kaja75
11.10.06, 14:35
Od 3 lat jestem na Efectinie ER 75. Nie mam już lęków, które wczesniej nie
pozwalały mi żyć. Już mogę jeździć pociągami, latać samolotami, przebywać w
domku letniskowym 30 kilkometrów od miasta i lekarza i wszystko w temacie
nerwicy lękowej jest OK. Nie jest natomiast OK to, że nie mogę sie zmusić do
czegokolwiek. Nawalam w pracy bo często nie przychodzę. Szefowie już patrzą
na mnie czujnie i miałam jedną ostrą rozmowę. A ja wolę spać i o niczym nie
myśleć. Nic mnie nie cieszy. Ciągle bym płakała. Czuej w sobie pustkę i coraz
częściej myślę, że jakby mnie nie było to mężowi byłoby lżej.... Dodam, że
mąż mnie akceptuje, rozumie i kocha. Nawet nie umiem dobrze określić mojego
stanu. Jednego dnia się budzę i jak to się mówi "góry mogę przenosić"
(chociaż coraz rzadziej się to zdaża) a innego nie mogę wstać z łóżka. Wiem,
że zawalam robotę, wiem że koleżanki mnie ratują. Jest pytanie co się ze mną
dzieje i co robić ???