Dodaj do ulubionych

nerwy a depresja

31.01.07, 18:53
Juz od dawna mam bardzo obizony nastroj, od pewnego czasu odczuwam niestety
rowniez czeste napady leku zupelnie irracjonalnego i zlosci na caly
swiat.czasem wzbiera we mnie taka agresja i nienawisc do swiata i siebie ze
napawa mnie to duzym niepokojem.denerwuja mnie drobiazgi, byle co jest w
stanie wyprowadzic mnie z rownowagi.nie wiem czy moze to byc zwiazane z
depresja czy jest to jakas odrebna przypadlosc? czy ktos z was mial podobne stany?
Obserwuj wątek
    • roman1980 Re: nerwy a depresja 31.01.07, 19:13
      Moim skromnym zdaniem mogę ci podpowiedzieć poszukaj dobrego psychologa !!! i
      mu to wszystko przedstaw bo ten stan na pewno nie powstał z niczego
      tylko ,,zapracowałaś’’ sobie na ten sten latami a do psychiatry jak nie ma
      takiej potrzeby krytycznej nie chodzi, bo oni pojadą ci od razu z grubej
      rury !! a potem od tego uwolnić się jest ciężko !!! psychotrop działa na
      problem tak jak APAP na bolącego zęba ,ale tu trzeba ten ,, ząb ‘’ wyleczyć a
      nie znieczulić !!! pozdrawiam
    • aurelia_aurita Re: nerwy a depresja 31.01.07, 19:15
      oooj, miałam dokładnie tak samo w depresji.
      i jeszcze teraz mi się zdarza, ale ma to już trochę inny charakter. (ja w ogóle chyba z natury jestem jakaś nerrrwowa :/ )
    • mskaiq Re: nerwy a depresja 01.02.07, 13:27
      Mysle ze na razie to tylko stres. To moze zamienic sie depresje jesli nie
      pozbdziesz sie stresu.
      Sprobuj cwiczyc fizycznie, moze byc codzienny bieg, rower, dlugi spacer,
      plywanie, itp. Poza tym postaraj sie odnajdowac jak najwiecej radosci, zwolnij,
      daj sobie czas.
      Serdeczne pozdrowienia.
    • italia06 Re: nerwy a depresja 02.02.07, 01:54
      Ja tak miałałam, a od trzech lat doszły lęki, nieuzasadniony strach,
      dezorientacja, objawy somatyczne (bóle w klatce, silne zawroty głowy, ból
      tylnej części głowy, dreszcze). Tak sie tym wszystkim przejęłam, że wylądowałam
      na oddziałe neurologii na szczegółowych badaniach: potencjały, eeg, rezonans
      głowy. Nic one oczywiście nie wykazały, i lekarz stwierdził, że to nerwico-
      depresja i zaczęłam brać leki. (xanax, cital). Teraz citalu już nie biore,
      czasami xanax w razie ataków. Xanax szybko pomaga, a zażywany rzadko nie
      uzależnia.Poza tym tłumaczę sobie, że to wszystko dzieje sie w mojej głowie i
      że to psychika. Pomaga. Cóż-nic Ci nie radzę, ani żebyś biegła dpo lekarz, ani
      przeciwnie- sama oceń. Jak stan nie będzie się pogarszał, to staraj się myśleć
      pozytywnie i bądz cierpliwa. Powodzenia
    • kachaa17 Re: nerwy a depresja 02.02.07, 08:22
      to są chyba tzw. zaburzenia depresyjno-lękowe. Też to mam. To pomieszanie
      depresji z nerwicą. Zresztą nadanie nazwy niewiele zmienia. Zadne leki nie
      pomogą na dłuższa metę. Trzeba zacząć zmieniać swoje myslenie i zachowanie,
      poddac sie terapii. Wiem, ze to bardzo trudne a czasem wydaje mi sie, że
      niemożliwe. Ja próbuje od trzech lat bezskutecznie. Czuję sie bezradna.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka