Dodaj do ulubionych

To co mysle

20.08.05, 00:39
Choruje na depresje, chyba... tak powiedzial mi psychiatra u ktorego bylem,
ale on mowil to kazdemu... i dawal wszystkim ten sam lek CIPRAMIL

Lek czasami pomagal , czasami nie, moze dlatego, ze problem lezy w psychice,
a nie w biochemii. Odstawilem go 2 lata temu i niezauwazylem roznicy przed i
po.

Czasami czuje sie paskudnie. Mam wrazenie, ze ludzie gapia sie na mnie i mnie
wysmiewaja, sam uwazam siebie za osobe gorszej jakosci. Caly czas jestem
zmeczony, zniechecony wszystkim. Brakuje mi przyjaciol, mam ich, ale oni sa
wiecznie czyms zajeci, maja przeciez wlasne zycie. brakuje mi bliskosci,
tesknie za wszystkimi eksami.. bardzo tesknie... a ale one maja juz wlasne
zycie, odrebne

Czemu to wszystko pojawia sie gdy jestem w domu? Gdy tylko wyjade poza obreb
mojego miasta wszystko znika... przeprowadzka rozwiazaniem? - niemozliwe -
tragicznie boje sie jakichkolwiek zmian

co mam zrobic? Podciac sobie zyly? boje sie... moze nie smierci, tylko faktu
ze sam sobie odbieram zycie. Poza tym rodzina... zrobil bym jej krzywde... a
co by bylo jakby mi sie nie udalo? wstyd na calego...

Rodzice radza aby wybrac sie do psychiatry... znowu..., okej, pojde, ale do
ktorego. Nie chce znowu cipramilu. Nie chce znowu tabletek na rok lub dwa,
nie chce psychoterapii na 5 lat. chcialbym isc na impreze, byc usmiechniety,
chcialbym sie dobrze bawic, chcialbym aby mnie ludzie lubili, chcialbym aby
ktos mnie kochal tak na stale... ble... marudny jestem :)
Obserwuj wątek
    • seerena Re: To co mysle 20.08.05, 01:55
      Hmmmmm. Nie jestem psychologiem i się nie znam. Ale wydaje mi się, że lekarz
      lekarzowi nierówny, dobrze chyba poszukać polecanego specjalisty, na pewno mozna
      znaleźć takie informacje o polecanych terapeutach. Słyszałam że zły terapeuta
      może narobić więcej szkód niz pomóc. Może na takiego trafiłeś? A poza tym
      słyszałam, że leki tylko są wspomagające, wyleczyć czy też pomóc w uleczeniu
      może tylko psychoterapia, czasami wielomiesięczna.
      A dlaczego uważasz siebie za kogos gorszej jakości? Są ku temu obiektywne powody??
      Z przyjaciółmi to wiesz, czasami warto poszukac nowych, ja miałam podobnie,
      starzy przyjaciele się jakoś wykruszyli, i po prostu poszukałam nowych, takich
      którzy maja dla mnie czas, a ja dla nich :) Teraz mam wielu znajomych i kilku
      naprawde wspaniałych przyjaciół, to bardzo wazne, oni sa potrzebni jak
      powietrze, każdemu człowiekowi.
      Jeśłi jestes sam to pewnie że tęsknisz za byłymi, ja mam dokłądnie tak samo,
      czasami wspominam, próbuję dusic je w zarodku, często się udaje. Kiedys
      znajdziesz kogoś nowego :) Wtedy o tamtych zapomnisz.
      Dom musi Ci się jakoś kojarzyć ze złymi chwilami. Tak mi się wydaje. Może
      naparwdę mógłbyś się przeprowadzić? Ale po prostu w inne miejsce. Czasami to
      działa oczyszczajaco, "brudy" zostawiamy za sobą.
      To bardzo dobry powód, jak pomyślisz o pisaniu testamentu pomyśl od razu o
      swojej rodzinie i co oni będa przeżywać gdy zrobisz coś głupiego, u mnie to
      skótkuje w 100 procentach! Przeżyłam śmierć swojego taty i wiem jak jest to
      traumatyczne przeżycie, nikogo nie wolno skazywać na coś takiego. A jakby Ci sie
      nie udało to mógłbyś zostac kaleką a nie tylko się ośmieszyć, to zdecydowanie
      zły pomysł, mówię Ci.
      Jak chcesz to wyjdz i się uśmiechaj, lub ludzi to oni będą Cię lubić, rozejrzyj
      się za jakąś fajną dziewczyną :)
      Pzdr

    • mskaiq Re: To co mysle 20.08.05, 02:00
      Mysle ze brakuje Ci wiary w Siebie. Wcale nie jestes gorszy niz inni. To musisz
      Sobie udowadniac na kazdym kroku. Jestes w stanie zrobic kazda rzecz ktora
      chcesz i zrobisz to rownie dobrze jak inni.
      Musisz o to walczyc, tego nie zmieni lek bo to jest kwestia Twojej wiary ze
      jestes do niczego. Musisz to zmienic.
      Czujesz sie zmeczony, zacznij cwiczyc codziennie sport, moze byc bieg, rower,
      plywanie, itp. Wzmocnisz Siebie, nie bedziesz sie czul taki zmeczony i
      zniechecony wszystkim.
      Nie mysl rowniez o eksach, znajdz Sobie nowa dziewczyne. Mysle ze Twoja
      tesknota jest nie tyle za eksami co za miloscia.
      Dzialaj, nie boj sie ze moze sie nie udac. Jesli nawet cos nie wyjdzie to
      trzeba sobie wybaczyc, znalesc przyczyne dlaczego nie wyszlo (zawsze jest !!) i
      probowac ponownie az zrobisz to co Sobie zaplanowales.
      Serdeczne pozdrowienia.
      • zyrafa46 Re: To co mysle 20.08.05, 02:45
        A ja napiszę coś nietypowego i moze nie na temat. BNe bój sie (że tak powiem)
        ładnych dziewcząt (w sensie: eee, ona taka śliczna, ona nawet na mnie nie
        spojrzy, ona nie ... ) Tak myśli wielu chłopaków. A jeśli ta śliczna dziewczyna
        jest do tego nieśmiała a "z domu wie", że nie powinna pierwsza do chłopaka sie
        odzywać. Czy mam pisać dalej? Również kolegę, potem przyjaciela mozna "znależć"
        wśród "nieśmiałków". Tak głupio się wtrąciłam - nie na temat. Na temat nic zaś
        nie piszę, bo nic nowego ponad to co moi poprzednicy - nie wymyśliłam.
        Życzę powodzenia,
        Żyrafa
    • carlabruni Re: To co mysle 20.08.05, 10:07
      czasem mam tak samo jak Ty. nie mam tylko msli samobojczych. dawno już doszłam
      do wniosku, że brakuje mi poprostu tej drugiej osoby. mojej drugiej połówki,
      która jest gdzies daleko i nie wiem jeszcze gdzie ;-). zastanów się, może
      właśnie o to Tobie chodzi.
      PS. z tą zmianą miejsc to u mnie jest tak samo. jak jestem gdzies to jest ok.
      jak tylko zjadę na weekend do domu to czasem się zaczyna jazda. na szczęscie
      wiem czemu tak się dzieje, więc nie robię z tego większego problemu. całuje. pa.
      • hasanet Re: To co mysle 20.08.05, 11:43
        carlabruni napisała:

        > dawno już doszłam
        > do wniosku, że brakuje mi poprostu tej drugiej osoby. mojej drugiej połówki,
        > która jest gdzies daleko i nie wiem jeszcze gdzie ;-).
        Jesteś przekonana, że ktoś taki w ogóle istnieje?
        asa
        • carlabruni Re: To co mysle 20.08.05, 16:40
          myślę, że tak. ludzie mają oczywiście swoje przywary(ja też je mam). tak więc
          nie ma nikogo idealnego. myślę więc, że ta moja druga połowa gdzieś tam jest.
          • hasanet Re: To co mysle 20.08.05, 17:32
            Powodzenia!
            asa

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka