o-ren_ishi
29.06.05, 22:15
..sie zaczyna.
Wakacje.
Czekalam nanie przez caly rok, a teraz sie boje, ze zamiast komfortu, bedzie
dyskomfort i to psychiczny.
Znajomi wyjezdzaja robic za granice, a ja to mam w dupie.
Bede siedzec, az sobie cos wykombinuje.
Narazie spie po 14 godzin na dzien i wszystko mam w dupie.
Dupa.dupa.dupa. Lub jak pisal Gombrowicz "gowno.gowno.gowno".
Nadal jednak wierze, ze zycie czyms mnie zaskoczy (?).
A jednak..moze ksiazeta na bialych rumakach nie wygineli razem z dinozaurami?
Sia..la..la...
Ding.Dong? Czyzby dzwon zygmunta mial zaraz uderzyc o bruk?