Dodaj do ulubionych

PARTNERZY OSOB Z DEPRESJA - odezwijcie sie !!!!

11.07.05, 17:07
Sama pare tygodni temu zalozylam watek, w ktorym pisalam, ze moj maz mnie nie
rozumie ( nie mnie , raczej mojej depresji ). Dzisiaj przegladalam sobie
poprzednie watki i znalazlam taki : "jak zyc z depresyjnym ?". Ale prawie
zaden partner/maz/zona osoby dotknietej depresja sie nie odezwal. To
zrozumiale, ze osoby zdrowe tego forum nie odwiedzaja, wiec moze Wy, drodzy
forumowicze , namowicie waszych partnerow do wypowiedzi.

Zalezy mi na tym, bo miedzy mna a moim mezem jest coraz gorzej. Przy czym ja
go rozumiem, ze to nielatwo znosic moje hustawki nastrojow, brak ochoty na
cokolwiek,placze bez powodu, itd. A kiedy widze, ze on to coraz gorzej
toleruje, ja sie coraz gorzej czuje, bo sie boje, ze ode mnie odejdzie. I
powstaje bledne kolo.
Obserwuj wątek
    • ptasiara Re: PARTNERZY OSOB Z DEPRESJA - odezwijcie sie !! 11.07.05, 18:27
      coz.. to co napiszę pewnie nie będzie optymistyczne.. mój związek sie po prostu
      rozpadł.. mój mąż miał- ma depresję- w takich sytuacjach nasze problemy
      wychodzą z ukrycia i potem nie wiadomo kto ma depresję- cholernie zaraźliwa
      choroba:(- leczył się, brał rózne leki- uciekał w swój świat- ja zostałam sam z
      dziećmi- koszmar którego nikomu nie życzę- miałam dość jego zachowań,
      balansowania na granicy dwóch swiatów- on sam w końcu wybrał- odszedł- bierze
      leki, ale nie chodzi na psychoterapię. Dla wszystkich dookoła potrafił być
      bardzo miłym człowiekiem -dla rodziny go nie było- przychodził i leżał, spał
      brał leki nasenne i ciagle był zmęczony-nic go nie interesowało- wiem wiem .
      powiecie choroba- ja powiem choroba, ale cięzko zyc z taka osoba- nic nie bylo
      pewne- jak się zachowa, czy zrobi coś ,czy też wycofa się z życia-ja starałam
      się wspierałam jak umiałam, wierzyłam pilnowałam by brał leki i chodził na
      psychoterapię- i nic fiasko- zyczę duuużo szczęscia.
    • drugi_biegun Re: PARTNERZY OSOB Z DEPRESJA - odezwijcie sie !! 11.07.05, 19:12
      deirdra napisała:

      > Zalezy mi na tym, bo miedzy mna a moim mezem jest coraz gorzej. Przy czym ja
      > go rozumiem, ze to nielatwo znosic moje hustawki nastrojow, brak ochoty na
      > cokolwiek,placze bez powodu, itd. A kiedy widze, ze on to coraz gorzej
      > toleruje, ja sie coraz gorzej czuje, bo sie boje, ze ode mnie odejdzie. I
      > powstaje bledne kolo.

      ja Ci nie pomogę, bo u mnie było tak, ze mi ZALEŻAŁO aby mój mąż odszedł ode
      mnie bo w nim upatrywałam jednego ze źródeł moich depresji i wahań nastroju a
      przede wszystkim MOICH ŁEZ.
      to ja już go przestałam nie tylko tolerować, ale wprost nie wyobrażałam sobie
      dalszego życia razem.i pomimo tego, że wiele lat już upłynęło od naszego
      rozejścia i niejeden "dołe" potem miałam, to jednak tej mojej decyzji o
      rozstaniu nigdy nie pożałowałam.pożałowałam za to nie raz, że ...nastąpiła ona
      o wiele lat za późno.
      ale to nie jest cała prawda.
      całej prawdy nigdy się już nie dowiem,bo ...nie ma możliwości przeżyć "innego
      wariantu". "inny wariant" to już tylko moje imaginacje byłyby
    • kropla_beskidu Re: PARTNERZY OSOB Z DEPRESJA - odezwijcie sie !! 11.07.05, 21:33
      Do świata osoby z depresją nigdy wejść nie można.. W tym świecie można być
      tylko gościem.. Nauczyłam się tego.. Nauczyłam się obserwować relacje z
      zewnątrz..

      Trudno tak.. razem być..

      Buziaczki Kochane..
      • drugi_biegun Re: PARTNERZY OSOB Z DEPRESJA - odezwijcie sie !! 12.07.05, 09:29
        kropla_beskidu napisała:

        > Do świata osoby z depresją nigdy wejść nie można.. W tym świecie można być
        > tylko gościem.. Nauczyłam się tego.. Nauczyłam się obserwować relacje z
        > zewnątrz..
        >
        > Trudno tak.. razem być..
        >
        > Buziaczki Kochane..

        masz rację Kroplo_beskidu

        depresyjnym też jest trudno wejśsć do świata NORMALNYCH.

        ja też musiałam się nauczyć obserwować te relacje z zewnątrz

        od paru dni np. próbuję zrozumieć NORMALNEGO sąsiada, który cały dzień trzyma
        na smyczy parotygodniowego szczeniaczka, zeby ten przez luki w ogrodzeniu nie
        wybiegł na ulicę. i wszystko byłoby dla mnie OK gdyby nie rozpaczliwe
        szczekanie tego psiego malca, że taki system "ochrony" jego życia wcale mu nie
        przypadł do upodobania. raz zwrócilam NORMALNEMU sąsiadowi uwagę, ze te załosne
        szczekanie kładzie się smutkiem na mojej duszy, ale...po dniu przerwy
        szczeniaczek znowu na uwięzi jest.
        świat NORMALNYCH bywa bardzo nieempatyczny nie tylko dlaaa depresantów.
        • deirdra Re: PARTNERZY OSOB Z DEPRESJA - odezwijcie sie !! 12.07.05, 19:13
          No coz ,mnie tez sie tak wydaje, ze moj maz bardzo moja depresje poglebia.
          Ile lat Ci zajelo, zeby zrozumiec, ze musisz odejsc , zeby nie zwariowac ?
          Jak przezylas rozejscie sie, rozwod, itd. ? Czy po rozstaniu z nim zalozylas
          nowy zwiazek ?
          Fakt, ze depresje mialam, gdy go poznalam, wiec on mnie w nia nie " wpedzil".
          Ale wtedy , w porownaniu z tym co jest dzisiaj,mialam / miewalam lekkie stany
          depresyjne , ale nie taki totalny dol jak teraz.
          • rumiankowa Re: PARTNERZY OSOB Z DEPRESJA - odezwijcie sie !! 13.07.05, 13:02
            Twoj "dol" jak najbardziej mogl sie z czasem poglabiac i niekoniecznie musialo
            to miec zwiazek z mezem - tzn. chcroba postepuje niezaleznie od meza. Czy on
            tam swoje doklada i jak na Ciebie wplywa to tylko Ty wiesz.
            Jasne, ze partnerzy notorycznych depresyjniakow zle to znosza i b. to wplywa na
            calosc zwiazku. Pytanie - jak powaznie podchodzisz do leczenia, ile naprawde
            wkladasz w to wysilku i czy chcesz wyzdrowiec dla siebie czy dla ratowania
            zwiazku?
          • drugi_biegun Re: PARTNERZY OSOB Z DEPRESJA - odezwijcie sie !! 13.07.05, 22:15
            deirdra napisała:

            > No coz ,mnie tez sie tak wydaje, ze moj maz bardzo moja depresje poglebia.
            > Ile lat Ci zajelo, zeby zrozumiec, ze musisz odejsc , zeby nie zwariowac ?

            czy ja nie zwariowałam zanim odeszłam?
            ano najpierw zwariowałam a potem odeszłam, aby nie wariować już więcej z jego
            powodu.
            aaa moje odejście zajęło mi w sumie 16 lat
            16 straconych bezpowrotnie lat
            jeszcze dziś tych straconych lat czasem żałuję, choć minęło od odejścia lat też
            16


            > Jak przezylas rozejscie sie, rozwod, itd. ?

            dzień rozwodu zaliczam do jednych z najszczęśliwszych dni w moim życiu

            Czy po rozstaniu z nim zalozylas
            > nowy zwiazek ?

            niestety, nie
            miałam inne priorytety
            przede wszystkim wychodzenie z depresji i uzależnienia emocjonalnego od ex
            udało się, przede wszystkim to drugie
            jestem WOLNA!!!

            > Fakt, ze depresje mialam, gdy go poznalam, wiec on mnie w nia nie " wpedzil".
            > Ale wtedy , w porownaniu z tym co jest dzisiaj,mialam / miewalam lekkie stany
            > depresyjne , ale nie taki totalny dol jak teraz.

            chybaa ja też miałam młodzieńcząa depresję, ale....były inne powazniejsze powody
            moich wahliwych nastrojów
            tylko, ze wtedy, prawie 40 lat temu, nikt takimi sprawami jak moje problemy
            emocjonalne się nie zajmował-szkoda wielka dla mnie i moich dzieci
        • zyrafa46 Re: PARTNERZY OSOB Z DEPRESJA - odezwijcie sie !! 24.07.05, 15:18
          Wstęp MONTY ROBERTS. Tytuł: "ZAPOMNIANY JĘZYK PSÓW Jak zrozumieć najlepszego
          przyjaciela człowieka" Autor(ka) JAN FENNELL

          Poradź swojemu sąsiadowi zakup powyższej książki. Uszczęśliwi tym samym: psa,
          siebie oraz Ciebie.
          Pozdrawiam, Żyrafa

          A może chcesz kotka? Łazi za mną jak piesek, jest rudy i mało jeszcze umie.
          Jednak szybko się nauczy. Jeśli nie chcesz rudego - są inne. Moja ulubienicą
          jest (choć nie łazi za mną) Łysy szczurek. Małe to, malusieńkie, prawie łyse,
          szyjka cieniutka - za to USZY. Najpierw widać te USZY a potem skromną, maleńką
          ale dobrze nabitą resztę :-).

          A może da się temu sąsiadowi podłączyć jakiś kabelek? Przygotuj "pole
          operacyjne": Uśmiechaj się do niego jakgdyby nic. Jak już będzie "dobry" -
          szybki manewr z kabekliem +______+

          Pozdrawiałam już?? To nic. Jeszcze raz można ;-)
          Żyrafa
          • zyrafa46 Do Danuśki 24.07.05, 15:25
            Poprzedni mój post (OCZYWIŚCIE :-((( źle się uplasował) dot. psa i ... jest do
            Ciebie Danuśka :-) (oczy mi sie zacinają, muszę walić pełną parą, żeby wyszły)
            Żyrafa
    • mskaiq Re: PARTNERZY OSOB Z DEPRESJA - odezwijcie sie !! 13.07.05, 17:02
      Wedlug mnie jestes w stanie pokonac w Sobie te hustawki nastrojow. Takie
      hustawki nastrojow biora sie z tego ze Twoje cialo jest bardzo zaniedbane,
      bardzo emocjonalne.
      To mozna zmienic, sprobuj codziennie wychodzic na spacer i przestan pic alkohol.
      Zobaczysz olbrzymia roznice.
      Pisalas kiedys ze Twoj Maz nie lubi Twojego smutku, Twojej negatywnosci. Czy Ty
      to lubisz?
      Smuteku i negatywnosci mozna sie pozbyc. Tego nie wyleczysz lekami, to sa
      problemy psychologiczne. Wszystko co musisz robic to walczyc o pozytywne
      myslenie, nie dopuszczac do Siebie zlych mysli.
      Wspomialas ze boisz sie ze mozesz stracic Meza, On z kolei boi sie ze jak
      zacznie akceptowac Twoja depresje to automatycznie sam sie jej nabawi. Mysle ze
      ma wiele racji.
      Serdeczne pozdrowienia.
      • kropla_beskidu Re: PARTNERZY OSOB Z DEPRESJA - odezwijcie sie !! 17.07.05, 23:36
        Dla mnie, dobrym sposobem na odreagowanie są słowa... Tworzę.. Wiersze.. Prozę..
        Tworzę po cichu.. Nie przeszkadzam nikomu.. Depresja drugiej strony nie widzi..
        Nie słyszy, kiedy piszę.. Wtedy obydwoje jesteśmy spokojni... A ile w tych
        słowach ekspresji.. Ile duszy.. Kochane może Wam tu coś zamieszczę..? Na pewno
        coś lubicie poczytać..

        Cieplutko pozdrawiam
        • danuski Re: PARTNERZY OSOB Z DEPRESJA - odezwijcie sie !! 18.07.05, 06:31
          kropla_beskidu napisała:

          > Dla mnie, dobrym sposobem na odreagowanie są słowa... Tworzę.. Wiersze..
          Prozę.
          > .
          > Tworzę po cichu.. Nie przeszkadzam nikomu.. Depresja drugiej strony nie
          widzi..
          >
          > Nie słyszy, kiedy piszę.. Wtedy obydwoje jesteśmy spokojni... A ile w tych
          > słowach ekspresji.. Ile duszy.. Kochane może Wam tu coś zamieszczę..? Na
          pewno
          > coś lubicie poczytać..
          >
          > Cieplutko pozdrawiam

          kroplo_beskidu
          jaaa lubię coś przeczytać...poza postaami na forum też.
          może cośs tu zamieścisz ze swojego pisania?
          to prawda, że "depresja drugiej strony nie widzi", aaale...gdzieś tam, w
          zakamarkach pamięci, ta druga strona jest i "odzywa się" ww najmniej
          oczekiwanej chwili pod wpływem....nawet wiersza,miłego przypadkowego gestu
          ręki, czułego słowa,drobnej uprzejmości aa przede wszystkim przyjacielskiej i
          życzliwej uwagi skierowanej na osobę z poczuciem osamotnienia "w dołku"
          pozdrawiam serdecznie
          • kropla_beskidu Re: PARTNERZY OSOB Z DEPRESJA - odezwijcie sie !! 22.07.05, 15:22
            To fragment mojej twórczości.. Te słowa pomagają.. Wtopcie się w nie...
            Buziaczki Kochane... Miejcie nadzieje i uśmiech...


            ###
            Boisz się mnie
            Boisz się Jego
            Boisz się nas obydwu
            Ale ja nie gryzę
            Ja Cię potrzebuję
            Potrzebuję Cię
            Nie wiem do czego
            Ale tak jest mi łatwiej
            Myśleć, że się mnie boisz


            ###
            Byłeś tu wczoraj
            Sam
            Jak zawsze uśmiechnięty
            czarujący
            trochę wystraszony
            Sam
            Patrzę na Ciebie
            I widzę go
            Jak zawsze uśmiechnięty
            czarujący
            trochę wystraszony
            Sam
            Mdleję na Twój widok
            szukasz go we mnie
            widzisz go
            młody, niewidzialny,
            nieosiągalny
            Złap go - mówię
            Ale Ty go tylko widzisz...


            ###
            Cisza
            Jest największą nagrodą dla nas
            Cisza
            Co to właściwie znaczy
            Cisza
            Kocham ją


            ###
            Ona nie rozumie mojej nadwrażliwości
            Nie starcza jej wyobraźni
            Żeby zobaczyć moje lęki


            ###
            kiedy na Ciebie patrzę
            przechodzi przeze mnie
            uczucie
            którego nie potrafię opisać,
            uczucie
            dzięki któremu czuję, że jesteś
            uczucie
            dla którego chcę obudzić się
            następnego dnia
            uczucie
            które mnie pożera
            całym sobą


            ###
            łza
            spływa mi po policzku
            kiedy na Ciebie patrzę
            łza
            która wie gdzie jest jej miejsce
            łza
            która wie dlaczego leci
            łza szczęścia
            leci dla Ciebie
            czeka aż Ty ją wytrzesz


            ###
            wilcze oczy głodne
            miłość
            szara sierść
            zmieniam drogę
            boki zapadłe łapy zmęczone
            biegną do ciebie
            stęsknione


            ###
            moje palce dotykają Cię...
            dotykają ciszy którą kochasz
            - którą nasiąkasz
            palce ciszy
            są wilgotne...
            wilgotne jak trawa po deszczu
            po którym czujesz że żyjesz
            że jesteś kroplą porannej mżawki
            porannej kawy którą pijesz
            - którą karmisz mnie każdego ranka
            każdego rozchwianego wschodu
            rozchwianego dnia nocy
            dnia na moim niebie
            na naszym niebie


            ###
            czekam na Ciebie
            dniem i nocą
            spać nie mogę
            żyć nie chcę
            bez Ciebie...
            przychodzi sms...
            myślę, że to od Ciebie
            tak długo wyczekiwany
            wyproszony...
            z nadzieją powrotu
            pamięci ze strony Twojej...
            ale to nie od Ciebie...
            moja twarz posmutniała...
            zrobiła się cicha i nierzeczywista
            zabiła swoją radość.


            ###
            dzień...
            mija jak niespełniona
            rzeczywistość
            stoję w oddali
            jak nadzieja, której dotykasz
            stoję i krzyczę
            „Nie chcę tak”
            dzień...
            zatrzymał się kiedy odszedłeś
            minęło wszystko co piękne
            moja łza...
            nie płynie już
            moja ręka – w innym kierunku
            noc...
            już nie ta sama



            ps: Jeśli będziecie chciały zamieszczę coś jeszcze...pozdrawiam




    • smutas Re: PARTNERZY OSOB Z DEPRESJA - odezwijcie sie !! 23.07.05, 03:19
      Jak widze wiekszosc wpisow z obu stron barykady to plec piekna. Faceci chyba tu
      nie zachodza??
      Co do mnie wlasnie jestem po kolejnej- lub raczej w trakcie kolejnej klotni z
      moja depresyjno-anorektyczna zona. Nic wesolego. W jakis sposob oboje staramy
      sie nie rozwalic naszego zwiazku ale najmnieszy blad ktorej kolwiek ze stron
      wubucha jak Etna !! Trudno jest mi spojzec na samego siebie - zapewne wina po
      mojej stronie jest znaczna. Niestety te ataki depresji nie sa mi obojetne i nie
      dotykaja mnie bardzo gleboko, wowczas naczynia poloczone oboje popadamy w te
      sama niemoc. Ja moglbym nie wychodzic z domu i spac calymi dniami. Zona
      naczesciej siedzi w kacie modli sie o rychla smierc i placze. Wtedy tez mam
      ochote palnac sobie w leb. Zona nie przyjmuje nic co sie do niej mowi jedynie
      rozpamietuje zle chwile oraz, ze jedyna osoba ktora ja kocha to jej matka.
      Posadza mnie o ogladanie sie za innymi kobietami, zdrade - jak mozna sie
      domyslic sprawy lozkowe to historia i odlegle wspominie co jedynie wspiera te
      teorie.
      To co widze to partner nie jest w stanie pomoc osobie w depresji, gdyz ta widzi
      w nim wroga atakujacego jej wolnosc. Bez dobrego terapeuty szans nie widze.
      • danuski Re: PARTNERZY OSOB Z DEPRESJA - odezwijcie sie !! 23.07.05, 09:00
        smutas napisał:

        > Bez dobrego terapeuty szans nie widze.

        a czemu jeszcze żona nie ma dobrego terapeuty?
        jakie są OBIEKTYWNE przeszkody, aby dobry terapeutą zajął się żoną i waszym
        związkiem?
        czy nie jest już tak, ze TERAZ i TY potrzebujesz terapeuty?
        • smutas Re: PARTNERZY OSOB Z DEPRESJA - odezwijcie sie !! 24.07.05, 05:33
          Od konca - masz racje ja tez potrzebuje terapeuty i pare kilo zoloft'u prozac'u
          czy co tam jeszcze.
          odpowiedz na pytanie pierwsze: nie mieszkamy w Polsce a Zona slabo zna jezyk
          tubulczy, o polskiego lekarz trudno a nadomiar zlego w Kraju pracy nie ma wiec
          i wracac jakby nie ma po co :-(((
          pzdrw smutas
          • mussli Re: PARTNERZY OSOB Z DEPRESJA - odezwijcie sie !! 26.07.05, 11:17
            jestem partnerka chłopaka z depresją

            nie umiem mu pomoc.
            zyjemy z tym juz 3 lata.
            pisałam juz tu kiedys, niewiele pomoglam, moze sprobuje jeszcze raz.
            1. moj ukochany od 2 lat chodzi regularnie do psychiatry, bierze leki. to nie
            pomaga. co robic? zmienic lekarza?
            2. czym jest psychoterapia?
            3. moj chlopak ma fobie spoleczna. jak z tym zyc i funkcjonowac? jak pracowac?
            czy ja mam wyciagac go z domu? jak, skoro on sie boi ludzi?

            chetnie porozmawiam z osobami o podobnych problemach.
            ciezko mi tak zyc, ale ja nie chce odejsc. on tez nie.
            • danuski Re: PARTNERZY OSOB Z DEPRESJA - odezwijcie sie !! 03.08.05, 17:45
              mussli napisała:

              > jestem partnerka chłopaka z depresją
              >
              > nie umiem mu pomoc.
              > zyjemy z tym juz 3 lata.
              > pisałam juz tu kiedys, niewiele pomoglam, moze sprobuje jeszcze raz.
              > 1. moj ukochany od 2 lat chodzi regularnie do psychiatry, bierze leki. to nie
              > pomaga. co robic? zmienic lekarza?

              moja pierwsza depresja też trwała 3 lata
              zmianaa lekarzy i leków nie pomagała
              ale też były to czasy, kiedy "psychicznym" nikt się specjalnie nie przejmował-
              nawet lekarz.leczenie wtedy było ...dać zamulacz i niech siedzi sobie na rencie.
              nawet prywatne wizyty ograniczały sie do wypisywania kolejnej recepty, a
              psychoterapeuci byłi mniej dostępni niz recepty


              > 2. czym jest psychoterapia?

              jak sama nazwa wskazuje...

              > 3. moj chlopak ma fobie spoleczna. jak z tym zyc i funkcjonowac? jak
              pracowac?
              > czy ja mam wyciagac go z domu? jak, skoro on sie boi ludzi?

              nie miałam fobii społecznej i chciałam pracować
              no i pracowałam, choć ...droga do pracy byla jak przez mękę
              na samo wspomnienie...aale MUSIAŁAM pracować
              dzieci...co byłoby z nimi...



              > chetnie porozmawiam z osobami o podobnych problemach.
              > ciezko mi tak zyc, ale ja nie chce odejsc. on tez nie.


              po 3 latach...powinno już iść z górki...aa raczej wychodzić z dołka
    • carlabruni Re: PARTNERZY OSOB Z DEPRESJA - odezwijcie sie !! 31.07.05, 16:20
      mnie partner opuscił. co prawda było to po epizodzie depresyjnym, ale myśle, że
      bał się, że będą nawroty. widać to nie była prawdziwa miłość. pozdrawiam.
      • danuski Re: PARTNERZY OSOB Z DEPRESJA - odezwijcie sie !! 31.07.05, 16:57
        carlabruni napisała:

        > mnie partner opuscił. co prawda było to po epizodzie depresyjnym, ale myśle,
        że
        >
        > bał się, że będą nawroty. widać to nie była prawdziwa miłość. pozdrawiam.

        a moze jednak to była prawdziwa miłość?
        pełnaa poświęcenia?
        może nie chciał tobie wiązać przyszłosci z kimś, kto- być może-popadnie w
        nastepny okres (bo nie epizod) depresyjny?
        może tego, abyś nie cierpiała z nim razem...odciął więź was łączącą?
        alpiniści czasem tak robią...
        • carlabruni Re: PARTNERZY OSOB Z DEPRESJA - odezwijcie sie !! 02.08.05, 11:35
          Dla wyjaśnienia. To ja miałam depresje. Nie on. Pozdrawiam.
          • danuski Re: PARTNERZY OSOB Z DEPRESJA - odezwijcie sie !! 02.08.05, 11:43
            carlabruni napisała:

            > Dla wyjaśnienia. To ja miałam depresje. Nie on. Pozdrawiam.

            myślałam, ze dyskutujemy problemy PARTNERÓW osób z depresją a nie problemy osób
            z depresją
            • carlabruni Re: PARTNERZY OSOB Z DEPRESJA - odezwijcie sie !! 02.08.05, 11:46
              właśnie przedstawiam tutaj jaki on miał problem. problem był taki, że go to
              przerosło.
              • danuski Re: PARTNERZY OSOB Z DEPRESJA - odezwijcie sie !! 02.08.05, 11:50
                carlabruni napisała:

                > właśnie przedstawiam tutaj jaki on miał problem. problem był taki, że go to
                > przerosło.

                bo trudno być PARTNEREM osoby z depresją
                niektórych, a nawet chyba większość, te problemy przerastają
                a wtedy ich miłosć...okazuje się być nie na miarę problemów
                • carlabruni Re: PARTNERZY OSOB Z DEPRESJA - odezwijcie sie !! 02.08.05, 11:52
                  masz racje. tak z drugiej strony to wcale sie jemu nie dziwie. u mnie połowa
                  rodziny ma problemy neurologiczno depresyjne, ale nie o tym jest ten post.
                  pozdrawiam.
                  • danuski Re: PARTNERZY OSOB Z DEPRESJA - odezwijcie sie !! 02.08.05, 12:07
                    carlabruni napisała:

                    > masz racje. tak z drugiej strony to wcale sie jemu nie dziwie. u mnie połowa
                    > rodziny ma problemy neurologiczno depresyjne, ale nie o tym jest ten post.
                    > pozdrawiam.

                    ten post Twój jest troche i o tym też, bo...rodzina depresanta razem z nim
                    odczuwa negatywne skutki depresji (zwłaszcza dzieci depresantów) i ...też
                    zaczynają mieć problemy neurologiczno-depresyjne
                    • carlabruni Re: PARTNERZY OSOB Z DEPRESJA - odezwijcie sie !! 02.08.05, 14:33
                      może poprostu bał się, że sam wpadnie w depresje? czasem tak się zastanawiam. u
                      mnie ta choroba trwała tylko ok 6 mies. czasem jak każdy człowiek mam gorsze
                      dni. staram się jednak nie doszukiwać w nich depresji. trudno jest mówic o
                      jednodniowej depresji :-). pozdarwiam.
                      • mussli Re: PARTNERZY OSOB Z DEPRESJA - odezwijcie sie !! 03.08.05, 16:43
                        nikt nie odpowie na moje pytania???
                        :)
                        • kropla_beskidu Re: PARTNERZY OSOB Z DEPRESJA - odezwijcie sie !! 03.08.05, 18:29
                          Wejdź na swojego meila gazetowego.
    • lobita Re: PARTNERZY OSOB Z DEPRESJA - odezwijcie sie !! 04.08.05, 08:32
      Trudno jest pisać o życiu z człowiekiem depresyjnym ......
      Właściwie należałoby zapakować jedą torbę dla siebie , druga dla dziecka i
      pójść gdziekolwiek, byle dalej .....
      Z każdą chorobą można dać sobie radę, ale ta jest chyba najbardziej okrutna i
      egoistyczna. Mój mąż niszczy się sam. Nie będzie się leczył, bo lekarze są
      idiotami, nie weźmie lekarstw, bo prochy są szkodliwe ..... itd .......
      Przez długi czas niszczył też mnie, ale ja się odciełam od jego i jego choroby.
      Boli mnie jak na niego patrzę, ale muszę chronić siebie i dziecko.

      Moim największym pragnieniem, gdy patrzę na ukochanego faceta, który błędnym
      wzrokuem gapi się godzinami w ścianę jest to, żeby w końcu stał mi się obojętny.
      Moim największym przerażeniem jest to, że powoli właśnie taki się stanie, a
      najbardziej boję się dnia, kiedy przestanę czuć do niego cokolwiem poza
      litością - mimo, że to MNIE uratuje.

      Nie lubię ludzi z depresją - nawet jeśli zlinczujecie mnie za to co napisałam.
      Nie lubię ludzi, którzy sami się niszczą i którzy żyją nie widząc sensu swego
      życia. Czasem myślę, że może powinno być takie społeczne przyzwolenie na
      samobójstwo - nie masz po co żyć to nie żyj i nie zatruwaj.
      Przeżyłam śmierć bardzo mi bliskiego człowieka, teraz przeżywam depresję równie
      bliskiego mi człowieka i wierzcie mi !!!!!!! Oswojenie się ze śmiercią było dla
      mnie łatwiejsze.

      Pozdrawiam Was mimo wszystko pogodnie
      • euforyk Re: PARTNERZY OSOB Z DEPRESJA - odezwijcie sie !! 04.08.05, 08:39
        to choroba zakaźna
      • danuski Re: PARTNERZY OSOB Z DEPRESJA - odezwijcie sie !! 04.08.05, 09:04
        lobita napisała:

        > Trudno jest pisać o życiu z człowiekiem depresyjnym ......
        > Właściwie należałoby zapakować jedą torbę dla siebie , druga dla dziecka i
        > pójść gdziekolwiek, byle dalej .....
        > Z każdą chorobą można dać sobie radę, ale ta jest chyba najbardziej okrutna i
        > egoistyczna. Mój mąż niszczy się sam. Nie będzie się leczył, bo lekarze są
        > idiotami, nie weźmie lekarstw, bo prochy są szkodliwe ..... itd .......
        > Przez długi czas niszczył też mnie, ale ja się odciełam od jego i jego
        choroby.
        > Boli mnie jak na niego patrzę, ale muszę chronić siebie i dziecko.
        >

        byłam sama dla siebie partnerem osoby z depresją i wiem co czujesz.
        nie mogłam liczyć na wsparcie partnera, a nawet wprost przeciwnie-dokładał mi
        jeszcze do już istniejącego cierpienia nowych cierpień
        odejdź od Niego-ja odeszłam
        ale okazało się, że odejście fizyczne było o wiele prostsze niż "odcięcie"
        emocjonaalno-psychiczne
        zrb to-odejdź-póki masz jeszcze siły
        zrób to dla dobra swojego dziecka
      • hasanet Re: PARTNERZY OSOB Z DEPRESJA - odezwijcie sie !! 04.08.05, 10:51
        lobita napisała:

        > najbardziej boję się dnia, kiedy przestanę czuć do niego cokolwiem poza
        > litością - mimo, że to MNIE uratuje.
        Dlaczego _mnie_ kropisz wielkimi literami?
        asa
        • lobita Re: PARTNERZY OSOB Z DEPRESJA - odezwijcie sie !! 04.08.05, 14:09
          Bo z czasem staje sie sama dla siebie coraz ważniejsza
          • hasanet Re: PARTNERZY OSOB Z DEPRESJA - odezwijcie sie !! 04.08.05, 15:16
            Czuj ograniczenia.
            asa
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka