Dodaj do ulubionych

Zaczynam brać Velafax ale...

10.07.07, 12:40
coś źle się czuję. Są to moje pierwsze antydepresanty i poszłam już do lekarza
w momencie największego napięcia z którym sobie nie radziłam.
Benzodiazepiny odpadają. Chcę coś w miarę łagodnego. Lekarka przepisała mi
Velafax 37.5 mg ale po tym jak wzięłam 1,4 (!) tabletki myślałam że wykituję w
nocy. Kołatanie serca , źrenice na pół oka , wrażliwość na światło maksymalna,
dziwne uczucie . Najgorsze było to zalęknienie i kołatanie serca oraz ból
głowy rozsadzający !
Chciałam zmienić na effectin er , mówią że wtedy będzie stopniowo uwalniany i
jakoś to wytrzymam. Ale taki jest tylko w ilości 75 mg :( Skoro nie wytrzymuję
1/4 z 37 mg to jak wytrzymam 75 ??? :((( Pomocy !
Obserwuj wątek
    • nienill Re: Zaczynam brać Velafax ale... 10.07.07, 15:23
      a nie moglas wkleic zwyczajnie link :/
      • aska_ou Re: Zaczynam brać Velafax ale... 11.07.07, 09:13
        Dzięki za pomoc :)
        • nienill Re: Zaczynam brać Velafax ale... 11.07.07, 13:44
          juz ją wczesniej otrzymalas
          • aska_ou Re: Zaczynam brać Velafax ale... 11.07.07, 14:23
            Wiem, celowo zamieściłam ten post i tu i na forum "depresja " ponieważ bardziej
            niż depresję ( którą wątpię że przechodzę ) odczuwam lęki.
            • nienill Re: Zaczynam brać Velafax ale... 11.07.07, 14:32
              tak na przyszlosc: na dapresji sa eksperci od tabletek, a tutaj od trzymania
              rak na glowie
              • goomis6 Re: Zaczynam brać Velafax ale... 11.07.07, 14:58
                wcale nie, ja sie troche znam na tabletkach. Twoja reakcja na lek to zwykły
                objaw nerwicy lękowej chyba, a nie skutek działania tabletki. tak sądzę...
                • nienill Re: Zaczynam brać Velafax ale... 11.07.07, 15:03
                  goomis6 napisał:

                  > wcale nie, ja sie troche znam na tabletkach.
                  to nie ma znaczenia. i tak Cie zakrzyczą :)
                  • aska_ou Re: Zaczynam brać Velafax ale... 11.07.07, 16:37
                    W każdym razie leki przeciwdepresyjne odstawiłam. Przydałby się przeciwlękowy od
                    czasu do czasu ale nie z benzodiazepin. CIekawa jestem co mi lekarka przepisze.
                    Chciałabym coś lekkiego, tak żeby w sytuacjach bardzo trudnych wziąć tabletkę i
                    przejść przez tę "sytuację" bez spalania się.
                    • nienill Re: Zaczynam brać Velafax ale... 11.07.07, 16:45
                      jesli jest to naprawde trudna sytuacja, to nic lekkiego nie pomoze :/
                      a rozmawialas z psychologiem?? jesli najbardziej dokuczaja Ci lęki, to moze
                      potrzebna Ci jest terapia, a nie prochy.
                      • aska_ou Re: Zaczynam brać Velafax ale... 11.07.07, 16:56
                        szczerze mówiąc to próbowałam u 2 psychologów , nie mogłam się przekonać ani do
                        jednego ani do drugiego i postanowiłam pójść na łatwiznę = psychiatra i leki.
                        To do niczego nie prowadzi. Nie jestem w ciężkim stanie. Przestraszyłam się
                        tylko kiedy ostatnio składałam dokumenty na studia i musiałam tam pójść i stać
                        w kolejce. Strasznie byłam zdenerwowana i spięta, a to tylko wyjście żeby złożyć
                        podanie, żaden egzamin :( Jak wróciłam do domu to emocje opadły i byłam jak na
                        kacu. Okropne przeżycie dlatego postanowiłam , że jeśli tak ma wyglądać moje
                        wyjście "do ludzi" to leki będą tymczasowym rozwiązaniem. Jednak ja nie chcę
                        leków ale psychoterapii. Tylko gdzie i do kogo pójść ? Nie ma u nas dobrych
                        psychologów...
                        • aska_ou Re: Zaczynam brać Velafax ale... 11.07.07, 16:59
                          Zaznaczam że nigdy aż tak nie przeżyłam wyjścia z domu.
                        • nienill Re: Zaczynam brać Velafax ale... 11.07.07, 20:32
                          aska_ou napisała:

                          > Przestraszyłam się
                          > tylko kiedy ostatnio składałam dokumenty na studia i musiałam tam pójść i
                          stać
                          > w kolejce.
                          dla Ciebie to jest TYLKO????
                          to pomysl sobie, ze jeszcze musisz TYLKO odebrac indeks i legitke, TYLKO
                          zapisac sie do biblioteki i do jakichs tam grup (a w kazdym przypadku kolejki
                          kilkugodzinne), a pozniej TYLKO zaliczyc milion referatow i egzaminow, TYLKO
                          isc na jakas rozmowe kwalifikacyjną i cholera wie co jeszcze zycie przyniesie...
              • mumiak17 Re: Zaczynam brać Velafax ale... 11.07.07, 18:11
                A którzy są lepsi?
                • nienill Re: Zaczynam brać Velafax ale... 11.07.07, 20:27
                  typowa reakcja nericowca :DD
                  ja chce juz teraz natychiast...

                  nie ma tak latwo, kolego :) samemu trzeba poszukac swojej drogi życiowej ;)
                  • mumiak17 Re: Zaczynam brać Velafax ale... 11.07.07, 21:01
                    Drogę to ja już wybrałem, teraz rozpaczliwie szukam jakiś zjazdów z autostrady bo wjechałem pod prąd.
                    • nienill Re: Zaczynam brać Velafax ale... 11.07.07, 21:10
                      mumiak17 napisał:

                      > Drogę to ja już wybrałem, teraz rozpaczliwie szukam jakiś zjazdów z
                      autostrady
                      > bo wjechałem pod prąd.
                      :) czyli dobrze trafiles. wlasnie tak zycie wyglada.
                      • mumiak17 Re: Zaczynam brać Velafax ale... 12.07.07, 19:32
                        nienill napisała:
                        > :) czyli dobrze trafiles. wlasnie tak zycie wyglada.
                        Nieładnie tak pozbawiać nadziei. Pewnie jak zobacze światełko w tunelu na tej autostradzie to będzie to ekspres tanich linii kolejowych.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka