nietypowy19
08.11.07, 21:16
Witam..
Mam 19 lat.. jestem uczniem III kl. L.O w tym roku matura.. od
zawsze tzn od podstawówki czacząłem chodzić na wagary.. kiedyś było
to raz na semestr..ale od dłuższego czasu jest to po 300h w
miesiącu.. tak przebrnałem przez liceum ..nauczyciele straszyli etc.
ale dzięki mojej jak to uzasadnili 'kulturze osobisctej i
zachowaniu' dadzą mi szanse.Tak było w pierwszej klasie.Zdałęm do
drugiej, tu jednak noga mi się powinęła, miałem egzamin komisyjny z
matmy.. nie chdoziłem.Egzamin zdałem..przyszedł czas na trzecią
klasę..Wrzesien jak cię mogę, starałem się chodzić - chwalili
mnie.Jednak coś się stało, przypomniała sobie o mnie moja
EX..spotkaliśmy się, miało być pieknie - nie było.Cały czas o niej
myślę, nie mogę sobie poradzić z niczym.Moje dni to jedna wielka
pustka,monotonia, nic mnie nie cieszy.. Wraz z
kłopotami 'sercowaymi' powróciły wagary.Już ze 2 tyg. w szkole nie
byłem, a za ciekawie z ocenami nie jest..a do tego jeszcze ta
matura.Nie wiem co mam robić :( potrzebuje bodźca który by mnie
zmobilizował, a nic takiego nie mam :( wszystko odkładam, mówię '
będzie jak ma być co mnie to obchodzi..' bądź 'zawsze się udawało,
to i teraz się uda'..Boje się że nie tym razem.. Pomóżcie prosze :(