Dodaj do ulubionych

humorek pod psem???

03.11.06, 22:07
W szpitalu psychiatrycznym lekarz siedzi przy łóżku nowego pacjenta i pyta:
- Jak się nazywacie?
- Jak to, nie wie pan? Jestem Napoleon Bonaparte.
- Tak? A kto panu to powiedział?
- Pan Bóg.
Na to odzywa się głos z sąsiedniego łóżka:
- On kłamie. Nic mu takiego nie mówiłem.


Facet jedzie samochodem i słyszy w radiu komunikat:
- Uwaga! Jakiś wariat na drodze 123 jedzie pod prąd!
Słysząc to, kierowca rozgląda się i mówi do siebie:
- Jaki jeden wariat? Są tu ich tysiące!


Dwóch wariatów rozbraja bombę..
A jak wybuchnie?- pyta się jeden
-Nic nie szkodzi, mam drugą...



Siedzi dwóch downów w pokoju i zgasło światło. Jeden mówi to pewnie korki,a
drugi to idź mu otwórz.



Siedzi w oknie wariat i krzyczy do ludzi
-Jestem wysłannikiem boga! Jestem wysłannikiem boga!.
Na to drugi wariat
-Nieprawda! Nie słuchajcie go! Ja nikogo nie wysyłałem!



Jadą wariaci autobusem i zepsuł sie autobus. Wariaci pouciekali tylko kierowca
był normalny i poszedł zobaczyć co się zepsuło. Idzie jeden wariat i mówi:
-A ja wiem co sie zepsuło.
-A idź mi stąd wariaci-odpowiada kierowca. przychodzi poraz drugi i mówi:
-A ja wiem co sie zepsuło.
-A idź mi stąd wariacie- odpowiada kierowca. Sytułacja powtarza się poraz
trzeci a wariat mówi to samo:
-A ja wiem co się zepsuło. Zdenerwowany kierowca pyta się:
-No co?
-Autobus.


Szpital psychiatryczny. Do gabinetu lekarskiego wbiega pielęgniarka:
- Panie doktorze, ten symulant z pokoju 123 przed chwilą umarł...
- No, to tym razem przesadził!


Szpital psychiatryczny. Ordynator oprowadza młodego psychiatrę po oddziale:
- Tutaj jest sala Napoleonów, a tutaj - mechaników samochodowych...
- A gdzie oni są? Nikogo nie widzę.
- Leżą pod łóżkami i naprawiają...

Obserwuj wątek
    • aidka Re: humorek pod psem??? 03.11.06, 22:12
      kiedy jestem tak bardzo smutna
      jak od długiego już czasu
      gdy nie widzę sensu
      nigdzie
      w niczym
      gdy każda chwila egzystencji
      to tylko rozpacz
      ROZPACZ
      poczucie, że już wsystko stracone
      wtedy
      bardziej, niż zwykle drażnią mnie jakieś dowcipy, żarty, kawaly innych

      pozdr.
      a.
    • molee Re: humorek pod psem??? 03.11.06, 22:13
      ona sie nadaje ale na korepetycje z matematyki
      liczy pochodne w pamieci , jasny gwint :(

      - nie chce mówic co jeszcze w tym czasie potrafi robic równoczesnie...

      oczywiście sie modli....
      i slucha muzy nadając jej odpowiednia energię masie rozumieć religijnej
      --
      Im Hungry For You
      • annaberta Re: humorek pod psem??? 03.11.06, 22:15
        slucha muzy nadając jej odpowiednia energię masie
        -----------------
        masie ciała?
    • lucyna_n Re: humorek pod psem??? 03.11.06, 22:15

      Nie ma Grety to ja napiszę
      PIŁKĘ KOPAĆ A NIE CHORYCH

      jak Ci nie wstyd naśmiewać się z chorych ludzi, nie masz pojęcia jak cierpią chorzy w szpitalach
      psychiatrycznych.

      z tego to już powinnaś się wyspowiadać, tak jak zresztą z denerwowania ludzi nadwrażliwych co mogło
      niejednej osobie pogorszyć stan zdrowia. Wbrew temu co Ci się wydaje tutaj niektórzy naprawdę
      balansują na krawędzi i nieladnie jest podstawiać nogę komuś kto ledwie te nogi za sobą wlecze.
      • annaberta Re: humorek pod psem??? 03.11.06, 22:16
        aj waj w rzeczy samej humorek pod psem....
        • lucyna_n Re: humorek pod psem??? 03.11.06, 22:20

          daruj, ale wśrod niewidomych i głuchych też opowiadasz dowcipy o ślepakach i głucholach?
          nietaktowne to bardzo
          brakuje ci kindersztuby.
    • jezus_nazarejczyk Re: humorek pod psem??? 03.11.06, 22:18
      a mi się podobało
      • lucyna_n Re: humorek pod psem??? 03.11.06, 22:21
        ciii
        • molee Re: humorek pod psem??? 03.11.06, 22:23
          masie dobrze
          czyni dobro
          --
          Jm Hungry For You
          for Yugoslavia
    • annaberta Re: humorek pod psem??? 03.11.06, 22:22
      to na drugą nogę

      Przychodzi ksiądz po kolędzie do rodziny Jasia i oczywiście zadaje
      Jasiowi standardowy zestaw pytań :
      - A ile masz lat?
      - Siedem...
      - A do kościółka chodzisz?
      - Chodzę...
      - Co niedziela?
      - Co niedziela...
      - Z całą rodziną?
      - Z całą...
      - A do którego?
      - Do Carrefoura....

      Biegnie Jezus po jeziorze i woła: Tato, daj popływać.

      Podobno na początku wszyscy ludzie byli jednej barwy. Ale kiedy Pan zapytał się
      Kaina, co zrobił ze swoim bratem, to ten zbladł i tak mu już zostało.


      Facet u bram niebios. Św. Piotr mówi do niego:
      - Zanim wejdziesz opowiedz mi jakiś swój dobry uczynek.
      - Wiec to było tak. Jechałem do domu i przy drodze zauważyłem bandę
      motocyklistów znęcających się nad dziewczyną. Ona była przerażona, krzyczała o
      pomoc. Nie mogłem tego ignorować, zresztą nienawidzę takich brudnych typków,
      więc wziąłem łyżkę do opon i ruszyłem w ich stronę. Stanęli wokół mnie i jeden z
      nich krzyknął; "Zmiataj stąd, albo będziesz następny". Ja, nie bojąc się,
      przywaliłem z całej siły w twarz największemu z nich i krzyknąłem: "Zostawcie tą
      biedną dziewczynę w spokoju! Albo pokażę wam, co to jest prawdziwy BÓL, wy
      chorzy degeneraci!"
      - No, no, no! Twoja odwaga jest imponujące. A kiedy się tak popisałeś?
      - Jakieś trzy minuty temu.
      • lucyna_n Re: humorek pod psem??? 03.11.06, 22:25

        wklej na forum dla ultrakatolików, niech chociaż oni mają rozrywkę
        nie wiesz że w depresji nic nie cieszy?
      • molee Re: humorek pod psem??? 03.11.06, 22:26
        niewdzięczna
        --
        Im Hungry For You
        only for Yugoslavia
    • jezus_nazarejczyk Re: humorek pod psem??? 03.11.06, 22:26
      dobra, konczmy dzieci te dyskusje o dupie marynie bo prąd wyłączę i skonczy się dzien dziecka
      • lucyna_n Re: humorek pod psem??? 03.11.06, 22:28


        nam ciemność niestraszna, większość z nas doskonale umie świecić oczami.
    • annaberta Re: humorek pod psem??? 03.11.06, 22:28
      Dziennikarka skierowana do biura w Jerozolimie zajmuje mieszkanie z oknami
      skierowanymi na historyczną Ścianę Płaczu. Każdego dnia kiedy spogląda przez
      okno, widzi starego Żyda z brodą energicznie się modlącego. Ponieważ z pewnością
      jest on dobrym tematem na wywiad, dziennikarka udaje się w pobliże ściany i
      przedstawia się staruszkowi.
      Zadaje pytanie:
      - Przychodzi pan każdego dnia do ściany, od jak dawna pan to robi i o co się modli?
      Mężczyzna odpowiada:
      - Przychodzę tutaj, by się modlić każdego dnia od 25 lat. Rano modlę się za
      pokój na świecie i za braterstwo ludzi. Idę do domu, piję filiżankę herbaty,
      wracam i modlę się o wyeliminowanie chorób i zaraz z ziemi. I o to co bardzo,
      bardzo ważne, modlę się o pokój i zrozumienie między Izraelczykami i
      Palestyńczykami.
      Dziennikarka jest pod ogromnym wrażeniem.
      - I jak pan czuje się z tym, że przychodzi tutaj każdego dnia przez 25 lat i
      modli się za te wspaniałe rzeczy? - pyta.
      Starszy mężczyzna odpowiada spokojnie:
      - Jakbym mówił do ściany...

      Pewne trzy parafie nawiedziła plaga wiewiórek. Całe dziesiątki rudych zwierzątek
      zamieszkały w murach kościołów.

      Byłem na mszy...
      Kobieta w ławce obok mnie zapaliła papierosa...
      Gdy to zobaczyłem, to mi piwo wypadło z ręki...
      Członkowie pierwszej parafii uznali to za wole Boga i wiewiórki zostały.
      W drugiej parafii delikatnie wyłapano wszystkie co do sztuki i wywieziono do
      lasu, ale po trzech dniach wróciły.
      Tylko w trzeciej parafii znaleziono właściwe rozwiązanie. Wiewiórki zostały
      ochrzczone i wpisane do rejestrów parafialnych. Od tamtej pory nikt ich w
      kościele nie widział.
      • annaberta Re: humorek pod psem??? 03.11.06, 22:29
        o wiewiórkach cd

        Pewne trzy parafie nawiedziła plaga wiewiórek. Całe dziesiątki rudych zwierzątek
        zamieszkały w murach kościołów.
        Członkowie pierwszej parafii uznali to za wole Boga i wiewiórki zostały.
        W drugiej parafii delikatnie wyłapano wszystkie co do sztuki i wywieziono do
        lasu, ale po trzech dniach wróciły.
        Tylko w trzeciej parafii znaleziono właściwe rozwiązanie. Wiewiórki zostały
        ochrzczone i wpisane do rejestrów parafialnych. Od tamtej pory nikt ich w
        kościele nie widział.
        • aurelia_aurita Re: humorek pod psem??? 04.11.06, 11:28
          Annaberta, a możesz mi streścić ten o wiewiórkach? Bo jak dla mnie, trochę za długi.
      • lucyna_n Re: humorek pod psem??? 03.11.06, 22:33
        dobra
        miło było, ale szczerze mówiąc zrobiło się trochę nudnawo, więc dowidzenia się z państwem może jutro
        jak będę miała czas.
        Nie zapomnijcie wziąć tableteczek, Berta dzisiaj bez rispoleptu pewnie nie wyhamuje, tak że proszę się
        nie denerwować, trzymać dystans, czasami tak już jest.
        pa
      • molee Re: humorek pod psem??? 03.11.06, 22:33
        trzeba bylo przyniesc torcik w darze ofiarnym

        wiara góry przenosi

        ściana do torcika:
        -zieeeew




        --
        Im Hungry For You
        only for Yugoslavia
        • molee Re: humorek pod psem??? 03.11.06, 22:35
          już
          mnie nie ma

          ja to wszystko sedecznie...
          -molee
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka