Dodaj do ulubionych

Co mam robić???, tata ma depresję po szpitalu...

26.02.07, 23:01
Witajcie!!!

Szukam ratunku, bo spadła na mnie okropna sprawa i nie potrafie sobię z nia
poradzić...Tata mój był sześć tyg. w szpitalach i..., byłam pewna ze jak
wyjdzie to luz jak zawsze, zaraz bedzie sie bral do jakiś czynności, bedzie
chciał wsiąść za kółko, ucieszy go wnuczka itd...a tu nagle taki szok, ze ja
sobie tez z tym nie potrafie poradzić..Facet nic by nie jadł, nie pił, nie
chce czytać gazet ogladać telewizji. On juz czeka na śmierć chyba... Mówi że
nie bedzie z domu wychodził, że ja mam jeżdzic samochodem, o polisach na zycie
mi coś mówi, o tym że chciałby usnąć i już sie nie obudzić itd.....Boju co ja
mam robić, wydaje sie jakis otępiały, poradzcie coś prosze, pozdrawiam!
Obserwuj wątek
    • damen_dramen Re: Co mam robić???, tata ma depresję po szpitalu 27.02.07, 04:57
      nie wiem na co tata chorował, ale niektóre choroby wymagające hospitalizacji,
      tak jak i same leki, mają skutki uboczne w postaci depresji. że tata ma
      depresję, to pewne. do lekarza, psychiatry , na rozmowę, zapisz go i zawieź,
      bo sam nie pójdzie, to też pewne. pobierze leki i mu przejdzie.
    • mskaiq Re: Co mam robić???, tata ma depresję po szpitalu 27.02.07, 14:42
      Sprobuj Go ruszyc z domu. Wymysl ze potrzebujesz Jego pomocy. Kiedy Ci sie uda,
      zacznie wracac do Siebie. Nie moze siedziec w domu, byc bezczynnym. Musi cos
      robic, im wiecej tym lepiej.
      Kupuj Mu rowniez gazete, przeczytaj Mu cos na poczatek a potem zostaw, moze
      siegnac po nia.
      Mam wrazenie ze w czasie pobytu w szpitalu mogl dowiedziec sie czegos zlego o
      Swoim zdrowiu. To moze byc przyczyna Jego zniechecenia do zycia. Sprobuj sie
      dowiedziec od Niego albo lekarza czy jest jakis powazny problem z Jego zdrowiem.
      Serdeczne pozdrowienia.


    • carlabruni Re: Co mam robić???, tata ma depresję po szpitalu 27.02.07, 15:45
      idz z tata do lekarza. to chyba jedyne wyjscie. pozdrawiam.
      • ciutka Jest ok.. 30.03.07, 23:39
        Pisze to żeby pocieszyc inne osoby...Otóż jest już z tatą całkowicie
        normalnie. Jeżdzi samochodem, je, chodzi na spacery, przytył itd.... To tak na
        pocieche innym, bo byłam pewna ze tak już zostanie, pozdrawiam Beata.
        • mskaiq Re: Jest ok.. 31.03.07, 05:23
          Dobra wiadomosc Ciutko. Dbaj aby byl zawsze zajety, wtedy depresja jest daleko.
          Serdeczne pozdrowienia.
          • ciutka Re: Jest ok.. 03.04.07, 20:47
            Tak kochana wiem cos o tym, 13.03 zmarła moja babcia- cud kobieta, ciepla
            serdeczna, zyciowa i gdyby nie porządki świąteczne i córeczka 4 latka, to bym z
            dołka nie wyszła. Tak muszę normalnie funkcjonować, tylko wieczorami sobie
            pobeczę a rano wstaję i robię co do mnie nalezy. Pozdrawiam serdecznie Beata- Ciutka
            .
            • mskaiq Re: Jest ok.. 04.04.07, 13:51
              Nie placz Beatko. To zal, a zal nie jest miloscia. Milosc nigdy nie boli, to
              takie nizwykle uczucie ktore nigdy nie rani.
              Serdeczne pozdrowienia
              Antek
              • doomsday Re: Jest ok.. 08.04.07, 15:29
                To wyglada na ciezka depresje kliniczna . Potrzebna jest natychmastowa
                konsultacja lekarska , najlepiej psychiatryczna . Byc moze rowniez leczenie
                szpitalne, w niektorych miastach (duze wojewodzkie ) sa dobre szpitale
                psychiatryczne z oddzielnym Oddzialem Depresji , np, w Poznaniu . Do tego typu
                szpitalikow w Polsce bardzo trudno jest sie dostac (znajomosci , lapowki ).Nie
                polecam duzych wojewodzkich szpitali psychiatrycznych , ktore nalezy unikac ,
                jezeli pacjent ma zyc . Jezeli tata nie bral dawniej antydepresantow , to
                leczenie moze dac dobre wyniki juz po kilku tygodniach podawania np.
                prozacu .Zawiezc ojca prywatnie do gabinetu psychiatry , najlepiej lekarza ,
                ktory pracuje w dobrym szpitalu psychiatrycznym i w razie potrzeby moglby
                zalatwic miejsce . W szpitalu obok zorganizowanej , jest jaby naturalna
                psychoterapia grupowa i z choroby wychodzi sie szybciej i mniej sie cierpi .
                • ciutka Re: Jest ok.. 15.04.07, 22:54
                  Eeeee tammm, bez tego wszystkiego wyszedł z dołka i normalnie funkcjonuje.
                  Podobno jak sie chce to można. Mam na dzisiaj wrażenie, że on jest w lepszej
                  teraz formie niz ja- śmierc ukochanej babci,beznadziejni tesciowie i tak sie
                  jakoś wali wszystko...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka