tarja30
22.02.06, 17:31
Tak mi sie dzis przypomnialo i sie rozesmialam...
Swego czasu bylam na 3 dniowym festiwalu w Jarocinie
koniecznie chcialam zrobic sobie zdjecie pod tabliczka Jarocin
ale ciagle stal tam jakis wiekowy Pan bez zebow z gitarka i pozowal do zdjec
zniecierpliwiona podeszlam i pytam czy dlugo jeszcze potrwa ta jego sesja
Pan okazal sie mily i ustapil miejsca:)))
Pozniej wieczorny koncert na duzej scenie
graja kapele rockowe
i po zejsciu ktorejs wchodzi na scene owy Pan z gitara i spiewa:
"Moj koń mój koń mój koń
nie miesci mi sie w dłoń
Moj koń mój koń mój koń
polubil ci... woń"
Byl to Pan Witek z Antlandyty!A ja zamiast zrobic sobie z nim zdjecie to go
splawilam!
Kurcze mam gdzies na starej kasecie pare jego kawalkow trzeba posluchac;)