largeman
06.07.06, 09:09
Chyba bardziej przejmuje sie tym co ktos czuje i mysli niz ja sam.
Dzisiaj musialem prowadzic rozmowe kwalifikacyjna w pracy i denerwowalem sie
bardziej niz kandydat.
Im wieksze widzialem oznaki zdenerwowania u tej osoby tym bardziej sie
nakrecalem.
Doslownie balem sie zadac pytania w obawie, ze ten ktos nie bedzie znal
odpowiedzi.
Mam wrazenie, ze dla ludzi jestem bardziej poblazliwy niz dla siebie.
Podczas gdy innym pozwalam na bardzo wiele dla siebie jestem bardzo surowy.
To chyba kolejny z objawow nerwicy czy fobii. Macie podobnie?