17.11.06, 08:05
Od jakiegoś czasu mam leki tzn. nagle nachodzi mnie starch przed czymś np.
tym że mam raka i nie mogę przestać o tym myśleć, jesli najdzie mnie to w
nocy to nie mam mowy o spaniu, zaczynam się trzęść, jestem cała mokra, serce
mi wali i czuję wielki starch. Trwa to dośc długo, ale przechodzi po jakimś
czasie, po wszystkim jestem wykończona i na niczym mi ju nie zależy. Dopada
mne to coraz częściej.Co robić?
Obserwuj wątek
    • sylwia.g21 Re: LĘKI 17.11.06, 08:19
      idż do lekarza....
      • przemek.plywak Re: LĘKI 17.11.06, 09:29
        Koniecznie lekarz. Ale też ktoś bliski, mów o tym, bo w ten sposób jakoś, na
        krótki dystans zneutralizujesz lęk. I jeszcze jedno, bardzo trudne, ale
        przynajmniej czasem mozliwe. Często czujemy zblizanie się lęku. Jest taki
        moment, gdy mu przyzwalamy, żeby lęk nas opanował, potem już nie ma siły. Gdy
        czujesz zbliżanie się, nawet jeśli jest to noc, zajmij się czymś. Nie walcz z
        nim, bo w ten sposób własnie na nim się koncentrujesz, ale odsuń go, przygłusz
        czymś.
        na ile się da, racjonalizuj. owszem, mogę umrzeć na raka, każdy może, ale teraz
        jestem zdrowa, bardziej prawdopodobne jest to, że nie będę miała raka. Wyszukuj
        tego, co Ci daje radość. Rodzina, przyjaciele, jakaś pasja... Albo cos dobrego
        do zjedzenia, wyjście do kina. Lęk dotyczy przyszłości, która przecież nie musi
        być zła. A dziś jest ok i ciesz się tym dziś i tym ok. Przynajmniej próbuj!
        • molee Re: LĘKI 17.11.06, 10:00
          na takich prochach jakich bylem i jestem to
          jak rak mnie ugryzie w tylek to sie otruje
          i zdechnie
          • beezle Re: LĘKI 17.11.06, 13:53
            Musisz uważać żeby się samemu nie ugryźć, bo grozi przedawkowaniem...
    • kamila_mila Re: LĘKI 17.11.06, 19:26
      To objaw nerwicy. Idz do PZP.
    • aurelia_aurita Re: LĘKI 17.11.06, 19:30
      Spokojnie, to "tylko" nerwica (jak przypuszczam).
      Idź do lekarza, szkoda Twoich nerwów.
    • obserwator55 Re: LĘKI 19.11.06, 05:47
      oj ludziska,jak czytam te wasze posty to przychodzi mi jedno: nie macie
      świadomosci, życie sobie niszczycie i innym.
      to nie są Twoje myśli. jedyna metoda to stanąć mocno na nogach i przeciwstawić
      się lękom. przebij się wysoko i spójrz na to z góry. walcz,wzmacniaj sił woli
      gimnastyką, rozciąganiem ciała, które jest podstawą wyjścia z tej trudnej
      sytuacji. odpowiednimi ćwiczeniami w 5 minut łatwo pozbyć się lęku. głębokie
      oddechy przez nos, ale wciągamy brzuchem. a propo raka, łatwiej go wyleczy niż
      grypę.. serce to miłość, nie ma miłości-rak jest możliwy. spójrz na ludzi
      żyjących pełnią miłości. oni są zdrowi i szczęśliwi i takich ludzi spotykają.
      a jak Cię dopadnie to przyłóż prawą rękę na serce,można zmoczyć w zimnej wodzie
      ręcznik i przyłożyć na serce. zimny prysznic też oczyszcza ( 4 żywioły).
      po co chodzicie do kościoła, skoro ulegacie temu przed czym kościół Was broni???
      walcz.wiara czyni cuda,powtarzam to często. zawsze coś rub,nie myśl.uśmiechnij
      sie i kochaj ludzi, a uzyskasz pomoc. a zacznij bambi-25 od modlitwy w czasie
      teraźniejszym zawsze. odzyskaj świadomość,kochaj się i innych ludzi. muzyka i
      białe świeczki wskazane.
    • mskaiq Re: LĘKI 19.11.06, 08:50
      Ty decydujesz o tym o czym myslec. Jest wiele sposobow aby zmienic to o czym
      myslisz i o czym nie chcesz myslec.
      Czasem, kiedy jestes bardzo emocjonalna, strach potrafi byc silniejszy od
      Twoich usilowan. Probuj robic codzienny spacer, bardzo obniza emocjonalnosc.
      Serdeczne pozdrowienia.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka