baterya
30.10.05, 16:45
Witam! Jestem tu nowa, a trafiłam tu ponieważ szukałam czegoś o nerwicy
natręctw. Podejrzewam ją u siebie. W sumie mam nadzieje że to nerwica
natręctw,a ne prawda o mnie. Ale jeśli tak, to znaczy że cierpię na jej
objawy już od wieluuu lat. A mam dopiero 17. Ale do rzeczy. Nie wystąpiły u
mnie jesce żadne przymusy do działania (naszczęście, boe nie wyobrażam sobie
jeszce tego ) dużo gorsze są myśli. W zasadzie to one odbierają mi całą
radość życia jaką kiedyś miałam. pamiętam jak kiedyś przez ogromnie długio
okres czasu bałam się że jestem zarażona HIV. strasznie mnie to męczyło.
Teraz jest dużo gorzej. Napadły mnie netrętne (mam nadzieje że dobrze mi się
wydaje że one są natretne, mam nadzieje że nie sa chciane, bo bym się chyba
całkiem załamala) ohydne, chore myśli i skojarzenia. Nie bede wam podawała
szczegolow, zeby kogos nie "zarazic". To mnie niszczy, przesladuje
wszedzie,praktycznie w kazdej sytuacji,. Do tego ciagle poczucie zagrozenia,
winy, bycia gorsza od innych. Nie bylam jeszcze u lekarza, w sumie sie
wybiram, boje sie jednak że nie dam rady powiedziec lekarce wszystkiego.
Wogole nie wiem co robic, bo moze to wsyztsko bierze sie z emnie, moze ja
tego chce a tylko wmawiam sobie ze tak nie jest, bo przeciez taka dobra, mila
dziewczynka nien moze byc taka zla?? przepraszam ze zaśmiecam to forum. moze
ktos zechce odpwoedziec na te moje wypociny.