12.05.06, 18:23
nic mi się nie chce...nie wiem juz co zrobic ze sobą , nie mam juz sily,od lat
lecze się i nadal nie mam ochoty na nic na wyjscie z domu,nic mnie nie
cieszy,nie mam ochoty ogladac tv ani wychodzic z domu bo nic mnie nie cieszy.o
co wtym wszystkim chodzi.nie znam nikogo przez to i tak to trwa dlugo,moze
jakbym poznal kogos podobnego to wszystko by sie zmienilo? jesli nadal po
lekach będzie tak jak jest to chyba nie wiem co zrobie sobie.w niczym nie
widzę sensu czuje jakis wewnetrzny bezsens.dnie spędzam przed kompem co
najwyzej zeby zabic czas.co powinienem zrobic? ja tego nei rozumiem dlaczego
inni ludzie moga zyc pelnia zycia i cos im sie chce a ja nie czuje sie ok.jaki
lek powinenem brac na to,sam juz nie wiem.znow pojde do lekarza i poprosze o
nowy lek,doradzcie mi coś proszę.
Obserwuj wątek
    • lamazz Re: ..... 12.05.06, 18:29
      do tego po leku mam obnizone libido i mam uczucie,ze jakby jeszcze gorzej sie
      czuje.w domu nie rozumieja mnie i mwoia ,ze jak bede wychodzic z domu to samo mi
      minie,ja juz normalnie nie wiem w co wierzyc.
    • lamazz Re: ..... 12.05.06, 18:36
      a moze najlepiej odstawie wszystkie leki skoro mi nie pomagają i dam sobie
      spokój bo normalnie tak sie czuc nie chcę do niczego.
      • martwoj Re: ..... 12.05.06, 18:37
        a co z terapią? korzytsałes z pomocy psychologicznej?
        • lamazz Re: ..... 12.05.06, 18:41
          korzystalem ale przerwalem i nie wiem czy od nowa podjac,moze błedem była tak
          szybka rezygnacja..
          • martwoj Re: ..... 12.05.06, 18:43
            a jak długo byłes na terapii? czasem trzeba latami..
            • lamazz Re: ..... 12.05.06, 18:44
              zaledwie na kilku spotkaniach bylem
              • martwoj Re: ..... 12.05.06, 18:46
                ja anwet nie na kilku..no ale z domu wychodze spoko
        • lamazz Re: ..... 12.05.06, 18:43
          kazdy co innego proponuje,jedni wierzą w działanie leków inni w skuteczność terapi.
          • martwoj Re: ..... 12.05.06, 18:45
            najlepsze chyba połączenie obu tych metod,osobiście też bardziej wierzę w
            leki,ale i tak nic nie biorę.
          • ry-bka Re: ..... 12.05.06, 18:47
            Najlepiej połączyć jedno z drugim - tak przynajmniej twierdzi moja pani doktor. Bez leków nie da się "ruszyć z miejsca", a bez terapii nie uzyska się dlugotrwalej poprawy.
            Na działanie leków czasem trzeba dlugo poczekać, no i trafić na te odpowiednie.
            ryb-ka
    • maliana Re: ..... 12.05.06, 18:52
      mam podobnie, ale sie nie poddaje, mimo wszystko resztki nadziei sie po mnie
      kołaczą. Leczę sie od 5 lat i byly dwie psychoterapie - ind i grupowa, leki
      leki leki.. a moja glowa jakas oporna... ale wiem, ze ludzie z depresji
      wychodza latami, wiec nie poddawaj sie, walcz!! pa
    • ma15 Re: ..... 12.05.06, 18:52
      mam takie same objawy, tez mi sie nic nie chce i ani leki mi nie pomagaj ani
      terapia grupowa mi nie pomogla, wrecz czuje sie po niej gorzej. jedno co robie
      to na sile wszystko i udaje ze mi sie chce i ze mnie cos cieszy i wiesz co?
      czasmi to dziala:) szkoda ze sie szybko mecze i zniechcecam ale na to tez mam
      sposob, odpoczywam:) ja widze jedna rade: "na chama" dzialac:)
      • lamazz Re: ..... 12.05.06, 19:24
        najlepiej to przestane brac te wszystkie leki i upije się :)
        • ma15 Re: ..... 12.05.06, 19:27
          w sumie to ja z lekami pije:) byle nie przesadzic i nie wpasc w alkocholizm.
          • lamazz Re: ..... 12.05.06, 19:44
            do alkoholika to mi daleko :)
            • ma15 Re: ..... 12.05.06, 19:47
              kazdy tak mowi:)

              To "zdrowko":)
              • lamazz Re: ..... 12.05.06, 20:05
                ja nie jestem każdy :)
    • martwoj Re: ..... 12.05.06, 18:55
      zgadzam sie z ma15, zmusac się do dziłania,a czasem coś zaskoczy i w którymś
      momencie samopoczucie się zmienia..choc na chwile na lepsze
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka