Dodaj do ulubionych

Napady odrealnienia

18.09.06, 19:32
Jak często miewacie napady odrealnienia ?

wrażenie typu (raptem) : "dzizas, co ja tu robię? kim jestem ? czy ja w ogóle
istnieję?"
dzwięki z zewnątrz odbieram podczas takeigo napadu jakoś inaczej (nie
potrafię tego opisać)
i wrażenie że za chwilę zemdlęję, ze strachu, z powodu tego stanu, w którym
się znalazłam i którego nie potrafię zrozumieć

próbuję się ratować, i tłumaczę sobie pod nosem " to jest świat, kula
ziemska, tu żyją ludzie, robią zakupy, jeżdzą samochodami, albo (tu wymieniam
czynnosc którą wlasnie robię lub zamierzam) i tak trzeba, to normalne "

jak boga kocham powtarzam sobie taką litanię żeby nie zemdleć albo nie
ześwirować :)


czy komuś się zdarzają takie napady ??
Obserwuj wątek
    • euforyk Re: Napady odrealnienia 18.09.06, 20:28
      mocnego odrealnienia nie mialem juz dawno, takiego ze swiat widzialem jakby za
      szyby akwarium. ale caly czas mam poczucie ze zerwalem sie z kosmosu. nie jestem
      stad. zycie mnie nie dotyczy.

      ciekaw jestem jaki stan swiadomosci miał depp grajacy pirata z karaibów.
    • insana Re: Napady odrealnienia 18.09.06, 22:20
      tak, mam poczucie inności, jakbym zyła w innym wymiarze, świecie równoległym do tego rzeczywistego
      jestem nie "w" ale "obok"
    • eizo1 Re: Napady odrealnienia 18.09.06, 22:33
      nie wiem czy mam
    • jaka.to.melodia Re: Napady odrealnienia 18.09.06, 23:17
      zdarzają mi sie takie napady od czasu do czasu, a czasem nawet wiekszosc dnia
      chodze jak nacpany... i wszystko bylo by fajnie (czyt. "fajnie" jest byc
      nacpanym) ale towarzyszy temu taka pustka... nie da sie normalnie myslec... Mam
      tylko nadzieje ze nie sa to objawy przed schizofreniczne...
      • martwoj Re: Napady odrealnienia 19.09.06, 10:37
        >zdarzają mi sie takie napady od czasu do czasu, a czasem nawet wiekszosc dnia
        >chodze jak nacpany... i wszystko bylo by fajnie (czyt. "fajnie" jest byc
        >nacpanym) ale towarzyszy temu taka pustka... nie da sie normalnie myslec.

        jakbym o sobie czytała:(
    • evee1 Re: Napady odrealnienia 19.09.06, 08:45
      Tak, ja miewalam, ale juz dawno nie mialam. Kiedys na ogol konczylo sie to
      atakiem paniki, potem bylo lepiej. Podobnie jak Ty staralam sie zajac czyms,
      zeby o tym nie myslec i z czasem to mijalo.
      Od czasu jak mam remisje (leki), to takie uczucie zdarza sie rzadko i nie jest
      tak glebokie.
    • neurona Re: Napady odrealnienia 19.09.06, 14:08
      Czasem mam takie napady. Zawsze koncza sie atakiem leku. Lek mija po kilku
      godzinach ktore sa straszne. Padam wtedy i spie kilkanascie godzin. Te ataki sa
      okropnie wykańczające.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka