Dodaj do ulubionych

pierwsza wizyta u psychologa :/

09.11.05, 14:01
Jak to wygląda? Mój problem jest taki, że na pytanie "to co pani dolega?"
raczej się zatnę albo powiem jakieś nieistotne głupoty. Równie prawdopodobne,
że zacznę ironizować sugerując, że tak naprawdę wiem co robić, a tu jestem
tylko na konsultacjach :) Chyba, że jednak postanowię się rozryczeć. Jestem
umówiona z psychologiem z "państwowej" poradni i boję się, że po prostu mnie
spławi. Na co powinnam być przygotowana? Lepiej zaplanować co mu powiem (w
końcu nie jest jasnowidzem) czy raczej iść na żywioł licząc, że on jakoś tą
rozmową pokieruje?
Obserwuj wątek
    • ilquad Re: pierwsza wizyta u psychologa :/ 09.11.05, 15:24
      Napisz sobie na kartce, a potem przeczytaj. Będzie dobrze. To tylko człowiek.
      Kupę robi.
    • isabelle30 Re: pierwsza wizyta u psychologa :/ 10.11.05, 11:06
      jezeli psycholog na wstepie zapyta co pani dolega, to nalezy wyjsc z gabinetu i
      poszukac innego. mam za soba pania psycholog platna, byla do d..y. pojsc sie
      wygadac nie dostajac w zamian nic, a nie placac przynajmniej moglam do
      przyjaciolki. byla tez psycholog z poradni panstwowej, to juz zupelna porazka.
      teraz chodze do specjalisty prawdziwego, coprawda place 100 za godzine, ale
      wychodze stamtad zupelnie jako inna osoba. wiec nalezy szukac tych dobrych.
      a w czasie wizyty ty ustalasz co powiedziec i ile, sama ustalasz poziom
      otwartosci, i z czasem budujesz zaufanie i otwierasz sie coraz bardziej. a
      terapeuta slucha i zadaje pytania, czasem osadza, ale madrze.
      • micaela Re: pierwsza wizyta u psychologa :/ 10.11.05, 11:14
        isabelle 30 napisala:

        jezeli psycholog na wstepie zapyta co pani dolega, to nalezy wyjsc z gabinetu i
        poszukac innego.


        interesujaca teoria, naprawde....
        a jak zapyta co pania do mnie sprowadza to tez wyjsc?
        jakie pytanie inicjujace rozmowe jest dla Ciebie do przyjecia?
        • isabelle30 Re: pierwsza wizyta u psychologa :/ 10.11.05, 11:27
          3 terapeutow mam za soba.
          1. co pani dolega, 5 wizyt nie wnioslo nic, sluchala, na koniec jedno zdanie i
          zadnego efektu
          2 panstwowo, na co pani cierpi, po 30 minutach wyslala mnie do psychiatry, nie
          skorzystalam, stan permanentnego nacpania prochami mi nie odpowiada.
          3 prawdziwy terapeuta. o czym pani chcialaby porozmawiac, czego pani chce dla
          siebie, swojego zwiazku. 3 wizyty i juz sa efekty, jednak mozna. potrafie sie
          otworzyc przed facetem, starszym ode mnie o 3 lata, jest fajny, rozmawia, nie
          tylko slucha, pyta, ocenia, czasem opieprza jak trzeba, daje dobre sugestie,
          drogi do wyboru, czasem pozartuje, czasem zmienia temat dla odprezenia, potrafi
          wspolczuc, lub uspokoic, okazuje wspolczucie, jest naprawde super. potrafi tak
          pokierowac rozmowa ze nie odczuwam zenady, nie boje sie tych wizyt. a terapia
          jest trudna bo dotyczy mojej nie leczonej depresji ktora zamienila sie w
          neurotycznosc, ciagnacej sie od porodu czyli prawie juz 2,5 roku, a ktora
          zakonczyla sie kochanka mojego meza i obecna separacja. chodzimy oboje, na razie
          indywidualnie i jestem pewna ze jeszcze beda z tego ludzie. po kazdej wizycie
          powolutku wyrastaja mi skrzydla. a to dobry znak.
          • lucyna_n Re: pierwsza wizyta u psychologa :/ 10.11.05, 11:43
            i było się tak głupio zapierać przed tabletkami?
            teraz masz niezly supełek
            określenie "permanentne naćpanie "w stosunku do antydepresantów jest naprawdę mocno na wyrost,
            probowalaś kiedyś, że tak się boisz?

            Tak czy śmiak, dobrze że trafilaś na dobrego terapeutę, lepiej leczyć depresję późno niż wcale.
          • ewa19734 Re: pierwsza wizyta u psychologa :/ 10.11.05, 11:55
            Ciekawe czy możemy uogólnić, że mężczyźni psycholodzy są bardziej
            profesjonalni? Podział, że państwowo jest "na odczep" a prywatnie pozytywnie
            nie jest oczywisty. Nie mogę się w tej kwestii wypowiadać bo zaliczyłąm na
            razie dwóch psychologów: prywatnie pana, który był super ale w tej chwili
            zupełnie nie na moją kieszeń i bezpłatnie panią, spieszącą się i rozkojarzoną,
            która odwoływała i tak rzadkie spotkania. Jakie macie doświadczenia?
            • horse45 Re: pierwsza wizyta u psychologa :/ 10.11.05, 14:59
              Też mam różne doświadczenia. Teraz mam rewelacyjnego lekarza, ale drogiego.
              Do pierwszej wizyty trzeba się dobrze przygotować. No bo trzeba być świadomym,
              po co się idzie do psychologa. Tak więc: co mi dolega, co mnie boli (pewnie, że
              o to zapyta, ale najpierw my musimy siebie o to zapytać), czego oczekuję.
              Najpierw trzeba samemu mówić (można się też rozryczeć, czemu nie), psycholog
              włącza się później. Nawet powieziałbtym, że im później, tym lepiej. Dwie panie
              psycholog po 10 minutach zaczęły mnie pouczać. Wolę, gdy najpierw słuchają.
          • beno_2 Re: pierwsza wizyta u psychologa :/ 10.11.05, 15:32
            isabelle30 napisała:

            > 3 prawdziwy terapeuta. o czym pani chcialaby porozmawiac, czego pani chce dla
            > siebie, swojego zwiazku. 3 wizyty i juz sa efekty, jednak mozna. potrafie sie
            > otworzyc przed facetem, starszym ode mnie o 3 lata, jest fajny, rozmawia, nie
            > tylko slucha, pyta, ocenia, czasem opieprza jak trzeba, daje dobre sugestie,
            > drogi do wyboru, czasem pozartuje, czasem zmienia temat dla odprezenia,
            potrafi
            > wspolczuc, lub uspokoic, okazuje wspolczucie, jest naprawde super. potrafi tak
            > pokierowac rozmowa ze nie odczuwam zenady, nie boje sie tych wizyt. a terapia
            > jest trudna bo dotyczy mojej nie leczonej depresji ktora zamienila sie w
            > neurotycznosc, ciagnacej sie od porodu czyli prawie juz 2,5 roku, a ktora
            > zakonczyla sie kochanka mojego meza i obecna separacja. chodzimy oboje, na
            razi
            > e
            > indywidualnie . po kazdej wizycie
            > powolutku wyrastaja mi skrzydla. a to dobry znak.
            Gdzie On przyjmuje?
        • beno_2 Re: pierwsza wizyta u psychologa :/ 10.11.05, 15:28
          micaela napisała:

          > jakie pytanie inicjujace rozmowe jest dla Ciebie do przyjecia?
          Wyrażone spojrzeniem.
    • madzialea Re: pierwsza wizyta u psychologa :/ 10.11.05, 15:07
      powiem Ci jak wygląda wizyta u psycholog.... przynajmniej ja takiej doświadczyłam.
      Weszłam: dzień dobry
      Psyholożka: dzień dobry ( wzrok w dokumentach)
      usiadłam nie pytając się o zdanie i nie wiedziałam czy przypadkiem nie pomyliłam
      się tu wchodząc.
      Nie nie pomyliłam się spojzałam na gablotke i było napisane ,,Psycholog''
      no więc przedstawiłam się a ona do mnie ,,powoli, nie tak szybko muszę to
      wszystko zapisać''
      (zapisać?!) pomyślałam no cóż widocznie może tak trzeba.
      Następnie opowiedziałam jej swoją historię i swoje przeżycia. ( równie dobrze
      mogłam jej to napisać, wydrukować na kompie albo przesłać mailem)
      Ona wszystko notowała i nawet nie patrzyła mi się w oczy.
      W pewnym momencie powiedziała że więcej opowiem jej następnym razem.heh no i tak
      wyglądała moja wizyta u psycholozki.Teraz chodzę do przyjaciołki - ona
      przynajmniej nie bedzie spisywać tych moich historii!!!

    • eklektyczna Re: pierwsza wizyta u psychologa :/ 10.11.05, 23:20
      Kolejny dowód na to, że niewiedza jest błogosławieństwem. Pytałam też wśród
      znajomych i wychodzi na to, że trafić na dobrego psychologa (do tego
      bezpłatnego) to właściwie cud. Moja zdolność do autosugestii jest ogromna.
      Zwłaszcza, jeśli wmawiam sobie, że będzie źle ;) Po co ja w ogóle tam idę? Nie
      pomoże mi, a ja niszczę swój image silnej i samodzielnej ;) A jak się z nim nie
      dogadam będzie to kolejny argument dla mojej matki, że to ja jestem problemem.
      Tak w ogóle moja ciotka jest psycholożką. Nigdy nie słucha co ktoś do niej
      mówi :D
      • isabelle30 Re: pierwsza wizyta u psychologa :/ 14.11.05, 13:00
        nie wolno ci tak myslec, tylko psycholog moze ci pomoc, twoje zdrowie jest warte
        kazdej ceny
      • isabelle30 Re: do beno 14.11.05, 13:00
        warszawa, chocimska rog goworka, piotr mosak, oraz jego zona. sprawdz na stronie
        www.psycholog.com.pl
        • martyna2525 nie potrafię 14.11.05, 19:23
          Ja nie potrafię zaufać psychologowi- nie potrafie przełamać oporu.Nie pójdę, bo
          nie ufam.Sama na siebie bicz krecę, ale to silniejsze odemnie. :(
    • malgorzata.pawlowska Re: pierwsza wizyta u psychologa :/ 15.11.05, 14:19
      Witam, jestem psychologiem i mogę Panią uspokoić, że psycholog "pokieruje"
      rozmową.Wiemy, że trudno jest mówic obcej osobie o swoich kłopotach. Będzie
      zadawał wiele pytań po to, by dowiedzieć się, co Pani dolega i jak można Pani
      pomóc. I faktycznie nie jesteśmy jasnowidzami;)
      Powodzenia


      www.pomoc-psychologiczna.pl
    • eklektyczna Re: pierwsza wizyta u psychologa :/ 15.11.05, 14:33
      Właśnie wróciłam. Pani spóźniła się 1,5h i nawet nie przeprosiła. Za to
      poczyniła pierwszą obserwację "widzę, że pani lubi dopinać swego". Nie powiem
      żeby zupełnie mnie olała. W końcu o czymś przez tą godzinę rozmawiałyśmy, ale
      mądrości w rodzaju "dzieciństwo ma wpływ na teraźniejszość" czy "relacje z
      ojcem rzutują na pani zwiążki" mogła sobie darować. Ogólnie banał do kwadratu,
      wyuczone pytania, wyuczone porady. Coś w stylu "jak żyć? - radzi redakcja
      Filipinki".
      • misiaxl Re: pierwsza wizyta u psychologa :/ 15.11.05, 14:47
        Wiesz?Jak czytam to co napisałaś to Ci w spółczuję.Ja mjałam to szczęśćie,że
        trafiłam na fantastyczną panią psycholog.Ona nawet próbowała mnie podpuszczać
        że powinnam porozmawiać z jakimś innym psychologiem ale ja powiedziałam Jej że
        albo bedę do Niej przychodzić albo wcale nie będę chodzić do
        psychologa.Próbowała mi tez uświadomić że może inny psycholog będzie potrafił
        lepiej mi pomóc ale ja stwierdziłam że nie zamierzam od nowa opowiadać
        wszystkiego o sobie kolejnej obcej osobie.Wiesz?Trzymam kciuki za Ciebie i mam
        nadzieję że Ty też znajdziesz w końcu osobę której bedziesz mogła zaufać i
        która pomoże rozwiązać Ci Twoje problemy
        • evivi Re: pierwsza wizyta u psychologa :/ 18.11.05, 13:26
          Bardzo proszę o namiary na dobrego psychoterapeutę przyjmującego w Warszawie.
          Jestem po dwóch nieudanych wizytach, zero kontaktu, tylko pouczenia. Nie chcę
          już więcej ryzykować, dlatego bardzo proszę o namiary na profesjonalistę.
    • isabelle30 Re: do elektryczna 17.11.05, 10:02
      wyslalam ci wiadomosc na priva

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka