Dodaj do ulubionych

który zmysł macie najbardziej rozwinięty?

07.12.06, 16:01
Trochę w ankietera się bawię;-)
Dlaczego pytam o zmysły? Bo mam wrażenie, że komuś kto ma silny,zmysłowy
kontakt z rzeczywistością nie grozi depresja...

A ja mam na przykład poroniony zmysł węchu. Wręcz mi wstyd, gdy słyszę, jak
ludzie zachwycają się zapachami perfum - ja zazwyczaj nie zwracam na nie
uwagi - chyba, że są wyjątkowe intensywne.
Często też patrzę i nie widzę.
Smak też mam niewyszukany - tyle, że nie lubię skrajności.

Za to najbardziej chyba wyczulony mam słuch - uwielbiam muzykę i czułe słówka.
No i nałogowo czytam (jeżeli nie jestem w zbyt wielkim dole) - czy to czasem
nie jest jakiś osobny zmysł? - jakaś dziwna potrzeba - nieznana człowiekowi
pierwotnemu?

Co mi w tym wszystkim nie pasuje? Że poznaję świat z drugiej ręki. Że moje
odczucia, bezpośrednie wrażenia są przytępione. A potrafię się zachwycać, jak
np. pisarze odbierają świat, jak smakują, jak nadają znaczenia drobiazgom.

Czy to można zmienić, tj. czy próbować z tym walczyć? Gdy byłam w sporym
dole, to nie dość, że ciężko mi było przebrnąć przez jakokąlwiek książkę, to
jeszcze coś w środku mnie oskarżało - no i po co czytasz, to bez sensu!
powinnaś żyć a nie czytać! nie potrafiłabyś żyć tak jak ci bohaterowie! itp.
itd.
Obserwuj wątek
    • dywersanepid Re: który zmysł macie najbardziej rozwinięty? 07.12.06, 16:10
      tylko juz sie do mnie nie usmiechaj
      już nie

      chodzenie do spowiedzi i specjalne niepójście do komunii
      notorycznie i celowo
      bardziej obraża Pana Jezusa niz śiętokradztwo
      • amonia1 Re: który zmysł macie najbardziej rozwinięty? 07.12.06, 16:18
        > tylko juz sie do mnie nie usmiechaj
        > już nie

        ;-( lepiej ci?
    • dolor Re: który zmysł macie najbardziej rozwinięty? 07.12.06, 16:52
      Raczej komuś, kto ma depresję, nie grozi silny, zmysłowy kontakt z rzeczywistością.
      Odbieram podobnie.
      A co do książek - poczytaj biografie autorów, przestaniesz zazdrościć bohaterom.
      Zresztą nie przepadam za fabułą, stokroć wolę np. postmodernistów.
      • ollaboga77 Re: który zmysł macie najbardziej rozwinięty? 07.12.06, 17:07
        dolor a skad TY masz depresje weź mi powiedz???

        jakbym była wetem to bym normlanie była szczesliwa;) od groma żyjątek:))
        • dolor Re: który zmysł macie najbardziej rozwinięty? 07.12.06, 17:11
          [...]
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          (autocenzura)
          • ollaboga77 Re: który zmysł macie najbardziej rozwinięty? 07.12.06, 17:21
            co? jaka cenzura?
            no napisz co się wstydzisz mnie nie musisz!!
            • dolor Re: który zmysł macie najbardziej rozwinięty? 07.12.06, 17:25
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=99&w=53099264
        • dywersanepid Re: który zmysł macie najbardziej rozwinięty? 07.12.06, 17:13
          zmysły przytępiają się
          w różnym stopniu
          od antydepresantów puszcza najpierw napęd psychoruchowy dlatego należy pilnowac
          chorych w począku terapii aż nie naprawi sie nastrój, na końcu mija lęk po ponad
          miesiącu. /napęd ruchowy odpuszcza nawet w pierwszym tygodniu leczenia
          tachytymoleptykiem dlatego trzeba w tym czasie pilnować pacjenta aby nie
          popełnił samobójstwa , bo staje się manualnie sprawny a depresja jeszcze jest/
          • dolor Re: który zmysł macie najbardziej rozwinięty? 07.12.06, 17:21
            trzeba w tym czasie pilnować pacjenta aby nie
            > popełnił samobójstwa , bo staje się manualnie sprawny a depresja jeszcze jest/

            I co komu po tej sprawności:
            serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34397,3777968.html
          • dolor Re: który zmysł macie najbardziej rozwinięty? 07.12.06, 17:30
            dywersanepid napisała:

            > od antydepresantów puszcza najpierw napęd psychoruchowy

            A to o spowolnieniu:
            serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34397,3733025.html
      • amonia1 Re: który zmysł macie najbardziej rozwinięty? 07.12.06, 17:20
        Hmm...Biografie też bardzo lubiłam, szczególnie poetów - a wśród nich akurat
        sporo było "depresyjnych maniaków". A ja właśnie bardziej autorom, niż
        bohaterom zazdroszczę - że odbierają świat w tak bogaty sposób - bo żeby coś
        opisać, to najpierw chyba trzeba to jakoś doświadzyć, albo przynajmniej to
        sobie umieć w plastyczny sposób wyobrazić.
        A ja to ostatnio tylko o abstrakcyjnej depresji potrafię pisać...
        • dywersanepid Re: który zmysł macie najbardziej rozwinięty? 07.12.06, 17:39
          ja miałem taką checę i to jedlismy hińskimi pałeczkami ryż w 1980 roku z kumplem,
          zaprawiony stelazyną a wieczorem byłem z braku pogotowia własnym samochodem
          mojego taty w szpitalu zagrożony uduszeniem /ostry zespół
          hipertoniczno-hiperkinetyczny
          niewiele brakowało ,nawet mama nie wie ile bo sie niecałkiem przejmowali, jak
          byłem w szpitalu to pridinol /parkopan wziałem juz w -razie czego na zapas -, i
          tak by nie zdążyli - dawka była pomylona, no bo to w końcu pierwszy raz i w
          ambulatorium / lekarz był fajny (śtp. ),
          • suchyxxx2 Re: który zmysł macie najbardziej rozwinięty? 07.12.06, 17:58
            moje wyczulone zmysły to oczywiście dotyk-jak ktoś mnie głaszcze to zasypiam
            natychmiast oraz smak oczywiście;d
    • greenmiau Re: który zmysł macie najbardziej rozwinięty? 07.12.06, 22:42
      wzrok - i wcale nie przytępia się w moim przypadku - wręcz przeciwnie, rzeczy
      stają sie bardzo odległe, jakby tworzyły coś w rodzaju mozaiki na którą patrzę,
      ale nie odczuwam niczego, mozaiki tak kolorowej, że na jej tle wydaję się sobie
      martwa, jak kształt wycięty z szarego kartonu, prawie dwuwymiarowa
      natomiast wrażenia dźwiękowe, wrażliwość na ból i dotyk - maleją, bardzo -
      czasem gdy uderzam sie o coś prawie tego nie "rejestruję", zostaje tylko siniec
      zapach i smak chyba pozostają bez zmian, ale nie odczuwam przyjemności tą
      drogą, a i jeśli np. zjem coś ohydnego to jakby wydaje mi się mniej obrzydliwe -
      po prostu odleglejsze, jakby żadne, jakby tego smaku nie było
    • ollaboga77 Re: który zmysł macie najbardziej rozwinięty? 07.12.06, 23:07
      jest sposob by się uwrazliwic na swiat.... dieta vege i medytacja vipassana...
      • 2wer Re: Olaa 08.12.06, 07:17
        Co wsadze kasete do magnetofonu to zaczyna szumiec po wielu odsłuchaniach jakośc
        się obniżała
        powiedz Olaa
        jak Rozmagnesować Głowice ?
    • szyderca_i_glupawiec Re: który zmysł macie najbardziej rozwinięty? 08.12.06, 01:28
      amonia1 napisała:

      > Trochę w ankietera się bawię;-)
      > Dlaczego pytam o zmysły? Bo mam wrażenie, że komuś kto ma silny,zmysłowy
      > kontakt z rzeczywistością nie grozi depresja...

      rozmijasz się poważnie z prawdą. Ja przewiduję że na forum jest wiele osób bardzo wrażliwych, a mniej tych mocno stąpających po ziemi i mających dystans do wszystkiego. Ludzie bardziej wrażliwi są znacznie bardziej narażeni na schorzenia psychiczne. Życiowe kopy, które dla normalnego człowieka nie są czyms strasznie bolesnym, dla nich są powodem wielkiego bólu i coś w tych ludziach z czasem pęka, pojawia się choroba. To tyle ode mie, tak ja to widzę.
      • 2wer Re: który zmysł macie najbardziej rozwinięty? 08.12.06, 07:19
        taak
        aby patrząc w niebo -nie deptać robaków..
      • amonia Re: który zmysł macie najbardziej rozwinięty? 08.12.06, 08:52
        > rozmijasz się poważnie z prawdą. Ja przewiduję że na forum jest wiele osób
        bardzo wrażliwych, a mniej tych mocno stąpających po ziemi i mających dystans
        do wszystkiego.

        Nie no - z tym się zgadzam. Dla mnie ci mocno stąpający po ziemi, to właśnie ci
        co mają silny kontakt z rzeczywistością - m.in. zmysłowy.

        Ludzie bardziej wrażliwi są znacznie bardziej narażeni na schorzenia
        > psychiczne. Życiowe kopy, które dla normalnego człowieka nie są czyms straszni
        > e bolesnym, dla nich są powodem wielkiego bólu i coś w tych ludziach z czasem
        pęka, pojawia się choroba.

        No ale czy to jest wrażliwość zmysłowa? U mnie raczej lęk przed tym bólem
        powodował więcej cierpienia, niż sam ból.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka