Dodaj do ulubionych

SaMoTnOśĆ:-((

05.04.06, 19:33
Jejku, jak ja sie czuje samotna!! na nic przez to nie mam siły. jetsem
zdołowana. wiąze sie to ponoc-jak poiwedzial lekarz z zaburzeniami lękowo-
depresyjnymi. jetsem na Citalu. tak mi zle...nie ma nikogo obok, kto by po
priostu BYŁ...załamka...;-((
Obserwuj wątek
    • drops_of_jupiter Re: SaMoTnOśĆ:-(( 05.04.06, 19:37
      czuje sie strasznie wyobcowana, mam sporo znajomych, ale tak naprawde nikogo,
      kto by był przy mnie w tych okropnych momentach.. to uniemozliwia mi normalne
      funcjonowanie, nie moge nic robic, bo czuje sie ak okropnie!! tylko placz i
      kompletna podłamka...:-((
      • iso1 Re: SaMoTnOśĆ:-(( 05.04.06, 19:38
        no to jest nas dwoje :(
        • jola80 Re: SaMoTnOśĆ:-(( 05.04.06, 19:44
          Raczej troje (brzmi niefajnie z boku "ich troje").Samotność i alienacja często
          prowadzą do depresji,a ta sama w sobie powoduje alienację,więc kółko sie
          zamyka. 2 dzień czuję się jak wymemłana, beczę jak nakręcona i jedyne o czym
          marzę to,zeby ktoś mnie przytulił i potrzymał za ręke. A tak snuję się po
          pustym mieszkaniu bez celu,zastanawiając się czy ruszyłam się w jakimś celu a
          jesli tak to w jakim, bo nie pamietam.
          • sneeper Re: SaMoTnOśĆ:-(( 05.04.06, 20:37
            no to jest nas czterech (podróżnych)
            jest jeszcze komorka (i tutaj mam ogromną satysfakcję ,może prace znajde,
            co sprawi mi a hoj wie jaka satysfakcję,
            • lemon55 Re: SaMoTnOśĆ:-(( 05.04.06, 20:55
              Nie chce się żyć :(
              • sneeper Re: SaMoTnOśĆ:-(( 05.04.06, 21:01
                to miało byc w wątku na t lenistwa ,
      • kamila305 Re: SaMoTnOśĆ:-(( 06.04.06, 17:47
        Chcialabym napisac ci cos co mogloby podniesc cie odrobine na duchu,ale chyba
        dzis mi sie to nie uda,bo przyjechalam sama strasznie zdolowana.Mam
        nadzieje ,ze dzis jest troche lepiej.
        • drops_of_jupiter Re: SaMoTnOśĆ:-(( 06.04.06, 22:51
          Czesc Kamilko!i czesc wsyztkim!u mnie hustawka nastroju, ale dzis w miare ok.
          bylam u psychiatry i jutro zaczynam terpaie grupowa-troche sie obaiwma tego..
          to moja 1sza terapia.. a co sie stalo, Kamila, ze jetses zdolowana? co sie
          stalo? siskam Cie mocno, trzymaj sie cieplutko i nie daj sie!!
          • rzeznia_nr_5 Re: SaMoTnOśĆ:-(( 07.04.06, 00:57
            na maila odpisze ale cierpliwości bo refleks u mnie słaby
            • cari1 Re: SaMoTnOśĆ:-(( 28.04.06, 23:18
              Moja samotnosc mnie przeraza...Mam faceta ktory mnie kocha , ale boje sie ze to
              prysnie jak banka mydlana i znowu bede sama! to zatruwa moj umysl i zaczynam
              sie wycofywac w ten swoj urojony swiat , boje sie ze wszystko zniszcze:( Kiedys
              bylam dlugo sama i bylo OK , teraz jak o tym pomysle to odrazu lzy naplywaja
              mi do oczu! Jest mi z nim tak dobrze a jednak ten dziwny strach....skad to sie
              bierze?
              • sneeper Re: SaMoTnOśĆ:-(( 28.04.06, 23:28
                calkiem sie zapominam z tymi mailami chociaz ostatnio pamietam
    • al.ex.andra Re: SaMoTnOśĆ:-(( 30.04.06, 14:44
      Moja samotność...jak ból zęba.
      Uśmieżany półśrodkami, na chwilę, na moment...
      półśrodkami bzdurnych zapychaczy czasu...
      ludźmi,
      którzy nie patrzą mi w oczy, którzy akceptują mnie tylko w roli pełnego podziwu
      i zainteresowania słuchacza...
      zajęciami
      bez celu, sensu, przerywanymi na samym początku, boprzecież nei dam rady...
      snem
      żeby jak najdłużej, co prześpię to moje...ranek wczesnym popołudniem to już
      własciwie dzień mniej, bólu mniej, dudniących w głowie pytań - mniej...

      Ból pulsujący, nabrzmiewający, natrętny, krzykiem rozsadzający czaszkę...
      paraliżujący, trzymający w bezruchu...
      pożerający kolejne lata...
      cisza dni, pustego mieszkania, głuchego telefonu...
      godziny w wannie, do dreszczy w zimnej wodzie...
      po ilu dniach zauważono by moje niebycie...
      wina, moja wielka wina...
      ból ściskający krtań, żołądek, duszący...
      itd...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka