Dodaj do ulubionych

Witam wszystkich forumowiczów

18.01.07, 14:15
Dawno mnie nie było i niestety wygasł mi poprzedni nick, ale nie zdradzę
swojej przeszłości na tym Forum, natomiast pierszej osobie, która mnie
zdemaskuje - ufunduję nagrodę, hehehe :)

Nie pisałam, bo przeprowadzałam się i generalnie żyłam, bo miałam długę
reemisję i chciałam ją dobrze spozytkowac.

Aktualnie mam lekką górkę (kontrolowaną), jestem na stabilizatorze i
olzapinie. Czuję sie dobrze i mam kupę dobrej energii.

OK, idę poczyta Wasze posty.
Obserwuj wątek
    • lucyna_n Re: Witam wszystkich forumowiczów 18.01.07, 14:18
      niech zgadnę
      Greta 30
      • cassis Re: Witam wszystkich forumowiczów 18.01.07, 15:36
        tiaaaa, też mi to pachnie Gretą_30...
    • aurelia_aurita Re: Witam wszystkich forumowiczów 18.01.07, 14:20
      promocja1000 i promocja_tys to to samo?
      a dalej wstecz nie pamiętam, bo mnie tu nie było :)
      • suchyxxx2 Re: Witam wszystkich forumowiczów 18.01.07, 14:34
        Edytunia?
        • suchyxxx2 Re: Witam wszystkich forumowiczów 18.01.07, 14:36
          AAA nevada_blue?
          • suchyxxx2 Re: Witam wszystkich forumowiczów 18.01.07, 14:41
            jeżeli trafiłem to proszę maila :) Ciekawe co to za nagroda? Ja chciałbym aby to była dożywotnia remisja wszystkich chorób psychicznych;ddd
    • marwolo Re: Witam wszystkich forumowiczów 18.01.07, 15:15
      Witam serdecznie:)

      Niestety, nie kojarzę Cię...

      Pzdr:)
    • planasana Re: Witam wszystkich forumowiczów 18.01.07, 18:30
      Ja tez glosuje na Grete30, choc pewnosci 100% nie mam ;-)

      Witaj i zazdroszcze dobrej energii.

      pzdr.
    • minister.edukacji.narodowej Re: Witam wszystkich forumowiczów 18.01.07, 18:38
      a pamiętasz "dupa wyżej"?... bo niedługo stary wraca.
      • minister.edukacji.narodowej Re: Witam wszystkich forumowiczów 18.01.07, 18:54
        www.joemonster.org/pollBooth.php?op=results&pollID=119&mode=&order=&thold=
        • euforyjka Re: Witam wszystkich forumowiczów 18.01.07, 19:07
          nie chcę Ci tego mowić ale niestety jestem zmuszona... Jesteś beznadziejny :/
    • cptniamo Re: Witam wszystkich forumowiczów 18.01.07, 20:11
      Kiedy Ty piszesz na klawiaturze, to nawet po najpospolitszym Arialu widać, kto
      był autorem.

      Skoro już zabrałam głos publicznie, to w promocji gratis dołączę spóźnione
      zyczenia noworoczne dla starych znajomych.

      A Ty, tajemnicza matko założycielko wątku, sprawdź @. Mejla wysłałam.
    • carlabruni Re: Witam wszystkich forumowiczów 18.01.07, 21:46
      nie wiem jeszcze kim jestes, ale wiem, ze jestes tez na forum o uzaleznieniach;)
      • suchyxxx2 Re: Witam wszystkich forumowiczów 18.01.07, 22:10
        założycielka forum nie poda nam swojego poprzedniego nicku nawet gdy ktoś
        zgadnie bo pewnie zapomniała o tym poście;p
    • promocja_tys nic nie zapomniałam, tylko byłam zajęta 20.01.07, 06:38
      Tak Lucyna pierwsza zgadła i dostanie do wyboru coś fajowego ale omówie to z
      nia prywatnie, żebyśta jej nie zazdrościli :)

      Tak, to ja Greta,
      zgubiłam swojego nicka, bo mi wygasło konto i jakoś tak chciało mi się
      zaakcentowac odrębnośc od tego co wyczyniałam tu dwa lata temu. Miałam sporo
      czasu żeby przeanalizowac to co się wtedy ze mną działo i muszę Was przeprosic.
      Szlałam bardziej nic musiałam a pod koniec, to już żenujące było raczej i chyba
      trochę mi wstyd.

      Jak to mówię swojemu dzieciakowi: jestem wspani9ałym przykładem do nie-
      naśladowania :) niestety !

      Co u mnie? Ano dobrze. Okiełznałam już swoją chorobę na tyle, że zaczęłam
      normalnie funkcjonowac. Od przeszło roku nie byłam w szpitalu, mam czasem
      lekkie wahnięcia nastroju ale są one zdecydowanie mniejsze niż kiedyś i czas
      reagowania jest szybszy, więc szybko udaje mi się spacyfikowac chorobę.
      Nauczyłam się też panowac nad agresją w manii i zamieniam ją w inne formy
      ekspresji.

      Depresje leczę bez-tabletkowo (po prostu je przeleniuchowywuję w łóżku z kocem
      na nosie) a na manię znalazłam wspaniały nowy lek, który nie czyni ze mnie
      warzywa. Mam wielkie wsparcie w osobie mojego męża, który jak mi każe do
      lekarza - to ja grzecznie tup tup tup... i nie dyskutuję już głupio, tylko się
      leczę jak pan Bóg przykazał i nie kozaczę jak dawniej.

      Pozwalam sobie na obniżenie dawki stabilizatorów w czasie reemisji, ale robię
      to pod okiem lekarza (ale na własną odpowiedzialnośc, oczywiście).

      Dowiedziałam się też, że jeśli przez 4 lata nie będzie jakiś wielkich nawrotów -
      będę mogła poczuc się znów zdrowa. To mnie strasznie ucieszyło i napełniło
      nową nadzieją. No bo jeśli moja diagnoza to jednak nie wyrok - to kurczę, jest
      się o co bic! Co nie?

      Stosunek do choroby zmienił mi się także ze względu na zmiany w moim życiu
      osobistym. Sprzedałam mieszkanie i kupiłam Młodej własny kawałek podłogi.
      To uświadomiło mi, że moja misja pt. "matka" w pewnym stopniu dobiegła końca.
      Że to mieszkanie to ostatni punkt, który MUSIAŁAM wypełnic...

      Świadomośc tego spowodowała, że poczułam się jakoś dziwnie. Jakby te 18 lat
      wogóle nie zaistniało, a ja byłabym tą samą dziewczyną co przed laty.

      Dzikie, co nie? Ale było to bardzo ciekawe odczucie i zmobilizowało mnie do
      zastanowienia się nad tym, co zamierzam zrobic z resztą swojego życia.

      I postanowiłam, że teraz chcę byc, dla odmiany, szczęśliwa. Niezłe co? Każdy by
      tak chciał. Zastanowiłam się czego potrzebuje taka osoba jak ja do szczęścia?

      Knułam i knułam, aż w końcu wyszło mi na to, że najbardziej potrzebuję zdrowia.

      Bo kiedy jestem zdrowa i nic mnie nie opętuje - jestem całkiem fajną babką.
      Kumatą i niezapalczywą... Rozumiem świat i ludzi, nie czepiam się, nie robię
      szopek (no, może troszkę :)

      Żeby jeszcze lepiej poznac siebie prawdziwą przestałam pic, żeby sprawdzic jak
      to będzie (alkohol towarzyszył mi całę życie, a w chorobie to już kaplica).
      I co? Ano jest OK. Mam teraz lepszy kontakt ze sobą i szybciej reaguję na
      zagrożenia. Poprawia mi się sprawnośc intelektualna i zmieniło się moje image.
      HEhe. Mówiąc krótko: zestarzałam się nieco i cieszę się z tego.

      Dobra kończę i dalej idę spac

      Dziękuję za odzew i jeśli nie macie nic na przeciwko - to możemy co?

      PODYSKUTOWAC :))))
      • promocja_tys Re: nic nie zapomniałam, tylko byłam zajęta 20.01.07, 08:10
        OK. poczytałam sobie troszkę i stwierdzam, że nic tu po mnie.

        Nie mam nic nowego do powiedzenia, a i problemy są takie jakieś dla mnie
        powiedzmy że za trudne.

        Dziękuję za odzew, było mi miło.
        Jestem jakby ktoś czegoś potrzebował.

        A tymczasem pa pa.
        • lucyna_n Re: nic nie zapomniałam, tylko byłam zajęta 20.01.07, 10:36
          aaa się koleżanka rozpisała!!! no i fajnie przynajmniej jestem hurtem na bierząco:)))
          a najbardziej podoba mi się to że ucieklaś z forum, bo to znaczy że bliżej Ci do reala niż do depy.
          • euforyjka Re: nic nie zapomniałam, tylko byłam zajęta 20.01.07, 11:36
            ale się rozpisałas nieźle. cieszę sie, że wszystko dobrze u Ciebie i gratuluję
            kochającego męża. pozdro
          • promocja_tys Re: nic nie zapomniałam, tylko byłam zajęta 20.01.07, 15:42
            Rzeczywiście, zmienił sie mój stosunek do netu. Mam więcej dystansu i traktuję
            go do wypełniania konkretnych misji, nazwijmy to. Wiesz Lucyna, zmieniłam sie i
            to bardzo. Mam już poukładane we łbie i nie miotam się jak szalony wariatuńcio,
            co niby wie gdzie dzwoni, a nie wie :)

            A co to depa?
            • lucyna_n Re: nic nie zapomniałam, tylko byłam zajęta 20.01.07, 15:47
              depa czyli depresja.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka