Dodaj do ulubionych

Boje sie...

27.09.05, 14:11
Od kilku dni nie moge pozbierac sie...moja mame czeka dzis operacja glowy. To
dziwne...nie miala zadnego urazu glowy a doktory twierdza ze to pekniecie
czaszki...Mam obawy przed tym ze to moze byc cos powazniejszego, choc
tomografia nic nie wykazala.
Obserwuj wątek
    • len_nad_leniami Re: Boje sie... 27.09.05, 14:36
      przykro mi, sprobuj sie uspokoic, moze dwie lyzki melisy pomoga? jesli jestes
      wierzacy to modl sie goraca, trzymam kciuki za mame i pozdrawiam cieplo.
    • zyrafa46 Re: Boje sie... 27.09.05, 14:42
      Trudno sie nie bać... Jednak spróbuj wyobrazić sobie Mamę JUŻ PO operacji, już
      wybudzoną, uśmiechniętą (będzie się uśmiechac do Ciebie mimo bólu. Z tym bólem
      to ja nie wiem ale tak teoretycznie pewnie boli trochę). Wyobraź sobie ten
      uśmiech. A teraz zafunduj SOBIE taki uśniech. Jak Ci juz się uda (uwaga! -Musi
      być naturalny, niewymuszony, bo tylko taki działa) to wtedy pokaż się Mamie.
      Chwyć za rękę tuż przed operacją i "zapisz się" u niej na spotkanie jak tylko
      doktory pozwolą. Nie wiem o co chodzi z tą operacją ale będzie dobrze.
      Teraz ja ścieskam Ciebie za rękę i posyłam Ci uśmiech :-).

      Acha, jeszcze jedno: Nic sobie nie wyobrażaj. Po co? Operacja i tak się
      odbędzie. Lepiej cos wiedzieć niż niepotrzebnie zbyt wiele sobie wyobrażac i te
      emocje jeszcze broń Boże jakoś tam przenosic na Mamę. Jeśli masz sobie coś
      wyobrażać to właśnie to, co już napisałam.
      Żyrafa :-)
      • hasanet Re: Boje sie... 27.09.05, 21:17
        zyrafa46 napisała:

        > i te
        >
        > emocje jeszcze broń Boże jakoś tam przenosic na Mamę.
        Z dawien dawna tak postępują pielęgniarki. Oczywiście na ile potrafią, przecież
        biorą dodatkowe dyżury, są przepracowane, bo ciągle mało im płacą. To je jakoś
        rozgrzesza.
        • skrzat1982 Re: Boje sie... 29.09.05, 12:25
          znow przesuneli operacje...nie moge sie juz pozbierac, kazdy ciagle pyta,
          wspolczuje. Mam juz tego dosc!!! Jutro ma byc ten dzien...mam nadzieje ze
          wszystko bedzie dobrze! podziwiam mame za tak silna psychike...Wczoraj lezala
          juz na stole operacyjny, przygotowana calkowicie...ogolili jej glowe, podali
          tabletke...a po dwoch godzinach przyszedl doktor i z nie wiadomo jakiej
          przyczyny przesunal to wszystko znow...
          • lucyna_n Re: Boje sie... 29.09.05, 12:27
            brak słów...
            może ostatecznie jednak uniknie tej operacji?

          • lothse Re: Boje sie... 29.09.05, 15:25
            najgorsza jest taka niepewnosc. Moja mama miala operowana piers, rak, kiedy
            byla uspypiana nie wiadomo nylo czy obudzi sie z piersia czy nie, byl tak
            umiejscowiony ze dokaldniejsze informacje mogli lekarze zdobyc dopieor w
            trakcie zabiegu. Emocje byly niesamowite. Teraz jest leczona, najgorsze za
            nami. Mam nadzieje.
            Ciebie tez dzis dopadaja emocje i strach. Ale za dwa dni juz moze odetchniesz z
            ulga, teraz trzeba zeby zacisnac. Bywaja sprawy na ktore nie mamy wiekszego
            wplywu.. niestety
            Badz dzielna!!!
            • hasanet Re: Boje sie... 29.09.05, 16:03
              Zachrypłam od tlumaczenia, co znaczy skrót OZS.
    • mskaiq Re: Boje sie... 29.09.05, 16:42
      Mysle ze musisz wierzyc ze bedzie wszystko dobrze. Wiara bardzo oslabia
      strach, jest bardzo potrzebna w zyciu.
      Serdeczne pozdrowienia.
      • skrzat1982 Re: Boje sie... 03.10.05, 11:22
        to beznadziejne...przesuneli znow operacje na 10 pazdziernik. Ja juz nie mam
        sil...ciagle cos sie zdarza i powoduje ze zabieg jest przesuwany...mam nadzieje
        ze tak po prostu ma byc!
        • zyrafa46 Re: Boje sie... 03.10.05, 15:46
          A może się zastanawiają czy w ogóle jest potrzebna? Nie matrw się, postaraj si
          eczekać spokojnie. Jeśli czekasz - to dobrze, bo może jej nie będzie. Jeśli się
          zdecydują - to dobrze, bo wszystko się wyjaśni - i pójdzie do przodu.
          Optymizm jest zawsze dobrze widziany, zwłaszcza jak się jest blisko z chorym.
          Pozdrawiam, Żyrafa
          • skrzat1982 Re: Boje sie... 05.10.05, 13:17
            Żyrafa...dziekuje bardzo za wsparcie!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka