mamadarka
25.07.06, 18:26
Podejrzewam u siebie depresję, ale po kilku próbach leczenia dałam sobie
spokój, bo nie dałam rady zyć z objawami ubocznymi. Teraz planujemy ciążę i
pojawił sie dylemat- czy nieleczona depresja może jakoś zaszkodzić
rozwijającemu się dziecku bardziej, niż przyjmowane leki? Dodam, ze
funkcjonuję kiepsko, tzn. jestem stale osłabiona, ale nie mam i nigdy nie
miałam np. mysli samobójczych czy niskiej samooceny- to i tak pikus w
porównaniu do reakcji na leki.