tarja30
21.02.06, 14:17
odpowiedz na to co napisalas w watku Lek na lęki:
lucyna_n napisała:
> wcale sie nie dziwię że się boisz, jak się człowiek naczyta co Tarja
wyprawia p
> o ćwiartce seroxatu albo co
> pisze "ekspert" Suchy" na temat odstawiania to strach czlowieka ogarnia i
przek
> onanie że to musi być
> straszliwe świństwo i trucizna wogóle. Na pociechę powiem Ci że Tarja i
Suchy s
> ą pod tym względem
> prawdziwymi asami , reszta łyka i zdrowieje, a skutki uboczne mają
zdecydowanie
> mniejsze niż lecznicze,
> o ile wogóle odczuwają jakieś uboczne.
> Spróbuj, jeżeli po kilku tygodniach uznasz że wcale nie jest lepiej to
najwyżej
> odstawisz lek i będzie tak
> jak było, nic więcej się nie stanie.
To bardzo ciekawe co piszesz...szkoda tylko ze nie zgodne z prawda
Otoz nim ja zaczelam brac seroxat naczytalam sie roznych okropienstw tu ale
odwazylam sie i ok biore
Obylo sie bez omdlen o ktorych tu pisano,bez bezsennosci bez wymiotow itp
Nigdy nie pisalam ze seroxat daje straszne objawy uboczne ( u mnie w
porownaniu z innymi osobami byly one naprawde niewielkie)otwarcie pisalam o
tym ze mam dola i tylko pytalam czy to moze byc wina seroxatu to samo dotyczy
oslabienia i bolow glowy,pocenia.A to ze przezywalam bardzo polkniecie
cwiatki seroxatu (szczegolnie bo nie ciekawej przygodzie z lexapro)
nadaje mi miano ASA?
Nie zauwazylam takze by Suchy odstraszal piszac o seroxacie
namawial mnie do brania piszac ze bedzie OK
To ze ktos pisze duzo nie znaczy ze pisze zle
Jestem osoba otwarta (zauwazylam ze kolega Suchy tez)...piszę co czuje ale
nie odstraszam a wrecz namawiam do brania seroxatu piszac ze objawy uboczne
nie sa tak straszne i warto je przetrzymac.