akszeinga2
07.12.05, 22:27
Jestem nauczycielem. Mam doła i to bardzo bardzo wielkiego. Nie wiem czy to
co robię ma jakiś sens.Nic się nie podoba, wszystko jest bez sensu. Nie ma
już dla moich uczniów autorytetów. Po co się uczyć?
No właśnie po co ?czasami zastanawiam sie czy nie wyjechać za granicę i
pracować jako sprzątaczka, kelnerka bez stresu bez nerwów. Mam dosyć. Tyle
robię w mojej szkole. Niedługo w niej zamieszkam. No właśnie, a gdzie moja
rodzina , moje dzieci. Mam cholerne wyrzuty sumienia, że innym poświęcam
więcej czasu niż moim bliskim. Codziennie ryczę mam dość nie wytrzymuję...
proszę pomocy...