Dodaj do ulubionych

nocą na sofie....

15.12.05, 01:49
na kocu
w rózowo-błękitną kratę
przycupnęła Maleńka Niunia
podłożyla pod zgrabny pyszczek
lewą łapkę
zmrużyła swe piękne, wielkie oczy
przysnęła

taka spokojna
w swym szczęściu przebywania
z osobą
ktorą kocha
i przez którą jest kochaną

i to wystarcza jej
by zachować
RÓWNOWAGĘ

jakże jej zazdroszczę
Obserwuj wątek
    • mskaiq Re: nocą na sofie.... 15.12.05, 05:49
      Milosc wystarczy aby zachowac rownowage Aidko, kiedy jest wtedy nie ma
      strachu. To jest tak samo prawdziwe dla Twojego kotka jak i dla Ciebie. Ale
      my zwykle wypelniamy nasze wolne chwile, niepokojem, strachem o dzien
      jutrzejszy.
      Boimy sie przytulic do naszej milosci, uwierzyc ze jutro bedzie dobre i
      szczesliwe. Ja wierze ze jutro bedzie dobre, wiem ze musze w to wierzyc, jesli
      przestane z mroku wypelznie niepokoj a za nim strach.
      I tak zyje Aidko, chociaz tyle pietrzy sie wokol spraw ktorych powinienem sie
      bac. Probuja zaczepiac, zmusic abym ustapil ale we mnie jest wiara i wiele
      milosci, wiem ze to wystarzy.
      Serdeczne pozdrowienia.
      • aidka Re: nocą na sofie.... 15.12.05, 19:36
        mskaiq napisał:

        > Milosc wystarczy aby zachowac rownowage Aidko, kiedy jest wtedy nie ma
        > strachu. To jest tak samo prawdziwe dla Twojego kotka jak i dla Ciebie. Ale
        > my zwykle wypelniamy nasze wolne chwile, niepokojem, strachem o dzien
        > jutrzejszy.
        > Boimy sie przytulic do naszej milosci, uwierzyc ze jutro bedzie dobre i
        > szczesliwe. Ja wierze ze jutro bedzie dobre, wiem ze musze w to wierzyc,
        jesli
        > przestane z mroku wypelznie niepokoj a za nim strach.
        > I tak zyje Aidko, chociaz tyle pietrzy sie wokol spraw ktorych powinienem sie
        > bac. Probuja zaczepiac, zmusic abym ustapil ale we mnie jest wiara i wiele
        > milosci, wiem ze to wystarzy.
        > Serdeczne pozdrowienia.

        ja to o miłości wiem
        i masz rację

        kociczka
        to taki przykład
        bo nawet ona
        potrzebuje miłosci

        tak wielce
        się wyglupia
        i pięknie raduje
        gdy wracam do domu
        kładzie się spać
        przy mnie w nocy...
        a niby koty
        mialy chodzić
        własnymi drogami....

        skoro kot
        tak łaknie miłosci
        to co dopiero
        człowiek
        prawda?

        ja jednak
        chyba
        wolałabym
        już przestać
        tak bardzo
        bardzo kochać

        uściski ślę
        a.
    • dorcia1974 Re: nocą na sofie.... 15.12.05, 23:42
      i ja często zazdroszczę mojemu psowi że psem jest,żadnych ci on nie ma
      problemów i nic go nie obchodzi.Ale też nie wiem czy mogłabym byc tak bardzo
      zalezna od innych jak on (?)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka