IP: 80.48.65.* 03.04.03, 16:37
jak radzicie sobie ze wstydem z powodu swojej choroby? wiadomość o mojej
chorobie ostatnio nie dała się już ukryć. Teraz boję się wychodzić z domu, że
spotkam kogoś znajomego.Boję się, że choroba już całkiem mnie pogrąży. Gdy
spotykam kogoś znajomego-najchętniej zapadłabym się pod ziemię ze wstydu.
Obserwuj wątek
    • Gość: Imagine Re: wstyd IP: *.unl.edu 03.04.03, 17:03
      Gość portalu: nikto napisał(a):

      > jak radzicie sobie ze wstydem z powodu swojej choroby? wiadomość o mojej
      > chorobie ostatnio nie dała się już ukryć. Teraz boję się wychodzić z domu, że
      > spotkam kogoś znajomego.Boję się, że choroba już całkiem mnie pogrąży. Gdy
      > spotykam kogoś znajomego-najchętniej zapadłabym się pod ziemię ze wstydu.
      Dla mnie nie jestes chora.
      Pozdr, Imagine.
      • Gość: nikto Re: wstyd IP: 80.48.65.* 03.04.03, 17:16
        nie rozumiem dlaczego to nie jestem chora i skąd ty o tym wiesz?
      • Gość: Eva Re: wstyd IP: *.acn.pl / 10.69.1.* 03.04.03, 17:18
        A kto Ci powiedzial,ze sobie radzimy? Jeszcze gorsza od wstydu jest marniutka
        samoocena. Po kilku latach psychoterapii osiagnelam tyle, ze moge sobie
        powiedziec:wariat tez czlowiek. Ale ze to taka sama choroba jak inne juz mnie
        terapeutka nie przekonala.
        Pozdrawiam serdecznie
    • Gość: petunia Re: wstyd IP: *.toya.net.pl 03.04.03, 18:08
      Mój przyjaciel przysłał mi przesłanie Kazimierza Dąbrowskiego
      autora teorii dezintegracji pozytywnej. Przeczytaj, może pomoże

      Przesłanie do Nadwrażliwych

      Bądźcie pozdrowieni, Nadwrażliwi
      za waszą czułość w nieczułości świata, za niepewność - wśród jego pewności
      za to, że odczuwacie innych tak jak siebie samych zarażając się każdym bólem
      za lęk przed światem, jego ślepą pewnością, która nie ma dna
      za potrzebę oczyszczania rąk z niewidzialnego nawet brudu ziemi
      bądźcie pozdrowieni.

      Bądźcie pozdrowieni, Nadwrażliwi
      za wasz lęk przed absurdem istnienia
      i delikatność nie mówienia innym tego co w nich widzicie
      za niezaradność w rzeczach zwykłych i umiejętność obcowania z niezwykłością
      za realizm transcendentalny i brak realizmu życiowego,
      za nieprzystosowanie do tego co jest a przystosowanie do tego co być powinno
      za to co nieskończone - nieznane - niewypowiedziane
      ukryte w was.

      Bądźcie pozdrowieni, Nadwrażliwi
      za waszą twórczość i ekstazę
      za wasze zachłanne przyjaźnie, miłość i lęk
      że miłość mogłaby umrzeć jeszcze przed wami.

      Bądźcie pozdrowieni
      za wasze uzdolnienia - nigdy nie wykorzystane -
      (niedocenianie waszej wielkości nie pozwoli
      poznać wielkości tych, co przyjdą po was)
      za to, że chcą was zmieniać zamiast naśladować
      że jesteście leczeni zamiast leczyć świat
      za waszą boską moc niszczoną przez zwierzęcą siłę
      za niezwykłość i samotność waszych dróg
      bądźcie pozdrowieni, Nadwrażliwi.
      • kkx Re: wstyd 03.04.03, 19:04
        wszystko swietnie, ale jak z tym zyc?
        • hanna_m przyczyna i skutek 03.04.03, 22:58
          kkx napisała:

          > wszystko swietnie, ale jak z tym zyc?

          Dla mnie sama depresja jest podstawowa przyczyna widzenia depresji jako wstydu.

          Poza tym mowie tylko tym, ktorym 100% ufam. Reszcie znajomych io dlaszej
          rodziny udzielam wymijajacych informacji. Wrazliwi rozumieja, ze o czyms nie
          chce mowic i przestaja sie dopytywac. Dopytujacym sie upracie tym bardziej nie
          mowie- to typowe zrodla plotek. (Plotka zmyslona bez cienia prawdziwej
          informacji umiera szybko).
          • mika_1 Re: przyczyna i skutek 03.04.03, 23:45
            Nie rozumiem, czego się wstydzić... To choroba, jak wiele innych....
    • ddaamm Re: wstyd 02.05.03, 20:00
      czesc.tez choeuje na depresje. podobnie reaguje na znajomych, jak widze
      znajomego na ulicy, to wpadam w panike.pozdrawiam
      • s_a Re: wstyd 02.05.03, 20:44
        Jak można się wstydzić choroby ???
    • martyna14 Re: wstyd 03.05.03, 01:24

      To chyba strach przed niezrozumieniem , ze zostanie sie niezrozumianym i
      wysmianym . W naszym spoleczenstwie czesto ten kto chodzi do psychologa czy
      psychiatry to swir itp ( swoja droga nawet mi sie podoba to slowo- jakiejs
      takie szalone)

      Czasami jednak warto sie otworzyc wczesniej jednak " badajac teren".
      Moze zacznij rozmowe np gdy ktos nie wie o depresji moja znajoma choruje na
      depresje i popatrz na reakje. Jesli osoba okaze wspolczucie i zrozumienie moze
      powiesz jej o swojej chorobie.

      Ja tez sie czasami wstydze ale czym dalej w terapii tym czuje sie pewniejsza
      siebie,bardziej sie akceptuje i mniej sie wstydze.

      Z drugiej strony nie musisz nikomu mowic , ze jestes chora na depresje to
      twoja sprawa masz prawo zachowac to dla siebie i otworzyc sie kiedy bedziesz
      gotowa lub nawet nigdy jesli zdecydujesz , zechcesz to zachowac dla siebie.

      Czy Ty chodzisz na terape i jak ona wyglada ?jak dlugo i jaki rodzaj terapii?
    • potter2 Re: wstyd 06.05.03, 19:53
      Depresja to choroba, nie jesteś jej winny/winna. Nie wstydziłbyś się grypy -
      podejdź do tego w ten sam sposób. Po prostu twój mózg wydziela za dużo czy za
      mało pewnych substancji, a może miałeś trudne dzieciństwo. Powodzenia głowa do
      góry.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka