Dodaj do ulubionych

"Terapia" - brak snu :)

26.06.05, 10:13
Cześć!

Planuję wypróbować terapię polegającą na nie spaniu przez minimum 3 dni. W
moim przypadku chyba nie będzie to trudne, bo i tak zmuszam się do spania i
raczej leżę półprzytomna niż śpię. Teraz jednak mam zamiar w ogól się nie
kłaść do łóżka przez trzy doby: intensywnie pracować, coś robić itp. Miała
już kiedyś takie ciągi (studia, praca), ale jeszcze nigdy nie praktykowałam
tego w celach leczniczych ;). Co myślicie? Spróbować? Może po tych trzech
dobach padnę trupę, a jak wstanę, to będzie lepiej?! Czy ktoś z Was czegoś
takiego już próbował?

Pozdrawiam Wszystkich w niedzielny poranek :)!

Ria
Obserwuj wątek
    • euforyk Re: "Terapia" - brak snu :) 26.06.05, 10:17
      jeszcze niejedz i nie pij, i czekaj na wizje. To ona nada ci twoje indiańskie imie.
      • ria2 Re: "Terapia" - brak snu :) 26.06.05, 10:21
        Euforyk, właśnie o to mi chodzi ;). Uśmiercić się siłą własnej woli, ale byłaby
        jazda. Jadę do Tybetu - chyba tam tego uczą, nie?! Indianie i wizje, to trochę
        za mało. Już mnie to tak nie kręci.
        Ria
        • shangri-la Re: "Terapia" - brak snu :) 26.06.05, 12:45
          Osobiście nie radzę...sen jest doskonałym lekarstwem dla umysłu. Przez dwa
          miesiace niemal nie sypiałam a dokładnie 2-3 godzin na dobę....nie czułam wcale
          zmęczenia, ale mój mózg rozpaczliwie wołał HELP, więc poszłam wreszcie po
          prochy. Dlatego radziłabym Ci raczej wdrożenie sie do uregulowanego trybu życia
          z odrobiną wysiłku fizycznego i racjonalnym odżywianiem a stosowanie takich
          drastycznych terapii pozostaw fanatykom itp odbiegajacym od normy, niech sobie
          odbiegaja dalej...Ty przeciez chcesz WRÓCIĆ....chyba , że się mylę?:)
          Pozdrawiam:)
    • awanturka Re: "Terapia" - brak snu :) 26.06.05, 13:08
      W głebokich depresjach deprywacja snu bywa stosowana pod kontrolą lekarza i na większość osób z depresją działa pozytywnie, tzn pozwala im się lepiej poczuć przez parę kolejnych dni. Niestety sfekt jest przemijający, ale dla niektórych w przewlekłej , głębokiej depresji to i tak dużo - poczuć, że MOŻe być lepiej.

      Wiem, że to działa skutecznie przy depresjach endogennych. Przy nerwicy deprywacja snu przeważnie nie działa albo może stan pogorszyć.

      To tak gwoli informacji.

      Z opisu wynika, że nie jesteś w głębokiej depresji (jesteś w stanie pracować) więc raczej to chyba nie ma sensu. awanturka
      • ria2 Re: "Terapia" - brak snu :) 26.06.05, 14:57
        Cześć Awanturko! Dziękuję za informację. Przyznam, nie wiedziałam, że tę
        terapię stosuje się tylko w głębokiej depresji.

        Masz rację, moja depresja nie jest głęboka, bo nie leżę cały dzień jak mumia
        (tylko okresami). Niemniej nie mogę jeść, spać, ciągle chce mi się płakać (albo
        płaczę, jak nikt nie widzi) i marzę - kilka razy dziennie - o podciąciu sobie
        żyły. Tylko praca pozwala mi o tym wszystkim zapomnieć - to jedyny, działający
        jeszcze, "odurzacz". Myślałam, że jak się zmęczę fizycznie (tą świadomą
        rezygnacją ze snu), to choć 1/2 dni będę miała lepsze samopoczucie. To
        właściwie tyle. Tonący nawet brzytwy się chwyta - jak to się mówi. Nerwicy nie
        mam, więc może warto spróbować?

        Ria
        • tananek Re: "Terapia" - brak snu :) 26.06.05, 15:24
          witaj
          z tego co piszesz ze to wynika ze z jednej skarajnosci w druga chcesz przejsc
          (depreja dwubiegunowa?) nie radze jedynym i najlepszym jak dotad
          (udokumentowanym) sposobema na depresje sa leki plus psychoterapia najlepiej
          poznawczo-bechawioralna
          powodzenia
    • mskaiq Re: "Terapia" - brak snu :) 26.06.05, 16:13
      Co Twoim zdaniem zmieni w Tobie nie spanie przez trzy dni. Twoj problem ze
      spaniem bierze sie z tego ze cala Twoja emocjonalnosc jest naladowana
      negatywnie.
      Gdybys zaczela ladowac sie pozytywnie wtedy wrocilby sen. To wymaga przelamania
      Siebie, uwierzenia w to ze mozesz pokonac depresje. W tej chwili o Tobie
      decyduja uczucia takie jak zmeczenie, zniechecenie, bezndziejnosc itp. Zamiast
      ulegac tym uczuciom musisz sie kierowac rozsadkiem, robic to co Ci dyktuje
      rozum.
      Serdeczne pozdrowienia.
    • busho sen jest najlepszy na wszystko 26.06.05, 17:28
      ja polecam coś wręcz odwrotnego: melatonina 1mg o stałej porze przez kilka dni,
      coś na uspokojenie, np. kalms, i długi sen, najlepiej jak z czasem przed
      północą idziemy spać, najlepiej byłoby iść spać najwcześniej, jak można,
      czasem się wybudzam o 6 rano i potem znów zasypiam drugim mocnym snem, wtedy
      coś się śni, polecam, sen jest najlepszy na wszystko, brak snu oznacza chorobę.
    • karioke_1 Re: "Terapia" - brak snu :) 26.06.05, 23:06
      Tak jak pisali tu inni - brak snu to pogłębianie choroby. Nie śpię już w ogóle
      od prawie 3 miesięcy - najwyżej trzy do półtorej godziny. Dla mnie się to
      skończyło próbą samobójczą. Nieudaną, niestety. A to jest jeszcze większa
      porażka niż życie z depresją.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka