jak pomóc?

17.12.06, 22:08
Od kiedy zaczełam studia w innym miescie ze swoim chłopakiem widuje sie tylko
na weekendy. Jak przyjeżdzałam do niego miał zawsze dobry humor,w sms-ach czy
rozmowach telefonicznych nie wyczułam gorszych nastrojów, czy przygnębienia,
ale ostatnio przyznał mi się, że zawalił całkowicie szkołę (bo nie miał siły
żeby z rana wstać),na nic nie ma siły,wszystko go dobija...Sam napomyka o
depresji. Jak poznać czy to rzeczywiście depresja a nie chwilowe załamanie? A
jeśli to jednak będzie depresja w jaki sposób mu pomóc, prócz zaciągnięcia go
do psychologa? Może to głupie ale nie mam pojęcia jak sie wobec niego
zachować, żeby z jednej strony okazać mu wsparcie, ale też nie użalać się nad
nim, bo to chyba tylko pogorszyło by mu humor...
    • frezja47 Re: jak pomóc? 18.12.06, 00:40
      Zachęcić do wizyty u psychiatry i psychologa.
      • ja_goodka Re: jak pomóc? 18.12.06, 07:39
        Pytałam jak pomóc poza właśnie zachęceniem do takiej wizyty. Dokładniej mówiąc
        chodzi mi o moje zachowanie. Nie wiem np. czy mam byc teraz w stosunku do niego
        delikatniejsza, częsciej go przytulać,częsciej mówić mu miłe rzeczy,czy on to
        odbierze jako użalanie się nad nim...Czy powinnam z nim o tym porozmawiać, czy
        nie prowokować rozmowy czekając aż sam mi zacznie mówić? Jakich zachowań
        unikać? Bardzo chcę mu pomóc ale z doświadczenia wiem że jak się za bardzo chce
        to tylko się pogarsza sprawę,dlatego się zwracam do was po radę.
        • miriam11 Re: jak pomóc? 18.12.06, 07:42
          Wydaje mi się, że nie pytać, nie ciągnąć za język, zachowywać się normalnie jak
          kiedyś, natomiast musisz po prostu brać poprawkę na to, że jeśli on się jakoś
          dziwnie zachowuje, albo nie tryska optymizmem, to nie jest złośliwie, tylko z
          powodu prawdopodobnej depresji, więc nie rób mu wyrzutów. Natomiast oczywiście
          zachęć go do wizyty u lekarza.
    • mskaiq Re: jak pomóc? 18.12.06, 09:16
      Mysle ze traktuj go normalnie tak jak kiedys. Uzalanie sie nad Nim, moze
      poglebic ten stan depresyjny. Za to staraj sie aby byl aktywny kiedy sie z nim
      spotykasz, wyciagaj go na spacer, do kina, na tance. W taki sposob mozesz
      przekonac Go ze pomimo zmeczenia mozna funkcjonowac i spedzac dobrze czas.
      On musi zyc aktywnie pomimo odczucia zmeczenia. To jest tylko uczucie ze nie
      ma sie sily. Przeszedlem przez to uczucie, ja nigdy nie poddalem sie jemu i w
      ten sposob pozbylem sie go.
      Jesli bedzie aktywny depresja bedzie coraz slabsza bo jego swiadomosc bedzie
      wolna od depresyjnych mysli, bedzie skupiona na tym co robi.
      Jesli jest bezczynny wtedy swiadomosc jest napakowana negatywnymi myslami i
      strachem i wtedy pojawiaja sie objawy depresji.
      Serdeczne pozdrowienia.
    • carlabruni Re: jak pomóc? 18.12.06, 09:56
      skoro on juz domysla sie , ze to moze byc cepresja to idzcie do lekarza. sam
      sobie rzeciez nie moze postawic takiej diagnozy!!!Ty z kolei musisz byc
      cierpliwa i nie mowic czegos w tym stylu - WEZ SIE W GARSC!!!tej garsci
      poprostu nie ma. lepiej przytulaj go i zchodź z drogi jak bedzie mial gorszy
      nastroj, ale nie zostawiaj go z tym zupelnie samego.pozdrawiam.
    • aurelia_aurita Re: jak pomóc? 18.12.06, 18:08
      tu masz parę wskazówek:
      www.psychomedica.pl/strony/depresja1.html
      pzdr.
      • ja_goodka Re: jak pomóc? 20.12.06, 15:50
        Wielkie dzięki wszystkim:) Naprawdę mi pomogliście:*
Pełna wersja