Dodaj do ulubionych

ile nas tu puszystych?

21.06.06, 23:17
zglaszam sie na krolika doswiadczalnego. za pare dni dotra do mnie ziola, na
ktorych moja znajoma chudnie w oczach (17 kg w ciagu 2 miesiecy) - a byla od
lat duuuuzooo wieksza ode mnie, a to cos znaczy.
lekarka ostrzegla mnie tylko, ze przyspieszenie przemiany materii moze
pobudzic system nerwowy. ale sprobowac moge, od mniejszej dawki.
Obserwuj wątek
    • sneeper Re: ile nas tu puszystych? 21.06.06, 23:55
      Czaqsem mozna w malutkich dawkach polaczyc leki o watpliwej interakcji,
      czasem o tym przeczytac. Potwornosc. W takiej sytuacji zwiekszanie dawki
      rozpoczyna sie rodzajem asymptoty, ktorej wartosc poczatkowa zmierza do
      [tutaj -od ZERA]
      • iso1 Re: ile nas tu puszystych? 21.06.06, 23:58
        w ubiegłym roku zaliczałem sie do puszystych - 97 kg
        teraz waże 75 kg
        przez depresje schudłem 34 kg
        w styczniu br ważyłem 64 kg
        • rzeznia_nr_5 Re: ile nas tu puszystych? 22.06.06, 00:05
          iso1 napisał:

          > w ubiegłym roku zaliczałem sie do puszystych - 97 kg
          > teraz waże 75 kg
          > przez depresje schudłem 34 kg
          > w styczniu br ważyłem 64 kg


          niebywała sprawa
          • iso1 Re: ile nas tu puszystych? 22.06.06, 00:07
            ale to prawda niestety
            • cadiz Re: ile nas tu puszystych? 22.06.06, 08:56
              rzeźnika nie wzruszysz
              chłoptaś waży 30 kilo
    • vanilla.latte do mamuski 22.06.06, 01:10
      Mozesz napisac, co to sa za ziola? Dzieki z gory...
      • mamusia1999 Re: do mamuski 22.06.06, 12:12
        mysle, ze mieszanka jest tajemnica pani doktor. dlugo z nia rozmawialam,
        normalnie diagnozuje z teczowki (ale ja mieszkam w Bundesrepublik)
        nie podam namiarow zanim sie nie przekonam o dzialaniu. moja znajoma nie miala
        nerwicy wiec czula sie dobrze.
        pani doktor uczciwie mowi, ze czasem te ziola nie dzialaja, albo dzialaja
        slabiej.
    • mskaiq Re: ile nas tu puszystych? 22.06.06, 11:10
      Mysle ze jedyny sposob na stracenie wagi i utrzymania jej to cwiczenia
      fizyczne.
      Serdeczne pozdrowienia.
      • euforyk Re: ile nas tu puszystych? 22.06.06, 11:17
        mskaiq napisał:

        > Mysle

        nie przesadzaj
        • elfrid Re: ile nas tu puszystych? 25.06.06, 20:05
          niestety czesto mu sie to zdarza
      • mamusia1999 Re: ile nas tu puszystych? 22.06.06, 12:08
        bierz pod uwage dzialanie psychotropow.
        przez ostatni miesiac biegalam srednio co drugi dzien po 2 godziny (normalnie
        utrzymuje to spalanie na wysokim poziomie), do tego bralam xenical i staralam
        sie ograniczyc spozycie. nic, zero.
        • mskaiq Re: ile nas tu puszystych? 22.06.06, 12:41
          Pare lat temu mialem problemy z nadwaga, gdzies okolo 25 kilogramow. Dzieki
          cwiczeniom stracilem te kilogramy i utrzymuje sie na tym samym poziomie przez
          pare lat. Byc moze problem ze strata wagi bierze sie z dzialanie psychotropow,
          a moze z diety. Szczegolnie niebezpieczne sa duze ilosci cukru, czesto nie
          zdajemy sobie sprawy ze w wielu produktach jest go bardzo wiele. Poza tym wazne
          sa owoce i warzywa.
          Serdeczne pozdrowienia.
          • mamusia1999 Re: ile nas tu puszystych? 22.06.06, 12:48
            no juz dietetycznie to mam nad toba przewage. napisz, wiem troche wiecej niz
            wynika z piramidki.
            • mskaiq Re: ile nas tu puszystych? 22.06.06, 15:29
              Jesli chodzi o moja diete to jest bardzo prosta. Jestem wegeterianem. Rano
              platki owsiane, banan i pomarancz. Obiad to kanapki z bialym i zoltym serem.
              Kolacja to samo, plus duzo owocow.
              Dzieki temu ze moja dieta nie jest skomplikowana latwo mi przychodzi
              kontrolowac czy dostalem to co powinienem. To jest wazne ze wzgledu na moja
              aktywnosc.
              Serdeczne pozdrowienia.
              • tarja30 Re: ile nas tu puszystych? 22.06.06, 15:36
                mskaiq napisał:

                Obiad to kanapki z bialym i zoltym serem.

                obiad to musi byc cos cieplego
                juz lepsza bylaby zupa z owoców niz kanapki
                • elfrid Re: ile nas tu puszystych? 25.06.06, 20:09
                  ja tez nie jadam nic cieplego na obiad i zyje. czasem, raczej w zimie, zdarza mi sie zjesc zupe. generalnie na sniadanie jem dwa jajka na mieko a na kolacje dwie kanpki z serem bialym, lub zoltym albo plesniowym.
    • mogra1 Re: ile nas tu puszystych? 25.06.06, 19:58
      Ja do niedawna ważyłam 62 kg przy wzroście 162 cm. Nie była to tragiczna
      nadwaga ale przeszkadzały mi wałki tłuszczu. Wzięłam się ostro w garść i
      ograniczyłam cukry (szczególnie proste)i w 3 miesiące schudłam 6 kg. Przytyłam
      na Seroxacie ale nie dlatego że on powodował tycie tylko dlatego że ciągle
      chciało mi się coś słodkiego. Jak na razie chęć na słodkie minęła. Jeśli już to
      ratuję się gorzką czekoladą Alpen Gold 60% kakao, bo ma najmniej węglowodanów.
      • mamusia1999 Re: ile nas tu puszystych? 26.06.06, 10:45
        ja tez przytylam (przynajmniej czesciowo) z powodu apetytu na weglowodany.
        ale nie chudne nawet grama na drastycznych (acz medycznych) glodowkach, nie
        mowiac o tym ile biegam.
        to ze tyje, to dla mnie nie nowina - zawsze tak bylo, ale tez zawsze udawalo
        mie sie w zaleznosci od diety i ruchu chudnac. terza kompletna blokada.
        czyzbym byla perpetum mobile?
        • mogra1 Re: ile nas tu puszystych? 26.06.06, 16:25
          Oj ćwiczyć to mi się nie bardzo chce... Nieraz dostaję manii ćwiczenia i trwa
          to ze 2 miesiące. Potem już mi się nudzi i koniec ćwiczeń. Kupuję płyty do
          ćwiczeń jogę, pilates żeby było atrakcyjniej ale zapał szybko mija. Teraz mam
          manię na hoola hoop i twister. Zobaczymy jak długo...:):):)
      • iso1 Re: ile nas tu puszystych? 26.06.06, 11:30
        "najzdrowsza" jest czekolada z min. 70% kakao
        • mogra1 Re: ile nas tu puszystych? 26.06.06, 16:20
          Jest i 90% Wawla ale dla mnie jest beee...70% może być ale jest chyba tylko
          takiej drogiej firmy Lindt.
          • miriam11 Re: ile nas tu puszystych? 26.06.06, 16:23
            mogra1 napisała:

            > Jest i 90% Wawla ale dla mnie jest beee...70% może być ale jest chyba tylko
            > takiej drogiej firmy Lindt.

            A ja uwielbiam 90% :-) Jedyna czekolada, jaką jadam.
            • mamusia1999 Re: ile nas tu puszystych? 26.06.06, 21:51
              a tak. moj psychterapeuta stwierdzil, ze kakao uzaleznia bo zawiera substancje
              euforyzujace. rozmowa zaczela sie od tego, ze moja 7letnia panienka zrobila
              scene dantejska jak zabraklo kakao i na sniadanie musiala wypic mleko (tzn nie
              musiala, ja stawiam na stole a ona moze wyjsc glodna)
            • mogra1 Re: ile nas tu puszystych? 27.06.06, 20:47
              Pewnie to kwestia przyzwyczajenie. Kiedyś nie lubiłam gorzkiej tylko mleczną.
              Teraz mleczna jest dla mnie za słodka. Jak bym jakiś czas pojadła 90% to bym
              przywykła.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka