Dodaj do ulubionych

a zapytam,

14.09.06, 21:40
czy chodziliście do przedszkola i czy macie jakieś wspomnienia z tego okresu?
Obserwuj wątek
    • bambomurzynzafryko Re: a zapytam, 14.09.06, 21:43
      Agnieszka byla O.K. Miala rowna grzywke, tak rowna, ze z miejsca uslalem jej
      sie u stop, a ona uczynila mnie ojcem swoich dzieci. Mielismy dom, ona gryzla
      mnie w posladki - prawdziwa milosc.
      • ollaboga77 Re: a zapytam, 14.09.06, 22:01
        W przedszkolu miałam kilku adoratorów. I co jakis czs dostawałąm bużka:)))
        Taa byłam fajowa
        pamietam te korzuchy na mleku ble...
        i tran z chelbkiem to jeszcze spox:)
        • euforyk Re: a zapytam, 14.09.06, 22:02
          dostalas ollu niebieski zegar z cukierkami w srodku?
          • bambomurzynzafryko Re: a zapytam, 14.09.06, 22:06
            euforyk napisał:

            > dostalas ollu niebieski zegar z cukierkami w srodku?

            A kiedys ty do tego przedszkola chodzil?
            • euforyk Re: a zapytam, 14.09.06, 22:09
              nie badz taki ciekawy
              • bambomurzynzafryko Re: a zapytam, 14.09.06, 22:12
                euforyk napisał:

                > nie badz taki ciekawy


                siusiumajtek.
                • euforyk Re: a zapytam, 14.09.06, 22:14
                  ho ho ho pan obszczymur sie odezwal
                  • bambomurzynzafryko Re: a zapytam, 14.09.06, 22:32
                    euforyk napisał:

                    > ho ho ho pan obszczymur sie odezwal

                    Legia wita wies
        • luba9 Re: a zapytam, 14.09.06, 22:06
          same przyjemności w tym przedszkolu, ja nie miałam żadnych adoratorów, ale
          pewnie z powodu krótkich włosów i chłopięcopodobnych ubranek, które uwielbiała
          moja mama a ja czułam się w nich fatalnie
    • bambomurzynzafryko Re: a zapytam, 14.09.06, 21:44
      Olla zaraz zalka z zazdrosci. Dla pocieszenia - ten zwiazek sie rozpadl.
      • luba9 Re: a zapytam, 14.09.06, 21:47
        to całkiem przyjemne, szybko zacząłeś nawiązywać kontakty interpersonalne
        • bambomurzynzafryko Re: a zapytam, 14.09.06, 21:54
          Wtedy to zakochalem sie w syrence (Andersensa). Nocami snilem jak pije z nia
          czarodziejski plyn, a potem tne na plasterki jej swiezo dorobione nogi i zjadam
          na surowo(mialy taki zelazisty smak). Potem wiekszosc moich sympatii wygladala
          jak tamta Syrenka (cos a la Zosia Curus-Byrcyn-Cukier z Tadeusza). Takie gowno,
          za przeproszeniem, nie mlodosc.
          • luba9 Re: a zapytam, 14.09.06, 22:07
            o rany takie makabryczne sny czterolatka???
            • bambomurzynzafryko Re: a zapytam, 14.09.06, 22:10
              luba9 napisała:

              > o rany takie makabryczne sny czterolatka???

              Dla mnie koszmar to jawa, gdzie nie da sie baby pochlastac i na surowo pozrec.
              • luba9 Re: a zapytam, 14.09.06, 22:16
                to zaczynam się Ciebie bać i ten strach przewyższy moją ciekawość i nie przyjdę
                na wykład o którym pisała Tris
                • bambomurzynzafryko Re: a zapytam, 14.09.06, 22:28
                  luba9 napisała:

                  > to zaczynam się Ciebie bać i ten strach przewyższy moją ciekawość i nie
                  przyjdę
                  > na wykład o którym pisała Tris


                  Grrrrrrrrrrrrrrr
                  • luba9 Re: a zapytam, 14.09.06, 22:37
                    ostrzegam jednak że strach przewyższa moje wszystkie inne emocje jedynie w
                    okresie depresji, od której aktualnie jestem wolna, a ciekawość, z tym zawsze
                    trudno mi sobie poradzić
    • insana Re: a zapytam, 14.09.06, 21:52
      w doktora się bawiłam
    • edytunia86 Re: a zapytam, 14.09.06, 21:57
      Nie, nie chodziłam do przeczkola.
      • luba9 Re: a zapytam, 14.09.06, 22:04
        szczęściara,
        w zasadzie nie mam żadnych miłych wspomnień z wieku przedszkolnego
        (psychologiczna obsesja zagłębiania się w dziecięce przeżycia), pamiętam jakieś
        wiedźmowate panie opiekunki, niekończończące się leżakowanie, tak trauma! z
        dzieciństwa
        • edytunia86 Re: a zapytam, 15.09.06, 13:42
          Ja bym tak siebiebie nie nazwała, tzn. nie nazwałabym siebie szczęściarą.
          Myślę, że ja nie chodziłam do przeczkola, poniewaz miałąm chyba z kim zostać w
          domu, ale za to nei miałam kontaktu ze swoimi rówieśnikami.
    • tinsel Re: a zapytam, 14.09.06, 22:46
      chodziłam

      wspomnienie:
      szlochałam i zanosiłam się, kiedy mama mnie zostawiała
      codziennie, z wyłączeniem ostatniego roku

      wspomnienie:
      była rytmika - chyba w piątki rano
      wszyscy robili rowerek i pajacyki

      wspomnienie:
      w ogrodzie był statek

      wspomnienie:
      kiedyś zimą odprowadzała mnie mama
      śnieg, rześko
      mama pokazała mi kolorowe ptaki
      na szarym, łysym krzaku koło trzepaka

      wspomnienie:
      na spodzie kubków było maźnięcie farbką:
      niebieską albo zieloną
      w trakcie obiadu najpierw należało sprawdzić
      jaki wylosowało się kolor
      bo niebieski - królewski, zielony - spalony

      wspomnienie:
      dostaliśmy szablony piesków
      i zadanie by je na barwę psa wypełnić
      mój pies był stalowo - czarny

      i tak dalej
      • bambomurzynzafryko Re: a zapytam, 14.09.06, 22:49
        A chlopaki tam byli?
        • tinsel Re: a zapytam, 14.09.06, 22:54
          zawsze jacyś są
      • euforyk Re: a zapytam, 14.09.06, 23:04
        na poczatku ryczalem cale dnie siedzac na zelaznej zyrafie. a pozniej musialem
        walczyc, dla nowego przedszkole to dzungla. pluli mi do zupy, a ja nie
        wierdzialem co robic. ojciec kazal walczyc... zmasakrowalem dziecko... krew
        leciala mu z przyrodzenia.....chciano mnie wyrzucic...ojciec zrobil awanture
        przedszkolankom i jednak zostalem w tym piekle.

        tez zime pamietam, duzo ludzi biegalo wokol przeszkola, dymilo sie i nie
        moznabylo wyjsc na glowna ulice i panowie z palkami latali i w kaskach.

        i ciagle te rajstopy okropne nosic kazali, one zabijaly moj indywidualizm i
        wolnosc jednostki.

        dzieci mialy gadzety z zagracicy a ja tylko prlowski stuff, bylem wyrzutkiem.

        kopalismy podkop pod murem przedszkola.

        ciagle jakis wariat przeskakiwal przez brame i ganial po placu zabaw smiejac sie
        jak glupek, lapano go.
        • luba9 Re: a zapytam, 14.09.06, 23:11
          one flew east, one flew west, one flew over the cuckoo's nest,
          taka przedszkolna dziecięca wylicznka
          • luba9 Re: a zapytam, 14.09.06, 23:17
            dlaczego pytam bo od jakiegoś czasu zostawiam moją córeczkę w tej dżungli, ale
            chyba tak muszę
            • ollaboga77 Re: a zapytam, 15.09.06, 00:06
              Luba a jak córeczka? napisz co nieco o niej ..... bo cos mi się widzi że to
              usmiechniety bobas, choć mam po depresji ale kazdemu sie moze zdarzyc..
          • tinsel Re: a zapytam, 14.09.06, 23:52
            luba9 napisała:

            > one flew east, one flew west, one flew over the cuckoo's nest,

            z zaśpiewem na dżingla jednej z past do zębów
            • iso1 Re: a zapytam, 15.09.06, 00:39
              a i owszem
              tyle że moje wspomnienia sa raczej natury kulinarnej
              makaron z serem na słodko, leniwe, racuchy, kisiel ....
    • insana Re: a zapytam, 15.09.06, 06:43
      dla mnie ta instytucja jest spalona
      moze dzisiaj jest inaczej (lepiej?), ale ja mam koszmarne wspomnienia,
      przedszkolanki jako klony siostry Ratched ( z małymi wyjątkami),
      jesssu i to przymusowe lezakowanie, kiedy 90% dzieciaków rozsadzała energia,
      nie mówiąc o tym ze jeszcze żłobek zaliczyłam :/
      • tinsel Re: a zapytam, 15.09.06, 06:56
        wspomnienie ze żłobka:
        smętne spoglądanie na cyrk
        (w którym byłam dzień wcześniej)
        ze szczytu zjeżdżalni

        wspomnienie ze żłobka:
        podarłam sukienkę w biało - żółte paski
        z falbankami, odprasowaną i piękną
        - znowu na zjeżdżalni
        • bambomurzynzafryko Re: a zapytam, 15.09.06, 07:58
          Przedszkole jest git. Naprawde. Dziecko staje sie madrala, bo w przedszkolu
          trwa zywa wymiana uwag technicznych, jak wziac na rogi starych. Socjalizuje ,
          ze stresem oswaja (zaznajamia), do drylu wdraza. Nie wiem, gdzie. Lubimaja,
          mieszkasz, ale znam pare fajnych panstwowych przedszkoli (przedszkol?,
          przedszkolow?) i doradzic potrafie.
          • anatemka Re: a zapytam, 15.09.06, 08:24
            moja mama twierdzi, że lubiłam chdzić do przedszkola. ja go nie znosiłam!
            teraz ja twierdzę, że młody lubi chodzić do przedszkola. A jak jest w
            rzeczywistości?
            • bambomurzynzafryko Re: a zapytam, 15.09.06, 09:53
              Ja to nienawidzilem szkoly. Od poczatku. Do czasu studiow moja srednia nie
              przekraczala 3.5. Wprawdzie w podstawowce byl taki element, ze jakos mnie nie
              obsadzili. Ale w szkole sredniej, uhhhhhh, bywalo goraco.
    • dolor Re: a zapytam, 15.09.06, 11:40
      Z przedszkola najlepiej pamiętam panie kucharki, jedna paskudna, stara, gruba,
      wredna i zawsze spocona, druga obdarzona wyjątkowo gęstym, kruczoczarnym wąsem.
      Aż dziwne, że skończyło się tylko na notorycznych wymiotach po tamtejszych
      posiłkach, a nie na mizoginii.
    • amonia1 Re: a zapytam, 15.09.06, 13:16
      Ha! Przedszkole! Oto źródło wszelkich traum! Też pamiętam obowiązkowe
      leżakowanie, rajstopki, kożuchy w mleku, makaron z serem na słodko (to akurat
      lubiłam;-)
      Ale główna trauma to była Pani Ania, która za rozmawianie w czasie posiłków
      karała klapsem na gołą pupę! Fizycznie to nie bolało w ogóle, ale wstyd wobec
      wszystkich dzieciaków był wielki!

      Przez to przedszkole, polubiłam szkołę - bo tam wystarczyło się dobrze uczyć,
      żeby się nikt nad tobą nie znęcał.
      • ollaboga77 Re: a zapytam, 15.09.06, 13:20
        Przedszkle było fajne. Zresztą od zawsze byłam bardzo samodzielna, więc i tam
        se dawałam rady...

        A lezakowanie to była tragedia, no ale zawsze patrzyłam w sufit lub na panią
        ktora robiła na drutach....

        NO i o dziwo zawsze pierwsza wstawałam z leżakowania:))

        Szkoła szczególnie srednia ot juz był pogrom i wogole speprzyłam ją... i
        dobrze, choc nie mogłam se tegfo darować... w sumie jakie znaczenie maja
        szkoły... zadne

        znaczenie ma zycie!!
        ale to wiem za póxno.......
        • luki_lake Re: a zapytam, 15.09.06, 13:26
          ja bym wolal posluchac solowek Jimmiego Hendrixa zamiast robienia
          jakis tam zabaweczek
          --
          za podlaczanie mikrofonu do piecyka
          w scianie
          pojdziesz do kata
          • iso1 Re: a zapytam, 15.09.06, 14:23
            solówek Hendrixa, głosu Ozzborna, perkusji Bonhama
            a w wieku 10 lat nerwica do kwadratu
    • carlabruni Re: a zapytam, 16.09.06, 22:32
      chodziłam. mam straszne wspomnienia z tego czasu. przedszkolanka nas biła bo
      płakaliśmy, a płakaliśmy bo nas biła. koło zamknięte. pozdrawiam.
    • eizo1 Re: a zapytam, 16.09.06, 22:41
      koszmar
      • carlabruni Re: a zapytam, 16.09.06, 22:43
        jakoś mnie to zbytnio nie dotknęło. to juz było dawno. osobiście jak bede miała
        dzieci i się dowiem, ze jakaś baba w przedszkolu robi takie rzeczy to jej nogi
        z dupy powyrywam i to tyle. moi rodzice o tym nie wiedzieli. w przeciwnym razie
        matka by jej chyba łeb ucieła.
        • martwoj Re: a zapytam, 17.09.06, 11:02
          dla mnie w przedszkolu najgorsze były posiłki.byłam okropnym niejadkiem,a panie
          przedszkolanki nieustawały w zmuszaniu mnie do zjedzenia wszytskiego co kucharki
          zaserwowały.wrr..jak to dobrze,że teraz mogę jeśc co mi się żywnie podoba
    • wroclawianka7 Re: a zapytam, 19.09.06, 17:41
      oczywiście,że tak
      pierwsze skojarzenie z przedszkolem to okropna zupa owocowa :/

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka