Dodaj do ulubionych

I co dalej?

11.10.06, 14:35
Od 3 lat jestem na Efectinie ER 75. Nie mam już lęków, które wczesniej nie
pozwalały mi żyć. Już mogę jeździć pociągami, latać samolotami, przebywać w
domku letniskowym 30 kilkometrów od miasta i lekarza i wszystko w temacie
nerwicy lękowej jest OK. Nie jest natomiast OK to, że nie mogę sie zmusić do
czegokolwiek. Nawalam w pracy bo często nie przychodzę. Szefowie już patrzą
na mnie czujnie i miałam jedną ostrą rozmowę. A ja wolę spać i o niczym nie
myśleć. Nic mnie nie cieszy. Ciągle bym płakała. Czuej w sobie pustkę i coraz
częściej myślę, że jakby mnie nie było to mężowi byłoby lżej.... Dodam, że
mąż mnie akceptuje, rozumie i kocha. Nawet nie umiem dobrze określić mojego
stanu. Jednego dnia się budzę i jak to się mówi "góry mogę przenosić"
(chociaż coraz rzadziej się to zdaża) a innego nie mogę wstać z łóżka. Wiem,
że zawalam robotę, wiem że koleżanki mnie ratują. Jest pytanie co się ze mną
dzieje i co robić ???
Obserwuj wątek
    • tarja30 Re: I co dalej? 11.10.06, 15:10
      moze lek przestaje dzialac?a moze za mala dawka?
    • szyderca_i_glupawiec Re: I co dalej? 11.10.06, 15:12
      czy efectin pomagał kiedys na cos jeszcze? rozwin temat apati
      • kaja75 Re: I co dalej? 11.10.06, 15:48
        Tak w ogóle to leki zaczęłam brać dawno temu. Od 18 roku życia choruje (albo
        chorowałam) na nerwicę lękową. Miałam ataki panikiobiawiające się tym, że
        dusiłam się i bałam się śmierci. Jakiś czas temu zmarła mi mama. I od tamtej
        pory jestem na lekach bez przerwy. W chwili obecnej jest to Efectin. Na
        początku aniknęły obiawy paniki i z tym jest ok
        Teraz jest to "nic nie chcenie" Najlepiej to bym się położyła okrywając
        kocykiem i spała. Nie chce slyszeć o kłopotach i problemach o niczym nie chcę
        słyszeć ! Nigdzie nie chodzę z nikim nie chce mi się spotykać (poza pracą
        oczywiście) i mam ogólnie lenia - czy jak to nazwać. Każdy najmniejszy problem
        mnie przerasta. Najchętniej to bym już poszła na emeryturkę (tylko kto będzie
        spłacał kredyty) no i za młoda jestem ;)
        Nie lubię mojego obecnego życia - tylko jak je zmienić? Jak dać redę temu
        wszystkiemu ? Skąd wziąć siłę ?
        pozdr
        K

        • venita Re: I co dalej? 11.10.06, 15:59
          może powinnaś zmienić lek,na bardziej pobudzający...może po tym efektinie masz
          za niskie ciśnienie i dlatego tak sie czujesz...pijesz wogóle kawe?,ja tez
          jestem na lekach,biorę stimuloton,czasto czuje taka apatię typu:nic mi się nie
          chce i przygnębienie,ale pije wtedy mocną kawe i jakos podejmuje jakieś
          działania,ale czasem też mi jest cieżko...na paczatku brałam efektin,ale po nim
          czułam się okropnie,nie mogłam sobie na to pozwolić bo prawie codziennie jeżdze
          samochodem,....będzie dobrze,ale musisz zmienić lek,koniecznie,może lakarz
          przepisze coś co bardziej pobudzi cię do zycia...życzę ci tego...
        • szyderca_i_glupawiec Re: I co dalej? 11.10.06, 16:15
          to ile czasu dokładnie bierzesz ten efectin bo pisałas różnie?
          a jestes pewna że ta apatia to objaw uboczny brania leku czy była cały czas, a może pojawiła się w jakis czas po smierci mamy?
          • kaja75 Re: I co dalej? 11.10.06, 17:47
            Efectin od 3 lat wcześneij był Bioxetin i inne leki. Ja nie twierdzę, że ta
            apatia to skutek uboczny brania leku. Ja się zastanawiam co można zrobić aby
            się pozbyć takiej apati, potrzebny mi jest naprawdę dobry "dopalacz". Ta apatia
            nie ma także nic wspólnego ze śmiercią mamy - to już 5 lat.
            Bardzo możliwe, że lek już nie dizła :(
            Czy ktoś z Was był w podobnej sytuacji i co Wam pomogło ?
            K.
            • szyderca_i_glupawiec Re: I co dalej? 11.10.06, 18:10
              kaja75 napisała:

              > Efectin od 3 lat wcześneij był Bioxetin i inne leki. Ja nie twierdzę, że ta
              > apatia to skutek uboczny brania leku. Ja się zastanawiam co można zrobić aby
              > się pozbyć takiej apati, potrzebny mi jest naprawdę dobry "dopalacz". Ta apatia
              >
              > nie ma także nic wspólnego ze śmiercią mamy - to już 5 lat.
              > Bardzo możliwe, że lek już nie dizła :(
              > Czy ktoś z Was był w podobnej sytuacji i co Wam pomogło ?
              > K.



              Ja jestem w podobnej sytuacji bo apatia i trudnosci w skupieniu to najbardziej uciążliwe moje defekty od 5 lat. Własnie zacząłem brac fluo, więc moze i mi pomoze chociaż na jakis czas. Ja bym na Twoim miejscu pomówił poważnie z psychiatrą - zwiększenie dawki albo zmiana leku, albo zmiana psychiatry jak ten nie ma pomysłu jak Ci pomóc.
              • lucyna_n Re: I co dalej? 12.10.06, 14:15

                uwielbiam te odpowiedzialne wpisy o kontaktowaniu z psychiatrą, zwlaszcza w obliczu Twojej decyzji o
                braniu fluo.
                Jak to jest że rozsądek mamy zawsze dla innych?
    • mskaiq Re: I co dalej? 12.10.06, 11:44
      Musisz aktywna wbrew temu co odczuwasz. Nie mozesz siedziec bezczynnie, byc
      smutna. Kiedy jestes bezczynna wtedy przychodza zle mysli odczucia obojetnosci,
      zmeczenia.
      Rano musisz wstawac wbrew uczuciu ze sie nie chce. Masz sile aby to zrobic, to
      tylko odczucie ze nie mozesz. Wstaniesz, zrob sobie prysznic, im chlodniejszy
      tym lepszy. Po zimnym prysznicu znikna odczucia ze sie nie chce.
      Kiedys zimny prysznic byl metoda aby zrobic to co powinienem, wbrew uczuciu
      zmeczenia czy zniechecenia, ktorego nie moglem przelamac.
      Serdeczne pozdrowienia.
      • luki_s4 Re: I co dalej? 12.10.06, 13:00
        peryskop to pozyteczne narzędzie

        technika farmaceutyczna nie jest potrzebna dziennikarzom ani gapiom
        nie jest potrzebna w kościele i w paru innych miejscach

        to zgadnijcie dla kogo to napisałem /nie chcą przyjąć mnie do KPN-u
        ale podanie czytali
      • luki_s4 Re: I co dalej? 12.10.06, 13:06
        mam nadzieje ze nie są głusi,
        bo inaczej sami tam sie znajdą
        --
        podobne leczy podobnym
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka