paragraf.31
28.06.07, 15:30
mieszkam od dziecinstwa w budynku wybudowanym dla milicjantow,
ale od poczatku mieszkali tam zwyczajni ludzie,
teraz dzielnica okazala sie luksusowa, i przychodza do mnie kontrachenci,
chcacy kupic te mieszkanie.Bylo ono bardzo drogie,a oplacili je jeszcze dziadkowie,a cena wzrosla z powodu lokalizacji.
Problem tkwi w tym,ze faceci chcacy kupic, sa bardzo niefajn8i z wygladu,
i ja uwazam ,ze oni to nawet nie maja z cego zaplacic.
Wkrotce w dzielnicy rozpoczna sie inwestycje i obawiam sie ze zaczna
bardziej agresywnie sie zachowywac,a ja nie mam sie do kogo zwrocic o pomoc.
Sytuacje pogarsza wiadomy fakt, z powodu ktorego jestem na forum.