Dodaj do ulubionych

pytanie za sto punktów

05.03.07, 20:16
powiedzmy, że człowiek zaczyna się leczyc. bierze leki, chodzi do psychologa..
zaczyna się czuc dobrze i pojawia się dawno,albo nigdy nie widziana energia,
chęci do zrobienia czegoś fajnego. ale... nie ma gdzie iśc, a przede wszystkim
z kim... więc siedzi dalej w domu, nudzi się i ogarnia go coraz większy
marazm... ile można siedziec w necie, czytac książki, oglądac filmy, wszystko
to fajne,ale niestety powoli zaczyna wywolywac odruch wymiotny na samą
myśl...ktos powie co dalej?
Obserwuj wątek
    • marwolo_diabolo Re: pytanie za sto punktów 05.03.07, 20:29
      najwyższy czas zacząc szukać partnera życiowego. pozdrawiam
    • sajder86 Re: pytanie za sto punktów 05.03.07, 20:52
      Poczules sie lepiej?
      Moze powiedz lepiej jakie to leki brales/bierzesz? I czy pomoc psychologa
      okazala sie rzeczywiscie tak pomocna?

      Co do markazmu po wyjsciu z choroby. To mysle ze chyby pozostala ci jakas
      resztka przyjaciol z ktora chodziles do szkoly czy chodzisz. Moze sie z nimi
      gdzies wybierzesz? albo zaprosisz? Moze pojdziesz do centrum handlowgo czy
      kanjpy i poderwisz jakies lachony :D Niewiem Wszystko zalezy od twojej intencji
      tworczej :D
      Mozesz zapisac sie na jakies kolka. Poznac nowych ludzi. Wyjechac na wakacje.
      Chodzic na dyskoteki. Ogolnie rzecz mowiac wszystko czego nie robiles w czasie
      choroby.
      Pozdrawiam i mam nadzieje ze juz nie wroci do ciebie to pieklo.
      • sajder86 Re: pytanie za sto punktów 05.03.07, 20:54
        aha zapraszam na nowe forum antropofobia.fora.pl Narazie tam pusto ale sie
        rozkreci z wasza pomoca. Z pomoca pierwszych pionierow :D
        • rather.not.happy Re: pytanie za sto punktów 05.03.07, 21:07
          ok...znajomych mam,owszem,ale są daleko. lachonów nie poderwę, bo jestem jednym
          z nich hehe, a mówiąc ładniej, jestem kobietą. :) nie wyszłam jeszcze z moich
          problemów, jestem na początku, ale mialam na mysli też innych, którzy leczą się
          dłuzej, a podobnie się czują... mogłabym pewnie odwiedzic znajomych, wszystko da
          się zrobic, tylko, ze to jest na chwilę, potem znowu wrócę do domu i dalej
          będzie to samo. na dyskotekę, koncert, do knajpy sama nie pójdę, raczej nie jest
          u nas przyjęte,żeby dziewczyna sama chodziła po takich miejscach...zresztą nie
          chcę sama. nie pozostaje nic innego jak czekac, a nuż los szykuje dla mnie
          jakies przyjemne niespodzianki... :)
        • marwolo_diabolo Re: pytanie za sto punktów 06.03.07, 10:46
          Nie wiem po jaką cholerę tyle forów o fobii. Powinnismy wszyscy fobicy pisac na
          jednym dużym forum... :/

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka