Dodaj do ulubionych

Nieustanny lęk

31.08.07, 01:45
2 miesiące temu zostałam napadnięta.W biały dzień, nikogo dookoła
kto by udzielił mi pomocy. Do tej pory nie wiem jakim cudem zdołałam
się wyrwać temu chłopakowi, szarpałam się z nim dobre 20 minut, na
szczęście nie doszło do najgorszego, czyli gwałtu. Sprawca został
złapany - powinnam spać spokojnie...Niestety...Po tym zdarzeniu
rzuciłam wszystko, wróciłam do kraju (sytuacja miała miejsce za
granicą), do rodzinnego domu, myślałam, że odnajdę tu spokój...Jest
coraz gorzej. Wariuję. W nocy boję się spać, czatuję, na wypadek
gdyby ktoś chciał się włamać do domu. Na ulicy oglądam się sto razy
za siebie, obserwuję każdego podejrzanego (według mnie) mężczyznę,
czy to w autobusie, czy w sklepie, kinie, gdziekolwiek, próbuję
odgadnąć który z nich jest potencjalnym napastnikiem. Wariuję, nie
daję sobie sama rady ze sobą, przestaję powoli wychodzić z domu,
zamykam się w sobie. Wiem, że sama sobie buduję klatkę, sama
wpakowuję do więzienia moich własnych lęków. Jak mam zmienić sposób
myslenia, przestać bać się, że za rogiem czai się coś strasznego i
stłumić w sobie przeczucie, że przydarzy mi się najgorsze? Jak
odzyskać życie, to z przed napadu??


Obserwuj wątek
    • mskaiq Re: Nieustanny lęk 31.08.07, 05:04
      Nie mozesz myslec caly czas o rtym co sie wydarzylo. Mysli
      przychodza same, kreuje je podwiadomosc. Musisz te mysli zatrzymac.
      Kiedy pojawia sie mysl, musisz zajac sie czymkolwiek, wtedy myslisz
      o tym co robisz, nie myslisz o tym wydarzeniu. Trudniej jest kiedy
      jestes na ulicy bo pojawia sie jeszcze strach.
      Sila strachu zalezy od Twojej emocjonalnosci. Musisz zmiejszyc Swoja
      emocjonalnosc, bez tego nie poradzisz Sobie ze strachem i myslami
      zwiazanymi z nim.
      Zeby zmiejszyc emocjonalnosc musisz cwiczyc fizycznie, zacznij
      biegac, mozesz rowniez cwiczyc na silowni albo w domu. Im wiecej
      cwiczysz tym bardziej zmiejszasz sile strachu.
      Kiedy bedziesz na ulicy nie mozesz myslec o tym co sie stalo, nie
      mozesz ukladac rowniez scenariuszy ze ktos chce Cie zaatakowc.
      To wymaga dyscypliny, jesli uda Ci sie to przeprowadzic wtedy powoli
      ten strach bedzie zanikal i pozbedziesz sie tego.
      Serdeczne pozdrowienia.
      • demole Re: Nieustanny lęk 31.08.07, 11:03
        niwea widac twój krem zadziałał, bo odkąd wpadłem na pomysł złamania systemu,to
        samego zaczęło mnie łamać, czuje tłusty smak zemsty na całym sobie,to jakies
        nadnaturalne uczucie,na dodatek senność,a w zupce przyniesionej przez mamusie
        chętną do pomocy była zyprexa

        --
        antykoncepcja to dążenie do sexu po trupach
      • lucyna_n Re: Nieustanny lęk 31.08.07, 11:06
        Mask, daj dziewczynie spokój, bo zamiast się leczyć będzie myślala że
        może kontrolować swoją podświadomość i jeszcze sobie krzywdę zrobi.
    • lucyna_n Re: Nieustanny lęk 31.08.07, 11:05
      Myślę że powinnaś koniecznie pójść z tym lękiem do psychiatry, albo
      chociaż psychologa. Jeżeli zamiast z czasem maleć lęk się nasila to
      sam raczej nie minie.
      • demole Re: Nieustanny lęk 31.08.07, 14:36
        siwa wycieła wczorajszy wątek z tytułem "okropne" mówiący o zemście i czytaniu
        ukrytych wątków,..żadnych nieprzyzwoitych treści tam raczej nie było...troche
        narzekania i szczypta agresji, i kilka rzeczowych odpowiedzi,

        dlatego pisze w tym miejscu,bo wątku nie ma

        państwo sie dobraliście do mojej nirwany, czy transcendencji,..niewazne jak to
        nazwiecie

        dlatego wcale nie zemsta jest motywem działania

        jesli ktos zagracił kościół, albo czymś blokuje drogę dojścia,
        to ja mam prawo nawet zniszczyć całą świątynie ,żeby sobie tę komunię świętą przyjąć

        i do tego będę dążył,
        nieważne czyja po drodze mi stoi świątynia
        • demole kto nie jest przeciwko nam,ten jest z nami 31.08.07, 14:48
          najpierw trzeba spełnić jakies warunki...
    • benzostan Re: Nieustanny lęk 31.08.07, 14:58
      mialem tak przez poltora roku, bez kilku browarow nie moglem przejsc przez
      miasto. powiedzialbym ze pomoze benzo, obsesyjne mysli o zagrozeniu przeszly jak
      reka odjal...... ale ty kobieta jestes i sie uzaleznisz, wiec nie
      mowie........powiedzialbym tez ze wydobyc agresje stlumiona jest dobrze,
      skierowana przeciwko sobie rzutowana jest na swiat i czyni go agresywnym, ale
      moze to nie to...
    • czekolada_z_orzechami Re: Nieustanny lęk 31.08.07, 15:11
      Ja tak miałam w depresji. Szłam ciemną ulica i oglądałam się co chwilę bo bałam się, ze mnie napadną. Jak zaczęłam brać leki to pewność siebie się zwiekszyła, byłam gotowa zwyzywać dresów pod blokiem. Teraz się ustabilizowałam.Czasmai nosze ze soba nóz kuchenny. Powaznie.
      • czekolada_z_orzechami Re: Nieustanny lęk 31.08.07, 15:13
        kiedyś jadąc windą z obcym osobnikiem sięgnęłam mimochodem do tylnej kieszeni spodni i odkryłam, ze mam tam nóż obiadowy. Skąd się wziął? nie wiem.
        • demole Re: Nieustanny lęk 31.08.07, 15:15
          należy zastosowac jakis rodzaj leku, który
          blokuje automatycznie każdą rzecz ktora jest w centrum uwagi

          bardzo pożyteczne,nawet dodaje smiałości
          ale niestety we wszystkim co robisz patrz końca
          • czekolada_z_orzechami Re: Nieustanny lęk 31.08.07, 15:16
            Podobno wśród heroinistów panuje powiedzenie, że jutra dla nich nie ma. Dla depresantów też chyba nie.
            • demole Re: Nieustanny lęk 31.08.07, 15:19
              niee, to tacy faceci w czerni z foilmu,ukradli złoto i przerobili na rolki od
              silnika,kiedy ich policja zatrzymała to wieżli silnik do naprawy,...tylko rolki
              były złote,

              nbastępny odcinek będzie "o kamieniarzach,którzy ukradli bombę "
              • demole Re: Nieustanny lęk 31.08.07, 15:20
                najgorsze ze te orzechy, to chyba nie całkiem orzechy , nie ?
                • czekolada_z_orzechami Re: Nieustanny lęk 31.08.07, 15:26
                  te orzechy to jakieś depresje.
    • mskaiq Re: Nieustanny lęk 01.09.07, 06:02
      Lucyna_n mapisala
      >Mask, daj dziewczynie spokój, bo zamiast się leczyć będzie myślala
      >że może kontrolować
      A jak sie leczy lek Lucynko? Czy udalo Ci sie wyleczyc ze Swoich
      lekow?
      Pozbylem sie moich lekow, pisze jak to mozna zrobic.
      Serdeczne pozdrowienia.
      • iso1 Re: Nieustanny lęk 01.09.07, 07:47
        mskaiq wszyscy wiedzą że masz dobre chęci ale one nie wystarczą.
        Są LĘKI i lęki.
        Lucyna ma rację. Dziewczyna powinna iść do lekarza.
        • demole Re: Nieustanny lęk 01.09.07, 08:37
          a ja mam taki fajny filmik z kopenhagi na pamiatke,
          norrebre i Rosyjskich Nacjonalistów, rozwalających i palących wszystko co
          wejdzie im w drogę

          no ale przecież swojej matki polki kato-feministki nie zabije, prawda ?
          • demole Re: Nieustanny lęk 01.09.07, 08:57
            jeśli kat0- feministki chcą równouprawnienia,a i tak za długo te
            równouprawnienie miały,
            muszą teraz pójść do lwa przed facetami,bo bardzo długo tego unikały, a Pierwsze
            Cjhrześcijanki szły razem z facetami do lwa
      • benzostan Re: Nieustanny lęk 01.09.07, 08:58
        > A jak sie leczy lek Lucynko? Czy udalo Ci sie wyleczyc ze Swoich
        > lekow?

        to pytania czy pytania retoryczne?
        • benzostan Re: Nieustanny lęk 01.09.07, 09:08
          powstrzymywalem sie ale ku.. nie moge i rzuce obrazem. mask ty obslizgly
          zlosliwy padalcu
          • benzostan Re: Nieustanny lęk 01.09.07, 09:23
            ty hihiczaca hieno, odrazajacy padlinozerco, przyszles na wypas do tej trupiarni
      • benzostan Re: Nieustanny lęk 01.09.07, 09:04
        > Pozbylem sie moich lekow, pisze jak to mozna zrobic.

        napisales tylko osobie ktora boi sie obsesyjnie zeby sie nie bala. tobie sie
        chyba wydaje ze piszesz o robieniu.
        • demole Re: Nieustanny lęk 01.09.07, 09:09
          nieee,
          tym politykom wystarczy aresztować żony,
          • demole i zabronić wchodzenia w nowe związki, 01.09.07, 09:11
            a wcelach więziennych i wszystkich domach polityków umieścić na stałe kamere...
            • demole Re: i zabronić wchodzenia w nowe związki, 01.09.07, 09:18
              a w celach aparat eeg cały czas włączony

              może kretyński i smieszny pomysł ,ale na poziomie tego co dzieje sie w polityce
              mysle bardziej skuteczny od stanu wyjątkoweho

              Lew to nie jest,
              ale zawsze coś
              • benzostan Re: i zabronić wchodzenia w nowe związki, 01.09.07, 09:29
                wiecej kamer to jeszcze wiecej konferencji. tvn7 dalo swobodny dostep do kamer
                tym panom i juz wogole przestaly byc potrebne kompetencje polityczne, teraz
                trzeba sie szkolic na polityka w szkole aktorskiej.
                • demole Re: i zabronić wchodzenia w nowe związki, 01.09.07, 09:31
                  ponieważ tak mówisz to daruje sobie te głupie dowcipy i staram się żeby te byłe
                  Chrześcijanki Kato- feministki i nie- kato- feministki wylądowały u prawdziwego
                  Lwa,...i to bez facetów bo mają duże zaległości
                  • demole sporo facetów juz ten lew zżera,... 01.09.07, 09:33
                    więc nie ma o czym dyskutować,...
    • carlabruni Re: Nieustanny lęk 01.09.07, 14:37
      nivea24 napisała:

      > 2 miesiące temu zostałam napadnięta.W biały dzień, nikogo dookoła
      > kto by udzielił mi pomocy. Do tej pory nie wiem jakim cudem
      zdołałam
      > się wyrwać temu chłopakowi, szarpałam się z nim dobre 20 minut, na
      > szczęście nie doszło do najgorszego, czyli gwałtu. Sprawca został
      > złapany - powinnam spać spokojnie...Niestety...Po tym zdarzeniu
      > rzuciłam wszystko, wróciłam do kraju (sytuacja miała miejsce za
      > granicą), do rodzinnego domu, myślałam, że odnajdę tu
      spokój...Jest
      > coraz gorzej. Wariuję. W nocy boję się spać, czatuję, na wypadek
      > gdyby ktoś chciał się włamać do domu. Na ulicy oglądam się sto
      razy
      > za siebie, obserwuję każdego podejrzanego (według mnie) mężczyznę,
      > czy to w autobusie, czy w sklepie, kinie, gdziekolwiek, próbuję
      > odgadnąć który z nich jest potencjalnym napastnikiem. Wariuję, nie
      > daję sobie sama rady ze sobą, przestaję powoli wychodzić z domu,
      > zamykam się w sobie. Wiem, że sama sobie buduję klatkę, sama
      > wpakowuję do więzienia moich własnych lęków. Jak mam zmienić
      sposób
      > myslenia, przestać bać się, że za rogiem czai się coś strasznego i
      > stłumić w sobie przeczucie, że przydarzy mi się najgorsze? Jak
      > odzyskać życie, to z przed napadu??
      >
      > hej;). jesli sama nie dajesz rady to lepiej idz na terapie. jesli
      chcesz to idz tez do psychiatry, lale mysle, ze terapia plus byc
      moze jakis uspokajacz bedzie dla Ciebie dobra. pozdrawiam serdecznie.
      • demole Re: oj dana dana nie ma sztana 01.09.07, 14:41
        a swiat realny jest poznawalny
      • insana Re: Nieustanny lęk 01.09.07, 18:44
        Carla, Ty rozwiązujesz problemy jak krzyzówkowy wyjadacz, 200
        panoramicznych za jednym zamachem
        • carlabruni Re: Nieustanny lęk 08.09.07, 15:08
          insana napisała:

          > Carla, Ty rozwiązujesz problemy jak krzyzówkowy wyjadacz, 200
          > panoramicznych za jednym zamachem
          >
          hahaha, ale sie usmialam. jaaasne;). pozdrawiam serdedcznie;).
    • cichodajka3 Re: Nieustanny lęk 04.09.07, 08:14
      ja to silnym urazie psychicznym również odczuwałam lęki. Najpierw w sytuacjach
      podobnych które spowodowały u mnie te lęki a potem już bez powodu. Było ze mną
      coraz gorzej. Udałam się do psychiatry. Stwierdził nerwice. Przepisał seroxat i
      czułam się dobrze. Nawet lepiej niż zawsze. Teraz po miesiącu go odstawiłam i
      chyba za wcześnie bo to cholerstwo wraca. Obawiam się że i w Twoim przypadku
      psychiatra powinien być pomocny.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka