Dodaj do ulubionych

demolka wewnętrzna

16.12.06, 10:08
już mogę o tym spokojnie napisać bo przeszło, ale się zdenerwowałam! Dwa dni
temu wieczorem nagle poczułam, jak mi się wszystkie narządy wewnętrzne
rozsypują. Matko co za idiotyczne uczucie! Wiedziałm, że to nieprawda ale
jednocześnie ja to czułam! Uciekłam pod kołdrę i się zwinęłam w kłębek, bo
myślałam, że jak się skulę, to one się nie będą tak rozsypywać na kawałki.
Brrrr. Ohydne uczucie.
Obserwuj wątek
    • ida37 Re: demolka wewnętrzna 16.12.06, 10:45
      znam to uczucie.....też tak miałam niedawno....
    • aurelia_aurita Re: demolka wewnętrzna 16.12.06, 11:18
      to od leków taki Ci się zrobiło - czy m i m o leków?
      tak czy inaczej, trzymam kciuki, żeby udało Ci się zmienić leki.
      • ida37 Re: demolka wewnętrzna 16.12.06, 11:28
        aurelia - ja to miałam po przeczytaniu Twojego postu o alkoholu....nie wiem, czy
        sie nakręciłam, czy to po winku
        • aurelia_aurita Re: demolka wewnętrzna 16.12.06, 11:33
          o matko... już nie pamiętam, co wypisywałam o alkoholu w połączeniu z seroxatem, ale pewnie jakieś straszne rzeczy.
          ale dziś wieczorem wypiję sobie piwo i zobaczę, jak na mnie podziała.
          mój organizm lubi robić mi niespodzianki :)
          • ida37 Re: demolka wewnętrzna 16.12.06, 11:41
            a mówiłaś, że już nigdy nie wypijesz :-)))))))))))))))))))))0
            • aurelia_aurita Re: demolka wewnętrzna 16.12.06, 11:50
              ooo, ja już o niejednej rzeczy tak mówiłam: że już nigdy...
              ;-)
              • aurelia_aurita Re: demolka wewnętrzna 16.12.06, 11:51
                niniejszym oświadczam:
                już nigdy nie powiem nigdy!
          • dolor Re: demolka wewnętrzna 16.12.06, 11:50
            Przewidywałem, że wpadniesz w euforyjkę. Na zdrowie.
            • aurelia_aurita Re: demolka wewnętrzna 16.12.06, 11:54
              w euforyjkę mam zamiar wpaść dopiero jak wypiję piwo.
              ale najpierw muszę napisać zaległy esej...
              • dolor Re: demolka wewnętrzna 16.12.06, 12:04
                Napisz po piwie, będzie ciekawszy. O czym?
                • aurelia_aurita Re: demolka wewnętrzna 16.12.06, 12:29
                  o czym? hm... coś o kobietach, mężczyznach, rolach płciowych. ma tego być 3 strony tekstu :/
                  • dolor Re: demolka wewnętrzna 16.12.06, 12:36
                    To tym bardziej po piwie. Rola płciowa to się z Samoobroną kojarzy, albo z Sadem.
      • miriam11 Re: demolka wewnętrzna 16.12.06, 12:43
        aurelia_aurita napisała:

        > to od leków taki Ci się zrobiło - czy m i m o leków?
        > tak czy inaczej, trzymam kciuki, żeby udało Ci się zmienić leki.
        >

        MIMO leków mi się porobiło. Byle do poniedziałku.
        • aurelia_aurita Re: demolka wewnętrzna 16.12.06, 12:50
          wy - trzy - maj! wy - trzy - maj!
          poniedziałek już pojutrze. (boszsz, jak ten czas zapie..)
          • miriam11 Re: demolka wewnętrzna 16.12.06, 13:14
            aurelia_aurita napisała:

            > wy - trzy - maj! wy - trzy - maj!
            > poniedziałek już pojutrze. (boszsz, jak ten czas zapie..)
            >
            Jak popieprzony,tak zap... ten czas. wytrzymam, a co! Tylko się coraz bardziej
            boję że on mnie wypirzy z gabinetu, że mu każę leki zmieniać. No bo co to za
            pacjent, który przyłazi i mówi jakie leki chce.
            • tristezza Re: demolka wewnętrzna 16.12.06, 15:00
              miriam11 napisała:

              Tylko się coraz bardziej
              > boję że on mnie wypirzy z gabinetu, że mu każę leki zmieniać. No bo co to za
              > pacjent, który przyłazi i mówi jakie leki chce.

              to jest pacjent swiadomy, Miriam. Ty lepiej wiesz jak leki na Ciebie dzialaja
              niz on. on ordynuje przeciez metoda prob i bledow.
              poza tym przeciez chodzisz prywatnie, wiec tym bardziej masz prawo marudzic:
              placisz i wymagasz.
              a ktozby tam klientke za kase wypirzyl, no takim wariatem to juz chyba on nie
              jest!
              • aurelia_aurita Re: demolka wewnętrzna 16.12.06, 15:46
                no właśnie. niektórzy lekarze lubią świadomych pacjentów.
                ja nie ukrywam przed moją psych, że mnóstwo naczytałam się o depresji i lekach, a lekarka wygląda na zadowoloną. (nie musi mi b. szczegółowo wyjaśniać różnych rzeczy, upewnia się tylko, że wiem o co chodzi).
              • miriam11 Re: demolka wewnętrzna 16.12.06, 16:39
                tristezza napisała:

                > to jest pacjent swiadomy, Miriam. Ty lepiej wiesz jak leki na Ciebie dzialaja
                > niz on. on ordynuje przeciez metoda prob i bledow.
                > poza tym przeciez chodzisz prywatnie, wiec tym bardziej masz prawo marudzic:
                > placisz i wymagasz.
                > a ktozby tam klientke za kase wypirzyl, no takim wariatem to juz chyba on nie
                > jest!

                Tris, ale wiesz, o jaki lek chcę mu pomarudzić - ten o którym rozmawiałyśmy na
                gg. I się boję że on pomyśli że mi tylko o schudnięcie chodzi. Pojutrze
                sprawozdam, co powiedział na temat tego leku. A jeśli mi wypisze i będzie
                skuteczny, to też Ci powiem.
                • tristezza Re: demolka wewnętrzna 16.12.06, 20:46
                  przeciez mialas mu sie nie chwalic, ze wiadomo Ci jest cokolwiek na temat
                  wlasciwosci odchudzajacych tego leku. nie mysl nawet o jakims wypirzaniu, nie
                  zastanawiaj sie co on pomysli. pamietaj, ze placisz mu praktycznie za
                  wypisywanie recept. jesli leki, ktore on Ci sugeruje sa nieskuteczne, to po
                  prostu wyrzucasz kase w bloto i niepotrzebnie maltretujesz organizm. w takiej
                  sytuacji to chyba naturalne, ze prosisz o zmiane.
            • lucyna_n Re: demolka wewnętrzna 16.12.06, 20:50
              normalny pacjent, świadomie uczestniczący w procesie leczenia.
              Co Ty taka lojalna się czujesz wobec lekarza? on za ciebie nie będzie cierpiał.
              • tristezza Re: demolka wewnętrzna 16.12.06, 20:54
                >Co Ty taka lojalna się czujesz wobec lekarza?

                no wlasnie, do tego jeszcze lekarza ma za kase, jakby taki z nfz nie wystarczal.
                wiecej asertywnosci Miriam!
                • abasia471 Re: demolka wewnętrzna 16.12.06, 22:49
                  Miriam zupełnie niepotrzebnie masz obiekcje. Z waszej dwójki to on mógłby się
                  poczuć głupio, że źle dobiera Ci leki. Wywalasz kasę, męczysz się i jeszcze
                  masz się czuć źle, że oczekujesz zmiany? Włącz intelekt i daj sobie spokój.
                  Może powinnaś pomyśleć o zmianie lekarza? Ja trafiłam w końcu na lekarkę, która
                  dobrze ustawiła mi leczenie. Wcześniej też się nasłuchałam, że cudów nie ma, że
                  musi być nieprzyjemnie i że powinnam się przyzwyczaić. Trzymaj się ciepło i nie
                  dawaj się smutkom.
    • mskaiq Re: demolka wewnętrzna 16.12.06, 13:05
      Nie reaguj w taki sposob, przeciez wiesz ze to nie jest prawda tylko zludzenie.
      Moze pojawiac sie wiecej takich lub podobnych zludzen. Reakcja na nie w taki
      sposob jak to zrobilas to zaakceptowanie zludzenia jakby nie bylo zludzeniem.
      Tego nie mozna robic bo zaczniesz zyc zludzeniami, bedziesz sie im poddawala i
      wtedy zycie zmienia sie w zycie urojone.
      Zludzenia musisz ignorowac, nie analizowac ich, nie bac sie tego. Nie sa w
      stanie Ci nic zrobic, tylko Ty, Twoja reakcja na nie moze przyniesc Ci wiele
      szkody.
      Serdeczne pozdrowienia.
      • lucyna_n Re: demolka wewnętrzna 16.12.06, 20:51
        każdy reaguje jak umie
        • mskaiq Re: demolka wewnętrzna 16.12.06, 22:51
          Widzisz Lucynko trzeba reagowac w taki sposob aby pozbyc sie zludzenia. Jesli
          tego nie zrobisz wtedy beda pojawialy sie zludzenia nieustannie. Moze byc to
          zludzenie ze jestem duszony, moze byc zludzenia ciagniecia za wlosy, bicia,
          itp. Jest dziesiatki zludzen.
          Jesli ich nie ignorujemy, to na przyklad na ulicy czy w pracy zaczynamy
          zachowywac sie w dziwny sposob. To powoduje ze nie chcemy wiecej wychodzic.
          Wtedy zmiany nastepuja bardzo szybko, nastepnym krokiem moze byc pojawienie sie
          glosow.
          W tej chwili to poczatek zludzen, nie trudno sie ich pozbyc. Pozniej bedzie to
          coraz trudniejsze.
          Serdeczne pozdrowienia.
          • abasia471 Re: demolka wewnętrzna 16.12.06, 23:52
            Maskaig, może przyjmiesz jednak założenie, że nie wszyscy potrafią tak wypierać
            i kontrolować uczucia jak Ty. Czy swoimi wypowiedziami zamierzasz zmotywować
            Miriam, czy dać jej do zrozumienia, że za mało się stara? Większośc ludzi nie
            działa na zasadzie cyborga, więc nie wmawiaj im, ze tak się da. Znowu się
            czepiam Twoich dobrych rad, ale robię to tylko dlatego, że uważam iż są one
            szkodliwe. W prostej linni wiodą do poczucia winy, które jest tu zupełnie nie
            na miejscu.
          • j215 Re: demolka wewnętrzna 17.12.06, 00:36
            Widzisz Mask,"forumowe ograniczniki" nawet nie wiedzą o czym piszesz,choć dwa
            razy napisałeś to samo.Oczywistym jest,że takie właśnie zachowania "akcepujące"
            złudzenia prowadzą prosto do poważnych chorób psychicznych, a w szczególności
            do schizofreni.Tego nie dodałeś,pewnie bałeś się znowu zbyt ostrej krytyki ze
            strony ograniczników.Twoje słowa w szczególności winni zapamiętać bardzo młodzi
            ludzie tego forum,którzy są bardzo mocno narażeni na przejscie na tamtą stronę.
            • abasia471 Re: demolka wewnętrzna 17.12.06, 00:45
              j215 nie filozuj chłopie, bo się do tego nadajesz jak wół do karety.

              Twoje słowa w szczególności winni zapamiętać bardzo młodzi
              > ludzie tego forum,którzy są bardzo mocno narażeni na przejscie na tamtą
              stronę.

              Młodzi ludzie powinni przede wszytkim pójść do lekarza, a nie słuchać
              domorosłych psychologów i udawać, że nie czują tego co czują.
              • j215 Re: demolka wewnętrzna 17.12.06, 01:05
                Tu chodzi o zrozumienie tego podstępnego mechanizmu, i o nic więcej.I kto to
                szybko pojmie-to szybko trafi do lekarza po lekarstwa.A dzisiaj jest
                najczęsciej tak,że młody trafia do lekarza, gdy choroba jest już
                zaawansowana.Ale ty znowu tego pewnie nie rozumiesz-robisz przecie za forumowy
                słup.
            • ollaboga77 Re: demolka wewnętrzna 17.12.06, 00:46
              czy I Ty Jokkerku zaliczasz się to tych młodych? ;)

              bo ja juz jestem podstarzałam starą panna!! co to jeszcze nie zaczeła a juz
              musi skończyc
              • j215 Re: demolka wewnętrzna 17.12.06, 00:49
                No nie widziałaś mnie jak pogrywam na gitarce.
                • ollaboga77 Re: demolka wewnętrzna 17.12.06, 00:52
                  noł niby po co...
                  Jokker TY juz nie masz deprechy no nie?

                  jak wY LUDZIE wogole żyjecie? bo ja nie mam pomysłu juz na swoje zycie
                  • j215 Re: demolka wewnętrzna 17.12.06, 00:59
                    Ola trochę inicjatywy.Internet i globalizacja zrobiły ze świata wioskę,ludzie
                    się do siebie zbliżyli,jest łatwo nawiązać kontakt-a Ty nie potrafisz tego
                    wykorzystać.
                    • ollaboga77 Re: demolka wewnętrzna 17.12.06, 01:30
                      NO zgadza się Jokker bo z kogoś spontanicznego i wesołego stalam się dzika....
                  • euforyjka Re: demolka wewnętrzna 17.12.06, 12:45
                    ollaboga77 napisała:
                    > jak wY LUDZIE wogole żyjecie? bo ja nie mam pomysłu juz na swoje zycie

                    ja tez nie mam i co w związku z tym? :)
    • miriam11 Tris, Lucyna, Abasia 17.12.06, 07:32
      Dziewczyny - tak hurtem - dzięki za dobre i mądre słowo i podtrzymanie na duchu!
      Jesteście bez pudła! Dzięki!!!
      • j215 Re: Tris, Lucyna, Abasia 17.12.06, 12:24
        Potraktuj te dobre i mądre słowa jako życzenia z okazji Swiąt
        Bożenarodzeniowych.Musisz też odpisać na te życzenia,pamiętaj.
        • miriam11 Re: Tris, Lucyna, Abasia 17.12.06, 12:25
          Jokuś, czemu się czepiasz?
          • j215 Re: Tris, Lucyna, Abasia 17.12.06, 12:33
            Bo jesteś leniwa,nie chce Ci się wytężyć intelektu.Słuchasz to co słodkie i
            przyjemne.A takie własnie są życzenia.
            • miriam11 Re: Tris, Lucyna, Abasia 17.12.06, 12:37
              Oj Jokuś, coś Ci się pokiełbasiło. Dziewczyny podtrzymały mnie na duchu przed
              rozmową z lekarzem, co mi pomogło, więc im podziękowałam.
              Odnoszę wrażenie, że się czepiasz na wyrost.

              -
              Pomóż zwierzakom:
              www.theanimalrescuesite.com/cgi-bin/WebObjects/CTDSites.woa
              • j215 Re: Tris, Lucyna, Abasia 17.12.06, 12:45
                No dobra,może się Ciebie czepiłem,ale to chyba ze złości przez te dwie,które
                tematu nie rozumieją.Życzę Ci dużo zdrowia i udanej wizyty u lekarza.Szczerze.
                • miriam11 Re: Tris, Lucyna, Abasia 17.12.06, 12:50
                  Dzięki Jok :-)
                  A tak na marginesie - Tris i Abasię znam "prywatnie" czyli mailowo i uwierz mi,
                  to są naprawdę fajne baby. Nie złość się na nie. Każdy ma swoje odczucia, to
                  fakt, ale ja akurat od T. i A. doznałam wyłącznie życzliwości i serdeczności.
                  Pozdrawiam :-)
          • molee Re: Tris, Lucyna, Abasia 17.12.06, 12:35
            Ola trochę inicjatywy.Internet i globalizacja zrobiły ze świata wioskę,ludzie
            się do siebie zbliżyli,jest łatwo nawiązać kontakt-a Ty nie potrafisz tego
            wykorzystać.

            piekne,
            zaraz zaraz ,wioche , nie tak predko
            " i reka pewna niezawodna podnosi w gore bron"
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka