Dodaj do ulubionych

Czego to mogą być objawy?

    • edytunia86 Re: Czego to mogą być objawy? 16.09.05, 12:52
      Nie będe pisała na forum dopuki nie będe wiedziała czego chce. Może
      potrzebuje czasu, żeby sobie to wszystko przemyśleć. Nie wiem tylko kiedy wróce
      na forum. Nie wiem czy to będzie dzisiaj,czy jutro czy też jeszcze inny dzień.
      • mskaiq Re: Czego to mogą być objawy? 17.09.05, 02:08
        Gdyby istnial Edytuniu lek na strach i smutek to nie byloby ludzi z depresja.
        Nie ma leku rowniez na milosc i radosc. To wszystko jest w nas. W kazdym z nas
        jest radosc i milosc i w kazdym z nas jest strach i smutek.
        Ja probuje zyc radoscia i miloscia, nie akceptuje strachu i smutku. Ten strach
        pzrzychodzi do mnie, smutek rowniez. Czasami jest bardzo trudno przelamac
        smutek, ale nie mozna go akceptowac, inaczej zostanie na stale w Tobie.
        Trzeba ciagle szukac radosci, a jest jej wokol Ciebie bardzo wiele. Musisz
        nauczyc sie cieszyc wszystkim wokol. Staram sie to robic, przejezdzajac przez
        miasto cieszy mnie jego piekno, kiedys bylo mi ono obojetne, nie widzialem go.
        Nie widzialem rowniez drzew, kwiatow czy ptakow. Dzisiaj to widze, wszystko
        przynosi radosc. Szukaj radosci Edytuniu.
        Serdeczne pozdrowienia.
        • miriam11 Re: Czego to mogą być objawy? 17.09.05, 07:24
          Edyta, mam do Ciebie prośbę: nie daj się zmanipulować. Oczywiście, że leki to
          nie wszystko - choćby dlatego tak często w leczeniu depresji łączy się je z
          psychoterapią, ale są bardzo ważne. Jeżeli mogą Ci pomóc to należy je brać, więc
          nie słuchaj tych oszalałych teorii psychopaty. Idź do lekarza. Jeśli lekarz
          uzna, że leki są Ci potrzebne, to je bierz. Tylko lekarz może zdecydować o tym,
          czy powinnaś brać leki czy nie!!!
          • edytunia86 Re: Czego to mogą być objawy? 17.09.05, 11:58
            Już raz sama odstawiłam lek przeciwdepresyjny ( bez uzgodnienia z tą lekarką ,
            która przepisała mi ten lek jak chodziłam do trzeciej klasy liceum, ponieważ
            byłam na początku płczliwa, a potem cała drżałam i miałam jeszcze gorsze
            nadciśnienie, a tak pozatym byłam senna, przysypiałam na lekcjach i to jescze
            chyba nie jest wszystko, ale o tym co jeszcze potem było wolałabym nie pisać na
            forum. Potem przez jakiś czas było lepiej, a conajmniej nie tak jak wtedy
            kiedy brałam ten lek. Teraz od 19 lipca znowu nie coś się we mnie dzieje, że
            jest mi smutno, a conajmniej nie jest tak jak było jescze 18 lipca. Nie wiem
            tylko dlaczego ta lekarka przepisała mi ten lek i nawet nie powiedziała mi co
            mi dolega i, że to jest lek przeciwdepresyjny i jak się nazywa ten lek.. Tylko
            powiedziała mi, że mogę mieć mniejszy apetyt i, że mogę być bardziej senna.
            Odstawiłam ten lek po niecałym miesiącu, ponieważ nie bardzo mogłam się wtedy
            skupić na nauce, albo się czegoś nauczyć. Teraz kiedy jak na razie nie chodze
            do szkoły jak już uda mi się przełamać strach i umówić się na wizyte u
            psychiatry jak się potwierdzą moje podejrzenia, że mam depresje i lekarz, albo
            lekarka mi przepisze jakieś leki to chyba już nie odstawie sama tych leków
            oczywiście jeżeli będe w stanie wytrzymać na tych lekach do następnej wizyty u
            psychiatry.Boję się tylko, żeby lekarz nie przepisał mi zbyt silnych leków.
            • miriam11 Re: Czego to mogą być objawy? 17.09.05, 12:07
              Dobranie dobrego antydepresantu może potrwać. Często lekarstwo, które jednemu
              pomaga, innemu szkodzi. Niestety w depresji lekarz działa trochę "na czuja".
              Jesli po leku czujesz się wyraźnie gorzej, powiedz o tym lekarzowi, on może
              zdecydować o zmianie leku. Natomiast nie odstawiaj sama bez uzgodnienia z
              lekarzem, OK? Tak samo jak nie próbuj sobie sama leków dobierać. Tutaj naprawdę
              może decydować tylko lekarz, ważne żebyś z nim współpracowała i nie wstydziła
              się powiedzieć, że jakiś lek na Ciebie nie działa albo działa źle.
              • edytunia86 Re: Czego to mogą być objawy? 17.09.05, 13:38
                Do tamtej lekarki u której byłam pierwszy już więcej nie nie chce iść. Jeżeli
                będe w stanie wytrzymać to co będzie się ze mną działo jeżeli mi lekarz
                przepisze jakieś leki to nie odstawie sama tych lekich. Raz już raz tak
                zrobiłam i na następny dzień bolałmnie żołądek i wymiotowałam. Dlatego już
                teraz jeżeli wytrzymam na tych lekach to sama ich nie odstawie. Bez względu na
                to powiedzą mi rodzice.
    • edytunia86 Re: Czego to mogą być objawy? 17.09.05, 15:54
      Jestem już po raz drugi w internecie na swoim laptopie. Może na reszcie będe
      mogła napisać coś na forum jak będe chciała. Może nareszcie nie będzie u mnie
      nerwowej atmosfery w domu przez to,że akurat jak ktoś jest na komputerze to
      akurat ktoś inny z mojej rodziny będzie chciał też coś innego zrobić na
      komputerze. Jestem otwarta na każde pytanie. Może też być jakaś odpowiedź.
    • edytunia86 SAMA JUŻ NIE WIEM JAK ZMIENIĆ TO CO CZUJE? 17.09.05, 17:08
    • edytunia86 Re: Czego to mogą być objawy? 17.09.05, 17:22
      Jeżeli ktoś chciałby do mnie mnie wysłać emaila to czekam na emaila.
      Mój email: edytunia86@gazeta.pl
    • edytunia86 Co za okropny smutek, nawet nie mogę się śmiać. 17.09.05, 19:05
      Nie potrafię się też cieszyć. Mam już dosyć tego co czuje.
    • edytunia86 MAM JUŻ TEGO WSZYSTKIEGO DOSYĆ. 17.09.05, 19:22
    • edytunia86 SAMA JUŻ NIE WIEM JAK ZMIENIĆ TO CO CZUJE. 17.09.05, 20:23
      CORAZ BARDZIEJ CZUJE, ŻE POWINNAM IŚĆ DO PSYCHIATRY, NIE WIEM TYLKO CZY TO
      JEST DOBRY POMYSŁ. BŁAGAM NIECH MI KTOŚ COŚ DORADZI. JEST TO DLA MNIE BARDZO
      WAŻNE.
      • blue_a Re: SAMA JUŻ NIE WIEM JAK ZMIENIĆ TO CO CZUJE. 17.09.05, 20:29
        Nie gniewaj się, ale się pogubiłam - już byłaś, czy nie?
        • joasia_23 Re: SAMA JUŻ NIE WIEM JAK ZMIENIĆ TO CO CZUJE. 17.09.05, 22:24
          Oczywiście ,że powinnas pójść. I to jak najszybciej !
          • edytunia86 Odpowiedź na odpowiedź joasi_23. 17.09.05, 22:44
            Ja taż tak myśle i nie tylko tak myśle, ale taż tak czuje,że powinnam pójść jak
            najszybciej.
            • blue_a Hmm 18.09.05, 00:17
              Nie jestem jasnowidzem, ale...czy Ty się uczysz do tej matury? Gadam jak stara
              ciotka ;)
    • edytunia86 Re: Czego to mogą być objawy? 17.09.05, 22:39
      Nie gniewam się. Raz byłam u psychiatry, ale to było jak chodziłam do trzeciej
      klasy liceum, ale wtedy byłam u tej lekarki nie dlatego, że miałam już wtedy
      podejrzewałam, że moge mieć depresje. Wtedy to się tak skończyła, że ta lekarka
      przepsała mi lek przeciwdepresyjny- Seranil, który mi nie pomógł.Po nie całym
      miesiącu odtawiłam ten i nigdy już więcej nie byłam u tej lekarki. Potem już
      nie byłam u żadnego psychiatry. O 2 czerwca jeżdże na terapie do
      psychoterapeutki. Zdecydowałam się na terapie nie dlatego,, że już wtedy
      podejrzewałam, że mam depresje, tylko dlatego, że nie radziłam sobie z innym
      problemem. Teraz z tym problemem chyba już sobie lepiej radze, ale od jakiegoś
      czasu podejrzewam ,że to może być depresja.
    • edytunia86 odpowiedź 18.09.05, 07:51
      Jeszcze na początku września jeszcze można było tak powiedzieć, ale teraz
      jeżeli zaglądam do książek, albo do zeszytów to nie wiele razy w ciągu dnia.
      Jakoś nie bardzo mogę się zmotywować do tego, żeby przygotowywać się do matury
      i do tego,żęby ją zdawać. Może gdyby nie to,że od tego roku szkolnego kierunek
      pracownik socjalny jest na wyższych uczelniach, a nie tak jak jeszcze w zeszłym
      roku szkolnym to bym nie myślqała o tym, żeby zdawać mature w przyszłym roku
      zdawać mature. Nie wiem czy coś z tego wyjdzie.
      • hasanet Re: odpowiedź 18.09.05, 22:12
        Jak nie wyjdzie, będzie problem. Gdy wyjdzie, będzie też.
        Nie wiem, co będzie większym problemem.
    • edytunia86 MAM TEGO DOSYĆ. 18.09.05, 14:53
      Od czwartku jak na razie udało mi się nie płakać, ale nadal jest mi smutno. Nic
      mnie nie cieszy, ani nie interesuje. Nie mam ochoty na rozmowe i na przebywanie
      z innymi. Nie mam ochoty na wychodzenie z domu. Jestem zmęczona. Nadal nie mam
      motywacji do tego, żeby się przygotowywać do matury i do tego, żeby zdawać
      mature w przyszłym roku.
      • mskaiq Re: MAM TEGO DOSYĆ. 18.09.05, 15:23
        Jesli chcesz pokonac to co sie dzieje z Toba, musisz kierowac sie rozsadkiem,
        nie uczuciami. Nie masz ochoty na wychodzenie z domu, rozsadek wskazuje ze
        powinnas, ze poczujesz sie lepiej kiedy bedziesz wychodzila.
        Nie masz ochoty na przebywanie z innymi czy na rozmowe. Przelam te uczucia,
        kiedy zaczniesz rozmawiac po pewnym czasie wroci satysfakcja. Kiedy bedziesz
        przelamywala zle uczucia, skierowane przeciwko Tobie to beda coraz slabsze,
        odejda. Ty sie im w tej chwili poddajesz tym uczuciom ktore sa przeciwko Tobie.
        Serdeczne pozdrowienia.
        • edytunia86 Odpowiedź 18.09.05, 15:37
          Myśle, że gdybym się poddawała temu co czuje to nie byłabym dzisiaj rano w
          Kościele, tylko lerzałam bym całymi dniami w łóżku i nie było mnie teraz na
          forum.
          • mskaiq Re: Odpowiedź 18.09.05, 16:25
            To dobrze ze ze przelmujesz te uczucia. Przelamuj wszystko co jest przeciwko
            Tobie. Dobrze ze nie lezysz calymi dniami w lozku i ze poszlas do kosciola.
            Sprobuj przelamywac niechec do rozmowy z innymi, a takze wybieraj usmiech
            zamiast placzu i smutku. To wszystko zalezy od Ciebie.
            Serdeczne pozdrowienia.
            • edytunia86 Re: Odpowiedź 18.09.05, 18:46
              Myślę, że nie tylko ode mnie to wszystko zależy. Gdyby moi rodzice chcieli
              znaeść chociaż 15 minut dziennie to myślę, że mogłoby być inaczej, ale oni nie
              zasze chcą mi poświęcić 15 minut dziennie i porozmawiać o tym o czym może ja
              bym chciała porozmawiać. Myślę, że nie bardzo mogę porozmawiać z rodzicami o
              tym wszystkim o czym chciałabym porozmawiać. Czasami łatwiej mi jest o czym
              porozmawiać z siostrami. Myślę, że bardziej mogę porozmawiać z siostrami, albo
              z terapeutką o tym co się we mnie dzieje, albo o swoich problemach. Nie wiem
              dlaczego tak jest, ale czasami czuje, że bardziej mnie rozumieją osoby
              duchowne, albo terapeutka. Brakuje mi kogoś takiego z kim mogłabym szczeże o
              wszystkim porozmawiać, kogoś kto był by blisko mnie kiedy tego potrzebuje,
              kogoś kto by mnie wspierałał w trudnych dla mnie chwilach.
              • hasanet Re: Odpowiedź 18.09.05, 22:18
                Pierdzielisz tu od Bóg wie kiedy. Idź już do tego klasztoru.
                • edytunia86 do hasanet 18.09.05, 23:15
                  Ładnie tak piasać o Bogu? Jestem Wrażąliwa na tym punkcie. Do tego, żeby
                  wstąpić do zakonu trzeba mieć powołanie.Więcej już na ten temat nie napisze.
                  • hasanet Re: do hasanet 18.09.05, 23:23
                    Bóg nie protestował. Ja mam powołanie..hm..z tym że do meskiego klasztoru, w
                    Lubiążu. Męski nie męski, co w kiecce to kobita, choć są wyjątki. Paru gości
                    tam żyje w REGUŁE MILCZENIA, żeby mnie tylko przyjęli, poza mury ogrodu nie
                    wytknę nosa.
            • edytunia86 Re: Odpowiedź 18.09.05, 18:49
              Pisze o tym nie dlatego, że mam o to żal do rodziców.
              • blue_a Re: Odpowiedź 18.09.05, 20:38
                Kurczę, Edyta...

                Rozmawiam z Tobą :) Chociaż Cię nie znam. Potraktuj mnie jak trochę starszą
                siostrę (moja s. ma to samo imię, co Ty).

                Miałaś imieniny przedwczoraj, prawda?

                Ściskam imieninowo i ... życzę wiary, że Twój stan będzie z czasem się
                poprawiał.

                Idziesz jutro do szkoły?


                • edytunia86 Re: Odpowiedź 18.09.05, 20:47
                  Nie obchodziłam imienin przedwczoraj. Imieny obchodze w grudniu, a urodziny w
                  październiku.
                  • blue_a Re: Odpowiedź 18.09.05, 20:56
                    Nieważne. Ale i tak dobrze Ci życzę, inaczej bym nie pisała.
                  • hasanet Re: Odpowiedź 18.09.05, 22:20
                    Październik zostaw dla innych. Plejady nie są dla Ciebie.
                • edytunia86 Re: Odpowiedź 18.09.05, 21:04
                  Dziękuje jeżeli. Chodzi o to czy ide jutro do szkoły to nie.
                  • blue_a Re: Odpowiedź 18.09.05, 21:06
                    Dlaczego?

                    I drugie pytanie: kiedy zorganizujesz sobie sensowną pomoc terapeuty
                    (psycholog, psychiatra)?
                    • edytunia86 Re: Odpowiedź 18.09.05, 21:17
                      Nie chodze ponieważ nie jestem pewna tego co chce robić w przyszłości. Wolałym
                      się się nad tym jeszcze zastanowić i wtedy o ile będe w stanie się uczyć od
                      przyszłego roku szkolnego będe chodzić do szkoły.
                      Odpowiedź na drugie pytanie: Od drugie czerwca jeżdże na terapię do
                      psychoterapeutki, a jeżeli chodzi o to kiedy zadzwonie do psychiatry to
                      postaram się to zrobić w tym tygodniu. Poczekam tylko do do spotkania z
                      terapeutką, ponieważ terapeutka powiedziała mi w czwartek jak u niej byłam, że
                      postara się dowiedzieć o jeszcze jakiś numer telefonu do psychiatry.
                      • edytunia86 Re: Odpowiedź 18.09.05, 21:25
                        Nie wiem tylko jak wygląda terapia w przypadku osoby chorej na
                        depresje,ponieważ zdecydowałam się na terapie zanim jeszcze to się zaczeło, ale
                        pewnie dowiem się w swoim czasie. Najpierw chyba chyba lepiej będzie, żebym
                        pojechała do psychiatry i, żebym sprawdziła czy to jest na pewno depresja.
                        • blue_a Re: Odpowiedź 18.09.05, 21:34
                          Rolą psychiatry jest głównie rozpoznanie i dobranie odpowiednich leków.
                          (Działają nie od razu, będziesz musiałą na efekty poczekać 2-3 tygodnie).
                          Terapię rozmową prowadzi z Tobą terapeutka.

                          Jeśli już będziesz u psychiatry, zadaj mu jak najwięcej pytań. Nie bój się
                          pytać. Zgłaszaj wszelkie wątpliwości.
                          • edytunia86 Re: Odpowiedź 18.09.05, 21:51
                            Myślę, że będe zadawać pytania jeżeli będe miała jakieś pytania i powiem
                            psychiatrze jeżeli będe mieć jakieś wątpliwości. Tak samo zadaje pytania
                            terapeutce jak mam jakieś pytania i mówie jej o swoich wątpliwościach.
                          • hasanet Re: Odpowiedź 18.09.05, 22:32
                            blue_a napisała:

                            > Jeśli już będziesz u psychiatry, zadaj mu jak najwięcej pytań. Nie bój się
                            > pytać. Zgłaszaj wszelkie wątpliwości.
                            Żeby tak rozmawiać, nasamprzód trzeba coś wiedzieć. Na poczatek polecam
                            rozeznanie w matrixie (test osobowości).
                            • blue_a Re: Odpowiedź 18.09.05, 23:10
                              :) że psychiatrzy robią rozeznanie w matrixie?
                              Swojej p. doktor powiedziałam kiedyś, że oni mi się bardziej kojarzą z
                              dealerami. 10 minut i następny proszę... Nie mam złudzeń.
                              • hasanet Re: Odpowiedź 18.09.05, 23:25
                                blue_a napisała:

                                > Nie mam złudzeń.
                                Zdrowo, nie tylko dla depresyjnych.
                        • hasanet Re: Odpowiedź 18.09.05, 22:28
                          Na pannę z Borderline'ów zupełnie nie wyglądasz.
                      • blue_a Re: Odpowiedź 18.09.05, 21:30
                        W ogóle przestałaś chodzić w maturalnej klasie do szkoły? Nie wiem, czy to
                        najlepszy wybór...

                        O.K. Może rok przerwy dobrze Ci zrobi, kto wie.

                        A sama nie zadzwonisz?

                        Czego oczekujesz po psychiatrze? Serio pytam. To będzie ktoś inny niż
                        psychoterapeuta. Owszem, zrobi z Tobą wywiad lekarski, być może przepisze leki,
                        ale problemów za Ciebie nie rozwiąże. Ale i tak namawiam, abyś poszła do niego.
                        Ważne tylko, abyś sobie zdawałą sprawę, że Ty też musisz wykonać jakąś pracę :)
                        Nad sobą.
                        • edytunia86 Re: Odpowiedź 18.09.05, 21:43
                          Chodziłam do szkoły jeszcze w klasie maturalnej. Teraz jestem już absolwentką
                          Liceum Ogólnokształcącego w Swarzędzu. Postaram się sama zadzwonić do
                          psychiatry i umówić się na wizyte. Od psychiatry ocekuje tego, żeby powiedział
                          mi co tak na prawde mi dolega i,żeby mi pomógł. Wiem, żę za mnie problemów nie
                          rozwiąże.
                          • blue_a Re: Odpowiedź 18.09.05, 21:47
                            Aha. Przepraszam, że piszę o szkole - nie znałam detali ;)

                            Pomoc psychiatry to GŁÓWNIE przepisanie leków. Może trafisz na drugiego
                            Kępińskiego,ale ja bym się nie łudziła. Dobrej nocy.
                            • edytunia86 Re: Odpowiedź 18.09.05, 22:00
                              Nie gniewam się. Tak naprawde nie wiem jeszcze do jakiego psychiatry trafię,
                              ale żeby tylko ten psychiatra słyszał co do niego mowię, ponieważ mówię dosyć
                              cicho i głośniej niz nie potrafię chyba, że jestem zła, albo się zdenerwuje. Ja
                              też życze ci dobrej nocy.
                  • edytunia86 Re: Odpowiedź 18.09.05, 21:07
                    Chciałam napisać: Dziękuje. Jeżeli chodzi o to czy ide jutro do szkoły to nie
                    nie.
        • hasanet Re: MAM TEGO DOSYĆ. 18.09.05, 22:15
          Mask, jak się nie zamkniesz, przełamię Cię własnoręcznie.
          Zignoruj mój post. Dla Ciebie będzie lepiej.
    • edytunia86 do hasanet 18.09.05, 23:27
      Przepraszam. Myślałam, że chodziło ci o mnie.
      • hasanet Re: do hasanet 18.09.05, 23:30
        Masz szczęście, że zachowuję szacunek dla wszelkiej formy istnienia.
        Przepraszać nie masz za co, doprawdy nie stalo się nic.
    • edytunia86 Re: Czego to mogą być objawy? 19.09.05, 00:01
      Zaraz spróbuje zasnąć, a jeżeli nie bęe mogła zasnąć to jeszcze tu wróce. Mimo
      wszystko jestem otwarta na każdą rade, albo pytanie. Może też być odpowiedź.
    • edytunia86 Już wstałam. 19.09.05, 09:02
      Jakoś udało mi się zasnąć. Mimo, że już wstałam jestem na wpół przytomna.
      Najchętniej przespałabym cały dzień, ale wtedy chyba byłabym jeszcze bardziej
      senna. Nie jestem w najlepszym nastroju, ale będe pisała na forum.
    • edytunia86 już tu jestem i będe w internecie. 19.09.05, 09:27
      • miriam11 Re: już tu jestem i będe w internecie. 19.09.05, 14:18
        Edytko kochana, a co my tutaj jeszcze możemy Ci poradzić? Powiedzieliśmy, żebyś
        poszła do leakrza, żebyś nie bała się tego, dostałaś od Lucyny namiary, no co my
        jeszcze możemy?! Ja osobiście nie umiem Ci doradzić nic więcej. Idź do tego
        lekarza, niech on się wypowie, może da Ci leki. Ja wiem, że trudno Ci się
        przełamać, no ale ja naprawdę nie umiem doradziić Ci już nic więcej poza wizytą
        u psychiatry.
        • edytunia86 odpowiedź na odpowiedź miriam 11 19.09.05, 15:22
          Może moglibyście mnie troche wesprzeć. Nie wiem co jeszcze możecie mi doradzić.
          Może moglibyście napisać o co może się mnie zapytac psychiatra jak już się
          umówie na wizyte.
    • edytunia86 Najchętniej bym się poddała. Mam tego dosyć. 19.09.05, 13:52
      Najchętniej bym leżała w łóżku i nie wstawałabym z łóżka.
    • edytunia86 Prosze niech ktoś się odezwie. 19.09.05, 13:56
      • martwoj a jakie stronki przegladasz w necie? 19.09.05, 14:32
        • edytunia86 strony o depresji. 19.09.05, 15:24
    • edytunia86 Re: Czego to mogą być objawy? 19.09.05, 15:42
      Na samą myśl o wizycie u psychiatry jestem przerażona. Mimo, że sama już czuje,
      że powinnam umówic się na wizyte. Jestem umówiona z terapeutką na jutro i na
      środe, ponieważ w inny dzień mój tata nie mógłyby mnie zawieść do terapeutki.
      Wole jeszcze poczekać do spotkania z terapeutką, ponieważ terapeutka
      powiedziała mi, że postara się dowiedzieć o jeszcze jakiś numer tel. do
      psychiatry. Jeżeli terapeutka nie poda mi jeszcze jakiegoś numeru tel. do
      innego psychiatry w tym tygodniu to ja już jej sama powiem, że umówie się na
      wizyte u psychiatry w PZP i, że nie chce już dłużej z tym zwlekać.
      • mskaiq Re: Czego to mogą być objawy? 19.09.05, 16:26
        Napisalas Edytuniu ze mogloby byc lepiej gdyby Twoi Rodzice mogli poswiecac Ci
        15 minut czasu kazdego dnia.
        Mam takie wrazenie ze potrzebujesz przutulic sie do Nich, porozmawiac o Swoich
        problemach.
        Moi Rodzice tez nie mieli wiele czasu dla mnie, wlasciwie nigdy z Nimi nie
        rozmawialem o moich problemach. Wiem ze bardzo mnie kochali, ale nie bylo
        bliskosci.
        Disiaj rozumiem ze potrzebowalem od Nich milosci, przede wszystkim okazywania
        jej. Mysle ze wlasnie tego Ci brakuje Edytuniu. Masz zal do Rodzicow bo
        napisalas o tym. Czy dlatego ze nie czujesz tego ciepla i Ich uwagi. Moze to
        jest wlasnie Twoj problem, potrzebujesz milosci, kiedy jest wiele milosci wokol
        nas nie ma miejsca na smutek.
        Serdeczne pozdrowienia.
      • joasia_23 Re: Czego to mogą być objawy? 19.09.05, 21:36
        edytunia86 napisała:

        > Na samą myśl o wizycie u psychiatry jestem przerażona. Mimo, że sama już
        czuje,
        >
        > że powinnam umówic się na wizyte. Jestem umówiona z terapeutką na jutro i na
        > środe, ponieważ w inny dzień mój tata nie mógłyby mnie zawieść do
        terapeutki.
        > Wole jeszcze poczekać do spotkania z terapeutką, ponieważ terapeutka
        > powiedziała mi, że postara się dowiedzieć o jeszcze jakiś numer tel. do
        > psychiatry. Jeżeli terapeutka nie poda mi jeszcze jakiegoś numeru tel. do
        > innego psychiatry w tym tygodniu to ja już jej sama powiem, że umówie się na
        > wizyte u psychiatry w PZP i, że nie chce już dłużej z tym zwlekać.
        >


        Nie bój sie wizyty u psychiatry. Raczej nic dziwnego Cie tam nie spotka ,
        chociaż kurcze róznie to bywa... Jakby co , lekarza zawsze mozna zmienić.
        • hasanet Re: Czego to mogą być objawy? 19.09.05, 22:18
          joasia_23 napisała:

          > Nie bój sie wizyty u psychiatry. Raczej nic dziwnego Cie tam nie spotka ,
          > chociaż kurcze róznie to bywa...
          Wszedł zdrowy, wyszedł chory. Ubogacony po pachy w oryginalne omamy, a nawet
          urojenia usystematyzowane. Zdarzyło się, na szczęście patrzyło czworo oczu, bo
          jedna istota ludzka padłaby trupem z przerażenia, w jakim znajduje się stanie.
        • euforyk Re: Czego to mogą być objawy? 19.09.05, 22:20
          Nie bój sie wizyty u psychiatry. Raczej nic dziwnego Cie tam nie spotka ,
          > chociaż kurcze róznie to bywa... Jakby co , lekarza zawsze mozna zmienić.

          joasiu ale ty chyba nie narzekalas na swojego?
          • edytunia86 Re: Czego to mogą być objawy? 19.09.05, 22:46
            Nie gniewaj się, ale nie chce pisać o tym co robie dokładnie w ciągu dnia.
          • joasia_23 Re: Czego to mogą być objawy? 20.09.05, 17:07
            euforyk napisał:

            > Nie bój sie wizyty u psychiatry. Raczej nic dziwnego Cie tam nie spotka ,
            > > chociaż kurcze róznie to bywa... Jakby co , lekarza zawsze mozna zmienić.
            >
            > joasiu ale ty chyba nie narzekalas na swojego?

            Nieraz narzekałam niestety.
    • edytunia86 Re: Czego to mogą być objawy? 19.09.05, 16:46
      Napisałam już wczoraj o tym, że pisze o tym nie dla tego, że mam o to żal.
      • miriam11 Re: Czego to mogą być objawy? 19.09.05, 16:55
        A jeszcze masz złudzenia, że Mask czyta ze zrozumieniem????
        • edytunia86 Re: Czego to mogą być objawy? 19.09.05, 17:01
          Nie i nie nie będe mu odpisywac jeżeli coś jeszcze napisze o tym, że mam do
          kogoś żal.
          • miriam11 Re: Czego to mogą być objawy? 19.09.05, 17:02
            Nie przejmuj się, on i tak wie najlepiej co czujesz ;-) Rób swoje.
            • edytunia86 Re: Czego to mogą być objawy? 19.09.05, 17:34
              Myśle, że ja sama wiem czy mam do kogoś o coś żal czy nie. Myśle, że będzie jak
              żalu będe rozmawiać z terapeutką jak będe czuła, że mam o coś żal np. do
              rodziców. Ja potrafię być konsekwetna w dążeniu do celu jeżeli mi na czymś
              zależy.
    • edytunia86 Nawet pisanie na forum nie przynosi mi ulgi. 19.09.05, 21:37
      • joasia_23 Mnie tez nie przynosi n/t 19.09.05, 21:39
    • edytunia86 chce mi się płakać. Mam dosyć tego co czuje. 19.09.05, 21:43
      • joasia_23 Re: chce mi się płakać. Mam dosyć tego co czuje. 19.09.05, 21:44
        MNie sie dzis tez cały czas plakac chce więc Edytko nie jesteś sama.
    • edytunia86 Najgorsze, że płacze bez przyczyny. 19.09.05, 22:16
      • blue_a Re: Najgorsze, że płacze bez przyczyny. 19.09.05, 22:30
        Nie gniewaj się, ale co robisz poza wielokrotnym włączaniem komputera w ciagu
        dnia? Byłaś na spacerze? Tlen...Czekanie na odpowiedzi ...to nie najlepszy
        sposób na spędzanie dnia...
        • blue_a Re: Najgorsze, że płacze bez przyczyny. 19.09.05, 22:52
          Nie moja sprawa, ale jesteś tu wielokrotnie w ciągu dnia. To ... nie pomaga na
          depresję. Są inne sposoby. Trzymam za Ciebie kciuki i już milczę.
          • edytunia86 odpowiedź 20.09.05, 08:41
            Na pewno nie jestem tu przez cały czas. Nie jest tak, że pisze tylko na forum.
            Zastanawiam co tak naprawde pomaga na depresje, jakie są te inne sposoby.
            Prosze napisz coś jeszcze. Od zeszłego tygodnia zaczęłam się spotykać z
            terapeutką dwa razy w tygodniu. Dzisiaj i jutro jade do terapeutki, ponieważ od
            czwartku jestem już z nią umówiona na dzisiaj i jutro. Wiem tylko, że sama
            sobie z tym nie poradze i będe potrzebowała pomocy.
      • joasia_23 A ja mam przyczyne.n/t 20.09.05, 15:56
        • edytunia86 Re: A ja mam przyczyne.n/t 20.09.05, 16:22
          Nie bardzo rozumiem.
    • edytunia86 Re: Czego to mogą być objawy? 19.09.05, 22:49
      Przepraszam , ale nie chce pisać o tym co dokładnie robie w ciągu dnia.
      • joasia_23 Edytko,wysłalam Ci maila n/t 20.09.05, 17:09
        • edytunia86 Do joasi_23 20.09.05, 18:01
          Sprawdziłam dzisiaj skrzynke odbiorczą i nie wiem dlaczego, ale nie dotarł do
          email.
          • joasia_23 Re: Do joasi_23 20.09.05, 18:22
            Hmmmmmm to dziwne , sprawdź jeszcze raz jeśli możesz.
    • joasia_23 Wiem dlaczego nie otrzymałas mojego maila 20.09.05, 19:35
      Ponieważ sa problemy z serwerem pocztowym :( , może masz inne konto nie na
      gazecie ?
      • edytunia86 do joasi_23 20.09.05, 20:44
        Tak, na interii: edytunia86@interia.pl.
      • edytunia86 Wszytkiego mi się odechciewa. 20.09.05, 20:45
      • edytunia86 NIE POTRZEBNIE SIĘ O COŚ ZAPYTAŁAM TERAPEUTKI. 20.09.05, 20:47
    • edytunia86 Nie mam siły dłużej pisać na forum. 20.09.05, 22:06
      • blue_a Re: Nie mam siły dłużej pisać na forum. 20.09.05, 22:10
        Hej. O co niepotrzebnie ją zapytałaś?
        • edytunia86 Re: Nie mam siły dłużej pisać na forum. 20.09.05, 23:04
          Nie gniewaj się, ale nie chce o tym pisać. Moge tylko tyle napisać, że
          wolałabym nie być pełnoletnia, a niestety jestem pełnoletnia.
          • blue_a Re: Nie mam siły dłużej pisać na forum. 20.09.05, 23:28
            Jasne.
            Ale niewiele rozumiem :)
            • edytunia86 Re: Nie mam siły dłużej pisać na forum. 21.09.05, 06:17
              Ja sama nie wiele z tego rozuiem.
              • blue_a :) 21.09.05, 10:20
                Trzymaj się i miłego dnia. Zobacz, jakie piękne słońce. To ostatnie dni lata.
                Jeśli jesteś w stanie wyjdź na spacer i wystaw buzię do słońca. Światło
                słoneczne działa antydepresyjnie. Jesienią, zimą będzie gorzej. Trzymaj się
                ciepło.
                • edytunia86 Re: :) 21.09.05, 10:45
                  Już to mi chyba ktoś kiedyś to powiedział. Nie ardzo mam na na to ochote. Nie
                  mogę przekonać rodziców do tego, że wzyta u psychiatry mi pomoże. Terapeutka
                  twiezi, że nie bardzo mogłaby o tym porozmawiać z rodzicami, ponieważ jestem
                  pełnoletnia, a mi się wzystkiego odechciewa. Teraz dopiero widze,że terapia
                  indywidualna ma swoje plusy i minusy.
                  • hasanet Re: :) 22.09.05, 20:59
                    To co się da, podziel na dwa. Bez pamięci dziel..
                    Marzenia, sny pomnóż przez trzy. Bez pamięci mnóż..
              • hasanet Re: Nie mam siły dłużej pisać na forum. 22.09.05, 20:57
                Ważne, że umiesz.
    • edytunia86 Re: Czego to mogą być objawy? 21.09.05, 11:20
      Wyszłam na chwile na dwór, ale mój stan się nie poprawił.
      • mskaiq Re: Czego to mogą być objawy? 21.09.05, 17:17
        Idz Edytuniu na dlugi dobry spacer. Popatrz ile pieknych rzeczy jest wokol
        Ciebie. Wyjscie na chwile na dwor niczego nie zmienia.
        Serdeczne pozdrowienia.
        • lucyna_n Re: Czego to mogą być objawy? 21.09.05, 17:57
          dlaczego nie zmienia?
          kazda rzecz może coś zmienić
          wychodzisz na chwilę na dwór, spotykasz dawno nie widzianego znajomego, umawiacie sie na spotkanie,
          i już się kręci.
          swiat jest pelen nieprawdopodobnych zbiegów okoliczności,

          a długi samotny spacer jest dołujący:P
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka