Dodaj do ulubionych

ok. wywalam wszystko z siebie

19.08.07, 20:33
moze bedzie mi lzej.
1)brat nalogowy alkoholik i hazardzista
2)ojciec alkoholik i przyprowadza dziwki do domu
przez to czuje czasami oddech depresji za plecami.cale sczescie
jeszcze w nia nie popadlam.pozdrawiam serdecznie.
Obserwuj wątek
    • bella_donna5 Re: ok. wywalam wszystko z siebie 19.08.07, 22:10
      ale Ty mnie wqrwiasz swoimi postami
      • carlabruni Re: ok. wywalam wszystko z siebie 19.08.07, 22:13
        to ich nie czytaj. proste.
    • mskaiq Re: ok. wywalam wszystko z siebie 20.08.07, 04:13
      Przede wszystkim nie mysl o alkoholizmie Brata i Ojca. Kiedy o tym
      myslisz dolujesz sie i nic wiecej, dlatego pojawia sie oddech
      depresji. Myslenie o tym nie pomoze ani Ojcu ani Bratu. Kiedy
      pojawiaja sie mysli o Nich, zajmnij sie czyms co odwroci uwage.
      Kiedy jestes zajeta wtedy myslisz o tym co robisz i tak mozesz
      pozbyc sie niechcianych mysli.
      Bardzo czesto problemy zewnetrzne zmieniaja nastroj na negatywny,
      nie mozna na to pozwalac bo to prowadzi do depresji.
      Postaraj sie porozmawiac z ludzmi ktorzy zajmuja sie uzaleznieniami,
      dowiedz sie od nich jak mozesz pomoc Swojemu Bratu i Ojcu, ale nie
      mysl o tym. Myslenie nie rozwiaze tej sprawy a Tobie moze bardzo
      zaszkodzic bo jest to zwykle bardzo negatywne myslenie.
      Serdeczne pozdrowienia.

      • carlabruni Re: ok. wywalam wszystko z siebie 20.08.07, 09:56
        mskaiq napisał:

        > Przede wszystkim nie mysl o alkoholizmie Brata i Ojca. Kiedy o tym
        > myslisz dolujesz sie i nic wiecej, dlatego pojawia sie oddech
        > depresji. Myslenie o tym nie pomoze ani Ojcu ani Bratu. Kiedy
        > pojawiaja sie mysli o Nich, zajmnij sie czyms co odwroci uwage.
        > Kiedy jestes zajeta wtedy myslisz o tym co robisz i tak mozesz
        > pozbyc sie niechcianych mysli.
        > Bardzo czesto problemy zewnetrzne zmieniaja nastroj na negatywny,
        > nie mozna na to pozwalac bo to prowadzi do depresji.
        > Postaraj sie porozmawiac z ludzmi ktorzy zajmuja sie
        uzaleznieniami,
        > dowiedz sie od nich jak mozesz pomoc Swojemu Bratu i Ojcu, ale nie
        > mysl o tym. Myslenie nie rozwiaze tej sprawy a Tobie moze bardzo
        > zaszkodzic bo jest to zwykle bardzo negatywne myslenie.
        > Serdeczne pozdrowienia.
        > mskeiq to takie maslo maslane to co apisales. jak moge rozmawiac
        z ludzmi uzaleznionymi i bracie i ojcu i jednoczesnie nie myslec o
        nich;)? zeby im pomoc to oni sami musza ego chciec!! staram sie nie
        martwic, ale to czasami nie wychodzi. ktos, kto ma tak samo to wie o
        co chodzi. pozdrawiam serdecznie i dzieki za rade;).
        • mskaiq Re: ok. wywalam wszystko z siebie 20.08.07, 15:18
          Kiedy ide na wazne spotkanie wypisuje sobie o czym chcialbym
          romawiac i wiecej nie mysle o spotkaniu, tzn co mam powiedziec, co
          on moze powiedziec, itp.
          Podobnie z alkoholizmem Twoich bliskich wypisz co mozesz zrobic aby
          im pomoc i nie mysl wiecej o tym. Czesto dzialamy odwrotnie tzn duzo
          myslimy i to czesto bardzo negatywne a niewiele dzialamy.
          Alkolizm Twojego Ojac i Brata nie wywoluja stanow depresyjnych tylko
          twoje mysli o tym. Im wiecej myslisz o tym tym bardziej jestes
          depresyjna.
          Serdeczne pozdrowienia.
          • sneeper_1 Re: ok. wywalam wszystko z siebie 20.08.07, 15:43
            luneta z butelki
            czyli inwigilacja elektroniczna i metafizycznaczuje

            <<"czasami oddech depresji za plecami.cale sczescie
            jeszcze w nia nie popadlam.pozdrawiam serdecznie.

            czego to dla mas teraz
            nie wymyslą
          • dolor Re: ok. wywalam wszystko z siebie 20.08.07, 15:51
            zdrowa bezmyślność z kartki, coś w tym jest. Ale co z moimi depresyjnymi
            bliźniakami? Zaraz ich poszukam.
          • a.niech.to Re: ok. wywalam wszystko z siebie 05.11.07, 12:31
            Kurna, taki jesteś nierówny. Często obniżasz loty do tego stopnia,
            że wątpię czy postu ktoś za Ciebie nie pisał. Wolałałam Cię w
            górnych partiach, ale...co ja mam do walenia?...
            A tu sypią się prymitywizmy/prostactwa.Decyduje kto pisze; jego
            wiedza, inteligencja, poczucie humoru. Wiem, że mogę nie czytać. Nie
            posądzam Cię zresztą, żebyś mi aż tak głupio odpisał.
            Pozdrawiam
    • maijkell Re: ok. wywalam wszystko z siebie 20.08.07, 23:30
      Ja tam chyba mam depresje i podziwiam ciebie, że w tej sytuacji
      sobie radzisz. Ja poza znerwicowaną matką nie mam do niej żadnych
      powodów
      • carlabruni Re: ok. wywalam wszystko z siebie 21.08.07, 18:23
        staram sie oprstu zyc normalnie. wlasnie wrocilam z Łodzi. mam tam
        remont w mieszkaniu i musialam cala brygada zarzadzic;). poztem
        wiadlam w autko i ziuuuu do S. nie moge przeciez tylko siedziec w
        domu i sie zamartwiac.pozdrawiam serdecznie.
        • chemiczna_ala Re: ok. wywalam wszystko z siebie 21.08.07, 19:04
          Robisz wrażenie cholernie poukładanej. Rozumiem problemy rodzinne,
          ale w jaki sposób na FD trafiłaś? W ogóle tu nie pasujesz z tym
          buchającym zdrowiem. Założe się nawet, że niezła z Ciebie laska.
          • carlabruni Re: ok. wywalam wszystko z siebie 21.08.07, 19:52
            hehehe. masz racje. sa tacy co mowia, ze niwe lza ze mnie laska.
            naprawde miewam stany depresyjne,(diagnoza lekarska) al;e poprostu
            nie chce sie poddawac. nie i konec!!!!:).wiec nawet jesli w gardle
            mnie sciska od rana, lzy same sioe cisna do oczu to wstaje z lozka i
            robie swoje.pozdrawiam serdecznie.
            • mlasskacz Re: ok. wywalam wszystko z siebie 21.08.07, 20:26
              Przez ostatnie 3 lata wyraźnie dojrzałaś, Carla.
              • carlabruni Re: ok. wywalam wszystko z siebie 21.08.07, 22:39
                hehehe pod jakim wzgledem, mlaskacz;)?
                • mlasskacz Re: ok. wywalam wszystko z siebie 22.08.07, 21:38
                  Kiedyś, jak pamiętam, rżnęłaś słodką idiotkę (tzw. pozytywne myślenie) ale na szczęście w przeciwieństwie do mscaiqa zrezygnowałaś z tej obłudy, potem był okres roztrzęsienia po romansie z tym bucem, teraz nadeszło katharsis...Czyli się rozwijasz.
                  • carlabruni Re: ok. wywalam wszystko z siebie 22.08.07, 22:06
                    caly czas uwazam, ze pozytywne myslenie jest kluczem do sukcesu!!!
                    • mlasskacz Re: ok. wywalam wszystko z siebie 23.08.07, 00:43
                      Zależy co uważasz (teraz)za "pozytywne myślenie". Bo jeśli obłudne czary mary (powtarzanie milion razy że jesteś kotem nie zmieni Cię w kota) to oczywiście tak już nie uważasz, sądząc po Twoich postach ale jeśli myslenie pozytywne to myślenie racjonalne, gdzie zawsze znajdziemy przestrzeń na rozwiązywanie problemu ( a chociażby jazda do S.)zamiast staczanie się w autodestrukcję, to jak najbardziej jesteś dojrzalsza.
          • insana Re: ok. wywalam wszystko z siebie 22.08.07, 07:37
            chemiczna_ala napisała:

            > Robisz wrażenie cholernie poukładanej. Rozumiem problemy rodzinne,
            > ale w jaki sposób na FD trafiłaś? W ogóle tu nie pasujesz z tym
            > buchającym zdrowiem. Założe się nawet, że niezła z Ciebie laska.

            co ma wrażenie do poukładania czy niepoukładania???

            pisanie o morderstwie w co drugim poście czy faszerowaniu dragami w
            dzieciństwie ( czyli tatuś i mamusia zauważyli ze jest coś nie tak,
            to źle? niektórych olewali ciepłym moczem) tez sprawia wrazenie,
            tylko wrazenie
            i do tego jest śmieszne aż zęby bolą

            polecam obejrzenie Funny Games ( pierwszy lepszy przykład),

            kto wie jaka jest Carla :)))))
            Lotti z Milheaven była słodką, jasnowłosą nastolatką
            poboznie mama ją chowała
            z religii zawsze szostkę miała

            forum jest otwarte, nie tylko dla pseudopsychopatek
            • carlabruni Re: ok. wywalam wszystko z siebie 22.08.07, 15:25
              hehee. dzieki insana, ze jest ktos kto pozwala mi byc na tym forum;).
              • sneeper_1 Re: ok. wywalam wszystko z siebie 22.08.07, 15:36
                kocica w butach
                • sneeper_1 Re: ok. wywalam wszystko z siebie 22.08.07, 15:37
                  clopixol w lodach
                  w pizzy

                  drucik w zamku od samochodu
                  trilafon w kawie
                  jazda na wakacje pod wpływem psychotropów, bez
                  pridinolu - ....doniesienie na policję
                  • carlabruni Re: ok. wywalam wszystko z siebie 22.08.07, 15:42
                    sneeper, ja jakos nie rozumie Twoich wypowiedzi, ale chyba o to
                    Tobie chodzi. pozdrawiam serdecznie;).
            • underground_psycho Re: ok. wywalam wszystko z siebie 22.08.07, 22:04
              insana napisała:

              >???

              czuje tu ukrytą złość
              • carlabruni Re: ok. wywalam wszystko z siebie 22.08.07, 22:08
                nie wiedzialam wlasnie jak mam sie do tego ustosunkowac, ale co
                mitam;).
              • insana Re: ok. wywalam wszystko z siebie 23.08.07, 07:16
                underground_psycho napisał:

                > >???
                >
                > czuje tu ukrytą złość

                to straszne jak kilka znaczków ascii moze łatwo zdradzić człowieka :
                (
                a np. takie emotikony, zawsze zastanawiało mnie dlaczego niektorzy w
                ogóle emotikon nie uzywają, a są tacy ktorzy ani jednego swojego
                postu nie splamili emotikoną
                czuję się taka zagubiona w świecie bez emocji :(

                Carla używa emotikon, Carla radośnie i dziewczęco pozdrawia
                mozna się dobrze poczuć w wątku Carli
                • underground_psycho Re: ok. wywalam wszystko z siebie 23.08.07, 07:41
                  > a np. takie emotikony, zawsze zastanawiało mnie dlaczego niektorzy w
                  > ogóle emotikon nie uzywają, a są tacy ktorzy ani jednego swojego
                  > postu nie splamili emotikoną

                  a mnie zastanawia dlaczego niektorzy ciagle ich uzywaja....to jak nosic pasek i
                  szelki jednoczesnie.

                  > czuję się taka zagubiona w świecie bez emocji :(

                  emotikony sa histeryczne, a nie emocjonalne. emocje na pokaz.
                  • insana Re: ok. wywalam wszystko z siebie 23.08.07, 08:59
                    no coz, to pozostaje nam żyć w zadziwieniu nad tymi skrajnościami
                    od ekspresji do histerii jednak jakiś kawałek jest i wbrew pozorom nie
                    tak łatwo go pokonać
                • carlabruni Re: ok. wywalam wszystko z siebie 24.08.07, 15:49

                  >
                  > Carla używa emotikon, Carla radośnie i dziewczęco pozdrawia
                  > mozna się dobrze poczuć w wątku Carli
                  >
                  > dzieki insana. lubie i uzywam emotikony. zwlaszcza takie ;) ;).
                  pozdawiam serdecznie.
    • underground_psycho %$#&#&%&%$ 22.08.07, 22:24
      jak sie we wszystkim widzi tylko pozytywy to nie trzeba uruchamiac "zlych"
      emocji, bo moze byc przykro. wtedy pozdrawiamy serdecznie.

      jak sie we wszystkim widzi tylko negatywy to nie trzeba uruchamiac "dobrych"
      emocji, bo moze byc przykro. wtedy ku.. h.. i pi..
      • underground_psycho Re: %$#&#&%&%$ 22.08.07, 22:28
        aniolek w jaskini rozpusty - to nieludzkie
      • carlabruni Re: %$#&#&%&%$ 22.08.07, 22:29
        a dzis widzisz pozytywy czy negatywy?
      • resende Re: %$#&#&%&%$ 22.08.07, 22:30
        dobre emocje pośród czarnowidztwa
        to nie może się skończyć bez dramatu
        • carlabruni Re: %$#&#&%&%$ 22.08.07, 22:32
          no to powiedzcie sami, co mam tylko siedziec i plakac? mam troche
          sily to dzialam i tyle. pozdrawiam serdecznie.
          • underground_psycho Re: %$#&#&%&%$ 22.08.07, 22:40
            Lewa strona nigdy się nie budzi
            Prawa strona nigdy nie zasypia
            • carlabruni Re: %$#&#&%&%$ 22.08.07, 22:42
              a maslo jest maslane. hehehe
              • underground_psycho Re: %$#&#&%&%$ 22.08.07, 22:46
                mistrz zen mowil

                zanim zaczelem studiowac zen gora byla gora a drzewo bylo drzewem

                jak zaczelem studiowac zen to gora juz nie byla gora a drzewo nie bylo drzewem

                po kilkunastu latach studiowania zen gora znow byla gora a drzewo znow bylo drzewem


                oby mi sie maslo zamaslilo
                • carlabruni Re: %$#&#&%&%$ 22.08.07, 22:48
                  hehehe. czyli wszystko wraca na swoje miejsce. to wazne, aby byli
                  rownowaga zyciowa;).
                  • underground_psycho Re: %$#&#&%&%$ 22.08.07, 22:58
                    roznie w zyciu wychodzi, jedni maja rownowage inni niezrownowazenie. koza nie
                    bedzie sloniem, swir nie zostanie mnichem, kosci zostaly rzucone, trzeba zostac
                    awanturnikiem
                    • underground_psycho Re: %$#&#&%&%$ 22.08.07, 23:03
                      czyzby nie dane mi bedzie poznac "chwaly milosci i bogactwa radosci"? pojde za
                      obrazem jak cma do ognia.
                      • sneeper_1 Re: %.%%%#%%%%$ 22.08.07, 23:29
                        be przesady...
                        • underground_psycho Re: %.%%%#%%%%$ 22.08.07, 23:33
                          tonuj neuroleptyki, czubie a nie MNIE!!!!!!!!!!!!
                          • resende Re: %.%%%#%%%%$ 22.08.07, 23:36
                            czubie.
            • underground_psycho Wreszcie znalazlem 22.08.07, 23:28
              "Wreszcie znalazłam! Jesteś połową i żyjesz w połowie. Mnie to przeraża.
              Przypominasz marionetkę przeznaczoną wyłącznie do grania jednej roli. To na tym
              polega bijący od Ciebie chłód.
              Pozdrawiam
              Aneta"
              • underground_psycho Re: Wreszcie znalazlem 22.08.07, 23:31
                to chłod żywych trupow. jest tu kilka takich na forumie
              • sneeper_1 Re: Wreszcie znalazlem 22.08.07, 23:33
                faajne,
                tylko osoba,która (obecnie) przejmowała nademną władzę
                właśnie niedawno mi to wyjasniła

                co w planie na jutro ?
                • underground_psycho Re: Wreszcie znalazlem 22.08.07, 23:37
                  najwieksze teksty na forum powtsawaly wtedy gdy kobiety wglebialy sie w dusze
                  maska. tekst citalinki tez byl fajny
                  • sneeper_1 Re: Wreszcie znalazlem 22.08.07, 23:39
                    smacznego
                    zostanie czapeczka dla jakiegos biskupa, a jest coraz mniej
                    • sneeper_1 Re: Wreszcie znalazlem 23.08.07, 07:19
                      no ale z tym chłodem to przesada,to prymitywny slogan
                      zdziwienie lekarza wyjmującego pacjenta z lodówki

                      pamiętasz ten kawał o dwóch dupach ?
                      • underground_psycho Re: Wreszcie znalazlem 23.08.07, 07:44
                        > pamiętasz ten kawał o dwóch dupach ?

                        zamienil stryjek dwie dupy na 4 poldupki i wpadl w depresje.
    • insana Re: ok. wywalam wszystko z siebie 23.08.07, 07:26
      to ja jeszcze serdecznie pozdrawiam Carlę
      innych tez mogę
      pozdrawiam serdecznie. serdeczne pozdrowienia
      • sneeper_1 Re: ok. wywalam wszystko z siebie 23.08.07, 09:12
        niektórzy traktują moje prochy jak szczepionke na odporność dla siebie,
        czyli kiedy ja biore,wtedy oni mają spokój,
        chociaż sami sobie zdają sprawe,że w niektórych sytuacjach to oni powinni łykać
        takie prochy

        tak sie do tego przyzwyczaili,
        a wsytuacjach socjospołecznych dotyczy to nawet obcych prawie ze nieznajomych ludzi,
        ze kidy zaczynam odstawiac prochy maja wrażenie że moje choroby na nich
        przechodzą i obcy ludzie się buntują
        • sneeper_1 Re: ok. wywalam wszystko z siebie 23.08.07, 09:17
          zauważyłem ze w swoich wypowiedziach podświadomie bronisz wiary w Boga,
          to tak jakbys trzymała w rękach rozpalone zelazo i nie umiała puscić
      • carlabruni serdeczne pozdrowienia dla wszstkich:) 24.08.07, 15:56
        insana napisała:

        > to ja jeszcze serdecznie pozdrawiam Carlę
        > innych tez mogę
        > pozdrawiam serdecznie. serdeczne pozdrowienia
    • e4ska Re: ok. wywalam wszystko z siebie 24.08.07, 09:46
      Hej, Carla...:)
      Czytam, że bratu nie pomogła Aleksandrowska... zaliczył w ogóle odwyk? Czy uciekł?

      Tematu nie dokończyłaś na FU...

      Cóż, pijaństwo ukochanych naszych jest nie do przemilczenia. Ale... przecież
      bardziej chorobliwa byłaby obojętność. Jak się mamy czym martwic i smucić, to
      się smućmy... Kupowanie sobie szczęścia za pomocą prochów - hmmm... na
      Aleksandrowskiej sie spotkamy:)

      trzymaj się i nie martw za wiele - na co ci depresje?
      • lucyna_n Re: ok. wywalam wszystko z siebie 24.08.07, 11:14
        "kupowanie szczęścia za pomocą prochów" ?? to chyba u jakiegoś delera
        narkotykowego. Gdyby tak rzeczywiście było to cały świat siedziałby w
        kolejce do psychiatry, a antydepresanty leżałyby w supermarketach obok
        cukierków.
        To głupie i krzywdzące określenie.
        • underground_psycho Re: ok. wywalam wszystko z siebie 24.08.07, 16:38
          Gdyby tak rzeczywiście było to cały świat siedziałby w
          > kolejce do psychiatry,

          3 swiata moze nie stac na psychiatre, ale wiekszosc francuzow podobno sie otarla
          o antydepresanty.

          a antydepresanty leżałyby w supermarketach obok
          > cukierków.

          psychiatra tez musi zarobic.
          • lucyna_n Re: ok. wywalam wszystko z siebie 24.08.07, 19:20
            i? ..jakoś Francuzi nie są szczęśliwsi od innych, dlaczego więc?
            Nie trzeba mieszkać w 3 świeciem, mnie też nie stać na prywatnego
            psychiatrę, ale pieczątką po recepcie może klepnąć także lekarz z nfz.
            nie lubię tych głupawych określeń "szczęście w pigułce", bardzo nie
            lubię. Już chyba wolę jak mi ktoś napisze,"weź się w garść".
            • underground_psycho Re: ok. wywalam wszystko z siebie 24.08.07, 19:29
              lucyna_n napisała:

              > i? ..jakoś Francuzi nie są szczęśliwsi od innych, dlaczego więc?

              narkomani tez nie sa szczesliwsi od innych, ale biora bo sa nieszczesliwi.
            • e4ska Re: ok. wywalam wszystko z siebie 25.08.07, 11:56
              Francuzi są bardziej niż my "ucywilizowani" - czyli wierzą, że człowiek
              współczesny powinien być szczęśliwy bezapelacyjnie. W końcu - są "wysoko
              ucywilizowani":)

              Tymczasem - z czego ma się cieszyć Francuz - dzisiaj? że go na gilotynę
              robespierry nie prowadzą? czy że nie siedzi w Bastylii?

              Smutek i przygnębienie jest naturalnym stanem rzeczy - prawem gatunku. Gdyby w
              stadzie zwierzęcym osobniki wykazywały szczęście w sytuacji zagrożenia, gatunek
              wykończyłby sie w try miga.

              Carla, miła i spontanicznie reagująca dziewczyna, martwi sie - bo ma czym. I
              niech nikt nie tłumaczy, że jej pomogą terapeuci czy piguły - tak zostaliśmy
              urządzeni, aby zawsze przejmować sie losem bliskich. Więc Carla będzie szukać
              dla swoich ratunku - choćby wiedziała, że go nie ma w świetle dotychczasowej
              pseudonauki o uzależnieniach.

              Tak więc - nie napiszę: weź się w garść - bo głupio tak jest pisać
              depresyjnym... raczej - cierpliwie zasmucać się i - ostrożnie z psychiatrami:)
              • demole Re: ok. wywalam wszystko z siebie 25.08.07, 12:44
                pseudonauka jest taka,że jest troche pseudopsychiatróe, a może
                pseudopsychiatryków, a może jest system pseudoleczenia psychiatrycznego,
                ...niektórzy pigularze mają leki mogące usunąć depresje raz na zawsze,..potem
                nawet czy o 12 w południe czy o 12 w nocy, o wschodzie czy o zachodzie słońca
                nie byoby depresji..
                • demole Re: ok. wywalam wszystko z siebie 25.08.07, 12:49
                  pytanie -jak leczyć żeby jak najdłużej nie wyleczyc, a sztuka jest
                  bo klasyczne antydepresanty działają już w kilka tygodni i depresji nie ma

                  a tu w praktyce nie prz4echodzi całymi latami a nawet dziesięcioleciami
                  • sneeper_1 ...e4eska, nie bluznij 25.08.07, 13:11
                    nie udzielaj wskazówek moim ludziom
                    nie podkarmiaj mojego pieska - dobrze ?
      • carlabruni Re: ok. wywalam wszystko z siebie 24.08.07, 15:59
        nie uciekl z aleksandrowskiej, ale zostal wywalony za nie stosowanie
        sie do regulaminu. masz racje. po co nam depresje;).pozdrawiam
        serdecznie.
        ps. wole sie z Toba zobaczyc w innym miejscu niz aleksandrowska;).
        • sneeper_1 Re: ok. wywalam wszystko z siebie 24.08.07, 16:22
          ty dasz mu w gębe
          a on da ci swoje tabletki

          wypijesz za niego to piwo to będziemy rozmawiać
          inaczej nie masz gosu panienko
          • sneeper_1 Re: ok. wywalam wszystko z siebie 24.08.07, 16:23
            ciekawe co uważacie za regulamin
            chyba sie nazwę chemiczny_kali
            • sneeper_1 Re: ok. wywalam wszystko z siebie 24.08.07, 17:05
              odcinanie się od etykiety jest moim zyciowym powołaniem
              odcinanie etykiet będzie sukcesem
          • carlabruni Re: ok. wywalam wszystko z siebie 24.08.07, 18:23
            sneeper, chyba sobie zartujesz, ze ja mam pic piwo za brata
            alkoholika? jesli juz dajesz rady to tylko madre. pozdrawiam
            serdecznie.
      • carlabruni e4ska dzieki za wsparcie 25.08.07, 17:48
        jest bardzo milo jak ktos Cie rzumie. pozdrawiam serdecznie.
        • sneeper_1 Re: e4ska dzieki za wsparcie 25.08.07, 20:34
          tonuj neuroleptyki, czubie a nie MNIE!!!!!!!!!!!!

          to jest sensowna wypowiedż i gdyby nie neuroleptyki od razu pojąłbym o co chodzi

          tonuj neuroleptyki kto może !!
    • mskaiq Re: ok. wywalam wszystko z siebie 26.08.07, 01:04
      E4ska mapisala
      >Smutek i przygnębienie jest naturalnym stanem rzeczy - prawem
      >gatunku. Gdyby w stadzie zwierzęcym osobniki wykazywały szczęście w
      >sytuacji zagrożenia, gatunek wykończyłby sie w try miga.
      Przygnebienie i smutek a co za tym idzie depresja bo z tego bierze
      sie depresja nie jest naturalnym stanem rzeczy!!!!
      To prawda ze ludzie z depresja patrza w taki sposob, akceptuja
      depresje jako cos normalnego. Wlasnie na tym polega depresja,
      przynosi akceptacje nienormalnego stanu jako normalny.
      E4ska mapisala rowniez
      >Carla, miła i spontanicznie reagująca dziewczyna, martwi sie - bo
      >ma czym. I niech nikt nie tłumaczy, że jej pomogą terapeuci czy
      >piguły - tak zostaliśmy urządzeni, aby zawsze przejmować sie losem
      >bliskich. Więc Carla będzie szukaćdla swoich ratunku - choćby
      >wiedziała, że go nie ma w świetle dotychczasowej pseudonauki o
      >uzależnieniach.
      Martwienie sie nie rozwiazuje problemow a przynosi depresje. Nie
      mozna sie martwic bo to nic nie daje. Trzeba szukac pomocy dla ludzi
      uzaleznionych ale nie martwic sie bo nie przynosi zadnej pomocy tym
      ktorzy ja potrzebuja. Piszesz o pasedopnauce o uzaleznieniach. Czy
      potrafisz zaproponowac cos lepszego co mogloby pomoc Carlabruni czy
      tylko krytykujesz bo jestes negatywna.
      Serdeczne pozdrowienia.
      • zasnac_juz Re: ok. wywalam wszystko z siebie 26.08.07, 09:17
        > Przygnebienie i smutek a co za tym idzie depresja bo z tego bierze
        > sie depresja nie jest naturalnym stanem rzeczy!!!!
        > To prawda ze ludzie z depresja patrza w taki sposob, akceptuja
        > depresje jako cos normalnego. Wlasnie na tym polega depresja,
        > przynosi akceptacje nienormalnego stanu jako normalny.


        naturalnym stanem rzeczy jest zalozyc maske klauna jak mask i byc wesolym
        permanentnie. matka umrze, 100 pompek na trumnie i hulaj dusza.
        • zasnac_juz Re: ok. wywalam wszystko z siebie 26.08.07, 09:29
          > To prawda ze ludzie z depresja patrza w taki sposob, akceptuja
          > > depresje jako cos normalnego. Wlasnie na tym polega depresja,
          > > przynosi akceptacje nienormalnego stanu jako normalny.

          mask - czlowiek ktory nie krytykuje, bo krytyka wyrasta z depresji.
          • carlabruni to wam teraz cos opisze;) 26.08.07, 12:37
            wiem, ze zaraz moge byc zganiona tu za to co napisze ale to jest w
            jakims sensie moj sukces. moja radosc.chce tez uswiadomic , ze mimo
            nerwicy, depresji mozna zyc tez w miare normalnie. wczoraj zabralam
            Swoich znajomych na mala przejazdzke. pojechalismy do miasta, ktore
            jest oddalone od S o kilkanascie kilometrow na dyskoteke. bylam ja,
            moj facet jego kuzyn i moje dwie przyjaciolki. mimo wszystko mozna
            zyc normalnie;). pozdrawiam serdecznie.
    • carlabruni Re: ok. wywalam wszystko z siebie 01.09.07, 14:33
      rozumie, ze to nie jest wesole forum, ale na odrobine weselszy post
      tez chyba mozna odpisac, no nie;)?
      • insana a gdzie pozdrowienia? 01.09.07, 18:40
        spryciara, podbija swoj wątek i jeszcze wciąga w to innych
        i kto tu jest supermanipulantem ;)
        • carlabruni Re: a gdzie pozdrowienia? 04.09.07, 21:21
          insana napisała:

          > spryciara, podbija swoj wątek i jeszcze wciąga w to innych
          > i kto tu jest supermanipulantem ;)
          >
          w takim razie insana specjalne sereczne pozdrowienia dla Ciebie;).
    • mskaiq Re: ok. wywalam wszystko z siebie 02.09.07, 01:04
      Crlabruni napisala
      >wiem, ze zaraz moge byc zganiona tu za to co napisze ale to jest w
      >jakims sensie moj sukces. moja radosc.chce tez uswiadomic , ze mimo
      >nerwicy, depresji mozna zyc tez w miare normalnie. wczoraj zabralam
      >Swoich znajomych na mala przejazdzke. pojechalismy do miasta, ktore
      >jest oddalone od S o kilkanascie kilometrow na dyskoteke. bylam ja,
      >moj facet jego kuzyn i moje dwie przyjaciolki. mimo wszystko mozna
      >zyc normalnie;). pozdrawiam serdecznie.

      Kiedy czlowiek ma dobry nastroj wtedy nie ma depresji, wszystko ma
      sens i wszystko cieszy.
      Kiedy pojawia sie negatywny nastroj wtedy pojawiaja sie epizody
      depresyjme. Zly nastroj czesto zmieniaja problemy zewnetrzne, ma
      przyklad problemy z Bratem czy Ojcem. Trzeba nauczyc sie aby takie
      problemy nie zmienialy naszego nastroju bo wtedy wraca depresja.
      Zamartwianie sie nie rozwiazuje problemu a przynosi wiele
      negatywnych uczuc, problem mozna rozwiazac tylko przez racjonalne
      dzialanie.
      Jesli chodzi o nerwice to kiedy przestaniesz sie bac odczuc
      somatycznych to nerwica zniknie. Ludzie z nerwica zwykle wierza ze
      odczucia somatyczne moga spowodowac powazne nastepstwa. Tak nie
      jest, jesli uwierzysz w to wtedy przestaniesz sie bac odczuc
      somatycznych i wtedy znika nerwica.
      Serdeczne pozdrowienia.


      • carlabruni Re: ok. wywalam wszystko z siebie 04.09.07, 21:28
        > pewnie w jakims sensie masz racje masq. pozdrawiam serdedcznie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka