Dodaj do ulubionych

mam faceta do dupy

22.11.06, 11:43
Inne dziewczyny mają fajnych facetów, dbają o nie, kupują kwiaty, adorują.
Mnie facet dołuje swoją miną. Często przychodzi z pracy i nie odzywa się, nie
mam z kim porozmawiać. Do tego niepłodny.

Zazdroszcze wam dziewczyny.
Obserwuj wątek
    • cukiereczek123 Re: mam faceta do dupy 22.11.06, 11:46
      Cierpisz na depresje, dlatego widzisz wszystko w czarnych kolorach.
      • julia30bb Re: problem jest w Tobie 22.11.06, 11:51
        Proponuje zacząć od siebie, przestań narzekać, tylko sama wyjdź z incjatywą.
        To nie jego wina że jest niepłodny. W takiej chwili powinnaś być dla niego
        wsparciem.

        Pozdrawiam
        Julia
        • betka30 Re: problem jest w Tobie 22.11.06, 11:55
          Julia, ja Ciebie znam, mojego meża wady uznałaś za zalety.

          Dzięki serdeczne.
          • julia30bb Re: problem jest w Tobie 22.11.06, 12:03
            Nic takiego nie napisałam, proponuję żyć własnym zyciem a nie patrzeć na innych
            i oceniać postępowanie innych mężów.

            pozdrawiam
            Julia
    • lucyna_n Re: mam faceta do dupy 22.11.06, 13:12
      przynajmniej masz z głowy antykoncepcję
    • ida37 Re: mam faceta do dupy 22.11.06, 14:10
      Inne dziewczyny mają fajnych facetów, dbają o nie, kupują kwiaty, adorują.
      > Mnie facet dołuje swoją miną. Często przychodzi z pracy i nie odzywa się, nie
      > mam z kim porozmawiać.


      świetnie to rozumiem, przerabiałam to! tzw. "gburus pospolitus"!

      ja lubię otaczać się ludźmi z pozytywną energią, takimi którzy dają siłę, żeby
      nawet chciało się z kimś takim porozmawiać, przebywać, żeby czuć się w ich
      towarzystwie sobą, jeśli partner nie zaspakaja takich podstawowych potrzeb
      emocjonalnych, to już kaplica
      • bron-y-aur_stomp Re: mam faceta do dupy 22.11.06, 16:23
        > ja lubię otaczać się ludźmi z pozytywną energią, takimi którzy dają siłę,

        rozczeniowosc i swiadomosc zebracza, oto portret depresyjnego. na cudzej sile
        chcialabys przez zycie przejsc depresyjna wampirzyco.
        • ida37 Re: mam faceta do dupy 26.11.06, 22:23
          bron-y-aur_stomp napisał:

          > > ja lubię otaczać się ludźmi z pozytywną energią, takimi którzy dają siłę,
          >
          >
          > rozczeniowosc i swiadomosc zebracza, oto portret depresyjnego. na cudzej sile
          > chcialabys przez zycie przejsc depresyjna wampirzyco.

          jak z byle kim, to w ogóle!
    • euforyjka Re: mam faceta do dupy 22.11.06, 14:15
      ale chociaż zawsze możesz sie do niego przytulić :) nie każdy ma do kogo, więc
      naprawdę nie masz jeszcze tak źle :)
      • ida37 Re: mam faceta do dupy 22.11.06, 14:45
        euforyjka napisała:

        > ale chociaż zawsze możesz sie do niego przytulić :) nie każdy ma do kogo, więc
        > naprawdę nie masz jeszcze tak źle :)

        ale pocieszenie....jak można się przytulać do kogoś, kto nie rozumie i nie
        przejawia zainteresowania drugą osobą??????????Sory, ale taką masochistką to nie
        jestem
        • jokker5 Re: mam faceta do dupy 22.11.06, 14:47
          Masz rację,to musi być "piecyk"....
          • ida37 Re: mam faceta do dupy 22.11.06, 14:55
            jokker5 napisał:

            > Masz rację,to musi być "piecyk"....

            czyli co?
    • beezle Re: mam faceta do dupy 22.11.06, 14:22
      Przyjęłaś z dobrodziejstwem inwentarza - nie narzekaj i ciesz się tym co masz,
      albo zmień.
    • eizo1 Re: mam faceta do dupy 22.11.06, 14:43
      jak cie dołuje samą miną po powrocie z prasy to jo wyślij do innej
      albo do świrologa
      • molee Re: mam faceta do dupy 22.11.06, 15:58
        gadanie typu "nie ma ochoty na piwko" to bzdura :)
        w kalizdej chwili moglby miec te ochote, wystarczu ze wydali sie sool trzezwiaca
        z organiezmu ale TO NIE TWOJA RZECZ, dlaczego ja przykladowo wole
        sole
    • aurelia_aurita Re: mam faceta do dupy 22.11.06, 16:10
      a ja Ci, betka, zazdroszczę. serio.
      bardzo chciałabym znaleźć faceta, który by mało gadał, a do tego byłby bezpłodny. a już idealnie, gdyby był aseksualny.
      (ale ja jestem trochę dziwna, dlatego tak mam)
      • euforyjka Re: mam faceta do dupy 22.11.06, 19:49
        popieram w 100%! też marzę o takim facecie :)
        • aurelia_aurita Re: mam faceta do dupy 22.11.06, 20:26
          tylko gdzie takiego znaleźć...
          • euforyjka Re: mam faceta do dupy 22.11.06, 20:59
            na forum AVEN albo SEA dla aseksualistów. ale to drugie (polskie) jeszcze
            niestety nie działa bo ktoś się tam włamal i zrobił rozrubę. AVEN już naprawili
            po podobnej napaści. jak znasz angielski to tam szukaj sobie faceta. pozdrawiam
    • bron-y-aur_stomp Re: mam faceta do dupy 22.11.06, 16:20
      co za roszczeniowosc, chyba na leppera glosujesz. tylko daj i daj i daj : kwiaty
      , zaloty, sperme i wesola mine. sama masz depresje, wiec twoja mina tez nietega
      zapewne.
    • carlabruni Re: mam faceta do dupy 22.11.06, 16:23
      betka, moze on tez ma depresje? przeciez bezplodnosc to powazny problem dla
      faceta.
      • bron-y-aur_stomp Re: mam faceta do dupy 22.11.06, 16:29
        przeciez bezplodnosc to powazny problem dla
        > faceta.

        serio? co jest lepsze : seks czy dzieci?
        • molee Re: mam faceta do dupy 22.11.06, 17:42
          pacjent roszczeniowy to bardzo trafne okreslenie
          niestety na razie sa wazniejsze sprawy do zalatwienia

          - je.bac policje , ale obyczajowki nie ,ja chce uciec z burdelu
          (;I
          - a propop faceta/ z poradni rodzinnej - bo sama se takiego wychowalas...tera masz
          • dywersanepid Re: mam faceta do dupy 22.11.06, 19:29
            wstyd to wsreetne choc niebardzo szkodliwe uczucie
            --
            detranscendencja
            • euforyjka Re: mam faceta do dupy 22.11.06, 19:54
              mysle, że ten facet jest jednak w głębi ducha bardzo dobrą osobą. byc może
              autorka wątku nie docenia go.
              poza tym nie każdy lubi gadać. wiem po sobie. męczy mnie to, najchetniej nic bym
              nie mowiła gdybym mogla.
              a że bezplodny to tez bardzo dobrze. fajnie tak nigdy nie miec dzieci i nie
              męczyc sie z nimi i kasy na nich nie wydawać, tylko sobie cos fajnego kupować :)
              • ida37 Re: mam faceta do dupy 22.11.06, 20:55

                a że bezplodny to tez bardzo dobrze. fajnie tak nigdy nie miec dzieci i nie
                > męczyc sie z nimi i kasy na nich nie wydawać, tylko sobie cos fajnego kupować :
                >

                czyżbyś cierpiała na deficyt w zakresie zaspokajania potrzeb niższego rzędu?

                • euforyjka Re: mam faceta do dupy 22.11.06, 21:00
                  dla mnie to potrzeby wyzszego rzędu, ktorych nigdy nie ma się dosyć :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka