Dodaj do ulubionych

a co z efektem wahadła?

21.12.05, 21:22
czy TU tez działa? mam na mysli takie prawo natury/rzeczywistosci ze jak jest
wahniecie w prawo to jego nastepstwem jest równoważący odchył w lewo. co
mozna tez przelozyc na wprowadzanie do organizmu roznych substancji
chemicznych. sztucznie zwiekszasz ilosc optymizantów (alkohol np)- po
odstawieniu masz natychmiast rownowazny zjazd. co z antydepresantami? to tez
tak dziala? ładujemy leki, jest dobrze, ale potem organizm (napisalabym "dla
rownowagi" ale w tym wypadku to brzmi cynicznie:)) serwuje nam deficyt
serotoniny dopaminy etc. skutek - nawrot, za kazdym razem ciezszy. myle sie?
oby.
Obserwuj wątek
    • chlodwig1 Re: a co z efektem wahadła? 21.12.05, 21:27
      a może leki mają nam pomagać w tym abyśmy mogli spojrzeć z dystansem na nasze
      życie i wyćwiczyć sobie mechanizmy obronne przed depresją na przyszłość.Ja tam
      nie zamierzam brać ich do końca swoich dni;)mam nadzieję,że jak odstawię za
      jakiś czas to będzie jak sprzed okresu depresjyjnego czyli "piękne życie"Pozdrawiam


      ___________________________________________________
      "...zaciśniętę pięście nie patrząc na łzy iść do przodu,ziścić
      marzenia,zwyciężyc..."
      • polyanna74 Re: a co z efektem wahadła? 21.12.05, 21:31
        dobra, nadzieje to i ja mam, chce widziec jakie sa fakty. bo te wszystkie
        seroxaty i coaxile to chyba nie czarna magia?
        • chlodwig1 Re: a co z efektem wahadła? 21.12.05, 22:33
          gdy rozmawiałem z moim lekarzem to powiedział,że leczenie trwa kilka miesięcy
          najkrócej.Wszystko zalezy od przypadku danej osoby.Z tego co czytałem to jeśli
          depresja ma podłoże czysto endogenne(depresja endogenna)to leczenie trwa
          dłużej.Jeśli jest to egzogenna to leki pomagają przetrwać najgorsze okresy i
          szybciej można je odstawić.To tylko moje zdanie po przeczytaniu kilku artykułów
          naukowych.Niektórzy specjaliści nie uznają tego podziału więc jest to sprawa
          chyba nie do końca zbadana.
        • chlodwig1 Re: a co z efektem wahadła? 21.12.05, 22:36
          no tak to nie czarna magia.leki te mają z zadanie ustabilizować emocje poprzez
          wpływ na neuroprzekaźniki więc efekt wahadła chyba jest tutaj możliwy.Ale skoro
          ludzie z tego wychodzą i przestają brać leki to o czymś to świadczy.Pozdrawiam.


          ________________________________
          "...zaćiśnięte pięści nie patrztąc na łzy iść do przodu ziścić
          marzenia,zwyciężyć..."
          • 10_sekund Re: a co z efektem wahadła? 22.12.05, 00:24
            Wiadomo,że podłużsszej terapii uspokajaczem,poodstawieniu
            w ciągu kilku miesięcy pojawia się zjawisko z "odbicia",w przeciwną stronę
            Niewielka dawka neuroleptyku
            zastosowana przed antydepresantem
            powoduje "efekt z odbicia"
            wzmagając jego działanie
            ________________________

            homeopata podaje milidawki trucizn
            które "z odbicia"
            po tkzw -pogorszeniu pierwotnym, pobudzają organizm
            do samoregulacji, w kierunku przeciwnym, od działania trucizny
            rozcieńczenia są duże ,tak aby , "pogorszenie pierwotne",
            nie było zbyt nasilone.
            Nie powiny być mniejsze od D6-
            ponieważ poniżej liczby Avogadra-statystycznie tam juz "nic nie ma"

            Mozna by wykorzystać takie zjawisko podając milidawki
            leków powodujacych depresję /haloperidol,Stelazyna, clopixol/,
            w dawce o potencję mniejszej-
            zamiast 10 mg - zastosować 0.1 mg
            łącznie z antydepresantem
            -w sumie to jest trochę skuteczny sposób,
            dla ,podbicia efektów antydepresyjnych
            chociaz całkiem niekonwencjonalny
            ale ze względu na minimalne dawki
            raczej bezpieczny dodatek -
            z powodzeniem , legalnie niemal stosowany na własną rękę,
            trzeba tylko, doswiadczalnie znależć takie "podobne leki"
            w np 100 x mniejszej dawce
            _zauważylem na sobie,że dawki "uwrażliwiaczy" typu LIT ,Amizepin,
            nie muszą być wcale terapeutyczne,
            mogą być małe___

            fajne,nie?
            __________________________

            wątpliwości budzą okultystyczne konotacje homeopatii
            ale dotyczy to wylącznie wysokich potencjii
            gdzie dawka jest śladowa /D6/
            • polyanna74 Re: a co z efektem wahadła? 23.12.05, 00:29
              mam wrazenie ze wiesz co mowisz:)
              a co na to psychoiatria. ciekawe...jakos nie chce mi sie wierzyc zeby nikt sie
              nad tym nie zastanawial, nie badal i nie probowal zapobiegac...
    • nemefitid Re: a co z efektem wahadła? 23.12.05, 13:35
      polyanna74 napisała:

      > czy TU tez działa? mam na mysli takie prawo natury/rzeczywistosci ze jak jest
      > wahniecie w prawo to jego nastepstwem jest równoważący odchył w lewo. co
      > mozna tez przelozyc na wprowadzanie do organizmu roznych substancji
      > chemicznych. sztucznie zwiekszasz ilosc optymizantów (alkohol np)- po
      > odstawieniu masz natychmiast rownowazny zjazd. co z antydepresantami? to tez
      > tak dziala? ładujemy leki, jest dobrze, ale potem organizm (napisalabym "dla
      > rownowagi" ale w tym wypadku to brzmi cynicznie:)) serwuje nam deficyt

      Otóż....

      nie ma żadnego "potem"
      w przypadku prawdziwej
      ( dawna nazwa "endogennej" ) depresji
      leki należy brać bezterminowo ( = do końca życia )
      oczywiście w celach profilaktycznych, żeby
      "dobrze" było zawsze.
      Czyli też do końca życia...
      • polyanna74 Re: a co z efektem wahadła? 23.12.05, 21:57
        pradziwa/ nieprawdziwa- ktoz to wie?
        endogenna/ egzogenna- tez nie zawsze wiadomo.

        ale zalozmy ze chodzi o rektywna czy jej podobna. Po co brac leki jezeli po
        odstawieniu czeka mnie gleboki dol? jezeli czeka.
        • nemefitid Re: a co z efektem wahadła? 23.12.05, 22:06
          polyanna74 napisała:

          > pradziwa/ nieprawdziwa- ktoz to wie?
          > endogenna/ egzogenna- tez nie zawsze wiadomo.

          po jakimś czasie wiadomo, zapewniam cię.

          > ale zalozmy ze chodzi o rektywna czy jej podobna. Po co brac leki jezeli po
          > odstawieniu czeka mnie gleboki dol? jezeli czeka.

          reaktywna a leki...
          Nie mam zdania na ten temat.
          Naukowcy mówią, żeby leki żreć.
          Niemniej, jeśli ktoś ma w życiu syf
          (czy jak kto woli problemy)
          to nie bardzo wierzę aby same leki pomogły
    • mskaiq Re: a co z efektem wahadła? 24.12.05, 07:01
      Mysle ze taki efekt wahadelka kazdy dostrzega, pojawia sie atak, kiedy sie
      konczy pojawia sie ulga. Czasem ta ulge potrafimy zmienic w euforie, wtedy trwa
      krotko.
      Mysle ze kazdy atak ma swoja przyczyne, zwykle bierze sie z naszego
      negatywizmu. Moze to byc nierozwiazany problem, negatywne myslenie, strach,
      krytyka, siebie lub innych.
      Kiedy przychodzi ulga zwykle trwa ona tak dlugo az sami ja zamienimy w dol.
      Kiedy przez dluzszy czas jest dobrze potrafi pojawic sie niepokoj ze niedlugo
      przyjdzie atak. Ten strach powoduje ze wahadelko znow sie odchyla w przeciwna
      strone i pojawia sie dol.
      Mysle ze zrozumienie tego w jaki sposob sami wywolujemy doly u siebie to jedyny
      sposob pozbycia sie depresji.
      Serdeczne pozdrowienia.

      • 10_sekund Re: wypuszczaj leki 24.12.05, 11:17
        pot tkzw ślepych próbach i podobnych metodach badań psychotropa
        /slepa próba-lekarz nie wie co daje pacjentowi, pacjent też nie wie co dostaje
        wie tylko farmakologk jeszcze trochę ro znych sztucek
        -i lek wchodzi w drugą fazę badań klinicznych na grupach kontrolnych
        pacjentów którzy wyrazili na to zgode

        TRZECIA FAZA BADAń KLINICZNYCH LEKU POLEGA NA DOPUSZCZENIU
        DO POWSZWECHNEGO UZYTKU W SZPITALACH I AMBULATORIACH
        I DALSZYM ZBIERANIU O NIM INFORMACJI

        W tebn sposób poznawano klasyczne antydepresanty
        i neuroleptyki
        trzecia faza trwaa dlugo podobno dopiero po kilkudziesięciu latach
        poznano dokładnie wszystkie objawy uboczne ,również psychiczne
        niebezpieczne interakcje idt.

        Psychiatrzy szczycą się że POZNANIE NEUROLEPTYKóW I INNYCH PSYCHOTROPOW
        TRZECIEJ GENERACJI ZAJEłO ZALEDWIE KILKA LAT ,POWTARZAM KILKA LAT,
        a to dzięki ODGóRNEMU ZALECENIU ABY W MIARę MOżLIWOśCI LEKI TRZECIEJ GENERACJI
        PODAWAć KAżDYM PACJENTOM NIEZALAżNIE OD RODZAJU CHOROBY,

        do teraz prawie połowa nowych leków
        znajduje sie w 3 fazie badań klinicznych

        • 10_sekund Re: objawow ubocznych leku 24.12.05, 11:18
          • 10_sekund Re: do dzisiaj nie stwierdzono 24.12.05, 11:28
            znaczy-że mogą byc objawy uboczne
            czytaj -ale nie przebadano jeszcze,
            bierz, nawet bez recepty

            Mlodsi nie pamiętają Prozacu lat 80-tych KLOZAPINY /leponex/
            Około 90 roku wycofano klozapinę ze względu na masowe zgony po dłuższych terapiach


            -dzisiaj wrócił ten cudowny lek /ale trzeba badać krew co miesiąc ,obowiązkowo/


            • 10_sekund Re: ? 24.12.05, 11:33
              chodzi o to, że wszyscy żremy leki /z apteki/
              w 3 fazie badań klinicznych , nie wiedząc o tym
              a podaja to gó.. wszystkim
              niezależnie od rodzaju choroby
              ___________
              na recepte i bez recepty :)
              • polyanna74 Re: ? 24.12.05, 15:51
                tak, nietrudno dojsc do tej prostej prawdy jak sie troche pogrzebie w temacie.
                coaxil bede brala bo boje sie kolejnych objawow lęku a on mnie zabezpiecza w
                sensie spokoju sumienia ze cos biore (bo i itak nien czuje zadnej zmiany).
                przpisanego promolanu (niby na sen a przeciez mowilam psychiatrze ze spie
                dobrze!)nawet nie wykupilam. piperze, nie bede sie faszerowac jakimis
                substutami duszy. najwyzej skoncze jako warzywo:)
      • polyanna74 Re: a co z efektem wahadła? 24.12.05, 15:44
        mskaiq napisał:


        > Mysle ze kazdy atak ma swoja przyczyne, zwykle bierze sie z naszego
        > negatywizmu. Moze to byc nierozwiazany problem, negatywne myslenie, strach,
        > krytyka, siebie lub innych.
        > Kiedy przychodzi ulga zwykle trwa ona tak dlugo az sami ja zamienimy w dol.
        > Kiedy przez dluzszy czas jest dobrze potrafi pojawic sie niepokoj ze niedlugo
        > przyjdzie atak. Ten strach powoduje ze wahadelko znow sie odchyla w przeciwna
        > strone i pojawia sie dol.
        > Mysle ze zrozumienie tego w jaki sposob sami wywolujemy doly u siebie to
        jedyny
        >
        > sposob pozbycia sie depresji.
        > Serdeczne pozdrowienia.
        >
        >
        no tak ale ja pytam o leki, nie o filozofie depresji:)
        • mskaiq Re: a co z efektem wahadła? 25.12.05, 08:14
          Nie ma lekow na depresje, to sprawa Twojej psychologi, Twojego myslenia. Zaden
          lek nie zmieni Twojego sposobu myslenia. To Twoja decyzja czy pojdziesz na
          spacer czy zostaniesz w domu, to Twoja decyzja czy bedziesz aktywna czy
          bedziesz pograzona w smutku. To Twoja decyzja czy wszystko wokol bedziesz
          widziala jako rzeczy bezsensowne czy pelne sensu i radosci.
          Lekarstwa nie wyeliminuja strachu, to musisz zrobic sama.
          Serdeczne pozdrowienia.
          • wigilijna_melancholia Re: a co z efektem wahadła? 25.12.05, 10:01
            mskaiq napisał:

            > Nie ma lekow na depresje

            a ziemia opiera sie na dwoch żółwiach, które leżą na karkach trzech słoni

            --

            słonie, słonie, różowe słonie, każdy kokardke ma na ogonie...
          • polyanna74 Re: a co z efektem wahadła? 25.12.05, 20:15
            msqaik, naprawde mam wrazenie ze niezaleznie od rodzaju wątku caly czas
            wklejasz te swoja mantre. daj spokoj, ja nie potrzebuje "uswiadamiania"
            duchowego, nie zakladaj za kazdym razem ze osiagnąles wyzszy stopien
            wtajemniczenia jezeli nie wiesz nawet z kim rozmawiasz. chodzi mi konkretnie o
            efekt wahadla,jezeli nie wiesz nic na temat, nie powtarzaj sie ,prosze.
            dziekuje z góry:)
          • evee1 Re: a co z efektem wahadła? 29.12.05, 02:11
            He, he, ciekawe co bys powiedzial o mnie gdybys sie dowiedzial jak aktywne
            prowadze zycie, a mimo to cierpie na depresje. Na dodatek jestem optymistka,
            silna psychicznie, w zasadzie zdrowa, bez specjalnych problemow finansowych,
            posiadajaca szczesliwa rodzine i zadowolona z zycia kobieta. Ale ja jestem
            typowym przypadkiem endogennym.
            • nemefitid Re: a co z efektem wahadła? 29.12.05, 02:13
              evee1 napisała:

              > He, he, ciekawe co bys powiedzial o mnie gdybys sie dowiedzial jak aktywne
              > prowadze zycie, a mimo to cierpie na depresje. Na dodatek jestem optymistka,
              > silna psychicznie, w zasadzie zdrowa, bez specjalnych problemow finansowych,
              > posiadajaca szczesliwa rodzine i zadowolona z zycia kobieta. Ale ja jestem
              > typowym przypadkiem endogennym.


              to dokadnie tak jak ja
              oprócz tego, że jestem bogaty
              i bez problemów to do tego jestem
              śliczny i przystojny...
              +10000 innych zalet!

              Tylko ta endogenna....
              • evee1 Re: a co z efektem wahadła? 30.12.05, 06:52
                Eee, sliczna to ja nie jestem. To moze jednak to jest przyczyna :-)).
    • nabij_faje Re: a co z efektem wahadła? 26.12.05, 01:02
      co z antydepresantami? to tez
      > tak dziala? ładujemy leki, jest dobrze, ale potem organizm (napisalabym "dla
      > rownowagi" ale w tym wypadku to brzmi cynicznie:)) serwuje nam deficyt
      > serotoniny dopaminy etc. skutek - nawrot, za kazdym razem ciezszy. myle sie?
      > oby.

      * tak, właśnie, bardzo ciekawe.
      ja zafundowałam sobie odstawienie ww. i, teraz, czekam na efekt...
      • polyanna74 Re: a co z efektem wahadła? 26.12.05, 02:27
        napisz ja sie czujesz, bedziesz czula...pytalam psychiatre powiedziala ze moze
        tak byc ale nie musi...hmm...to mi zapachnialo niewiedzą:)
        • nabij_faje Re: a co z efektem wahadła? 26.12.05, 14:59
          napiszę, może wieczorkiem.
          jest tego trochę, to już trzeci raz...
        • nabij_faje Re: a co z efektem wahadła? 27.12.05, 12:16
          dziś w nocy wysmażyłam obszernego posta na temat ale o 02:00 wyłączyli prąd i
          wszystko poszło :o(
          może to aniołek pokiwał mi paluszkiem, że za bardzo sie wybebeszam?!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka