oskar53
26.03.06, 00:02
Kochani moi, no i po co to wszystko?
Żremy te leki, udajemy że wierzymy w wyleczenie (to najpierw), potem, że
wierzymy w poprawę, no bo w końcu lekarze wiedzą najlepiej, nieprawdaż?
I wszystko to tylko dlatego, że nie mamy odwagi spojrzeć w oczy prawdzie- że
NIGDY się nie wyleczymy. Raz będzie lepiej, a raz gorzej, ale NIGDY nie
będzie dobrze "na zawsze".
Aż do śmierci będziemy mieć depresję. Albo nerwicę. Albo jedno i drugie!