Dodaj do ulubionych

Lęk przed opuszczeniem

15.07.06, 12:05
Kilka dni temu powróciły objawy stanu, jaki przeżywałem już kilka razy -
ostatnio w lutym tego roku. Wówczas ktoś bardzo mi bliski musiał wyjechać.
Spotykaliśmy się codziennie, był sensem mojego życia (jakoś ani praca, ani
nic innego nie miało większego znaczenia). I nagle zostałem tylko z
telefonami, mejlami, smsami.

Najdziwniejsze było to, że przypominały mi się wtedy chwile z dzieciństwa,
gdy rodzice zostawiali mnie samego w domu, kiedy spałem. Zdarzało się, że
budziłem się rozhisteryzowany, bo nikogo nie było. Podobnie wpadalem w
histerię, gdy przywozili mnie na wakacje do cioci, a sami wracali do domu
(dziecko na wakacje, a sami do pracy).

Może dziś wydaje się to śmieszne, ale chyba coś z tamtych lat musiało w mojej
psychice pozostać. Mam 27 lat, a takie stany powracają. Teraz znowu. Osoba, z
którą jestem, wyjeżdża jutro na 2 tygodnie na urlop. A ja czuję, że wpadam
powoli w panikę, w histerię. Mam przy sobie Xanax, ale sam nie wiem, czy brać
go tylko w chwili ataku, czy lepiej w ogóle zrezygnować... Chciałbym poradzić
sobie bez leków.

Boję się zostania samemu ze sobą. I wiem, że to cholernie irracjonalne
uczucie.
Obserwuj wątek
    • luba9 Re: Lęk przed opuszczeniem 15.07.06, 12:52
      nie jest śmieszne ani dziwne, wydaje mi sie że masz duże szanse na
      rozpracowanie problemu bezlekowo (pomijam fakt doraźnego wspomagania)
      tylko gdzie szukać przyzwoitych terapeutów ??? bladego pojęcia nie mam
      uczucie irracjonalne ale realne i silne i można sobie z nim poradzić, chociaż
      niezdrowe nawyki utrwały się 27 lat
    • mskaiq Re: Lęk przed opuszczeniem 15.07.06, 14:24
      Niepokonany strach zawsze wraca. Mysle ze boisz sie opuszczenia. Biorac leki
      nigdy nie pokonasz tego strachu, lek moze pomoc Ci przetrwac atak ale on wroci.
      Jak go pokonac. Kiedy przyjdzie atak musisz zajac sie czymkolwiek, nie mozesz
      myslec o tym strachu. Kiedy pojawia sie atak wtedy w glowie klebi sie od mysli
      pelnych strachu. Zajmniesz sie na przyklad zmywaniem naczyn, blokujesz wtedy
      swiadomosc, te mysli pelne strachu nie docieraja tak latwo, bo Twoja uwaga jest
      skierowana w inna strone i wtedy mozesz przeczekac atak.
      Jesli chodzi o panike to jest tym silniejsza im bardziej jestes emocjonalny.
      Sprobuj robic codzienne spacery, cwiczyc jakis sport. Cwiczenia zmiejszaja
      emocjonalnosc, wtedy panika nie przychodzi tak latwo.
      Jesli wygrasz raz to kazdy nastepny atak strachu bedzie latwiejszy do
      pokonania. W koncu przychodzi taki moment kiedy atak strachu nie wywola w Tobie
      reakcji. Wtedy pokonales strach i wiecej nie bedzie sie pojawial.
      Serdeczne pozdrowienia.

      • bambomurzynzafryko Re: Lęk przed opuszczeniem 15.07.06, 23:43
        Znam to doskonale. I sadze, ze nie nalezy tego lekcewazyc. Ja na twoim miejsco
        wybralbym sie do psychologa albo psychiatry. To moze byc nerwica, depresja, ale
        tez takie cudo jak borderline. Tak czy inaczej, nie nalezy lekcewazyc,
        zwlaszcza ze nie idzie jedynie o Twoje samopoczucie, ale takze o jakosc i
        charakter zwiazkow, jakie budujesz z bliskimi.
        Rada Msqaiqa to bajeczki, kazdy psycholog Ci to powie. Przed strachem nie da
        sie uciec, trzeba - przeciwnie - go poznac i nauczyc sie oswajac. Mozesz
        napisac sobie na kartce, czego sie tak naprawde boisz, rozwazyc chlodno i
        racjonalnie, czy jest sie czego bac. To naprawde pomaga, bo obezwladniajacy
        strach wynika czesto z faktu, ze mechanizmy racjonalnego oceniania zagrozenia
        nie dzialaja tak jak nalezy. Ale na dluzsza mete polecalbym wizyte u
        specjalisty!


        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=99&w=44945079&a=44945723

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka