Dodaj do ulubionych

Postanowiłam ...

    • mirka68 Re: Postanowiłam ... 23.03.06, 11:42
      edytunia i jedziesz na ta psychoterapie sama ?????????
    • edytunia86 Re: Postanowiłam ... 23.03.06, 12:18
      Ja juz dzisiaj powiedziałam, że najwyżej sama pojade do Poznania , ale moja
      rodzina sie upiera i moja mama nawet na mnie nakrzyła jak rano o tym
      usłyszała. Ja porostu czuje, że nie dotre do swoich rodziców.
      • mirka68 Re: Postanowiłam ... 23.03.06, 12:22
        edytunia86 napisała:

        > Ja juz dzisiaj powiedziałam, że najwyżej sama pojade do Poznania , ale moja
        > rodzina sie upiera i moja mama nawet na mnie nakrzyła jak rano o tym
        > usłyszała. Ja porostu czuje, że nie dotre do swoich rodziców.

        Dotarcie do rodzicow bedzie trudne wiem to z doswiadczenia
        Musisz sie przygotowac na to ze mama bedzie sie denerwowała , złosciła , tata
        bedzie sie kłocił z mama itp
        edytunia ale masz 20 lat i kiedy bedziesz samodzielna ????
        zeby nie było za pozno
        • edytunia86 Re: Postanowiłam ... 23.03.06, 12:28
          Tylko, że ja nie chce, żeby rodzice się przeze mnie kłócili.
          Nie wiem kiedy bede w stu procentach samodzielna. Ja sama sie boje tego, że
          wtedy może byc za późno.
        • edytunia86 Re: Postanowiłam ... 23.03.06, 12:30
          Tylko, że jak moi rodzice się przeze mnie pokłócą to potem zacznie sie
          obwinianie mnie o to, że sie pokłucili i z tym bede się czuła s=jeszcze gorzej.
          • mirka68 Re: Postanowiłam ... 23.03.06, 12:38
            edytunia napewno ten temat dotyczacy rodzicow bedziesz maglowała z
            psychoterapeutka
            • edytunia86 Re: Postanowiłam ... 23.03.06, 12:43
              Ja juz raz rozmawiałam z terapeutka o swoim poczuciu winy kiedy mojej mamie
              pękła żyłka w oku i po tej rozmowie nadal czułam sie winnna. Moge spróbowac o
              tym wszystkim porozmawiać z terapeutka ,ale jak siebie znam to ja moge wtedy
              cała drżeć i byc smutno i to, że być po mnie widać . Teraz zejde na chwile a
              obiad , ale powinnnam jeszcze być dziisaj na forum po obiedzie.
              • mirka68 Re: Postanowiłam ... 23.03.06, 12:53
                Wlasnie psychoterapia jest od tego zeby płakac drzec nie zawsze Ci bedzie
                wesoło po psychoterapii
      • musztarda_ziolowa Re: Postanowiłam ... 23.03.06, 13:02
        Wtracam sie, wiem, ale to otwarte forum, wiec chyba mozna?

        Czytam tak i czytam Edytunie i sie zastanawiam, czy aby za bardzo nie
        koncentruje sie na swoim zdrowiu, na opisywaniu symptomow choroby, ma wiecznym
        mierzeniu goraczki i sprawdzaniu stanu zdrowia?
        Oczywiscie, nie ma nic zlego w interesowaniu sie soba w choprobie, ale czesto
        jest to po prostu rodzajem "zaslony dymnej", ktora pozwala takiej osobie na
        niemyslenie o innych.
        Pomysl Edytunia o Ochojskiej! Jaka ona chora! A przez to, ze nie koncentruje
        sie tak na sobie, to zdaje sie, ze choroba nie przeszkadza jej w pomaganiu
        innym, w czynieniu rzeczy na prawde wielkich i godnych podziwu. Gdyby tak
        siadla w kacie i roztrzasala swoja chorobe, gdyby tak roczulala sie nad soba,
        to byloby jej tylko gorzej i gorzej.
        Moze przestan sie tak koncentrowac na sobie. Pomoze ci to otworzyc oczy na
        swiat i na innych i zrozumiesz, ze twoje problemy sa malutkie w porownaniu z
        nieszczesciami innych ludzi. Nabierzesz troche dystansu do siebie i swojego
        zycia, a stad juz tylko krok do samodzielnosci!
        • edytunia86 Re: Postanowiłam ... 23.03.06, 13:40
          jeżeli chodzi o moje koncentrowanie się na zdrowiu to nie uwarzam, że za bardzo
          się na tym koncentruje.
          Myślę, że każdy jest inny i, że ja już chyba bardziej niż zanim zaczęłąm pisać
          na tym forum dostrzegam problemy innych. ja na codzień nie oglądam wiadomości,
          ponieważ nie zabardzo interesuje się polityką i nie bardzo wiem kim Ochojska.
          • mirka68 Re: Postanowiłam ... 23.03.06, 13:50
            edytunia86 napisała:

            > jeżeli chodzi o moje koncentrowanie się na zdrowiu to nie uwarzam, że za
            bardzo
            >
            > się na tym koncentruje.
            > Myślę, że każdy jest inny i, że ja już chyba bardziej niż zanim zaczęłąm
            pisać
            > na tym forum dostrzegam problemy innych. ja na codzień nie oglądam
            wiadomości,
            > ponieważ nie zabardzo interesuje się polityką i nie bardzo wiem kim Ochojska.

            W jakim Ty swiecie zyjesz jak nie wiesz kto to jest Ochojska
        • edytunia86 Re: Postanowiłam ... 23.03.06, 13:42
          a jeżeli już zdarzy mi się obejrzeć wiadomości to żadko. Czasami zaglądam do
          internetu , żeby zobaczyć co się wydarzyło, ale to też raczej żadko robie.
    • mirka68 Re: Postanowiłam ... 23.03.06, 13:14
      edytunia zycze Ci duzo zdrowka
      trzymaj sie psychoterapii a oderwij sie od mamusi , tatusia , dziadziusia ,
      babci i od wszystkich błachych chorob typu : drapanie w gardle , stan
      podgoraczkowy ...................choroba mamusi , choroba tausia , zyłka mamy ,
      serduszko mamy

      • edytunia86 Re: Postanowiłam ... 23.03.06, 13:33
        Dzięki za życzenia. Dla mnie to nie są błache choroby. Zresztą moja mama już
        raz wylądowowała przez pękniętą żyłke w oku i z tego wiem leczy się na
        nadciśnienie.
        • mirka68 Re: Postanowiłam ... 23.03.06, 13:48
          edytunia to zyj sobie z tymi chorobami , mysl tylko o tym
          moja 5 letnia corka jest juz bardziej samodzielna niz Ty

          mozna mowic o chorobie ale nie co 5 minut ze tatus to miał 38 za chwilke mu
          spadła i ma 37 , tobie ciagle tez cos dolega a to drapie w gardle , a to lokiec
          boli


    • mirka68 Re: Postanowiłam ... 23.03.06, 13:51
      W jakim Ty swiecie zyjesz jak nie wiesz kto to jest Ochojska
      • edytunia86 Re: Postanowiłam ... 23.03.06, 14:09
        To zależy jak dla kogo i kto sie czym intetesuje i nie mierze temperatury co
        pięć minut i nie pisze cały czas o swoim zdrowiu itd.
      • edytunia86 Re: Postanowiłam ... 23.03.06, 14:12
        Zresztą to już moja sprawa, że nie oglądam wiadomości i nie raczej nie wydaje
        mi się, żeby wszyscy musieli się interesować polityka i oglądać wiadomosci i
        przy okazji kojarzyć ta osobe.
    • edytunia86 Re: Postanowiłam ... 23.03.06, 14:20
      Przepraszam Cię, ale to odebrałam jako atak a swojĄ osobe. To, że ty akurat
      wiesz kto to jest to akurat nie znaczy, że ja musze to wiedzieć.
      • mirka68 Re: Postanowiłam ... 23.03.06, 14:24
        edytunia86 napisała:

        > Przepraszam Cię, ale to odebrałam jako atak a swojĄ osobe. To, że ty akurat
        > wiesz kto to jest to akurat nie znaczy, że ja musze to wiedzieć.

        Nie to nie atak na twoja osobe
        ale chociaz wklep w wyszukiwarke i juz bedziesz wiedziała
        To jest ciekawa osoba

        edytunia ja to sie wkurzyłam troche na Twoich rodzicow i moze ostro to
        napisałam
        • edytunia86 Re: Postanowiłam ... 23.03.06, 14:48
          Ja to poprostu odebrałam tak jak napisałam i nie wiedziałam wtedy o tym , że
          wkurzyłaś sie trochę na moich rodziców i dlatego tak zareagowałaś. Masz racje
          troche ostro to napisałaś może dlatego to tak odebrałam.
          • mirka68 Re: Postanowiłam ... 23.03.06, 14:52
            edytunia Jak piszesz o swoich rodzicach to mam przed oczami moja mame i mojego
            ojca
            Byli identyczni jak Twoi - identiko
            a ja byłam taka jak Ty : przepraszam nie obraz sie byłam "dorosłym
            dzidziusiem "
            • edytunia86 Re: Postanowiłam ... 23.03.06, 18:20
              Nie obraziłam się. Myśle, że dla swoich rodziców zawsze bede dzieckiem i nic
              tego nie zmieni. Nawet to, że zaczne może kiedyś sama dojeżdżać na terapie.
              • musztarda_ziolowa Re: Postanowiłam ... 23.03.06, 18:23
                Tak. I tylko dla nich bedziesz dzieckiem. Dla reszty swiata jestes dorosla
                kobieta.

                Poza tym, nic nie pisalam, ze dla rodzicow nie bedziesz dzieckiem, wiec troche
                mnie dziwi twoja odpowiedz...
                • uhu_an Re: Postanowiłam ... 23.03.06, 18:24
                  ojej, spelnia oczekiwania swoich rodziców.:o)
                • edytunia86 Re: Postanowiłam ... 23.03.06, 19:25
                  > Poza tym, nic nie pisalam, ze dla rodzicow nie bedziesz dzieckiem, wiec
                  troche
                  > mnie dziwi twoja odpowiedz...
                  To zresztą nie miała być odpowiedż na twój post. Tylko na post mirki68





                  To akurat nie miałabyć odpowiedź twój post
        • edytunia86 Re: Postanowiłam ... 23.03.06, 14:51
          Teraz musze pomału kończyła, ponieważ musze sie szykować na terapie, a do ul.
          Ściegiennego mam 30 km. Wiec tro0chę kilometrów dzieli mnie od tego miejsca
          gdzie jeżdżze na terapie.
          • mirka68 Re: Postanowiłam ... 23.03.06, 14:53
            jedziesz z ojcem ????

            pa pa

            trzymaj sie psychoterapii
            • edytunia86 Re: Postanowiłam ... 23.03.06, 18:45
              Tak. Myśle, że , żebym sie już w stu procentach uniezależniła od rodziców to
              chyba musze czuć , że jestem na to gotowa i oczywiście uwierzyć, że sobie
              poradze, ale postaram się jeszcze się nauczyc sie dojerzdżać sama do Poznania.
              Chociaż nie wiem kiedy to zrobie, ale mam w swoich planach tego sie nauczyć.
              Nie zrezygnowałam z terapii i musze przyzanać , że dzisiaj nawet w trakcie
              terapii obydwie z moja terapeutką sie uśmiałyśmy. Rzomawiałyśmy o tym co się
              wydarzyło od kąd się ostatnio widziałyśmy i zauwarzyłam z jej strony
              zainteresowanie tym jak sie czuje. Rozmawiałam też z terapeutka o swoich planch
              zwiazanych ze swoja edukacja i o planach na ten czas kiedy będe miała
              dwutygodniową przerwe w terapii i mam juz chyba więcej planów na najblisze dwa
              tygodnie, kiedy bede miała przerwe w terapii, ponieważ moja terapeutka ma wtedy
              urlop. pa pa
              • mirka68 Re: Postanowiłam ... 23.03.06, 18:50
                edytunia mam pomysł


                zrob prawo jazdy
                • edytunia86 Re: Postanowiłam ... 23.03.06, 19:12
                  Z moim kiepskim wzrokiem to mogłoby być przynajmniej trudne. Ja zreszta nosze
                  silne okulary( plus 14), poniewaz jak próbowałam nosic soczewki po tym jak
                  złamałam noge i miałam wtedy zator i leżałam w szpitalu na na intensywnej
                  terapii to potem nie bardzo mogłam nosic soczewki. Może tego az tak nie widać
                  poniewaz mam folie leżebym lepiej widziała
                • edytunia86 Re: Postanowiłam ... 23.03.06, 19:14
                  Z moim kiepskim wzrokiem to mogłoby być przynajmniej trudne. Ja zreszta nosze
                  silne okulary( plus 14), poniewaz jak próbowałam nosic soczewki po tym jak
                  złamałam noge i miałam wtedy zator i leżałam w szpitalu na na intensywnej
                  terapii to potem nie bardzo mogłam nosic soczewki. Może tego az tak nie widać
                  poniewaz mam folie leżebym lepiej widziała i to jest bardziej widoczne , ale
                  tylko z bliska i te folie łatwo sie odklejaja i potem trzeba je na nowo
                  przylejać i się przez to łatwo niszczą.
              • mirka68 Re: Postanowiłam ... 23.03.06, 18:55
                edytunia postanow sobie kiedy jedziesz do Poznania sama i juz

                ja myslałam ze Ty jedziesz ze 100 km a to tylko 30
    • musztarda_ziolowa Re: Postanowiłam ... 23.03.06, 17:27
      O Janinie Ochojskiej znajdziesz sobie sama w internecie, wiec pisac nie bede.

      Wydaje mi sie, ze w twojej rodzinie istnieje specyficzny model wg ktorego
      czlonkowie rodziny otrzymuja milosc, akceptacje, zainteresowanie i uczucia od
      innych czlonkow rodziny. Otoz, gdy ktos choruje, gdy cos mu dolega moze liczyc
      na troske innych. A ze uczuc tam malo i kazdy ich glodny, wiec kazdy na cos
      choruje, kazdemu cos dolega, kazdy "prosi" w ten sposob o uczucia innych.
      Zauwaz - mamie pekla zylka w oku, tata ma goraczke, ciebie boli lokiec. Po co
      to wszystko? Czyz nie prosicie w ten sposob o zainteresowanie, o milosc?
      I czy przypadkiem nie konkurujecie ze soba? Kto ma gorzej? Kogo bardziej boli?
      Kto bardziej zasluguje na milosc?

      I nie pisz, ze nie koncentrujesz sie na swoim zdrowiu, bo zaraz ci podlicze,
      ile postow tu napisalas o podwyzszonej temperaturze...

      A na terapie ci sie nie chcialo isc, bo poczulas zlosc na terapeutke i balas
      sie tej zlosci, balas sie, ze wyczuje ja i cie odrzuci. Typowe dla
      psychoterapii - ucieczka z terapii, bo pacjent boi sie wlasnych uczuc i tego,
      co w nim siedzi. Przeczytaj jeszcze raz swoje posty, jak mocne uczucia toba
      targaja. Zaklinasz sie, ze chcesz isc na terapie, a wymyslasz bzdurne powody,
      dla ktorych nie mozesz tam isc. To sie nazywa wyparcie.
      • musztarda_ziolowa Re: Postanowiłam ... 23.03.06, 18:15
        I nie bez powodu nie odpisujesz na moje posty...
        • euforyk Re: Postanowiłam ... 23.03.06, 19:12
          musztarda_ziolowa napisała:

          > I nie bez powodu nie odpisujesz na moje posty...

          tak, wszystkie powody już znasz? to sie nazywa egocentryzm
          • musztarda_ziolowa do euforyk 23.03.06, 21:53
            chyba cos, co tkwi w tobie projektujesz na innych...

            ale to twoj problem.
            • euforyk Re: do euforyk 23.03.06, 22:24
              musztarda_ziolowa napisała:

              > chyba cos, co tkwi w tobie projektujesz na innych.

              ciebie pod tym względem nie przebije, sądząc po analizie edytuni.

              skąd wiesz, że ma powód, nieodpowiadająć na TWOJE posty? może brak powodu by
              odpowiadac?
              • rhixy Re: do euforyk 23.03.06, 22:35
                ilekroć ktoś napisze coś, z czym się nie zgadzasz
                to wyciagasz armatę "ty wiesz wszystko"
                - raz można się dać wciągnąć w taką rozmowę, dziesięć
                a potem się odechciewa

                korzystaj, póki musztarda jeszcze nie wyłapała schematu
                • euforyk Re: do euforyk 23.03.06, 22:39
                  rhixy napisała:

                  > ilekroć ktoś napisze coś, z czym się nie zgadzasz
                  > to wyciagasz armatę "ty wiesz wszystko"

                  chcialabyś chee, ale nie wiem, czy zauważyłaś, że schemat polega glownie na tym,
                  że nie zgadzam sie z wszystkowiedzącymi. mam po dziurki w nosie rhixy
                  pouczajacej na temat forumowania, i domorosłych psycholożek wmawiającym ludziom
                  swoje analizy.
                  "ty wiesz wszystko" o i to jest projekcja jak sie patrzy.
                  • rhixy Re: do euforyk 23.03.06, 22:51
                    euforyk napisał:

                    > "ty wiesz wszystko" o i to jest projekcja jak sie patrzy.

                    Jeśli jeszcze raz przeczytam napisane przez Ciebie "projekcja", to uwierzę, że
                    przeżywasz facynację tym słowem.

                    Co do domorosłych psycholożek i pouczania - to mylnie odczytujesz moje intencje.
                    Zwykle piszę, gdy mnie coś rozdrażni i nigdy nie rościłam sobie do posiadania
                    jakiejkolwiek prawdy poza własną. A czy się ktoś ze mną zgodzi, w tym czy innym
                    przypadku, to pozostaje poza sferą moich zainteresowań.

                    • euforyk Re: do euforyk 23.03.06, 22:58
                      rhixy napisała:

                      > euforyk napisał:
                      >
                      > > "ty wiesz wszystko" o i to jest projekcja jak sie patrzy.
                      >
                      > Jeśli jeszcze raz przeczytam napisane przez Ciebie "projekcja", to uwierzę, że
                      > przeżywasz facynację tym słowem.

                      nie ja go pierwszy tu użyłem

                      > Co do domorosłych psycholożek i pouczania - to mylnie odczytujesz moje intencje
                      > Zwykle piszę, gdy mnie coś rozdrażni i nigdy nie rościłam sobie do posiadania
                      > jakiejkolwiek prawdy poza własną. A czy się ktoś ze mną zgodzi, w tym czy innym
                      > przypadku, to pozostaje poza sferą moich zainteresowań.

                      tak, owszem wiedza twoja wlasna, tylko, ze na temat forumowiczow. wlasna wiedza
                      to jest wtedy jak bedziesz o sobie pisac. a nie o innych, a jak inni maja dosc
                      wciskania sdziecka w brzuch, to zarzucanie im wszechwiedzy.
                      • rhixy Re: do euforyk 23.03.06, 23:11
                        euforyk napisał:

                        > tak, owszem wiedza twoja wlasna, tylko, ze na temat forumowiczow. wlasna wiedza
                        > to jest wtedy jak bedziesz o sobie pisac.

                        w ten sposób rozumując, nie powinnam też posiadać opinii na temat układu
                        słonecznego, a ludzie nie powinni w ogóle się kontaktować, bo to niestety
                        pociąga za sobą konieczność odnoszenia się do tego co robią, mówią i jak są
                        postrzegani


                        > a nie o innych, a jak inni maja dosc
                        > wciskania sdziecka w brzuch, to zarzucanie im wszechwiedzy.

                        virusti kiedyś podsumował Twoją wypowiedź: "Sam Wałęsa by lepiej tego nie
                        wyjaśnił :)))))))))))))"

                        sama bym lepiej tego nie ujęła
                        • euforyk Re: do euforyk 23.03.06, 23:17
                          rhixy napisała:

                          > euforyk napisał:
                          >
                          > > tak, owszem wiedza twoja wlasna, tylko, ze na temat forumowiczow. wlasna
                          > wiedza
                          > > to jest wtedy jak bedziesz o sobie pisac.
                          >
                          > w ten sposób rozumując, nie powinnam też posiadać opinii na temat układu
                          > słonecznego, a ludzie nie powinni w ogóle się kontaktować, bo to niestety
                          > pociąga za sobą konieczność odnoszenia się do tego co robią, mówią i jak są
                          > postrzegani

                          konieczność moze, ale chyba taliba, moherowego bereta i krytycznych
                          intelektualistek.

                          • rhixy Re: do euforyk 23.03.06, 23:21
                            wybieram 'bereta'

                            strzeż się fanatyczek euforyku, wszystkie czyhają
                            na twoją niewinność

                            • euforyk Re: do euforyk 23.03.06, 23:25
                              rhixy napisała:

                              > wybieram 'bereta'
                              >
                              > strzeż się fanatyczek euforyku, wszystkie czyhają
                              > na twoją niewinność

                              a ty oczywiscie ta zbrudzona swiatem, a cynizm oznaka wyzszej swiadomosci?
                              • rhixy Re: do euforyk 23.03.06, 23:28
                                euforyk napisał:


                                > a ty oczywiscie ta zbrudzona swiatem, a cynizm oznaka wyzszej swiadomosci?

                                mój cynizm jest oznaką nieznajomości świata
                                - takie moje prywatne kalectwo i luksus
      • mirka68 Re: Postanowiłam ... 23.03.06, 18:45
        musztarda_ziolowa napisała:

        > O Janinie Ochojskiej znajdziesz sobie sama w internecie, wiec pisac nie bede.
        >
        > Wydaje mi sie, ze w twojej rodzinie istnieje specyficzny model wg ktorego
        > czlonkowie rodziny otrzymuja milosc, akceptacje, zainteresowanie i uczucia od
        > innych czlonkow rodziny. Otoz, gdy ktos choruje, gdy cos mu dolega moze
        liczyc
        > na troske innych. A ze uczuc tam malo i kazdy ich glodny, wiec kazdy na cos
        > choruje, kazdemu cos dolega, kazdy "prosi" w ten sposob o uczucia innych.
        > Zauwaz - mamie pekla zylka w oku, tata ma goraczke, ciebie boli lokiec. Po co
        > to wszystko? Czyz nie prosicie w ten sposob o zainteresowanie, o milosc?
        > I czy przypadkiem nie konkurujecie ze soba? Kto ma gorzej? Kogo bardziej
        boli?
        > Kto bardziej zasluguje na milosc?
        >
        > I nie pisz, ze nie koncentrujesz sie na swoim zdrowiu, bo zaraz ci podlicze,
        > ile postow tu napisalas o podwyzszonej temperaturze...
        >
        > A na terapie ci sie nie chcialo isc, bo poczulas zlosc na terapeutke i balas
        > sie tej zlosci, balas sie, ze wyczuje ja i cie odrzuci. Typowe dla
        > psychoterapii - ucieczka z terapii, bo pacjent boi sie wlasnych uczuc i tego,
        > co w nim siedzi. Przeczytaj jeszcze raz swoje posty, jak mocne uczucia toba
        > targaja. Zaklinasz sie, ze chcesz isc na terapie, a wymyslasz bzdurne powody,
        > dla ktorych nie mozesz tam isc. To sie nazywa wyparcie.


        o kurcze myslałam ze juz sama zostałam z edytunia
      • edytunia86 Re: Postanowiłam ... 23.03.06, 19:06
        musztarda_ziolowa napisała:
        A ze uczuc tam malo i kazdy ich glodny, wiec kazdy na cos
        > choruje, kazdemu cos dolega, kazdy "prosi" w ten sposob o uczucia innych.
        > Zauwaz - mamie pekla zylka w oku, tata ma goraczke, ciebie boli lokiec. Po co
        > to wszystko? Czyz nie prosicie w ten sposob o zainteresowanie, o milosc?
        > I czy przypadkiem nie konkurujecie ze soba? Kto ma gorzej? Kogo bardziej
        boli?
        > Kto bardziej zasluguje na milosc?
        Ja stanu podgorączkowego i itd raczej sobie nie wmówiłam. Myślę, że to akurat
        jest normalne, że kiedy ktoś jest chory to bardziej potrzebuje tego, żeby ktoś
        nim zaopiekował. Mi samej jest trudno opowiedzieć na wszystkie twoje pytania.
        Przynajmniej jeżeli chodzi o mnie to nie wydaje mi się , żebym w ten sposób
        prosiła o zainteresowanie, miłość. Nie wydaje mi się , żebyśmy w ten sposób
        konkurowaliśmy ze sobą o coś. Ja wiem tylko tyle, że chyba nie człoweieka,
        którego by nic nigdy w życiu nie bolało. Nie zastawnawiałam się nad tym kto mam
        gorzej, kogo bardziej coś boli i nad tym kto bardziej zasługuje na miłość.
        Myślę, że kazdy człowiek potrzebuje bardziej lub mniej miłości.
        A na terapie ci sie nie chcialo isc, bo poczulas zlosc na terapeutke i balas
        > sie tej zlosci, balas sie, ze wyczuje ja i cie odrzuci. Typowe dla
        > psychoterapii - ucieczka z terapii, bo pacjent boi sie wlasnych uczuc i tego,
        > co w nim siedzi. Przeczytaj jeszcze raz swoje posty, jak mocne uczucia toba
        > targaja. Zaklinasz sie, ze chcesz isc na terapie, a wymyslasz bzdurne powody,
        > dla ktorych nie mozesz tam isc. To sie nazywa wyparcie.
        Nie zgadzam sie z tym, że na terapie nie chciało mi sie iść. To, że mi się nie
        chciało to chyba nigdy jeszcze nie było dla mnie powodem do tego, żeby
        odwoływać sesje i nie byłam zła na terapeutke. Nawet jeżeli byłabym zła na
        terapeutke to prawdopodobnie pojechałabym na terapie. Zreszta jak jestem zła na
        terapeutke to raczej zawsze to ona to zauwarzy. Ja odwołałam terapie z kich
        powodów , o których powiedziałam terapeutce. Zreszta warzam, że bez zaufanie do
        terapeuty i podejmowania w miare swoich możliwości prób rozmowy to moja
        terapia chyba nie miała by sensu i chyba była by strata czasu.
    • mirka68 Re: Postanowiłam ... 23.03.06, 19:55
      edytunia wez sie za siebie i to szybciutko
      boisz sie jezdzic tramwajem , pociagiem , autobusem
      boisz sie jechac 30 km
      za raczke z tatusiem i mamusia tak , ale sama nie
      • uhu_an Re: Postanowiłam ... 23.03.06, 20:00
        ciekawe co ja trzyma, ze sie 'ich' trzyma ;o).

        Może tak naprawde jest jej w jakims sensie dobrze w takim ukladzie. otrzymuje
        namiastke tego czego oczekuje? i wygodniej jej jest tkwić w takim ukladzie ze
        wzgledu na jakies tam profity.
        • mirka68 Re: Postanowiłam ... 23.03.06, 20:03
          uhu_an napisała:

          > ciekawe co ja trzyma, ze sie 'ich' trzyma ;o).
          >
          > Może tak naprawde jest jej w jakims sensie dobrze w takim ukladzie. otrzymuje
          > namiastke tego czego oczekuje? i wygodniej jej jest tkwić w takim ukladzie ze
          > wzgledu na jakies tam profity.

          ale to dziewczyne zniszczy , kurcze wykonczy sie
          przeciez to chory układ
          no jak dziewczyna 20 lat a cały czas mamusia , tatus , babcia itp
          jejku jak ona moze to wytrzymac
          • uhu_an Re: Postanowiłam ... 23.03.06, 20:12
            no wlasnie!!!!jak!
            najwidoczniej musi czerpac z tego jakies profity, ze tkwi w czyms takim,
            bo 'zdrowe' to to nie jest. szkoda mi jej, bo ja rowniez bylam uzalezniona od
            rodziców, no moze nie w takim samym stopniu jak edytunia, ale wszelki sprzeciw
            byl dla mnie mega zniszczeniem. do tej pory toksycznie jakos sie zachowuje i
            wiem, ze cos mi to daje, ale chce to zmienic bo wiem, ze na dluzsza mete nie ma
            sensu. moze ona nie chce widziec pewnych rzeczy. traktuje rodziców jak swietosc
            nie widzac ich wad. na bank jestem przekonana, ze ta sytuacja rodzinna
            doprowadzila ja do takiego a nie innego stanu.
            • mirka68 Re: Postanowiłam ... 23.03.06, 20:16
              uhu_an napisała:

              > no wlasnie!!!!jak!
              > najwidoczniej musi czerpac z tego jakies profity, ze tkwi w czyms takim,
              > bo 'zdrowe' to to nie jest. szkoda mi jej, bo ja rowniez bylam uzalezniona od
              > rodziców, no moze nie w takim samym stopniu jak edytunia, ale wszelki
              sprzeciw
              > byl dla mnie mega zniszczeniem. do tej pory toksycznie jakos sie zachowuje i
              > wiem, ze cos mi to daje, ale chce to zmienic bo wiem, ze na dluzsza mete nie
              ma
              >
              > sensu. moze ona nie chce widziec pewnych rzeczy. traktuje rodziców jak
              swietosc
              >
              > nie widzac ich wad. na bank jestem przekonana, ze ta sytuacja rodzinna
              > doprowadzila ja do takiego a nie innego stanu.

              ale ona tego nie wie , lub nie chce przyjac tego do siebie
              ze do psychiatry trafiła przez rodzinke
              i ze znajduje sie w bardzo chorym układzie

              takie cos to moze byc dobre dla mojej 5 letniej corki ale nie dla 20 letniej
              edytuni
              chociaz juz teraz robie wszystko aby moja corka była samodzielna i juz teraz ma
              swoje zdanie bo ma do tego prawo
              • uhu_an Re: Postanowiłam ... 23.03.06, 20:25
                sadze, ze nie chce przyjac. jak kazdy dzieciak idealizuje swoich rodziców, ale
                gdy wchodzi w etap autonomii to widzi, ze starzy tacy cacy nie sa. Być moze ona
                to widzi, ale nie chce przyjac tego do swiadomosci, bo zburzyloby to jakis lad,
                porzadek, a wtedy co jest? chaos. nie mozna sie odnalezc, czlowiek jest
                zagubiony i ta cala syt. boli! i to bardzo! prawdopodobnie edytunia chce sie
                przed tym bolem ustrzec i zyc iluzja. mozna ja potraktowac jako dorosla-w sumie
                TRZEBA- i powiedziec jej: sorki edytunia, jestes pelnoletnia. twoj wybor.
                chcesz tkwij w tym.
                trzeba ja traktowac jak dorosla inaczej nie dorosnie. oszalec mozna- w domu
                jest traktowana jak bobo, a w swiecie zewnetrznym jak dorosla panna.
                Jeszcze do tego dochodzi poczucie wartosci zbudowane na potrzebie tzn. na bycie
                potrzebnym komus.
                podbnie mam, caly czas pracuje nad tym. z efektami. az jestem sama w szoku!
                czasem mnie dopada moj schizek, ale udaje i sie naprostowac.
                przed edytunia DUUUUZO, DUUUUUUUZO pracy i to bolesnej! jesli jest
                zdeterminowana to to zrobi. jest dziewczyna pewnie po terapii pootwierana i
                wszelkie emocje 2x mocniej odczuwa. ale za pozno na powrot.
                • mirka68 Re: Postanowiłam ... 23.03.06, 20:34
                  uhu_an napisała:

                  > sadze, ze nie chce przyjac. jak kazdy dzieciak idealizuje swoich rodziców,
                  ale
                  > gdy wchodzi w etap autonomii to widzi, ze starzy tacy cacy nie sa. Być moze
                  ona
                  >
                  > to widzi, ale nie chce przyjac tego do swiadomosci, bo zburzyloby to jakis
                  lad,
                  >
                  > porzadek, a wtedy co jest? chaos. nie mozna sie odnalezc, czlowiek jest
                  > zagubiony i ta cala syt. boli! i to bardzo! prawdopodobnie edytunia chce sie
                  > przed tym bolem ustrzec i zyc iluzja. mozna ja potraktowac jako dorosla-w
                  sumie
                  >
                  > TRZEBA- i powiedziec jej: sorki edytunia, jestes pelnoletnia. twoj wybor.
                  > chcesz tkwij w tym.
                  > trzeba ja traktowac jak dorosla inaczej nie dorosnie. oszalec mozna- w domu
                  > jest traktowana jak bobo, a w swiecie zewnetrznym jak dorosla panna.
                  > Jeszcze do tego dochodzi poczucie wartosci zbudowane na potrzebie tzn. na
                  bycie
                  >
                  > potrzebnym komus.
                  > podbnie mam, caly czas pracuje nad tym. z efektami. az jestem sama w szoku!
                  > czasem mnie dopada moj schizek, ale udaje i sie naprostowac.
                  > przed edytunia DUUUUZO, DUUUUUUUZO pracy i to bolesnej! jesli jest
                  > zdeterminowana to to zrobi. jest dziewczyna pewnie po terapii pootwierana i
                  > wszelkie emocje 2x mocniej odczuwa. ale za pozno na powrot.

                  To bedzie bardzo ciezka praca wiem jak to jest
                  Ale efekty tej pracy były i sa swietne
                  Pomału dowiadywałam sie dlaczego jestem to jest byłam takim bobaskiem

                  tez byłam takim malutkim 20 letnim bobaskiem
                  • edytunia86 Re: Postanowiłam ... 23.03.06, 21:55
                    Dokładnie to nie jest łatwe. Mysle, że to wymage wiele sił. . Myśle, że jest mi
                    tym trudniej, że jeszcze zdarza mi się przeżywac trudne uczucia i różnie sobie
                    z nimi radze, ale jak to mawia moja terapeutka terapia nie jest po to, żeby się
                    lepiej czuć i myśle, że coś chyba w tym jest.
                • edytunia86 Re: Postanowiłam ... 23.03.06, 21:50
                  Ja sama próbuje coś w sobie zmienić i chyba coś juz udało mi się zmienić od
                  początku terapii, ale jeszcze nie wszystko wymaga chyba czasu. myslę, że mój
                  tata ma inne zdanie na temat efektów terapii niż ja, ale ja ani tak kontynuje
                  terapie. Chociaż nie raz miewam bardzo dla mnie trudne chwile. Myslę, że
                  terapia bywała juz dla mnie od początku terapii bolesna. Mysle, że zmiana bywa
                  bolasna . Bywa , że nawet bardzo, ale wiem, że jeszcze przynajmniej powinnam
                  spróbowac jeszcze cos w sobie zmienić, ale myślę, że należy być cierpliwym,
                  ponieważ bez cierliwości może być jeszcze trudniej.
              • edytunia86 Re: Postanowiłam ... 23.03.06, 21:41
                Myślę, że ja to wiem , że być może ze względu na zachowanie rodziców mogłam
                trafiłam do rodziny. O ile dobrze pamiętam ja juz napisałam, ale może to dla
                tego, że ona moi rodzice też w ten sposób byli wychowywani w podobny sposób i w
                ten sposób też wychowują swoje dzieci. Zreszta ja o tym rozmawiałam juz w
                trakcie ostatnich rekolekcji z jedną z sióstr o swoich relakcjach z rodzicami i
                ona mi powiedziałą to samo.
            • edytunia86 Re: Postanowiłam ... 23.03.06, 21:35
              Myślę, że ja widze, a przynajmniej staram sie dostrzegać w człowieku wady.
              Zreszta każdy człowiek ma jakieś wady. Nikt w końcu nie jest idealny.
          • edytunia86 Re: Postanowiłam ... 23.03.06, 21:32
            Wiem wiem, że to jest chore. Być pomaga mi to , że jestem osobą wierzącą ,
            moedlę się. M yślę, że dzięki terapii też mam jeszcze siły żeby to wytrzymać.
            Myślę, że to bardzo pomaga w trudnych chwilach.
        • edytunia86 Re: Postanowiłam ... 23.03.06, 21:27
          Ja tkwie w tym być może dla tego , że boję się, że jeżeli zrobie coś wbrew
          swoim rodzicom to moje relacje z rodzinną będą jeszcze gorsze.
      • edytunia86 Re: Postanowiłam ... 23.03.06, 21:25
        Ja się boje jeździć sama tranwajem, pociągiem, autobusem ponieważ nigdy sama
        nie dojeżdżałam tranwajem, pociągiem i autobusem. Myślę, że człowiek boi się
        czegoś jeżeli nigdy wcześniej tego nie robił sam.
        • tarja30 Re: Postanowiłam ... 23.03.06, 21:27
          edytunia86 napisała:

          > Ja się boje jeździć sama tranwajem, pociągiem, autobusem ponieważ nigdy sama
          > nie dojeżdżałam tranwajem, pociągiem i autobusem. Myślę, że człowiek boi się
          > czegoś jeżeli nigdy wcześniej tego nie robił sam.


          ale czego sie boisz?
          • edytunia86 Re: Postanowiłam ... 23.03.06, 21:57
            Boje się, że sie zgubie w Poznaniu. Boje się, że coś mi sie stanie.
            • mirka68 Re: Postanowiłam ... 23.03.06, 22:47
              edytunia to popros jakas kolezanke aby pojechała z Toba do Poznania , tylko nie
              w dniu psychoterapii

              Jedz sobie z nia do Poznania , zorientuj sie jak mozna dojechac na Sciegiennego

              Pochodz do sklepu idz do kawiarni

              zapoznaj sie z Poznaniem
              • edytunia86 Re: Postanowiłam ... 23.03.06, 23:52
                Mymslę, że musze to n a spokojnie przemyśleć.
    • mirka68 Re: Postanowiłam ... 23.03.06, 22:22
      Widzisz juz sie boisz !!!!!!!!!!!!!!!!
      a boisz sie dlatego ze zawsze chodziłas z rodzicami
      nigdy naprawde nie byłas samodzielna
      a dzisiaj mamusia nie pozwoliła Ci abys pojechała sama i nie pozwoliła Ci 20
      letniej dziewczynie pojechac te 30 km do Poznania

      Przeciez niektore osoby nawet mlodsze od Ciebie pokonuja taka trase codziennie
      do szkoły
      A jakbys miała wyjechac na studia np do Warszawy ????????????????
      • edytunia86 Re: Postanowiłam ... 24.03.06, 00:00
        Nie zawsze wszędzie chodziłam z rodzicami. Myślę, że nie we wszystkim jestem
        uzależniona od rodziców. Nwet są takie osoby , które dojeżdżają codziennie do
        Poznania. Jak na razie nie musze wyjechać na studia do Warszawy i nie wiem czy
        kiedy kolwiek bedę studiowała.
        • uhu_an Re: Postanowiłam ... 24.03.06, 00:06
          a myslisz o pracy?
          • edytunia86 Re: Postanowiłam ... 24.03.06, 11:06
            To zależy o o jakiej pracy.
            • mirka68 Re: Postanowiłam ... 24.03.06, 11:29
              edytunia a jakie Ty masz plany na przyszłosc : szkoła , praca
              zdecydowałas sie na cos ????
              • edytunia86 Re: Postanowiłam ... 24.03.06, 11:43
                Prawdopodobnie szk0oła policealna, a teraz ide już do łóżka, ponieważ zdaje
                sie , że chyba znowu coś mnie bierze. Wógle żałuje, że nie odwołałam
                wczorajszej wizyty u terapeutki. Bede chora. Tak jak mój tata i brat.
                • mirka68 Re: Postanowiłam ... 24.03.06, 11:56
                  To lez i czekaj na chorobe

                  Ja juz sie rozchorujesz to wejdziesz do tego łozka
                • uhu_an Re: Postanowiłam ... 24.03.06, 12:00
                  a czy do tej szkoly bedziesz musiala dojezdzac?
                  • mirka68 Re: Postanowiłam ... 24.03.06, 12:04
                    uhu_an napisała:

                    > a czy do tej szkoly bedziesz musiala dojezdzac?


                    edytunia poszła do łozka bo czuje ze ja bierze jakas choroba
                    i zaluje ze wczoraj była na psychoterapii bo to własnie od tego moze ja bierze
                    ta choroba
                    cholender ta rodzina nic nie robi tylko choruje i lezy w łozkach

                    ludu co z ta edytunia ????????????????????????????????????
                    • uhu_an Re: Postanowiłam ... 24.03.06, 12:13
                      zostawmy ja i jej rodzinę w spokoju. przecież nic nie wskuramy. nie zmienimy
                      jej w ciagu jednego, gora 2 wieczorow.-o ja naiwna!
                      My mozemy sie wkurzac, ale co to da?;o)
                      edytunia niech robi co chce.
                      a ja musze juz spadac do roboty-pomimo drapania w gardle i lekkiego
                      przeziebienia.
                      • mirka68 Re: Postanowiłam ... 24.03.06, 12:14
                        uhu_an napisała:

                        > zostawmy ja i jej rodzinę w spokoju. przecież nic nie wskuramy. nie zmienimy
                        > jej w ciagu jednego, gora 2 wieczorow.-o ja naiwna!
                        > My mozemy sie wkurzac, ale co to da?;o)
                        > edytunia niech robi co chce.
                        > a ja musze juz spadac do roboty-pomimo drapania w gardle i lekkiego
                        > przeziebienia.

                        przyjemnej spokojnej pracy
                        mirka68
    • edytunia86 Re: Postanowiłam ... 24.03.06, 12:50
      Nie wytrzymam już tego dłużej. Ja mam już tego wszystkiego dosyć. Jak dalej
      pójdzie to chyba żeczywiście siebie znienawidze i w końcu trafie do szpitala
      psychiatrycznego i jak tak dalej pójdzie to dzisiaj zadzwonie do terapeutki
      powiem jej o tym, albo pójde do ośrfodka zdrowia i postaram si umówić na wizyte
      u swojego lekarza. Zanim wylądujew szpitalu. Beznadzieja, tragedia.
      • edytunia86 Re: Postanowiłam ... 24.03.06, 12:58
        Chyba pomału juz się wykańczam. Te wszystkie leki chyba są do niczego.
      • mirka68 Re: Postanowiłam ... 24.03.06, 13:12
        ale czego nie wytrzymasz ?????
    • edytunia86 Re: Postanowiłam ... 24.03.06, 13:57
      Nie wytrzymam bez terapii, przez tenajbliższe dwa tygodnie, kiedy terapeutka
      będzie miała urlop, tego, że coraz częściej chyba bierze mnie jakieś jakieś
      chorubsko, tego, że ze mną jest chyba coraz gorzej, tego bólu, strasznego
      smutku, drażliwości, poczucia winy i tej atmosfery w domu, tego ,że mój tata
      znowu ma 38 i, że tyle nie miał i tego siedzenia i leżenia w domu. To wszystko
      moja wina. Wszystko niszcze, wszystko psuje i wszystko i mi się wali na głowe.
      Wszytkiemu ja jestem winna. Jestem tak głupia, że bardziej już nie moge być
      głupsza.
      • mirka68 Re: Postanowiłam ... 24.03.06, 14:11
        bierze cie chorubsko ale nie wzieło jeszcze
        daj sobie spokoj z ta temperatura ojca

        wyluzuj troche

        piekna pogoda idz na spacer , idz do kina

        po co ty siedzisz i lezysz w tym domu i czekasz na chorobe

        wiesz ty nie jestes głupia ty zczynasz byc madrzejsza i to cie gnebi
    • edytunia86 Re: Postanowiłam ... 24.03.06, 15:44
      Chyba zaraz przejde się do biliteki publicznej i poszukam jakiejś zabawnej i
      wciągającej ksiązki, a we wtorek jak zdąze przeczytać tą książke to jeżeli mi
      zdrowie na to pozwoli to przejde się być może do biblitek parafialnej i
      poszukam jakiejś książki, która by mnie podniosła na duchu, ponieważ czuje, że
      może dobrze by było przeczytać taką książke jeżeli jakąś taką książke znajde w
      tej bibliotece. Przed obiadek już mi spadła tem i chyba po tej tabketce na
      kaszel jest już lepiej. Tylko wtrakcie obiadu pobolewały mnie korzonki, ale już
      jestmnie nie bolą. Jak się wkurze na swój układ odpornościowy to chyba to
      zrobię , ponieważ w Kostrzynie niestety nie ma żadnego kina.
    • edytunia86 Re: Postanowiłam ... 24.03.06, 15:50
      Zresztą po leżeniu w łóżku nawet jak to nie jest zbyt długo to chyba jestem
      osłabiona.Zaś wezmę raz chyba się przebiore i załóżę swój płaszcz, czapke,
      szlik i buty i i chyba się pujde trochę przewietrzyć. Zresztą mój brat też już
      dzisiaj wyszedł na spader. Tylko tata miał dzisiaj 38 stopni gorączki i siedzi
      w domu. Zresztą ja przy takiej gorączce też bym nie ruszyła się z domu i
      najwyżej koś wysłała do biblioteki po jakąś książeke do czytania.Kogoś kto jest
      na tyle zdrowy, że może wyjść z domu.
      • mirka68 Re: Postanowiłam ... 24.03.06, 15:52
        edytunia przeciez wiesz ze lezenie w łozku bardzo osłabia

        naprawde lepszy jest spacer i ruszaj sie jak najwiecej
        spacer , bieganie , taniec to jest tez to co nam pomaga
        • edytunia86 Re: Postanowiłam ... 24.03.06, 17:10
          Byłam na spacerze w blibliotece i niestety na dole w biliotece gdzie można
          kupić jakąś książke nie było, żadnej ksiązki dla 20 letniej dziewczyny. Tylko
          dla młodszych, a do góry wypożyczalnia dla dorosłych była zamkniąta mimo, że
          pisało, że godziny udestąpnienia dziisaj: od 8- 18. tylko była otwatra
          czytelnia. Jak wyszłam z biblioteki to się ropłakałam.
          • tarja30 Re: Postanowiłam ... 24.03.06, 18:23
            edytunia86 napisała:

            Jak wyszłam z biblioteki to się ropłakałam.


            dlaczego sie rozplakalas?
            • edytunia86 Re: Postanowiłam ... 24.03.06, 19:32
              Rozpłakałam się ponieważ było mi przykro, że nie było dla mnie żadnej śmiesznej
              książki i, że drzwi od wypożyczalni były zamkniąte.
            • edytunia86 Re: Postanowiłam ... 24.03.06, 19:35
              Obejrzałam komedie, ale wczasie oglądania komedii wógle się nie śmiałam.
              • martwoj Re: Postanowiłam ... 24.03.06, 20:13
                a jaką komedie oglądałas?
                • edytunia86 Re: Postanowiłam ... 24.03.06, 20:45
                  Jakąś chyba po angielsku z napisami.
                  • na_fe >Jakąś chyba po angielsku z napisami. :-D n/t 24.03.06, 21:54
                  • martwoj Re: Postanowiłam ... 25.03.06, 11:10
                    a ja pytałąm o tytuł...
        • edytunia86 Re: Postanowiłam ... 24.03.06, 17:19
          Wyjście na spacer do biblioteki było w moim przypadku stratą czasu. Co ja mam
          robić leżeć i płakać, czy poczytać kawały w internecie, albo poszukać w domu
          jakiejś książki i zmusić się edo jej czytania. Mimo, że już mi się nic nie chce
          robić. Z wyjątkiem tego że chce mi się płakać. Chyba zaraz zejde na chwile na
          dół do kuchni i wezmę coś uspakajającego ponieważ nie wiem czy bez tego sobie
          dzisiaj poradze.
    • edytunia86 Re: Postanowiłam ... 24.03.06, 15:52
      Zastanawiam się tylko nad tym jak to moja terapeutka i lekarka robią, mże mają
      takie zdrowie.
    • edytunia86 Re: Postanowiłam ... 24.03.06, 17:44
      Juz wiem chyba wiem co będe robiła. Bede leżała i ogladała jaką komedie na DVD
      na swoim latopie, a potem będe czytała mamy gazety, a potem nie wiem co jeszcze
      zrobie.
      • mskaiq Re: Postanowiłam ... 25.03.06, 02:43
        Edytunku, siedzac tylko w domu wszystko Ci sie znudzi. Czy nie mozesz poszukac
        dla Siebie aktywnosci poza domem. Mysle ze bardzo potrzebne sa kontakty z
        ludzmi, trudno jest zyc tylko w domu.
        Serdeczne pozdrowienia.
        • edytunia86 Re: Postanowiłam ... 25.03.06, 11:08
          Może bym mogła. Tylko nie wiem czy to jest dobry pomysł jak jestem zakatarzona,
          pokasłuje.
    • edytunia86 Re: Postanowiłam ... 25.03.06, 11:14
      , a tak poza tym jeszcze psikam.
    • edytunia86 Re: Postanowiłam ... 25.03.06, 11:51
      Chciałam jeszcze dodać, że od kąd dzisiaj rano wstałam to jest mi słabo. Nie
      brałam dzisiaj eferalganu, ani ferwexu i chyba ciągle spada temperatura.
      Zastanawiam się tylko nad czy rutinoskorbin może zbijać temperature.
      Nawet dzisiaj nie moge u mnie nikomu wspomnieć o tym, że jest mi słabo ,
      ponieważ jak moja mama usłyszzy jak rozmawiam o tym z babcią to odrazu na mnie
      krzyczy. Ja mam już tego dosyć. Teraz będe już pomału kończyła , ponieważ musze
      posprzątać w swoim pokoju, ale będe jeszcze dzisiaj zaglądała na forum.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka