Gość: narata
IP: 195.116.46.*
26.04.01, 12:24
Objawy: brak jakiejkolwiek chęci do zrobienia czegokolwiek, NIC nie cieszy
(podkreślam to , bo jeszcze pół roku temu byłam typem radosnego, pogodnego
człowieka), wykonanie jakiegokolwiek ćwiczenia to prawie wysiłek ponadludzki,
ale mimo to zmuszam się do spacerów, jeżdżę na rowerze, wiecznie ściśnięte
gardło i żołądek, przyklejony uśmiech do twarzy okrutnie męczy. Świat do
strawienia wydaje się tylko z bezpiecznej pozycji, tzn. pod kocykiem, sama w
domu. NIGDY wcześniej tak nie było. Dodam, życie uczuciowe bez wzlotów i
upadków, nic złego przez ostatnie 5 lat mi się nie przydarzyło. W pracy też OK.