Dodaj do ulubionych

chyba mam depresję...

04.08.05, 22:55
nic mi się nie chce, nie mogę spać po nocach, czuję się źle, wszystko mnie
martwi, nic mnie nie cieszy. nikt mnie nie rozumie, wszyscy zarzucają mi
egoizm. nikt mnie nie wspiera, nikt mi nie pomaga. nie wiem, co mam robić...
Obserwuj wątek
    • anatemka Re: chyba mam depresję... 04.08.05, 22:57
      poczekaj na posta mskaiq
    • suchyxxx Re: chyba mam depresję... 04.08.05, 22:58
      Może to tylko chwilowe załamanie? Ile to już trwa i czy przeżywasz teraz jakieś zmartwienie? Może poprostu jest problem np. finansowy a jak minie to znowu będzie dobrze?
      • evangelion.girl Re: chyba mam depresję... 04.08.05, 23:01
        finansowy? niee, mam 14 lat i na razie mnie te sprawy nie dotyczą... trwa to od
        jakiegoś miesiąca... gdybym wiedziała, z jakiego to powodu, myślę, że już bym
        sobie z tym poradziła, ale to zaczęło się po prostu 'samo z siebie', niby
        wszystko jest ok - a jednak nie jest. jest ciężko...
        • suchyxxx Re: chyba mam depresję... 04.08.05, 23:04
          Hmm to możliwe że czasem będziesz miała takie złe dni bo wkońcu wchodzisz w wiek dojrzewania i uwierz mi ale to nie jest łatwe do przejścia ale nie martw się.Oczywiście choroba może się zawsze wziąć z nikąd ale lekami tego nie lecz,psychotropy beeee
          • evangelion.girl Re: chyba mam depresję... 04.08.05, 23:06
            myślę, że to nie to. leki bee? ale ja już sobie nie radzę, nie wiem, co mam
            robić.
            • suchyxxx Re: chyba mam depresję... 04.08.05, 23:09
              To idź do psychologa tylko najlepiej prywatnego i starszego.Zobaczysz że taki to wiele może dać bo ja np. ze swoją panią psycholog to dogaduję się świetnie (taka fajna babcia) :) Lepiej załatwiaj to psychologiem.Jeśli to rzeczywiście nic nie da to może wtedy leki dopiero ale sama zobaczysz e leki nie leczą do końca bo jak przestaje je się brać to wszystko wraca bardzo często.
            • hasanet Re: chyba mam depresję... 04.08.05, 23:09
              Nie dałoby się pogadać z kimś namacalnym?
              asa
              • suchyxxx Re: chyba mam depresję... 04.08.05, 23:11
                O właśnie.Musisz iśc do specjalisty czyli najlepiej do psychologa i on albo ona ci powie co robić.Zobaczysz jacy oni sa mili i uprzejmi.Mi się swoja babcia podoba:P
              • evangelion.girl Re: chyba mam depresję... 04.08.05, 23:13
                dałoby, nawet się pogadało, ale to nic nie dało. skończyło się na
                bezpodstawnych oskarżeniach (?) w moją stronę, ale dowiedziałam się również,
                że "uczucia innych ludzi mnie nie obchodziły". obiecano mi psychologa nawet,
                ale dopiero za miesiąc... a ja czuję się coraz gorzej.
                • suchyxxx Re: chyba mam depresję... 04.08.05, 23:17
                  Psycholog nie będzie nikogo oskarżał i zrozumie Ciebie.Na 100% nie będzie zły i nie będzie wypominał tego co Ty zrobiłaś/powiedziałaś złego.Poczekaj ten miesiąc,wiem że to długo ale co można zrobić? Może masz jakiś bliskich kolegów? Może wyjeżdżasz gdzieś na wakacje? Wyjazd pomoże ale powrót może być bolesny (wyjazd to taka odskocznia od problemów a potem jak się wraca to aż na płacz się zbiera)
                  • hasanet Re: chyba mam depresję... 04.08.05, 23:20
                    suchyxxx napisał:

                    > Może masz jakiś bliskich kolegów? Może
                    > wyjeżdżasz gdzieś na wakacje? Wyjazd pomoże ale powrót może być bolesny
                    (wyjaz
                    > d to taka odskocznia od problemów a potem jak się wraca to aż na płacz się
                    zbie
                    > ra)
                    Ludzie różnie reagują na powrót z wakacji. Niektórym robi dobrze.
                    asa
                • hasanet Re: chyba mam depresję... 04.08.05, 23:18
                  Rozmawiałaś z niewłaściwą osobą lub akuratną, ale w stanie wścieku
                  prowokowanego. Może z kimś innym albo tym samym, lecz inaczej?
                  asa
                  • evangelion.girl Re: chyba mam depresję... 04.08.05, 23:21
                    hmm, a u mnie wręcz przeciwnie, na samą myśl o wyjeździe zbiera mi się na
                    płacz. właściwie podczas samej rozmowy było ok, potem było (jest już gorzej).
                    nikt nie jest mi w stanie pomóc, chyba już tylko lekarz...
                    • hasanet Re: chyba mam depresję... 04.08.05, 23:27
                      evangelion.girl napisała:

                      > nikt nie jest mi w stanie pomóc, chyba już tylko lekarz...
                      Miedzy lekarzem a grabarzem jest pomimo wszystko pewna różnica.
                      asa
                  • suchyxxx Re: chyba mam depresję... 04.08.05, 23:21
                    U mnie zawsze doły i panika.Jakby mnie ktoś zabierał z raju do więzienia.
                    • suchyxxx Re: chyba mam depresję... 04.08.05, 23:24
                      Poczekaj na tego psychologa za wszelką cenę.Wydaje Ci się że nikt Cię nie lubi i nikt nie chce pomóc bo psychika coś lekko nawala.Pomyśl sobie że jeśli to choroba np. depresja to ona chce żebyś tak źle myslała i wydaje Ci się że jest źle a jest dobrze.
                    • evangelion.girl Re: chyba mam depresję... 04.08.05, 23:24
                      teraz trochę panikuję, bo od miesiąca najlepiej się czuję w swoim pokoju...
                      • evangelion.girl Re: chyba mam depresję... 04.08.05, 23:26
                        najgorsze jest to, że nie jestem w stanie sobie wytłumaczyć, że coś jest ze mną
                        nie tak. wydaje mi się, że po prostu tak jest, bo tak ma być i już tak
                        zostanie, bo czymś sobie na to zasłużyłam. nie szukam już pomocy u nikogo, bo
                        wiem, że jej nie otrzymam. nie wiem, jak wytrzymam ten miesiąc...
                        • hasanet Re: chyba mam depresję... 04.08.05, 23:35
                          evangelion.girl napisała:

                          > najgorsze jest to, że nie jestem w stanie sobie wytłumaczyć, że coś jest ze
                          mną
                          >
                          > nie tak. wydaje mi się, że po prostu tak jest, bo tak ma być
                          Mnie Twój stan wygląda na zwyczajną depresję.
                          > i już tak
                          > zostanie, bo czymś sobie na to zasłużyłam.
                          Choroby to nie plagi egipskie.
                          > nie szukam już pomocy u nikogo, bo
                          > wiem, że jej nie otrzymam. nie wiem, jak wytrzymam ten miesiąc...
                          Lekarz z pewnością przywróci Ci zdrowie.
                          asa
                      • suchyxxx Re: chyba mam depresję... 04.08.05, 23:26
                        Napewno nic się nie wydarzyło? Żadna napaść na Ciebie na ulicy? Żadne wyśmianie się? Też tak miałem ale po przezyciu czegoś niemiłego
                        • suchyxxx Re: chyba mam depresję... 04.08.05, 23:28
                          Zobaczysz jak psycholog pomoże.Jeśli wcale nic nie pomoże to może rzeczywiście leki? Ale z tym to zaczekaj bo te leki nie są takie super do końca,znaczy dają dużo ale jak pisałem,po odstawieniu często wszystko wraca co złe
                        • evangelion.girl Re: chyba mam depresję... 04.08.05, 23:28
                          nic z tych rzeczy... i właśnie najbliższe mi osoby, które wiedzą i widzą,
                          twierdzą, że nie mam powodów, żeby tak się zachowywać i jestem bee człowiekiem.
                          • hasanet Re: chyba mam depresję... 04.08.05, 23:31
                            Wybaczcie maluczkim, bo nie wiedzą, co czynią.
                            asa
                          • suchyxxx Re: chyba mam depresję... 04.08.05, 23:32
                            Pamiętaj żebyś nie gadała z kolegami na temat swojej choroby jeśli taką wykryje psycholog bo czasem koledzy potrafią być niemili i mogą uważać Cię za psychola z nożem w ręku a jak wiadomo tak nie jest.Poczekaj na psychologa i nie daj się.Nie bierz też narkotyków ani nie pij za dużo alkoholu bo wtedy to mogiła i koniec.
                            • evangelion.girl Re: chyba mam depresję... 04.08.05, 23:36
                              niee, koledzy niee... zgadza się, miałam krótki epizod z marihuaną, było
                              tragicznie. potem alkohol - jeszcze gorzej, aktualnie żadne używki nie wchodzą
                              w grę... nie wiem tylko, jak przetrzymam ten miesiąc... (chyba się powtarzam)
                              • suchyxxx Re: chyba mam depresję... 04.08.05, 23:40
                                nie szkodzi że się powtarzasz bo ja robię to często.Musisz czekać.Są wakacje i wyjdź z pokoju.Siedzenie w pokoju może przynieść ulgę chwilami ale to ucieczka.Musisz wyjść
                                • evangelion.girl Re: chyba mam depresję... 04.08.05, 23:42
                                  dzisiaj wyszłam aż dwa razy. pierwszy - oczywiście zarzuty (rodzina), drugi -
                                  koledzy i było ok. wróciłam ja i smutek wrócił do mnie.
                                  • suchyxxx Re: chyba mam depresję... 04.08.05, 23:44
                                    Psycholog będzie pewnie chciał przeprowadzić chociaż jedno spotkanie z rodzicami i z Tobą oczywiście a wtedy psycholog już powie rodzicom żeby nie krzyczeli na Ciebie i nie mieli pretensji.Zobaczysz będzie dobrze a napewno lepiej niż teraz
                              • hasanet Re: chyba mam depresję... 04.08.05, 23:43
                                evangelion.girl napisała:

                                > nie wiem tylko, jak przetrzymam ten miesiąc... (chyba się powtarzam)
                                Każdy wraca do tego, co go boli.
                                Niedawno ktoś na Forumie radził, że aby przyspieszyć bieg czasu, trzeba w ogóle
                                go nie popędzać, a najlepiej zapomnieć o jego upływie.
                                asa
                                • evangelion.girl Re: chyba mam depresję... 05.08.05, 00:57
                                  nie takie proste... ale dziękuję Wam za rozmowę, jestem wdzięczna, że
                                  poświęciliście swój czas.
                                  • hasanet Re: chyba mam depresję... 05.08.05, 01:01
                                    Wchodź na Forum, jeśli tylko przyjdzie Ci na to ochota. Tu zawsze się ktoś z
                                    przyjemnością Tobą zajmie.
                                    Pozdr
                                    asa
    • evangelion.girl Re: chyba mam depresję... 05.08.05, 01:40
      a myślałam "ten jeden topic i więcej mnie tu nie będzie". jednak będę wpadać
      częściej...
      • katakumby_mroku Re: chyba mam depresję... 05.08.05, 02:06
        Cóż oznacza to że coś jeszcze sprawia ci przyjemność a to doprawdy bardzo
        niepokojący objaw!
      • hasanet Re: chyba mam depresję... 05.08.05, 09:43
        evangelion.girl napisała:

        > jednak będę wpadać
        > częściej...
        To dlatego? Nie bój nic. Znajdzie się jakieś proste rozwiązanie.
        asa
    • zyrafa46 Re: chyba mam depresję... 05.08.05, 01:52
      evangelion.girl, Pozdrawiam Cię i ja
      stara Żyrafa
      • evangelion.girl Re: chyba mam depresję... 05.08.05, 01:59
        pozdrawiam również, dzięki.
        BTW obserwuję Cię ;) (forum Zdrowie)
    • marenta Re: chyba mam depresję... 05.08.05, 01:59
      i ode mnie pozdrowienia
      • evangelion.girl Re: chyba mam depresję... 05.08.05, 02:00
        i ja też się dołączę
        • googoo3 Re: chyba mam depresję... 05.08.05, 02:08
          Ty dziecko nie masz depresji - tylko zły nastrj po odstawieniu używek.
          I przestań przychodzić na to forum bo depresja się indukuje.Najlepsze jest
          FORUM HUMORUM.Pozdrawiam.
          • evangelion.girl Re: chyba mam depresję... 05.08.05, 02:10
            też pozdrawiam. a jednak używek mi nie brakuje...
            • marenta na doła najlepszy jest 05.08.05, 02:11
              sen
              dobranoc
              • evangelion.girl Re: na doła najlepszy jest 05.08.05, 02:12
                jeszcze za wcześnie
              • katakumby_mroku Re: na doła najlepszy jest 05.08.05, 02:12
                Ale cieżką depresje leczy się m.in brakiem snu...
                • marenta Re: na doła najlepszy jest 05.08.05, 02:14
                  żeby się potem smaczniej spało
                  • evangelion.girl Re: na doła najlepszy jest 05.08.05, 02:14
                    aj waj, aj waj o spaniu już.
            • hasanet Re: chyba mam depresję... 05.08.05, 09:47
              evangelion.girl napisała:

              > a jednak używek mi nie brakuje...
              Rodzice dają Ci tyle pieniążków?
              asa
              • evangelion.girl Re: chyba mam depresję... 05.08.05, 11:31
                ups, chyba się źle wyraziłam...
                --
                ざんこく な てんし てえぜ
                the thesis of cruel angels
                • hasanet Re: chyba mam depresję... 05.08.05, 11:39
                  Teraz rozumiem.
                  asa
                  • suchyxxx Re: chyba mam depresję... 05.08.05, 14:09
                    No przecież działka marychy stoi po około 30-35 zeta a taka działka starcza na kilka wypaleń a jeśli pali kilka razy miesięcznie to z 60 zeta na 2 działki wystarcza a napewno poniżej 100.Chyba że bierze co innego:P
                    • evangelion.girl Re: chyba mam depresję... 05.08.05, 14:30
                      nic nie biorę :P
                      • suchyxxx Re: chyba mam depresję... 05.08.05, 15:24
                        No i dobrze,nic nie bierz.Wiesz znam przypadki chorych na depresję i lęki,co raz zapalili marychę i te problemy znikneły na stałe ale 90% tych osób nie może przestać tego palić.Poprostu tak uzależnia psychikę że potem jestes przekonany że musisz palić codziennie bo inaczej będzie źle.I tak jest potem bo bez tego psychika staje się pusta i czegoś brakuje i zaczyna się apatia.Lepiej nie próbuj bo obrzydliwe to jest-można się prawie zbełtać,niszczy płuca bo to dym i daje poczucie że jest to złoty środek na wszystko a tak nie jest.
                        • evangelion.girl Re: chyba mam depresję... 05.08.05, 16:05
                          wiem, to obrzydliwe. a mi nie pomogło...
    • joncia Re: chyba mam depresję... 09.08.05, 17:31
      Ja mam to samo.Moja przyjaciółka uważa że ja myślę tylko o sobie.Uważa,że inni
      mają gorsze problemy ode mnie
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka