Dodaj do ulubionych

znowu to samo

28.03.06, 16:50
czyli wchodzę do biblioteki i z pozoru wszytsko zapowiada się przyjemnie, a
przynajmniej normalnie, siedzę sobie nad książką oczywiście skupic się nie
mogę i znowu mnie dopada ten lęk, że coś mi się stanie, że coś mi zagraża i
potęguje się ten strach więc wychodze z czytelni że może przejdzie, no po
prostu boję się nie wiem czego, nawracająca obsesja i znowu nie rozumiem tego
po co ja to wytwarzam, echh okropne
Obserwuj wątek
    • pestka71 Re: znowu to samo 30.03.06, 20:34
      Ja siedząc w bibliotece kiedy jest cisza i są ludzie także czasami zaczynałam
      się dusić i musiałam wychodzić, jednak nieporównywalnie rzadziej niż w
      kościele. Czy boisz się że gmach biblioteki się zawali, czy że ktoś ci coś
      zrobi, a może boisz się czegoś czego nie możesz określić? Ja często wkurzam się
      na takie rzeczy, że np w hipermarkecie jest dużo ludzi akurat kiedy ja jestem,.
      że akurat kiedy ja idę do kasy jest kolejka itp. generalnie wkurzają mnie
      tłumy, ale najbardziej kiedy widzę kogoś "znajomego z widzenia". Najlepsze jest
      to, że kiedy jestem gdzieś w dużym mieście za każdym razem spotkam kogoś z
      mojego zadupia, jakieś fatum czy coś.
      • ida37 Re: znowu to samo 30.03.06, 21:04
        Właśnie! Nie cierpię marketów i zatłumionych miejsc. Kolejka w banku to
        koszmar, ale jakoś z tym walczę. Raz jest lepiej, raz gorzej. Bardzo pomogły mi
        lekarstwa. Pozdr.
      • aga10024 Re: znowu to samo 31.03.06, 10:36
        też nie lubię tłumów, a siedząc ostatnio w bibliotece maiałam wizję, że nagle
        zrywają sie wszystkie żyrandole i oczywiście spadają na mnie, nawet popatrzyłam
        sobie do góry, ale to raczej każdy może sobie wyobrazić, natomiast z chodzeniem
        do kościooła, teatru i innych miejsc publicznych to towaqżyszy mi od czasu do
        czasu taki strach,, że na przykład jestem w kościele i nagle ksiądz wyznacza
        mnie do czytania Pisma Świątego i muszę iśc i występować przed tłumem ( chociaż
        przeciez kobiety go nie czytają) podobnie jest w teatrze mam poczucie, że nagle
        jakiś aktor zaprosi mnie na scenę, bo przeciez tak się czasami zdarza dlatego
        chodzenie do teatru tez wiąże sie dla mnie ze stresem, pamiętam jak na jednej
        ze sztuk aktorzy zeszli ze sceny i zaczęli podchodzić do widzów, dobrzeże
        siedziałam w ostatnim rzędzie, ale co sie nastresowałam to już moje. zresztą
        jak chodzę na zajęcia to mam ciąghle wizję, ze to mnie wywołuje wykładowca na
        śroedek sali brrr, jeszcze w kościele nie wiem czy tak macioe mam problem z
        chodzeniem do komunii, a raczej z wracaniem od niej, bo wtedy wszyscy się
        patrzą, mam wrażenie,że komunia wypadnie mi z buzi, moze to trochę takie
        kościelne lęki, pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka