ogrom
23.08.05, 02:12
Napiszę pokrótce......
Jeśli ktoś jest katolikiem, ale wierzy że jak bedzie czynił dobrze to wsio
bedzie ok..... (wiem po sobie wtedy się czeka) to się grubo myli to raz.
dwa. moj mały epizodzik depresyjny był związany z kościołem i jego serzonymi
wartościami konkretnie z sexem po ślubie... moj facet chciał po ja przed ale
trza iśc na kompromis...... nie bede pisaął ile to trwało bo sie w koncu nie
doczekała,,,,,,, i się maxymalnie zezłosciłam - efekt deprecha!!!!
Przestrzegam ......... kij ma dwa końce. Jeśli ktoś wierzy w kościół i jego
niesamwitą wręcz magiczną moc to się może grubo pomylić!!!!
pozdrawima
Ola