uczuciowa20
18.07.07, 16:41
Witam! Mam 20 lat i jestem studentka.. Wiem ze moj temat moze sie wydac nieco
zalosny ale naprawde nie umiem sobie z tym poradzic:( Nigdy jescze nie mialam
chlopaka.. na perwszym roku studiow poznalam zajebistego faceta z ktorym
filtrowalam przez caly pierwszy semestr... i wszystko byloby dobrze gdybym
sie za bardzo nie zaangazowala.. Bardzo wtedy potrzebowalam kogos gdyz akurat
w tym czasie musialam walczyc z trauma zwiazana z dziecinstwem.. bylo mi
naprade ciezko, tylko on sprawial ze usmiechalam sie, ze zaczynalam nabierac
wiary w siebie.. a tu nagle wszysko sie zmienilo.. zaczal mnie olewac czasami
wrecz po chamsku, przestal sie mna interesowac.. Zupelnie nie wiem dlaczego..
czulam sie winna, nie bylo dnia i nocy zebym nie plakala z tego powodu... tak
bardzo potrzebowalam kogos kto by mnie przytulil, kto mnie pokocha a teraz, a
teraz mam depresje i to gleboka.. wiem ze to moze wydac sie niedojrzale ale
je naprawde nie umiem o nim zapomniec.. I jakby tego bylo malo mecza mnie
prblemy zwiazane z przeszloscia nie wspominajac juz od tych zawodowych..
Prosze o wsparcie, bardzo tego potrzebuje!!!