Dodaj do ulubionych

cześc moi kochani...

22.09.06, 17:24
.. bosze jak ja tęsknię do ludzi:((((((((((((((((((((((((((((((((((((

jak bardzo...............
Obserwuj wątek
    • alssa Re: cześc moi kochani... 22.09.06, 20:04
      mam to samo ...
      • bszalacha Re: cześc moi kochani... 25.09.06, 21:22
        Alssa-i ja też.Skad jesteście,może zaczniemy się razem ratować.Ja z
        rzeszowa.Napiszcie cos więcej.Ja opowiem swoją,posłuchacie?
        Wiele lat temu porzucił mnie mąż.Przezyłam to strasznie cięzko,obwiniałam
        się,ze w ogole zyję...Potem brat,stwierdził"jakoś to się ułoży" iwyjechał do
        kanady na stałe.Zostałam z dwójka dzieci,które dorosły i..odchodzą z domu.PUSTE
        GNIAZDO i pies nieodstepujący mnie na krok,wyyjacy,gdy wychodze.Nie mam siły do
        ludzi wiedzacych "co powinnam,jak powinnam".Ale poza nimi nie ma nikogo.I ta
        własnie,kręcąc się w kółko trafiłam tutaj.Spotkalam Was.Mozemy sie wyzalić bez
        obaw,ze któraś zacznie się wymądrzać.Całuję Was.Baska.
        • lucyna_n Re: cześc moi kochani... 25.09.06, 21:51
          ej, nie ściemniaj Baśka
          • bszalacha Re: cześc moi kochani... 25.09.06, 23:57
            lucyna,nie jest obowiązkiem pisanie na kazdym forum.Zwlaszcza,gdy nie dotyyczyy
            Ciebie.
            • lucyna_n Re: cześc moi kochani... 26.09.06, 10:32
              na każdym?
              ja wiernie pisuję tylko na dwóch.
              na innych tylko wtedy gdy rzecz mnie osobiście dotyczy.
        • abasia471 Re: cześc moi kochani...bszalacha 26.09.06, 01:22
          Witaj Baśka, wiele życzliwości na tym forum nie znajdziesz, ale zawsze warto
          próbować. Ja spotkałam tu dwie fajne osoby i teraz pisujemy prywatnie. Trafiłam
          na forum szukając informacji i kontaktu z ludźmi, przekonałam się jednak, że
          jest tu zbyt wiele osób, których jedynym celem są złośliwe komentarze nie
          mające często nic wspólnego z tematem wątku. Zastanawia mnie taka postawa, bo
          wydawało mi się, że ludzie dotknięci jakimś cierpieniem powinni mieć więcej
          empatii niż ogół społeczeństwa. Niestety przekonałam się, że nie miałam racji.
          Teraz czytuję forum traktując je jako środek uodparniający na ludzką głupotę i
          bezradność. Czasami zabieram głos, gdy uważam, że mogę swoją wypowiedzią komuś
          pomóc. Pozdrawiam Cię serdecznie i życzę żebyś spotkała wielu fajnych ludzi.

          • euforyk Re: cześc moi kochani...bszalacha 26.09.06, 04:53
            rzekonałam się jednak, że
            > jest tu zbyt wiele osób, których jedynym celem są złośliwe komentarze nie
            > mające często nic wspólnego z tematem wątku. Zastanawia mnie taka postawa, bo
            > wydawało mi się, że ludzie dotknięci jakimś cierpieniem powinni mieć więcej
            > empatii niż ogół społeczeństwa. Niestety przekonałam się, że nie miałam racji.

            Skoro Cie taka postawa zastanawia to sobie sie przyjrzyj najpierw.
          • tinsel Re: cześc moi kochani...bszalacha 26.09.06, 07:48
            abasia471 napisała:

            > wydawało mi się, że ludzie dotknięci jakimś cierpieniem powinni mieć więcej
            > empatii niż ogół społeczeństwa.

            zetknij się z ogółem społeczeństwa
            a docenisz nasze zaangażowanie w cudze jęki
          • a.niech.to Re: cześc moi kochani...bszalacha 26.09.06, 08:06
            abasia471 napisała:

            > Teraz czytuję forum traktując je jako środek uodparniający na ludzką głupotę
            i
            > bezradność.
            To cechy czyniące z ludzi bezbronnych. Chcesz się uodparniać na ich ataki? Nie
            widzę w tym sensu, chyba że bolejesz nad ich okaleczeniem. To tlumaczyłoby
            Twoje stwierdzenie.
            > życzę żebyś spotkała wielu fajnych ludzi.
            Depresyjni zazwyczaj wolą pozostawać w samotności.
            • abasia471 Re: cześc moi kochani...bszalacha 26.09.06, 12:35
              a.niech.to chodziło mi o to, że jak poczytam sobie forum, to wiem, czego nie
              powinnam na pewno robić i na prawdę współczuję ludziom, którzy trochę na własne
              życzenie paprzą sobie życie. Choroba jest paskudna, ale jej przeżywanie trochę
              jednak od nas zależy, a wiele osób stosuje jazdę bez trzymanki, jakby sprawa
              dotyczyła, kogoś innego i oni nie mieli nic do zrobienia. Co do Twojego
              stwierdzenia, że depresyjni wolą pozostawać w samotności, to się z tym nie
              zgadzam. Uważam, że potrzebują kontaktu z ludźmi tak samo jak każdy, ale często
              się wycofują ze strachu przed odrzuceniem, lub po prostu są tak zmęczeni
              chorobą, że szukają tylko ciszy i spookoju. Dla mnie kontakt z ludźmi jest
              bardzo ważny i kiedy przeszła mi ostra faza depresji, odrazu zaczęłam odnawiać
              stosunki z innymi.
              Jeżeli chodzi o wzajemne stosunki forumowiczów, to jest w nich dużo złośliwości
              i bezsensownych komentarzy, które często mają się nijak do poruszonego tematu.
              Na przykład euforyk albo sili się na dowcipy, albo na złośliwości i mam
              wrażenie, że sam temat wątku niewiele go obchodzi. Jego popisy bywają czasami
              zabawne, ale nie wiem jak miałyby pomóc ludziom proszącym o konkretną radę.
              Jego ostatni wpis jest na to dowodem.


              • euforyk Re: cześc moi kochani...bszalacha 26.09.06, 13:29
                > Na przykład euforyk albo sili się na dowcipy, albo na złośliwości i mam
                > wrażenie, że sam temat wątku niewiele go obchodzi. Jego popisy bywają czasami
                > zabawne, ale nie wiem jak miałyby pomóc ludziom proszącym o konkretną radę.

                ja tez nie wiem jak ktos tu moglby pomoc komukolwiek. jak sa watki, z konkretnym
                pytaniem o konkretna informacje to nikt nic nie wie. ale do rozwiazywania
                problemow zyciowych to wszyscy specjalisci. to czemu maja depresje jak tak
                umieja problemy rozwiazywac?
                • euforyk Re: cześc moi kochani...bszalacha 26.09.06, 16:34
                  a wogóle pomocniczo - doradcza konwencja forum jest jakas dziwna.
              • szyderca_i_glupawiec Re: cześc moi kochani...bszalacha 26.09.06, 13:31
                abasia471 napisała:


                > Jeżeli chodzi o wzajemne stosunki forumowiczów, to jest w nich dużo złośliwości
                >
                > i bezsensownych komentarzy, które często mają się nijak do poruszonego tematu.
                > Na przykład euforyk albo sili się na dowcipy, albo na złośliwości i mam
                > wrażenie, że sam temat wątku niewiele go obchodzi. Jego popisy bywają czasami
                > zabawne, ale nie wiem jak miałyby pomóc ludziom proszącym o konkretną radę.
                > Jego ostatni wpis jest na to dowodem.
                >
                >


                Nie ma co uogólniac, w koncu użytkownicy forum to częsc społeczenstwa, bywają ludzie mniej upierdliwi i bardziej. Ja chciałbym żeby na forum było więcej Euforyków bo wolę się posmiac niż czytac o biadoleniu i o objawach depy.
                • a.niech.to Re: cześc moi kochani...bszalacha 26.09.06, 17:42
                  szyderca_i_glupawiec napisał:

                  > Ja chciałbym żeby na forum było więcej Eufor
                  > yków bo wolę się posmiac niż czytac o biadoleniu i o objawach depy.
                  Głosuję za.
                  • dolor Re: cześc moi kochani...bszalacha 27.09.06, 10:57
                    a.niech.to napisała:

                    > szyderca_i_glupawiec napisał:
                    >
                    > > Ja chciałbym żeby na forum było więcej Eufor
                    > > yków bo wolę się posmiac niż czytac o biadoleniu i o objawach depy.
                    > Głosuję za.


                    Przeciw! Ataki smiechu rujnują mój ponury image.
                    • a.niech.to Re: cześc moi kochani...bszalacha 27.09.06, 21:50
                      dolor napisał(a):

                      > Ataki smiechu rujnują mój ponury image.
                      Chciałbyś mi zabrać ostatnią przyjemność? Niech Eufor pełni ostatnią posługę.
                      Zostaw.
                      • dolor Re: cześc moi kochani...bszalacha 28.09.06, 11:07
                        a.niech.to napisała:
                        > Chciałbyś mi zabrać ostatnią przyjemność? Niech Eufor pełni ostatnią posługę.
                        > Zostaw.

                        Pewnie. Co to, piknik czy depresja? Ponuro ma być, żebyśmy nie zapominali, że
                        świat jest piękny, a my cierpimy, bo nie chcemy sobie pomóc, czy jakoś tak to
                        szło. Taki Mask wcale się nie śmieje i jaki zdrowy.
                  • martwoj Re: cześc moi kochani...bszalacha 27.09.06, 11:41
                    > Ja chciałbym żeby na forum było więcej Eufor
                    > yków bo wolę się posmiac niż czytac o biadoleniu i o objawach depy.
                    >Głosuję za.
                    Absolutnie za!
                    • a.niech.to Re: cześc moi kochani...bszalacha 27.09.06, 21:51
                      Nieboszczyk by dostał małpiego rechotu. Nic, tylko go uwiecznić, jak rży przed
                      komputerem.
              • luki_s4 Re: cześc moi kochani...bszalacha 26.09.06, 13:36
                rzeczywiście dno cywilizacji rozciąga się nie tylko w klinikach aborcyjnych
                nieumiejetnosć ułożenia sobie zycia nie jest zadnym dowodem na to ze czegos Nie
                Widziałem - Prosze wwyjść z tego forum jak pani nie chce sobie narobic szkody
                i/ i nyym
                • alssa Re: cześc moi kochani...bszalacha 26.09.06, 17:40
                  bszalacha witaj!Trafiłas w 10 ja tez jestem z rzeszowa i tu niektorzy niech sie
                  zdziwa , ze jednak dobre słowo nawet na forum podnosi, pomaga , a sam fakt ze
                  wpadłysmy tu na siebie przez przypadek juz cos znaczy.
                  Moze udowodnimy co niektorym ze chyba tylko chory zrozumie chorego .Ludzie
                  wasze niektore komentarze dobijaja ,nie wypowiadajcie sie nie wiedzac co to
                  depresja .Odezwij sie b.szalacha
                  • euforyk Re: cześc moi kochani...bszalacha 26.09.06, 17:44
                    > Moze udowodnimy co niektorym ze chyba tylko chory zrozumie chorego .

                    Basia zrozumie kazdego.......za pieniadze...to profesjonalistka.
                    • euforyk Baśka miała fajny biust........................... 26.09.06, 17:56
                      .......ale z grawitacją nie wygrała :(((((((((((((((((((((
                      • abasia471 Re: Baśka miała fajny biust...................... 27.09.06, 00:10
                        Euforyk mam dla ciebie propozycję, może w ramach terapii załóż sobie własne
                        forum dla pajaców, bo Ty jakiś chorobliwie wesołkowaty jesteś.
                        • euforyk Re: Baśka miała fajny biust...................... 27.09.06, 05:04
                          Cierpie tak mocno, mocniej niż inni, ze az organizm musi sie bronić maskowaniem :(((
                          • lucyna_n Re: Baśka miała fajny biust...................... 27.09.06, 12:00
                            też tak miałam, na szczęście już jestem zdrowsza i ani mi w głowie śmichy chichy
                            • a.niech.to Re: Baśka miała fajny biust...................... 27.09.06, 21:53
                              Ja w ostatniej godzinie jeszcze mieć będę ochotę na śmiech. Byle nie bolało,
                              proszę...
                              • a.niech.to Re: Baśka miała fajny biust...................... 27.09.06, 21:56
                                Ha...Umrzeć ze śmiechu to jeden z lepszych pomysłów.
                          • a.niech.to Re: Baśka miała fajny biust...................... 27.09.06, 22:15
                            Z pomocą niech Ci przyjdzie coś osobistego, taki drobny podarek ode mnie:
                            koralik na łańcuszku. Załóż go na szyję, a wszystko stanie się prostsze. Bywaj,
                            dziękuję za śmiech.
    • na_fe Re: cześc moi kochani... 23.09.06, 00:19
      kompletnie inaczej niż ja,

      nawet urodziny tak zaplanowałam, żeby czasem nikogo nie oglądać.
      wysiłek za duży.

      n_f
      • luki_s4 Re: cześc moi kochani... 26.09.06, 13:44
        opuszczam jeden post i pisze:
        najbardziej śmieszy mn ie slowo leczyć,
        nawet rozśmiesza/ zamiast rozśmiesza moze napisze rozwala ???????
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka