06.01.06, 18:51
hej mam pytanie do was bo mnie w tej mojej depresji to dręczy,czy np idąc do
psychoterapuety i nie znajac go powinienem być z góry nastawiony pozytywnie na
to ,ze mi pomoze mimo wewnętrznych obaw spowodowanych tą chorobą? jak to
osiągnac,bo ja sie boje ,ze terapueta mnie nie zrozumie ze powie cos co ma się
nijak do mojego samopoczucia.słowem skąd brać siły do walki?????
Obserwuj wątek
    • mskaiq Re: Pytanie 07.01.06, 00:01
      Mysle ze wiara ze wszystko bedzie dobrze, ze wyjdziesz z depresji dodaje sil.
      Kiedy przestajesz wierzyc wtedy poddajesz sie i zaczyna byc bardzo zle.
      Nie mozna sie nastawiac z gory ze bedzie zle. To bardzo powszechna reakcja,
      wynika ze strachu, boimy sie wierzyc w sukces, wierzymy w to ze musi wszysyko
      pojsc zle.
      Kiedy te negatywne mysli przewazaja wtedy pojawia sie depresja, nie ma radosci
      bo nie ma z czego, nie ma sensu bo wszystko zakonczy sie kleska.
      Mysle ze musisz wierzyc, nie dopuszczac tych mysli ktore powstaja pod wplywem
      strachu.
      Serdeczne pozdrowienia.
    • nevada_blue Re: Pytanie 07.01.06, 00:02
      narazie idź.
      bez żadnego nastawienia.
      na walkę będzie czas potem.
    • normaalka Re: Pytanie 07.01.06, 09:30
      lamazz napisała:

      > słowem skąd brać siły do walki?????
      A czy ta walka jak dotąd przyniosła poprawę? Jeśli nie, może lepiej zaniechać,
      zaakceptować chorobę, nauczyć się z nią żyć.
    • lamazz Re: Pytanie 07.01.06, 19:57
      ja nie wiem co ze mna jest qrde mam tyle jakichs niewiadomych jakby niepewnosc
      co będzie za chwile,rozczulanie się,lęk przed zawieraniem znajomosci,rozne
      obawy,rozchwianie wewnętrzne.nie wiem co zrobic zeby to zmienic,nie wiem jaki
      mam byc w ogole nic nie wiem,sam nie wiem czy to objaw choroby czy taka osobowosc.
      • lamazz Re: Pytanie 07.01.06, 19:58
        zazdroszcze tylko innym roznych rzeczy,ze maja kogos ,ze potrafia zyc,sa
        szczesliwi.. i takie uczucie jakbym potrzebowal czyjejs bliskosci,a z drugiej
        strony nie pozwalal nikomu się zblizyc do siebie.dlaczego tak jest?
        • hasanet Re: Pytanie 07.01.06, 20:39
          Na pewno znajdziesz kogoś takiego. Zawołaj, choćbyś się właśnie znajdował w
          najdziwniejszym miejscu. Na pewno ktoś usłyszy, odpowie, niekoniecznie po
          polsku. Nik nie jest samotną wyspą pośród oceanu.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka