Dodaj do ulubionych

..jesienna depresja...

12.11.06, 10:07
..myśle że mnie dopadła...od długiego czasu chodze bez radości życia, są dni
że płacze ..tak jak wczoraj bez powodu..użalam sie nad sobą że rozpoczęłam
studia i teraz stwierdzam że nie wiem czy dobrze (nie mówiąc że nie moge
zebrać sie do nauki), że jestem sama od wielu lat,że mieszkam sama co mnie
dobija...czuje że moje życie, dni są nudne nie potrafie się zgarnąc by się
gdzieś zapisać, coś zrobić,nie mam celu w życiu-myślałam że studia mi pomoga
bo chciałam zawsze studiować a tu nic z tego.
Biore persen żeby się jakoś wyciszyć ale nic z tego, czuje że moja psychika
jest zmęczona skurczona mam wrażenie że jak coś czytam nic nie wchodzi mi do
głowy bo mam jakąś blokade.
Najgorsze jest to że wchodze do mieszkania i potrafie siedziec w ciszy bez
muzyki bez telewizora tak jakbym się jeszze pogrążała w tym bardziej. Ja
winie za to samotność..byłam meżatka i wiem że wtedy nie wiedzialam co do
depresja..bylam szcześliwa mialam cel dom, prace godziłąm nauke (kursy) z
obowiązkami domowymi wieczorami bylam zmeczona ale szcześliwa - dzień był
fajny a teraz...wracam z pracy..ugotuje coś do zjedzenia nie "wkładając w to
serca" bo mi sie nie chce i siedze..albo przed kompem..albo biore ksiązke i
zmuszam sie do czytania po paru stronach rezgnuje i mowie że ja to pier..
Musialam to napisać mam nadzieje że znajde ktoś napisze jaka mma sobie pomóc.
Nie chce iść do lekarza,chce sobie pomóc potrzebuje może dobrych tylko rad
Pozdrawiam 32latka
Obserwuj wątek
    • cas1353 Re: ..jesienna depresja...to Vivaldi 12.11.06, 10:16
      forum muzyka ,jak sie rozregulowała orkiestra , to koncertu nie będzie

      mozna walnąc cos na sen, żeby sie nie nudzić na sali przez 2 godziny

      to są bzdury
      nawet jakbym powiedział mocnopofajdolone - niewiele ma to wsplnego z psychozą
      endogenną
      proponuje impreze popijawe , pomki, albo cokolwiek
      • cas1353 Re: ..jesienna depresja...to Vivaldi 12.11.06, 10:18
        nawet jakbym ci skopal tyłek za te głupie teksty i tak depresja będzie tylko w
        nazwoe w zasadzie, ale, jak sie upirasz,

        to może rezerpine.....
        • cas1353 Re: nie ma jesiennej depresji 12.11.06, 10:25
          mżna najwyżej kogos wnerwić taką gadaniną

          chcesz psychoze -możesz mieć , nic trudnego,
          ale póżniej sobie już tego nie naprawisz zapewniam cię
          jak odstawisz rezerpine -też nie pomoże
          musisz brać antydepresanty do końca życia , albo zdechniesz
          jak chcesz mieć przepis jak zaszkodzić to właśnie dostałeś

          ile tego spamu na forum
          "zwal se co trzeba to sie polepszy"
          -lewatywa wystarczy na taką dolegliwość czego Ci życzę dla Twojego dobra

          • uciekinier-vv Re: nie ma jesiennej depresji 12.11.06, 11:04
            > chcesz psychoze -możesz mieć , nic trudnego,
            > ale póżniej sobie już tego nie naprawisz zapewniam cię
            > jak odstawisz rezerpine -też nie pomoże
            > musisz brać antydepresanty do końca życia , albo zdechniesz
            > jak chcesz mieć przepis jak zaszkodzić to właśnie dostałeś
            >
            > ile tego spamu na forum
            > "zwal se co trzeba to sie polepszy"
            > -lewatywa wystarczy na taką dolegliwość czego Ci życzę dla Twojego dobra

            powiedzial :

            a) rewolwerowiec sneeper, a nastepnie poderwal rumaka i odjechal w strone
            zachodzacego slonca

            b) trzymajac jej placzaca glowe nad umywalka i wciskajac jej dropsy do buzi.
            pozniej zapalil papierosa, zalozyl kapelusz i wyszedl z pokoju

            --

            co wy ku.. wiecie o depresji
            • cas1353 Re: nie ma jesiennej depresji 12.11.06, 11:10
              bym to nazwał "symulacja pośrednia"
              czyli

              -dlaczego oficer jest w szpitalu jak jest zdrowy a szeregowcy na froncie ?
              -panie doktorze...chcą mnie zabić
              -??
              kto chce pana zabić ?
              -wszyscy !!

              / paragraf 22/ :)
              • uciekinier-vv Re: nie ma jesiennej depresji 12.11.06, 11:24
                a schizofrenik dezerteruje zanim dostanie karte mobilizacyjna
                • cas1353 Re: nie ma jesiennej depresji 12.11.06, 11:29
                  ja sie przyznaje do
                  bo po mojej zamulonej gebie i tak na kilometr widać prochy
                  przeciwschizofreniczne przeciwmaniakalne i nie wiadomo jakie jeszcze

                  nie pije nie pale o.k.
                  papieros mi wpadl do wódki

    • leonardo49 Re: ..jesienna depresja... 12.11.06, 11:28
      A moze pochodziłabyś popołudniami po pracy z moim psem? Kontakty ze zwierzakami
      dobrze robią na takie stany , psy potrafią być najlepszymi terapeutami.Kontakt
      :leonardo49@gazeta.pl
      • aidka Re: ..jesienna depresja... 12.11.06, 19:36
        KOnwalio
        mnie to wygląda nie tylko na jakiś depresyjny, jesienny stan
        ale na wchodzenie w depresję sytuacyjną

        znam te stany siedzenie jak martwa w ciszy na kanapie
        okropieństwo
        i ta niemożność zrobienia czegokolwiek z sercem
        nawet przeczytania jakichś głupot

        ale nie upierałabym się
        na pomaganiu samej sobie
        to trudna sytuacja - spróbuj się przezwycięzyć i pójść do lekarza
        najlepiej
        niestety prywatnie
        /przynajmniej moje doświadczenia z próbami leczenia się u psychiatrów w
        publicnej sł. zdrowia, są b. zle/
        pozdrawiam
        też
        już samotna
        aidka
    • abasia471 Re: ..jesienna depresja... 13.11.06, 00:26
      Proponowałabym Ci zacząć od wizyty u psychologa, który pomógłby Ci znaleźć
      pomysł na dalsze życie. Wydaje mi się, że jeżeli nic z tym nie zrobisz, to
      sytuacja będzie się pogarszała, a sił na zaradzenie jej będzie ubywało. Czy nam
      się to podoba, czy nie sami jesteśmy odpowiedzialni za własne życie. Wiem, że
      to truizm, ale jeżeli chcemy być szczęśliwi, albo przynajmniej zadowoleni ze
      swojego życia, to lepiej go przyjąć jako aksjomat. Życzę Ci powodzenia.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka