marcja2
08.07.06, 13:24
z własnymi lękami i obawami.
Nie pojechałam na wczasy.
Dzis o 6 rano pożegnałam znajomych,straciłam 1.800 zł(bo zrezygnowałam dzień
przed wyjazdem,do końca miałam nadzieje,ze jednak odważe sie pojechać) i
poczułam wielką ulgę.Nie bawiłabym sie dobrze.
Ale teraz chce mi sie płakać.To jest straszna choroba,ta nerwica.Nie widać jej
(mimo,że ostatnio sypiam po 4 godziny wyglądam świetnie,uśmiech wygląda na
szczery i promienny)a kompletnie uniemożliwia normalne funkcjonowanie.Nie
pojechać na opłacone przez siebie wczasy,ze wzglądu na jakies lęki?To
naprawde KOSZMAR!!!Czuje sie strasznie ze świadomością,ze przegrałam.Wiem,że
jest coraz gorzej ze mną,ataki paniki zdażają sie rzadziej ale wciąż
towarzyszy mi lęk,zupełnie irracjonalny.Za tydzień mam jechac do kuzynki nad
morze ale tez nie wiem czy sie odważe...Nigdy nie miałam tak koszmarnych
wakacji:(W dodatku ten upał mnie dobija.Niech spadnie w końcu deszcz!!!