Dodaj do ulubionych

Chora z urojenia??

27.09.06, 10:56
Zaczynam bać się sama siebie. Mam 26 lat. Moje dolegliwości zaczęły się około
3 miesięcy temu. Po dosyć długim czasie życia w stresie zaczęłam odczuwać
mrowienie w rękach (dłoniach). Zaczęło mnie to niepokoic gdyż kiedyś czytałam
że może być to objaw stwardnienia rozsianego. Zaczęłam się martwić tym
poważnie, w niedługim czasie doszło mrowienie stóp. Kolejne wizyty u lekarza
rodzinnego zakończyły wyniki podstawowe, które wyszły w normie. Dostałam
skierownie do neurologa. Wizyta u neurologa sprowadzała się do wykonania
podstawowych badań neurologicznych. Lekarz nie stwierdził żadnych
nieprawidłowości. Kiedy zapytałam o SM, powiedział, że nic u mnie nie widzi.
Wykonał badanie które polegało na sprawdzeniu czucia unerwienia na odcinku
brzusznym. Powiedział że jest to jedno z podstawowych badań, od którego się
zaczyna i ze u mnie to unerwienie jest jak najbardziej w porządku. Po tej
wizycie uspokoiłam się na jakiś czas i zapomniałam o tych mrowieniach i o
dziwo przestałam je odczuwac. Zaczęły się kolejne stresy, kolejne nerwy i
znowu czuję mrowienie. Teraz dodatkowo wydaje mi się, ze lewa ręka jest
"dziwna" mam takie uczucie jakbym trzymała ją długo w górze. Myślę o tym i to
wszystko się nasila. Nie wiem co robić, do jakiego lekarza się udac. Moze to
poprostu nerwica, a moze poczatki SM? Ale jak sie o tym przekonac. Czytam o
tej chorobie coraz wiecej i wiecej dolegliwosci z nia zwiazanych widze u
siebie. Nie mogę spać w nocy, budzę się zlana potem, co chwilę chodzę siku:(
Nie wiem co mam dalej robic?


PS. Dzisiaj ponownie byłam u lekarza. Nie stwierdził żadnych podstaw do
zrobienia nawet prześwietlenia kręgosłupa, a co dopiero rezonansu
magnetycznego. Mam się uspokoić i przyjmować przez miesiąc Spamilan:(
Obserwuj wątek
    • mskaiq Re: Chora z urojenia?? 27.09.06, 12:01
      Kiedy lekarz wyjasnil ze nie ma podstaw do strachu wyedy przestalas sie bac.
      Zniknely mrowienia. Pojawil sie znowu strach i stres i wszystko zaczelo sie od
      nowa.
      Wrocilas do Swojej starej teori, pomimo ze lekarz powiedzial ze wszystko jest w
      porzadku. Przestalas wierzyc lekarzowi, wierzysz Swojemu strachowi.
      Nie mozesz wierzyc strachowi bo Twoje zycie zamieni sie w jeden wielki strach i
      bedzie coraz gorzej.
      Musisz wierzyc, tylko w ten sposob mozesz pokonac strach.
      Serdeczne pozdrowienia.
      • a.niech.to Re: Chora z urojenia?? 27.09.06, 21:42
        mskaiq napisał:

        > Nie mozesz wierzyc strachowi bo Twoje zycie zamieni sie w jeden wielki strach
        i
        >
        > bedzie coraz gorzej.
        Każdy człowiek się boi, jeśli ma się czego obawiać. Zamiast wiary czy niewiary
        proponuję wypracować sobie OZS (Osobisty Zarządca Strachu). Ten trzyma przy
        życiu pomimo lęku.

    • luki_lake Re: Chora z urojenia?? 27.09.06, 12:04
      bardzo ciekawy post.
      Mam w domu Encyklopedyczny Słownik Psychiatrii
      kiedys,majac duzo wolnego czasu
      i sprawnosci umysłowej
      czytałem to strona za strona
      przejechałem ze 200 stron ,dalej ktoś zwrócił mi uwagę
      ze czytanie tego to bezsens
      dzisiajżaluję że nie doczytałem tego do końca


      • gosiak1704 Re: Chora z urojenia?? 27.09.06, 12:07
        Co masz na myśli?
      • luki_lake Re: Uważam że cała psychopatologia 27.09.06, 12:11
        stworzona przez tych wszystkich specjalistow
        jest o wieeele bardziej po,pierdo,lona niż sami pacjenci /

        --
        kobieta piekna ale glupia
        jest jako kolec złoty
        w pysku świni - Schakespeare
        • gosiak1704 Re: Uważam że cała psychopatologia 27.09.06, 12:12
          A jak się to ma do mojego przypadku?:)
    • gosiak1704 Re: Chora z urojenia?? 27.09.06, 12:05
      Najgorsze jest to, że mnie słowa lekarza w ogóle nie przekonują. Mam wrażenie,
      że nie traktuje mnie poważnie (byłam u 4 różnych lekarzy). Musiałabym wykonać
      chyba wszystkie możliwe badania wtedy czułabym się pewnie:(
      • suchyxxx2 Re: Chora z urojenia?? 27.09.06, 12:13
        to poprostu jest skutek stresu.Jak odpoczniesz psychicznie to powinno
        minąć.Jednak może to być początek nerwicy.Twoja wypowiedź jest chaotyczna i
        jakby znerwicowana.Radzę udać się do psychologa a jak chcesz szybko zlikwidować
        mrowienia to iść do psychiatry który da Ci lek.
      • luki_lake Re: Chora z urojenia?? 27.09.06, 12:13
        według słownika to hipohondria, czyli bzdura
        wmawianie w zyda chorobe
      • lucyna_n Re: Chora z urojenia?? 27.09.06, 12:15
        obawiam się że jeżeli 4 lekarzy Cię nie uspokoiło to żadne badania też by tego nie dokonały. Mrowienie
        rąk, wszelkiego rodzają drętwienia i dziwne uczucia to typowe objawy nerwicy, i to te łagodniejsze .
        Może powinnaś odpocząć?. może jakieś duże stresy miałaś ostatnio i organizm się trochę buntuje?
        Gdybym wierzyła w pomoc psychologów tobym Cię do jakiegoś wysłała.
        • gosiak1704 Re: Chora z urojenia?? 27.09.06, 12:17
          W stresie żyję od dwóch lat. Kiedyś leczyłam się na nerwice, pomogło na jakiś
          czas. U mnie nerwica jest BARDZO zaawansowana. Mrowienia mnie nie pokoja
          poniewaz do tej pory nie spotkalam się z tym aby były objawem nerwicy.
          • luki_lake Re: Chora z urojenia?? 27.09.06, 12:25
            a co cie obchodzi nerwica
            od tego sie nie umiera

            musze dodać,że ja te psychiatryczne książki zacząłem czytać
            nie ze byłem ciekawy ,ale chciałem wyzwolic sie z tego paranoidalnego systemu
            leczenia ,- najpierw dadzą cki udupiacz , zniszczą ci mózg
            a potem powiedza właśnie - a co nas to obchodzi
            dobrzy ludzie radzili mi jednak, żeby o to naprawianie nawet się nie upominac
            tylko zaprzestać sie leczyc puki tylko jeszcze mogę

            --
            kobieta piekna ale glupia
            jest jako kolec złoty
            w pysku swini -Schakespeare
            • a.niech.to Re: Chora z urojenia?? 27.09.06, 21:45
              luki_lake napisał:

              > a co cie obchodzi nerwica
              > od tego sie nie umiera
              Ale ze strachu tak.

          • lucyna_n Re: Chora z urojenia?? 27.09.06, 13:15
            rozumiem że Ty tego objawu nie mialaś, ale jest to jest naprawdę typowe
          • a.niech.to Re: Chora z urojenia?? 27.09.06, 21:43
            Może schorzenia kręgosłupa?
            • luki_s4 Re: Cholera z urojenia?? 28.09.06, 15:47
              ja bywam ospały
              kibel zarzygałem -szczurek sneeper

              no ale to nie ja ,ja byłem pracowity
              same przyszły
              • luki_s4 Re: Cholera z urojenia?? 28.09.06, 15:50
                wezme seroxat
                - o co chodzi ze to sie tylko włącza

                • emwu11 Re: Cholera z urojenia?? 28.09.06, 19:12
                  mam to samo
                  mrowienia rąk i nóg
                  i "dziwność" konczyn, jakby nie nalezaly do mnie, albo ze widzę rękę ale jej
                  nie czuję, jakbym jej nie miała
                  tez rundy po neurologach, rezonanse i inne bajery, wszystko bez zarzutu pracuje
                  we mnie, a ja się sypię i trzęsę :)

                  raz sobie tlumaczylam to tak: do tego stopnia nienawidze siebie i swojej
                  depresji, ze umysl chce wyprzeć moje istnienie , i po kawalku mnie wyłącza ze
                  swojej swiadomosci
                  jak zaczyna mrowić, albo ręka odlatuje, to rzucam się w bylejakie pierwsze z
                  brzegu zajęcie ktore wymaga zaangazowania całego ciała a głownie konczyn
                  górnych z dużą intensywnością, mija po 15-20 min

                  pomaga tez czasem powtarzanie pod nosem na glos: "ej znów świrujesz, to twoja
                  psychika tylko, przeciez wiesz, jak bylo ostatnim razem ? ahaa mam rację ?
                  wszystko minelo, nic ci nie jest, nie panikuj, nie wymyslaj sobie choroby"

                  :)

                  (to dla tych co mają podobnie,może pomoże, mi pomaga)

                  Pozdrawiam

    • gosiak1704 Re: Diagnoza po kolejnej wizycie u neurologa 06.10.06, 13:14
      A więc SM wykluczone po kolejnej wizycie u neurologa. Tym razem udałam się do
      ordynatora oddziału neurologicznego szpitala wojewodzkiego, dodatkowo
      przebadałam dno oka. Diagnoza: zaburzenia czynnościowe na tle nerwowym. Dostałam
      Pramolan i witaminę B1 do łykania.
      Od trzech dni jest mi strasznie zimno, mam dreszcze mimo, że od śroka czuję, że
      jestem rozpalona. Temperatury nie mam. Czy to też może być z nerwicy??
      Pozdrawiam!
      • mskaiq Re: Diagnoza po kolejnej wizycie u neurologa 07.10.06, 09:48
        Jesli to samo znika a potem wraca to jest to problem nerwicowy. Kiedy pojawiaja
        sie dreszcze sprobuj zrobic cwiczenia zeby sie rozgrzac. Zawsze to robilem
        kiedy pojawialy sie takie dreszcze o ktorych piszesz. Jesli masz watpliwosci
        idz do lekarza.
        Serdeczne pozdrowienia.
    • ewilek2 Re: Chora z urojenia?? 08.10.06, 20:23
      witaj. Bardzo mi przykro że lekarze tak cię olewają. Badaniem które może
      potwierdzić a co najważniejsze odrzucić SM jest rezonans magnetyczny głowy. Na
      to badanie powinien cię skierować neurolog. Możesz go zrobić też prywatnie, np.
      w LUX MED w Warszawie kosztuje 400zł i czeka się na nie dwa-trzy dni (wiem bo
      robiłam dwa tygodnie temu - też podejrzewano SM ale na szczęście okazało się że
      to tylko nadczynność tarczycy choroba graves bassedowa)
      Wracając do mnie chcę trochę pocieszyć tych u których neurolog w milczeniu kiwa
      głową i nie mówiąc nic konkretnego daje skierowanie z dopiskiem że podejrzenie
      SM. Moje objawy były wręcz klasyczne: drętwienie prawej stopy i prawej dłoni,
      zawroty głowy, zaburzone widzenie: dwukrotnie lewym okiem widziałam przez mgłę
      przez kielkagodzin w ciągu dnia. Wzmożone bicie serca brałam za objaw stresu. I
      co? okazało się , że to tarczyca . Pomimo tego że lekarz w końcu stwierdził
      gravsa bassedowa to i tak zrobiłam rezonans . Musiałam mieć pewność. Z tego co
      się już zorientowałam wiele chorób może dawać podobne objawy. Dlatego trzeba jak
      najszybciej wyjluczyć to co najgorsze a dopiero potem powinno się szukać dalej.
      W naszej chorej służbie zdrowia jest na odwrót. Najpierw szuka się blisko a
      dopiero po długim czasie znajduje się to właściwe schorzenie. Ja miałam
      szczęście. Ale gdybym sama czekała na rezonans to trwałabym w niepewności
      jeszcze trzy - cztery miesiące bo tyle w radomiu czeka się na to badanie.
      • luki_s4 Re: Chora z urojenia?? 08.10.06, 23:26
        urojenia nie urojenia...urojenia..dziurojenia ...
        nie.. dziurojenia !!
        BADAĆ !!!

        i seroxat
        --
        gwałtu !! sroka ser nam zjadła !
        ...


        a jak badam, nic nie gazdam
        a co trzeba zjeść to zjadam
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka